Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 2840
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wielki plac z dawnym klimatem

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 23 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 23 lipca 2006, 18:08
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Kanclerz Adolf Hitler, a później prezydent Bolesław Bierut patronowali placowi, który niemal do końca wieku XIX spełniał rolę miejskiego targowiska. Z czasem stał się jednym z ważniejszych miejsc śródmieścia Hirschbergu. Skrzypiały tam na zakręcie tramwaje. O bruk stukały podkowy koni ciągnących dorożki i furmanki. Powstawały imponujące kamienice, a w nich – sklepy, banki, hotele i restauracje. Dziś to plac Niepodległości. Ten sam, ale nie taki sam.

Warmbrunnerplatz, Plac Cieplicki – tak nazywało się to miejsce od 1920 roku. Wcześniej był to Marktplatz (Rynek), a jeszcze wcześniej, przed 1870 rokiem Vor dem Langassen Thore (plac przed bramą ulicy Długiej).
Usytuowany strategicznie: tuż przed wjazdem do ścisłego centrum Hirschbergu, obok jeleniogórskich plantów (Promenade – dziś Bankowa) stanowił urbanistyczną wizytówkę miasta: przejście od przedmieścia do jeleniogórskiej wielkomiejskości.

<b> Atrakcyjny przystanek </b>
Nierozłącznie z tym placem kojarzą się tramwaje. Pierwsze torowisko powstało w 1897 roku. Jeździły nim początkowo pojazdy napędzane gazem.
9 lutego 1900 roku ruszają pierwsze tramwaje elektryczne. Na Warmbrunnerplatz mają mijanki. Tu także rozwidla się tramwajowa linia. Od 1914 roku wagony z centrum do Cieplic zmierzają przez Langstrasse (Długa), a te w kierunku jeleniogórskiego dworca – jeżdżą Promenadą, w cieniu w większości nieistniejących już dziś drzew.

Pasażerowie oczekujący na tramwaj do Warmbrunn mogą usiąść na ławkach w zabudowanym przystanku. Kupić gazetę, choćby Hirschberger Tageblatt, dziennik jeleniogórski wydawany w okolicznej drukarni i zupełnie niezależny od obcych wpływów. W estetycznym kiosku urządzono także punkt informacji turystycznej.

Kto chciał się dowiedzieć, jaka jest temperatura powietrza i ciśnienie atmosferyczne, przechodził na drugą stronę i zaglądał do budki meteorologicznej. Był tam nie tylko termometr, barometr i hygrometr (mierzący wilgotność powietrza), ale i prognoza pogody na dzień następny.
Pisząc za Ivo Łaborewiczem, budkę meteo postawiło i dbało o nią Riesengebirgsverein (Towarzystwo Karkonoskie), to samo, które było inicjatorem powstania dzisiejszego Muzeum Karkonoskiego.

Zniecierpliwieni oczekiwaniem na tramwaj mogli także się posilić.
Mieli mniej więcej 25 minut, bo z taką częstotliwością średnio na przystanek zajeżdżały tramwaje.
Jadali nie w wykwintnym lokalu, ale w Centrali Automatów, urządzonej w przybudówce pobliskiego domu towarowego. Był to pierwowzrór dzisiejszych fastfoodów. Tyle, że w przybytku była samoobsługa. Konsument wrzucał odpowiednie monety do automatu po wybraniu potrawy, a maszyna grzecznie jedzenie wydawała. W jadłospisie były głównie kanapki, choć nie brakowało dań ciepłych i zimnych. Oczywiście były też napoje: głównie piwo, wino i likiery. Nielubiący alkoholi mieli do wyboru zimną lemoniadę, gorącą kawę lub czekoladę.

<b> Pruska rezydencja
i stylowe wille </b>
Na pewno pasażerom Hirschberger Tahlbahn (Tramwajów Jeleniogórskich) nie nudziło się na przystanku przy placu Cieplickim.

