• Poniedziałek, 16 września 2019
  • Godz. 18:27
  • Imieniny: Edyty, Kamili, Kornela
  • Czytających: 8047
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach ma 65 lat

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 9 września 2019, 7:05
Aktualizacja: Środa, 11 września 2019, 6:55
Autor: Stanisław Firszt
Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju udostępniono 12 września 1954 roku
Fot. Archiwum Muzeum Przyrodniczego
W tym roku mija 65 lat od utworzenia Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Ślaskich Zdroju. Powstanie tej placówki miało zgoła odmienny charakter od przyjętego wzorca tworzenia tego typu instytucji.

Zazwyczaj odbywa się to w procesie wieloletniego gromadzenia i porządkowania zbiorów, których ilość wymusza z czasem przygotowanie odpowiednich pomieszczeń do ich przechowywania, a dla specjalnie wybranych, miejsca do ich wyeksponowania na wystawach stałych i czasowych.

Powstanie cieplickiego muzeum odbyło się w sposób wręcz odwrotny. Otóż z istniejącego od 1834 roku (od tego czasu minęło 185 lat) muzeum przy Bibliotece Majorackiej, w wyniku powojennych działań polskich władz zabrano tysiące obiektów do ponad 30 wielkich instytucji w kraju - do muzeów, archiwów i bibliotek.

Pierwszym krokiem było upaństwowienie zbiorów w Polsce, w 1950 roku. Wcześniej zlikwidowano w 1949 roku Instytut Naukowy i Bibliotekę im. Samuela Bandtkego w Cieplicach Śląskich Zdroju. Książki wywieziono stąd do centralnych i uniwersyteckich bibliotek w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Lublinie. Później przyszedł czas na zbiory muzealne, które podzielono i przekazano do kilku muzeów w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Toruniu i innych. Dotknęło to zbiorów historycznych i sztuki. Uporano się z nimi w latach 1951 – 1952.

Trzeba wczuć się w to, co przeżywali wówczas pracownicy Muzeum w Cieplicach, którzy sami musieli pakować w skrzynie i ładować na samochody zbiory, którymi się opiekowali od końca wojny i oddawali je w obce ręce. Nie za wiele mogli jednak zrobić, bowiem proceder ten przypadł na najgorsze lata stalinizmu.

Sale muzeum zostały ogołocone z najcenniejszych zbiorów. Częściowo puste ekspozycje pozostały w nieładzie. Po takich "porządkach" musiano w 1953 roku zamknąć muzeum, które mieściło się już tylko w tzw. Długim Domu, aby przeprowadzić niezbędne remonty i zbudować nowe ekspozycje. Do dyspozycji pozostały tylko zbiory przyrodnicze, które też były w znacznym stopniu uszczuplone o cenne obiekty.

Przeciwko tym działaniom, już po śmierci Stalina, mocno występowała kierowniczka muzeum, Maria Langdo, przez co stawała się niewygodna władzom we Wrocławiu (od 1950 roku Muzeum w Cieplicach Śląskich Zdroju podlegało Muzeum Śląskiemu we Wrocławiu). Po licznej wymianie korespondencji, 1 stycznia 1954 roku, Langdo została zwolniona ze stanowiska (od 9 stycznia zdała placówkę protokólarnie). Pierwsze dwa tygodnie zastępował ją laborant, Józef Szczuka. Później przyszła kolej na niezadowolonych pracowników. Trzeba było ich zastraszyć. Zwolniono p.o. kierownika, pomoc muzealną Barbarę Rzadką i dozorczynię Henrykę Chytroń. Po krótkim czasie przywrócono ich do pracy, ale byli już "zadowoleni". Pozostali pracownicy porządkowali to, co zostało w Muzeum.

Na jego kierownika 16 kwietnia 1954 roku powołano instruktora kulturalno-oświatowego, Józefa Bieniasza – Krzywca. Z Muzeum nadal wywożono "zbędne" eksponaty, np. dwie armaty na Zamek Bolków (filia Muzeum Śląskiego we Wrocławiu). Opracowywano nowe scenariusze wystaw w zupełnie zmienionym muzeum. Trwały tam prace remontowe (w Długim Domu), które zakończono 5 sierpnia 1954 roku.

Następnie przystąpiono do budowy wystawy stałej, wg scenariusza Zbisława Michniewicza i K.Łukasiewicza, dyrektora ZOO we Wrocławiu. Miała to być przede wszystkim ekspozycja ornitologiczna, umieszczona w gablotach zbudowanych w spółdzielni C.P.L. i A. "Zorka" z Cieplic Śląskich Zdroju.

Po remoncie i instalacji wstępnych wystaw, 12 września 1954 roku (65 lat temu) udostępniono placówkę zwiedzającym już pod nazwą Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju (formalnie utworzono ją 3 września 1954 roku).

Tak naprawdę ekspozycje muzealne były gotowe w całości dopiero w 1955 roku.

Twoja reakcja na artykuł?

11
61%
Cieszy
1
6%
Dziwi
0
0%
Nudzi
4
22%
Smuci
1
6%
Złości
1
6%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~zaboberek 9-09-2019 9:16
Byłem wówczas małym chłopcem,ale pamiętam,że w języku potocznym zawsze mówiło się jako o Muzeum Ornitologicznym.
~Anonim+ 9-09-2019 10:06
Mój poprzednik ma rację, odnośnie tej nazwy. Było mi dane oglądać ten ogrom eksponatów, w lekkim nieporządku i zaniedbane, ale jakże fascynujące! Pamiętam też (z czasów pobytu w Żeromie) wielką kolekcję motyli, oraz zdjęć na szklanych kliszach ortochromatycznych, nawet niektórych pokolorowanych, z całego świata!
~Jawers 9-09-2019 21:23
bywalem tam w tym muzeum jako maly chlopiec . bylo piekne i bardzo duzo eksponatow .ale wladza ludowa polozyla lape i rozkradla tak rozkradla eksponaty.te co teraz ogladamy to nawet nie ma polowy !!czerwona zaraza rozkradla prawie wszystko ?? przeklete komuchy !!!!!
~iras 10-09-2019 7:51
Szkoda że usunęli zbiory z Parku Norweskiego. Obecne muzeum nie ma klimatu.
~Jupiler 10-09-2019 22:29
Szkoda że pan Firszt nie jest działaczem jakiejś partii,albo chociaż synem Zawiły?
~do wyżej 11-09-2019 15:50
Chłop jest od urodzenia bezpartyjny i przez to normalny.Jego ojciec też był chyba normalny jak dziadek i starsi praszczurowie.Mówiąc o tym chociaż kogo mógłby być synem mocno go obrażacie i na dodatek źle mu życzycie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group