• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 17:52
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 6972
  • Zalogowanych: 22
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Odkurzona historia z negatywów

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 25 grudnia 2010, 9:20
Aktualizacja: 9:20
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W pudle z kliszami naświetlonymi w czasach, kiedy fotografia cyfrowa była zjawiskiem z pogranicza science–fiction, znalazłem „tasiemkę” ze zdjęciami Jeleniej Góry ze świątecznego okresu początku lat 90. XX wieku. Czasy nie tak odległe: może 17, 18 lat temu. Kiedy przeglądałem dawne ujęcia, uświadomiłem sobie, jak bardzo świat przyspieszył.

Wówczas, niedługo po upadku Muru Berlińskiego i starciu z mapy Europy Niemieckiej Republiki Demokratycznej, biegałem po mieście z moją Practiką BX 20, flagowym produktem „made in DDR” z filmem Fotopan HL w środku (kupowanym na metry w sklepie Foto Optyki przy ulicy 1 Maja). Nikomu nawet nie śniło się o technologicznej rewolucji, dzięki której dziś – praktycznie z każdego miejsca dzięki przestrzeni wirtualnej – można zdjęciem „podzielić” się z innymi.

Pewnie dla wielu z Państwa (zwłaszcza tych nieco młodszych) zabrzmi to jak odkurzona historia, ale wtedy czarno-białe negatywy wywoływało się w ciemni, powiększenia wykonywało się pod powiększalnikiem, a zdjęcia „objawiały się” na papierze fotograficznym wykąpanym w trzech roztworach chemicznych. Gotowy produkt suszyło się bądź na elektrycznej suszarce, bądź – na wolnym powietrzu, jeśli papier był specjalnie foliowany. Czynność dziś niemal muzealna i rytualna wówczas była dla pasjonatów fotografii codziennością.

Pojęcie przestrzeni wirtualnej oraz ekranów, które dziś – czy to w komórkach, i-podach, laptopach i innych urządzeniach (w tym telewizorach oczywiście) – zawładnęły oglądającymi – było czymś trudno wyobrażalnym. Choć właśnie wtedy pojawiły się pierwsze, kosztujące fortunę, komputery osobiste z pamięcią, którą dziś dysponują „komórki”. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że do tego stopnia zrewolucjonizują świat.

Wtedy także „nieco” inaczej wyglądało nasze miasto. Wczoraj, w Wigilię, udałem się w te same miejsca, po których dreptałem tamtej zimy, aby wykonać zdjęcia mniej więcej z tego samego punktu. Niektóre zmiany widać od razu, inne „przykrywa” zalegający wówczas na ulicach śnieg. To jeszcze były czasu asfaltu na śródmiejskim trakcie oraz granitowych (śliskich jak diabli) płyt na placu Ratuszowym. Dziś mamy bruk wyklinany głównie przez panie na wysokich obcasach.

To był bodaj ostatni rok działania Empik-u przy ulicy Długiej (jeszcze tamtego Międzynarodowego Klubu Prasy i Książki). Biuro Wystaw Artystycznych mieściło się jeszcze przy ulicy 15 Grudnia (dziś Bankowa), a malarz Darek Miliński z Sobieszowa rodem, dla którego Pławna Dolna była wtedy przyszłością, prowadził galerię tam, gdzie dziś jest korytarz BWA.

Brama Wojanowska stała sobie przy „Mechaniku” i mało kto myślał, że za kilka lat (1998) „przywędruje” tam, skąd ją w XIX wieku zabrano – czyli pod Basztę Wojanowską. Przed kapliczką świętej Anny nie siedział żaden żebrak, choć już właśnie wtedy – o ile pamięć mnie nie myli – Romowie zaczęli do nas (nie tylko do Jeleniej Góry, ale i do całego kraju) masowo przyjeżdżać, i nawet założyli miasteczko koczowników „na skałkach” nad dworcem kolejowym. Można by tak długo te różnice wymieniać.