Mogli podziwiać jeden z największych budynków w ówczesnej Jeleniej Górze wzniesiony w XIX wieku na północnej ścianie placu. Preussischer Hof, po polsku Pruski Dwór.
Wielka sala jadalna na parterze, dobra kuchnia w piwnicach, imponujący salon i czytelnia, wysokie pokoje z widokiem na jeleniogórskie przedmieścia i Karkonosze – tak w telegraficznym skrócie można przedstawić zalety urządzonego tam hotelu.
Przed 1945 rokiem miały w tym budynku siedziby różne instytucje, choćby lokalny zarząd Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP) oraz jedno z biur podróży.

Po prawej stronie oczekujący na tramwaj widzieli stylową, secesyjną willę wzniesioną w 1883 roku przez chirurga i położnika, doktora Fedora Rimanna. Fundator zapewne nie domyślał się nawet, że w przyszłości budynek ten stanie się siedzibą rozmaitych banków. Tak jest do dziś.

Z przystanku widać także imponującą elewację z klinkierowej cegły narożnej kamienicy, postawionej na placu Cieplickim i przy ulicy Długiej. To kolejny przybytek dla smakoszy, których – sądząc po ilości lokali gastronomicznych w Hirschbergu – na pewno nie brakowało. Była to Restauracja i Kawiarnia Centralna (Café-Restaurant Central) prowadzona przez – jak można wyczytać z szyldu uwiecznionego na dawnej pocztówce – Karla Ludera.
Atutem lokalu był letni ogródek na werandzie, na której w latach 30-tych ubiegłego wieku zagospodarowano dach, stawiając na nim gastronomiczny taras z osobnym wejściem od strony restauracji.

<b> Od Adolfa H.
przez Bolesława B. do niepodległości </b>
Na początku wieku konsumentom na pewno nie przeszkadzały hałasujące samochody i wyziewy spalin. A to za sprawą rozwoju cywilizacji zaczęło być problemem już w latach 20-tych minionego stulecia.
Wówczas część chodników zostaje zagospodarowana na parkingi dla ówczesnych limuzyn. W zgrzyt tramwajowych kół wgrywa się warkot dawnych opli i mercedesów.
Choć do gigantycznych korków, które w XXI wieku są zmorą dla kierowców w tym miejscu, wiele brakuje, Warbrunnerplatz staje się powoli strategicznym skrzyżowaniem dla ruchu samochodowego.

W 1933 roku rajcy miejscy patronem placu ogłaszają Adolfa Hitlera, który po przegranej przez Niemców wojnie, 27 lipca 1945 roku ustępuje miejsca prezydentowi Bolesławowi Bierutowi.
I to właśnie z Bierutem, komunistą i moskiewskim agentem, kojarzy się to miejsce do dziś, zakodowane nazwą w mentalności wielu, zwłaszcza starszych jeleniogórzan. Plac ten owo miano nosił do 9 lutego 1989 roku, kiedy to został ogłoszony placem Niepodległości.

Po przejęciu Jeleniej Góry przez Polaków trochę się w tym miejscu zmieniło. W domu towarowym i przyległej zautomatyzowanej restauracji urządzono lokale zwane z początku Grotą, a później – Stylową. Ta ostatnia znana była nie tylko z kiepskiej kuchni żywienia zbiorowego, ale i z potańcówek – modnie zwanych z angielska dancingami.
Można było tam także oberwać, za przeproszeniem, w mordę. Bijatyk po pijackich libacjach tam nie brakowało. W latach PRL budynek należał do spółdzielni „Społem”. Wieńczył go neon z hasłem „Przezorny zawsze ubezpieczony” oraz świecąca reklama Totalizatora Sportowego.

