• Czwartek, 14 listopada 2019
  • Godz. 17:21
  • Imieniny: Emila, Judyty, Serafina, Wawrzyńca
  • Czytających: 6615
  • Zalogowanych: 15
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Cieplicka figura św. Jana Nepomucena

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 4 listopada 2019, 7:03
Aktualizacja: Wtorek, 5 listopada 2019, 7:53
Autor: Stanisław Firszt
Św. Jan Nepomucen/fot. Internet
Fot. Archiwum S. Firszta
Wśród wielu poloników, które znajdują się w Uzdrowisku Cieplice, jednym z najcenniejszych jest rzeźba przedstawiająca św. Jana Nepomucena stojąca przy moście na rzece Kamienna.

Co prawda święty ten najbardziej zawiązany jest z kulturą czeską, ale w związku z tym, że od XIV do poł. XVIII wieku, ta część Królestwa Polskiego należała do Królestwa Czeskiego, ślady kultury tego ostatniego widoczne są tu na każdym kroku.

Ksiądz Jan Nepomucen był spowiednikiem królowej Zofii Bawarskiej żony Wacława IV króla rzymskiego i niemieckiego, który był synem Karola IV Luksemburga i Anny Piastówny, bratanicy ostatniego samodzielnego, piastowskiego księcia śląskiego Bolka II Małego świdnickiego.

Wacław IV, wnuk księcia śląskiego Henryka II jaworsko-świdnickiego był bardzo zazdrosnym mężem. Chciał siłą wymusić na spowiedniku swojej żony ujawnienie tego co kapłan usłyszał od niej na spowiedzi. Ani namowy, ani tortury nie zdołały przekonać Jana Nepomucena do zdrady spowiedzi i za to został zrzucony do Wełtawy z Mostu Karola. Jego męczeńska śmierć wyniosła go później na ołtarze, a on sam stał się z czasem, m.in. patronem mostów, tonących i powodzian.

I to było główną przyczyną stawiania jego pomników przy mostach nad rzekami w całym Królestwie Czeskim, w tym również na Śląsku a z czasem i w całej Europie. Częste powodzie w Kotlinie Jeleniogórskiej spowodowały, że miejscowa ludność uciekając się pod opiekę Św. Jana Nepomucena stawiała mu też figury. Jedna z nich stała przy moście na Bobrze w Jeleniej Górze (okolice parkingu, gdzie na drugim brzegu znajduje się szkoła tańca przy ul. Mostowej).

Pomnik ten został zniszczony przez żołnierzy napoleońskich. Głowa świętego została uratowana i do dzisiaj znajduje się w ścianie budynku Parafii Św. Erazma i Pankracego od strony Placu Kościelnego. Odnowioną rzeźbę na skutek sprzeciwu nieprzychylnych ewangelickich władz postawiono ostatecznie przy północnej ścianie kościoła katolickiego Św. Erazma i Pankracego, chociaż powinna stanąć przy moście na Bobrze. Św. Jan Nepomucen stoi tam do dzisiaj chociaż nie ma już nieprzychylnych władz pruskich. Figura ta byłaby doskonałą ozdobą, a jednocześnie symbolicznie witałaby wszystkich wjeżdżających do starej części Jeleniej Góry od strony Legnicy, Wrocławia i Zgorzelca.

Druga rzeźba św. Jana Nepomucena, o której mowa w niniejszym artykule znajduje się przy kościele w Cieplicach, nad rzeką Kamienną. Ustawienie tego monumentu w tym miejscu ma bardzo ciekawą historię. W 1711 roku spaliła się znaczna część zabudowy Cieplic, a na domiar złego rzeka Kamienna wystąpiła z brzegów czyniąc wielkie szkody. Wówczas to hrabia Johann Anton Schaffgotsch, postanowił nad rzeką przy moście ustawić figurę Jana Nepomucena.

W styczniu 1712 roku hrabia złożył zamówienie na wykonanie monumentu Georgowi Leonardowi Weberowi ze Świdnicy, a we wrześniu tego roku jego młoda 22-letnia żona Anna Teresa zaszła w ciążę. W styczniu 1713 roku rzeźba była gotowa, a hrabia wysłał po nią do Świdnicy sanie zaprzężone w cztery konie. Na wiosnę tegoż roku miała miejsce znowu powódź. Kareta z hrabią i jego ciężarną żoną przejeżdżająca przez most wpadła do wezbranej rzeki i hrabiostwo ledwo ocaleli. Wtedy zapewne za szczęśliwe ocalenie hrabia złożył ślubowanie, że jeśli hrabina urodzi zdrowego syna dostanie on imiona świętego.

Cokół pod rzeźbę wykonał Jonas Mangershansen z Cieplic. Kiedy 15 maja 1713 roku urodził się hrabiemu syn, nadano mu imiona Jan Nepomuc i tradycyjnie Gotard a 16 maja ustawiono i poświęcono figurę Świętego przy moście nad Kamienną.

