Świeradów-Zdrój: To były sekundy, które zadecydowały o życiu psa
Wtorek, 5 maja 2026, 16:10 Aktualizacja: 16:14 Autor: MDvR
Fot. Dziki Patrol
Ta historia mogła zakończyć się tragicznie. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji i ogromnemu zaangażowaniu ludzi o wielkich sercach, finał okazał się być szczęśliwy.
- W minioną niedzielę, 3 maja dyżurna Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, kom. Iwona Miras odebrała nietypowe zgłoszenie. Dotyczyło ono psa, który został ukąszony przez żmiję podczas spaceru na górskim szlaku w rejonie Świeradowa-Zdroju. Choć tego typu interwencje nie należą do standardowych zadań policji, funkcjonariuszka nie pozostała obojętna. Los zwierząt nie jest jej obcy - również prywatnie angażuje się w pomoc czworonogom - relacjonuje Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim.
Widząc jak poważna jest sytuacja, funkcjonariuszka policji natychmiast podjęła działania i powiadomiła Dziki Patrol.
Do zdarzenia doszło na szlaku w kierunku Rozdroża pod Kopą. Pies o imieniu Daisy prowadzony na smyczy, został ukąszony w łapę przez dobrze zamaskowaną żmiję wygrzewającą się na ścieżce. Właściciel znajdował się daleko od samochodu, a czas w takiej sytuacji ma kluczowe znaczenie. Dodatkowo, z uwagi na długi weekend, dostępność służb była ograniczona.
Do akcji włączyli się również myśliwi z Koła Łowieckiego Głuszec w Lwówku Śląskim, którzy dzięki doskonałej znajomości terenu błyskawicznie dotarli do właściciela i Daisy, a następnie przetransportowali ich do samochodu.
Jeszcze zanim ratownicy dotarli na miejsce, pies był już w drodze do lecznicy, gdzie natychmiast otrzymał pomoc.
Przypominamy:
Żmija zygzakowata to jedyny jadowity wąż w Polsce. W ciepłe dni często wygrzewa się na szlakach i leśnych drogach.
Pamiętaj:
• trzymaj psa na smyczy,
• unikaj gęstych traw i kamienisk,
• obserwuj ścieżkę,
• w razie ukąszenia - zachowaj spokój i jak najszybciej udaj się do weterynarza,
• ogranicz ruch psa, by spowolnić rozprzestrzenianie się jadu.