W epoce postpeerelowskiej przez jakiś czas była tam marna dyskoteka z kiepskim piwem, salon gier automatycznych, a później – różne sklepy i salony telefonii komórkowej. Biurowe pomieszczenia na piętrach, niegdyś zajmowane przez „Społem”, a przed 1945 rokiem służące za mieszkania, bodaj do dziś są puste.
Ciekawe, czy przewidziała to wróżka i jasnowidzka, astrolog panna Walter.
Jak podaje Ivo Łaborewicz, to właśnie ona zajmowała jedno z mieszkań na piętrze tej kamienicy i reklamowała tam swoje usługi.

<b> Pierwszy Maja
przed Pruskim Dworem </b>
Zupełnie zmienił swoje przeznaczenie dawny Pruski Dwór. Co prawda do 1950 roku działała tam kawiarnia Popularna, ale lokal zlikwidowano. Nie wróciły w to miejsce ani hotel, ani restauracja, choć przez krótki czas mieściło się tam schronisko turystyczne.
Kamienica stała się biurowcem: siedzibą Biura Podróży Orbis, Młodzieżowego Biura Podróży Juventur, a po likwidacji tego ostatniego – zaczęła podupadać. Na przełomie XX i XXI wieku swoje biura urządziła tam Solidarność Rolników Indywidualnych z Marianem Zagórnym na czele. Krótko w budynku rezydowała Unia Polityki Realnej.

Ostatnio kamienica trafiła w prywatne ręce. Właściciel budynek wyremontował, ale nie zadbał o zachowanie szczegółów i dekoracji architektonicznych, o czym naocznie można się przekonać porównując stare zdjęcia do dzisiejszego obrazu.

Przez plac Bieruta defilowały także pochody pierwszomajowe, a trybuna dla władz była montowana właśnie przy dawnym Pruskim Dworze, w miejscu, gdzie niegdyś był ozdobny ganek opleciony dziką winoroślą, w której cieniu odpoczywali hotelowi goście.

Manifestujący widzieli dużą reklamę Miejskiego Zakładu Budownictwa Mieszkaniowego, który zapewniał o solidności swoich usług, choć nie były one do końca solidne.
Niemal naprzeciwko stał pomnikowy żołnierz radziecki, nazwany przyjaźnie Iwanem, z anonimową dziewczynką, wręczającą mu bukiet kwiatów.

<b> Ważny plac bez klimatu </b>
28 kwietnia 1969 roku przejeżdża tam ostatni tramwaj, piątka, w kierunku Cieplic Śląskich Zdroju. W 1952 roku nieco unowocześniono mijanki w tym miejscu, ale nie przeszkodziło to w likwidacji popularnego środka transportu, który przez dziesięciolecia wpisał się w pejzaż tego miejsca.
Zniknął też kiosk z przystankiem i wiatą, po budce meteorologicznej nie ma ani śladu.

W latach 70-tych, ze względu na rosnący ruch uliczny w tym miejscu, plac przebudowano i nieco zmieniono organizację ruchu.
Pod siekierę drwali poszły też drzewa z okolicznych plant (Promenady, alei 15 Grudnia – dziś Bankowej), która została poszerzona.

Swój charakter zachował sklep kolonialny Schwarzera, który po 1945 roku został przemianowany na delikatesy, a w latach 60-tych wieku ubiegłego powstał tam jeden z pierwszych samoobsługowych sklepów spożywczych w stolicy Karkonoszy.
Dziś plac Niepodległości stracił klimat. Dla kierowców i pieszych to miejsce udręki: nieustanne korki, wzmożony ruch, samochody, które blokują chodniki. Można odnieść wrażenie, że wszyscy chcą stamtąd jak najszybciej uciec, zamiast pozostać i docenić piękno okolicznej architektury. Ale skoro nie ma już przystanku z kioskiem, tramwajów, spokoju oraz ulicznego zegara, który odmierzał czas – to zapewne mają rację.