Najprawdopodobniej figura uległa później jakiemuś zniszczeniu bowiem w 1738 roku ustawiono ją ponownie. W tym czasie było już dwóch Schaffgotschów noszących imiona świętego. Był to wspominany już Jan Nepomucen Gotard mający w tym czasie 25 lat, który szczęśliwie został wcześniej uwolniony z tureckiej niewoli, (był później komturem i baliwem Zakonu Maltańskiego) oraz jego 6-letni bratanek Jan Nepomucen Gotard syn Karola Gotarda Schaffgotscha.

W tym czasie stary hrabia, 73 letni Johann Anton Schaffgotsch ojciec i dziadek Janów Nepomucenów nie czuł się już dobrze i spisał testament. Dwa lata później w 1740 roku król pruski Fryderyk II Wielki zajął Śląsk. Stary hrabia zmarł w 1742 roku, a Schaffgotschowie stracili przychylność nowego władcy i w ogóle kontrole nad swoimi majątkami.

I znowu w 1750 roku wielka powódź zniosła most na Kamiennej i znowu uszkodziła figurę św. Jana Nepomucena. Nie było nikogo, kto w czasach pruskich odważyłby się zająć zniszczonym cokołem figury katolickiego świętego. Wtedy znalazł się ktoś, kto podjął się tego zadania. Był nim Polak, obywatel Rzeczpospolitej Obojga Narodów, starosta Wschowy, Rafał Gurowski z Gurowa koło Gniezna herbu Wczele. On to po uzyskaniu zgody hrabiego Karola Gotarda Schaffgotscha, w 1758 roku ustawił ponownie figurę Świętego Jana Nepomucena w Cieplicach.

Ufundował nowy cokół, na którym kazał umieścić stosowny napis w języku łacińskim: „Nunc Pietas comitum Schaffgotsch tibisola colossum ergit aeternum posteritatis opus vota comes Gurowski scribit gente Polonus corde cliensposcit protege dive domum 1758” (Pod tą rzeźbą za pozwoleniem Schaffgotscha cokoł pomnika ufundował jako votum ku pamięci potomnych podpisujący się rodem Polak Hrabia Gurowski prosząc Świętego o opiekę roku pańskiego 1758).

Dzięki polskiemu szlachcicowi, który później był kasztelanem kaliskim i poznańskim i który odwiedził jeszcze Cieplice, figura Świętego Jana Nepomucena stoi nad Kamienną do dzisiaj. Przydałoby się także, aby most przy którym stoi rzeźba nosił nazwę Mostu Św. Jana Nepomucena. Nota bene żaden z mostów, w tym w Cieplicach i większość mostów w Jeleniej Górze, nie mają nazw własnych, tak jak to jest na wsiach i we wszystkich małych miasteczkach, w odróżnieniu od większych miast, których mosty mają swoje nazwy własne.

Twoja reakcja na artykuł?

13
72%
Cieszy
3
17%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
2
11%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~Człowiek Koń 4-11-2019 10:38
W przyszłym roku jest 10 rocznica zamachu na polskich patriotach w Smoleńsku. Władze centralne i władze samorządowe powinny dojść do porozumienia!! W każdej gminie, w każdym mieście, w każdej wsi powinien bym pomnik, obelisk albo chociaż tablica pamiątkowa mówiąca o tej wielkiej Tragedii. Nigdy nie możemy o tym zapomnieć.
~Mieszkaniec 5-11-2019 18:30
do: ~Człowiek Koń (10:38)
Ty sobie pomnik przed domem postaw cymbale...
~zaboberek 6-11-2019 10:07
do: ~Człowiek Koń (10:38)
Zmień lekarza...
~s. 4-11-2019 19:24
Wszystkie mosty i kładki w Cieplicach mają swoje nazwy, co prawda przedwojenne. Wzmiankowany most nosił nazwę najpierw Ganzerta. Potem nazywano go mostem "Wielkim". Żeby coś podpowiedzieć, kładka przy Sprzymierzonych - kładka Klasztorna. Most przy Staromiejskiej - most Nowy. Kładka przy rynku - kładka Kościelna. Most pod Koroną - most Solny. Kładka przy Solankowej - kładka Rymarzy. Most przy parku Norweskim -most cesarza Wilhelma. Przy Fampie był most Fabryczny, dalej Fullnera. Przy Marcinkowskiego - most Horsta - Wessela. Kładka przy dawnym Tesco to - Kładka Baumerta. Przy Ceglanej most Kutznera. Można by tak wymieniać i wymieniać.
~Mieszkaniec 5-11-2019 17:36
Nepomucen spowiadal Zoske ale jaja !!!! Pokuta byla sromotna😂😂😂

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group