Analizy DNA próbek futra i odchodów jednoznacznie wykazały obecność pary żbików, samca o imieniu Jonáš i samicy o imieniu Tonka – jednych z najrzadszych drapieżników Europy. Kamery zainstalowane przez organizację Hnutí DUHA Šelmy zarejestrowały także narodziny młodych, co dowodzi, że zwierzęta osiedliły się w Sudetach na stałe. Monitoring prowadzony jest od 2022 roku, gdy wolontariusze natrafili na pierwsze tropy na śniegu.
Powrót żbika w ten rejon ma szczególne znaczenie także dla Polski. Gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną od 1952 roku, jednak jego krajowa populacja należy do najmniejszych w Europie. Według danych Instytutu Ochrony Przyrody PAN liczebność żbików w Polsce nie przekracza 200 osobników, a obecnie może być jeszcze niższa. Zwierzęta te występują głównie we wschodniej części Karpat – w Bieszczadach, na Podkarpaciu w rejonie Leska i Rymanowa oraz w jednej lokalizacji w Małopolsce, na terenie Nadleśnictwa Gorlice i Magurskiego Parku Narodowego.
Do tej pory Sudety nie były uznawane za obszar występowania żbika w Polsce, dlatego potwierdzenie jego obecności tuż za granicą daje nadzieję na naturalne rozszerzenie zasięgu także na polską stronę. Eksperci mówią, że dla tego gatunku największym zagrożeniem jest niszczenie i dzielenie jego naturalnych terenów, potrącenia przez samochody oraz krzyżowanie się z kotami domowymi.
Żbiki żyją głównie w lasach i na ich obrzeżach, gdzie polują na drobne gryzonie i ptaki. Są skryte, aktywne głównie nocą i niezwykle trudne do zaobserwowania, co przez lata utrudniało ocenę ich rzeczywistej liczebności. Najnowsze odkrycia w Sudetach to ważny sygnał dla ochrony przyrody i szansa na poprawę sytuacji tego zagrożonego gatunku również w Polsce.