<i> Literatura: Janc Zbigniew, Łaborewicz Ivo, Jelenia Góra na dawnych widokówkach – Historia obrazem pisana, Filatelistyka kolekcjonerstwo „U Benia”, 2006 </i>

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~Patol 23-07-2006 13:26
Prosze adres e mail do redakcji bo mam inne fotki pl. Bieruta z okresu komuny ;-)
~do Patola 23-07-2006 13:47
pessoa@poczta.onet.pl - z góry dziękujemy - Redakcja
~JM 23-07-2006 15:51
skad ci zapaśnicy na przedostatniej fotografii maszerują ze zdjęcia wynika iz najprawdopobniej z siedziby MDK przy M.C.Skłodowskiej bo przeciez wtedy chodziło się albo z Placu na ul.Świerczewskiego (obecny hotel), spod szkół lub ze stadionu
~rycho 24-07-2006 10:34
Widać,że jesteś młody i nie wiesz że również chodziło sie z tamtej strony.Mam zdjecia z takich pochodów.Pozdrawiam.
~JM 24-07-2006 13:24
Jeśli jesteś taki madry i taki stary to wyjaśnij mi skąd właśnie się z tamtąd chodziło ja mieszkam ponad 50 lat w Jeleniej i jakoś innego miejsca jak MDK nie moge skojarzyć jeśli chodzi o zapaśników
~do Czytelników 24-07-2006 15:24
Szkolne pochody pierwszomajowe ruszały często z boiska przy "trzynastce", ale to w latach 70-tych. Wcześniej właśnie spod MDK. Za...lizowałem to zdjęcie - i mam wątpliwości: czy to na pewno pochód na 1 Maja? Za: flagi na budynkach, szturmówki i cała oprawa. Przeciw: mało ludzi na chodnikach (z reguły pochodom przyglądały się tłumy). W tle, na ulicy Wolności, widać tramwaj, a ich ruch wstrzymywano na czas manifestacji. Może to tylko jakiś okolicznościowy przemarsz, np 22 lipca - kiedy wisiały flagi, ale nie było pochodów? Może Czytelnicy pomogą w rozwikłaniu tej mini zagadaki ;-) TEJO
~rak71 24-07-2006 20:59
@Tejo uwielbiam Twoje artykuły! więcej,więcej,więcej!!!!! @Tejo- The Best!!!!
~Patol 24-07-2006 21:08
Jak dobrze popatrzec to jest pochód z zawodów w Zapasach w stylu wolnym i klasycznym. Pewnie ida sami zapasnicy i zapasniczki.
~jelonek 24-07-2006 21:13
panie Tejo, ja to bym przez skromność takich postów o sobie nie publikował, ps. to trochę jak w tym dowcipie co to przychodzi baba do lekarza i mówi: -Proszę coś na chciwość, tylko dużo! dużo!! dużo!!! pozdro
~sarenka 24-07-2006 21:19
pozdrawiam Cie Jelonku...
~do Czytelników 24-07-2006 21:20
do Rak71 dziękuję za uznanie, miło mi, panie Jelonek, też dziękuję za uwagę i fajny dowcip. Czy on jest stosowny do tego artykułu - pozostawiam do oceny Czytelników. TEJO
~jelonek 24-07-2006 21:26
to nie chodziło o "stosowność do artykułu" ale raczej o parafrazę słów: "więcej, więcej, więcej"; a oceny czytelników wolałbym na sobie nie wypróbowywać, bo jeszcze ktoś mi napisze że jestem: " the best" i będę miał za swoje, pozdro
~sarenka 24-07-2006 21:37
fajnie piszesz jelonku...:-)
~do pana Jelonka 24-07-2006 21:51
No cóż, panie Jelonek, ja uważam, że jest pan the best! - a może ma pan jakieś wspomnienia i uwagi związane z placem Niepodległości i historią Jeleniej Góry? - pozdrawiam TEJO
~jelonek 24-07-2006 22:33