Przeglądanie pudła z negatywami utwierdziło mnie w przekonaniu o wadze dokumentu, zwłaszcza dokumentu fotograficznego. Fotografia choć nie kłamie – nigdy całej prawdy też nie powie. Pewnie Wy, Czytelnicy, tamten nie tak odległy pejzaż przeszłości, pamiętacie inaczej niż ja. Przez minione lata w jednych sprawach dokonał się niebywały postęp, ale w innych – niekoniecznie. Czy dziś jesteśmy sobie bardziej życzliwi i tolerancyjni niż te 17, 18 lat temu? Przez ten okres wzrosło pokolenie, które właśnie wchodzi w dorosłość. Jakie wrażenia utrwali w nim codzienność uwieczniana na tysiącach, a może i milionach zdjęć? Okaże się za kolejne 17, 18 lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~slx 25-12-2010 9:53
Szkoda że tak mało zdjęć.
~jelel 25-12-2010 9:57
bardzo fajny i przyjemny reportaż w te nudne Święta. Wtedy gdy były robione te zdjęcia to uczęszczałem do ZSZ nr 2 na 1-go Maja i zaciekle się uczyłem handlu, wtedy to juz ponoć były nowoczesne metody nauczania.Ogólnie bardzo miło wspominam te czasy, to był okres transformacji.Na trakcie jeleniogórskim otwierały sie róznego rodzaju punkty usługowe i handlowe.Powstawała nowa rasa panów-drobkiewiczów którzy potrafili wykorzystać ten okres żeby sie szybko wzbogacić.Kaseciarze niezłe pieniądze zarabiali i nawet nikt wtedy sie nie pytał o żadne licencje i oryginały bo takowych nie było:) Pamiętam jeszcze że często po trakcie chodziła grupka wyznawców Kryszny, mieli kolorowe stroje i grali na bębnach.Jeszcze taka jedna ciekawostka, otóż nowoscią były kantory.W jednym z nich popsuł sie system przeliczający waluty a sprytni uczniowie z handlówki niezłe pieniądze tam zarobili, oj była wtedy afera. Pozdrawiam
~s. 25-12-2010 9:58
Tak samo, tylko, że z Zenithem .
Piipi Jelonkowa 25-12-2010 10:44
*BIM,*BOM .. to już radosne dzwony z wieży i ten drzewka "nowe" to moja ulubiona współczesna ul.Konopnickej ! ~FAJNIE !
~ 25-12-2010 10:47
Dziękujemy Tejo. Super- jak zawsze.
Maura 25-12-2010 12:16
Ja też dziękuję- odkurzyłam przy okazji własne wspomnienia :-)
~Contessa 25-12-2010 12:43
Magia Wigilii?.Magia Jelonki.Wczorajsze życzenia o dziejach naszego miasta,spełniły się.Dziękuję Ci Tejo.
~ZABOBRZANIN 25-12-2010 13:46
Fajnie że tak można porównać fotki, ale tez widac jak ten czas w Jeleniej sie zatrzymał. Poprostu porażka...
~ 25-12-2010 14:46
No, juz już. Nie marudzić przy świętach!
~ 25-12-2010 14:52
Kiedyś było lepiej odśnieżone...
~ZbS 25-12-2010 16:04
nie prawda. Lepiej posolone ;)
~Norbert 25-12-2010 16:28
Konrad skoro już mowa o kliszach i innych cudeńkach o których piszesz. Masz może zdjęcia przepięknego skądinąd sklepu fotograficznego,zabawkowego przy ul.Konopnickiej? To były czasy kiedy każdy sklep miał swoją duszę, pachniał inaczej nie to co ówczesne bez duszne supermarkety.Warto by było opublikować zdjęcia i pokazać jak wyglądała kiedyś jelonka.
~silvester 25-12-2010 20:47
Pamietam jeszcze te czasy ,kiedy brama ta stala przed wejsciem do Zespolu Szkol Zawodowych Nr 3.Codziennie w latach 1975-1980 uczeszalem do Technikum Mechanicznego . Szkola owa stoi tam do dzis ,nieco w innej zmienionej formie. Nigdy by mi do glowy nie przyszlo ,ze te dwa filary polaczone w jedna calosc maja calkiem inne miejsce przeznaczenia.Byly to czasy ,kiedy o histori miasta niewiele sie mowilo . Poprawnosc polityczna na owe czasy zakazywala pewne sprawy zatuszowac,albo calkiem ja przemilczec.
~Spiity Gonz. 25-12-2010 21:06
Kiedyś był tam "Delfin" , potem "Karaś". I komu to przeszkadzało? I gdzie tu tera walnąć setę pod rybkę?
~mi 25-12-2010 22:27
świetny reportaż, klasa !!! dzięki wielkie :) ~mademoiselle isabelle
Piipi Jelonkowa 25-12-2010 22:36
..do -[ ~Spity Gon.] *Hi * シ.. przekazuje wirtualnego drinka \__/
~vito 25-12-2010 23:36
Stary wózek dziecięcy (zdjęcie nr 4),przerobiony na środek transportu,służący do przewożenia takich towarów jak złom i makulatura ale także jak tutaj, gałązki świrkowe na śwteczne stroiki,pozwalający wielu ludziom w naszej ojczyźnie nie umrzec z głodu, to także symbol nowych czasów.
~Jork. 26-12-2010 6:15
Ja także biegałem z Praktiką. :-) Od dawna "zabieram się" za to moje negatywowe archiwum. Tylko ciągle ten brak czasu. Ale może teraz -zdopingowany tym co zobaczyłem i przeczytałem?? Wspomnę jeszcze tylko o wywoływaniu negatywów na papieroska. Znacie???? Pozdrawiam Świątecznie Wszystkich "latających" ;-) z aparatami fot.
~świadek 26-12-2010 12:21
Nie to, abym się czepiał, ale zastanawiam, się co mogło być tym trzecim roztworem ? Najpierw naświetlało się papier po tym wrzucało się go do wywoływacza, później do utrwalacza, a później się go płukało w wodzie. No cóż, może wodę też można nazwać roztworem ? Swój powiększalnik marki Krokus, maskownicę, suszarkę i koreks do wywoływania błon filmowych przekazałem do Szkoły Rzemiosł Artystycznych. Pani która to zabierała ode mnie, była zadowolona, ale chyba już nawet i tam nie bawią się w tego typu fotografię. Komu chciałoby się siedzieć godzinami w ciemni ? Aparat Zenit 12XP zostawiłem sobie na pamiątkę.
~Iza 26-12-2010 19:09
Nostalgia.....dzieki, i prosze o jeszcze...
~ 27-12-2010 0:23
Tu już umarł nawet cień, martwy obraz spokorniały za szkłem apratu pana Tejo.
~ 27-12-2010 20:43
DOLNOŚLĄZAK. A co mieściło się w tym budynku po prawej stronie pomiędzy Bramą Wojanowską a Restauracją "Karaś"?
diablica 28-12-2010 12:23
wspomnienia... bezcenne... prosimy o więcej! :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group