no i diograłem się; a co do wspomnień z placem Niepodległości związanych to ...pamiętam jak wsiedliśmy z mamą w 1897 roku do pierwszego tramwaju, :)...to żart oczywiście, nie będę wnosił drzewa do lasu panie Tejo, wszak od pisania tutaj jest Pan, a od czytania i uwag -ja i niech tak pozostanie, pozdro
~Maura 25-07-2006 15:02
E, tam, jelonek. Ja pamietam jak wsiadałam z dziadkiem do ostatniego tramwaju 28 kwietnia 1969 i to NIE jest żart.W tym dniu można było jeżdzić za darmo i przez prawie cały dzień jeżdziliśmy "od końca do końca." Dziadkowi bardzo zależało, żebym zapamietała tramwaje i jak widać udało mu się.
~JM 25-07-2006 19:25
Jak dokładnie się przyjrzeć tej fotce z tymi zapaśnikami to widac iż jest to najprawdopobniej prezentacja zawodników biorących udział w IV ogólnopolskiej (tu nie jestem pewien) spartakiadzie w zapasach w stylu klasycznym taki widnieje napis na transparencie niesionym przez dwóch sportowców
~dreist 25-07-2006 20:56
Jak zapaśnicy- to zaraz kojarzą mi się z niezwykle barwną postacia speca od zapasów Pana Jaszczuka.Z pochodzenia Lwowiak,trener zapaśników,szachista ,był (także moim) nauczycielem wf w chemiczniaku.Jesli chodzi o zapasy,to ongiś Jelenia Góra była matecznikiem tej dyscypliny sportu.Przewinęło się wiele znaczących nazwisk dla tej dyscypliny. Bardzo ciekawym elementem wystroju placu była tzw : Wettersaeule. W 19 wieku ustawiano takie,słupy metereologiczne czy stacje pogodowe w wielu miastach Europy. Do dzis zachowały się nieliczne. Ja pamietam taką przy wejsciu do parku w Cieplicach. A obecnie można podziwiać taką, na chodzie, w parku w Swieradowie.
~rycho 25-07-2006 21:54
Przygladajac sie to stwierdzam ze jest to IV-spartakiada ogolnopolska zapasnikow w stylu klasycznym.To nie jest pochod.
~Zagloba 26-07-2006 0:07
Mieszkalem na Placu Bieruta przez 17 lat mojego zycia i na 2 zdjeciach nawet widac moje okna jest to nas okno nad "SAMem" wiec widzialem troszke pochodow 1 Majowych i nigdy nie pamietam zeby szly z tej strony ale zdjecia jeszcze nie a...lizowalem a jezeli jezdzily wtedy jeszcze tramwaje to znaczy ze musi byc to pomiedzy 60 a 68 rokiem a mam dzisiaj 45 lat.:-)Lza sie w oku kreci ....
~dziadek jelonka 27-07-2006 22:49
do Maury: pamiętam ten dzień -28 kwietnia 1969 roku, byłem wtedy motorniczym w tym tramwaju, pamiętam jak wsiadłaś chyba do ostatniego wagonu z takim starszym panem, może dziadkiem i jeździliście chyba cały dzień; tego dnia za darmo było....ech stare, dobre czasy
~rycho 29-07-2006 14:06
nie skorzystalem z tej szansy bo bylem wtedy w wojsku,w Lesznie.Załuję.
~vlodek1@yahoo.com 23-08-2006 18:45
prosze o informacje n/t polaczenia z lotniskiem w Pradze(autobus, PKP) Z gory dziekuje, Wlodek
~info@8business.cz 23-08-2006 22:21
Ciekawy artykuł - tylko to zdjęcie a właściwie opis do niego. Tramwaj jest jak widać wąskotorowy, czyli nie może to być tramwaj gazowy. Poza tym w okresie istnienia tramwajów gazowych nie istniał skręt w kierunku Promenade (Bankowa). Zajezdnia mieściła się wówczas na Obrońców Pokoju (Hospitalstr.). Ponadto widać jak sieć napowoetrzną tak rozety podtrzymujące sieć napowietrzną. Zdjęcie jest z początku istnienia tramwajów elektrycznych.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group