• Poniedziałek, 20 maja 2019
  • Godz. 21:00
  • Imieniny: Aleksandra, Bazylego, Bernardyna
  • Czytających: 6869
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

"Unia Lubelska" była w Jeleniej Górze

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 13 maja 2019, 7:04
Aktualizacja: 21:07
Autor: Stanisław Firszt
Unia Lubelska, obraz Jana Matejki/Ryc. Wikipedia
Fot. Archiwum S. Firszta
Rok temu Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 20 lipca 2018 roku i 20 grudnia 2018 roku Senat Rzeczypospolitej Polskiej uznały rok 2019 Rokiem Unii Lubelskiej. Potrafimy zachwycać się pomysłami innych i nawet w nich uczestniczymy, a nie umiemy lub nie możemy chwalić się swoimi, dużo starszymi wyprzedzającymi swoje czasy.

Obecnie najważniejsze są dwie unie: Unia Europejska (powstała w 1993 roku) i Wspólnota Niepodległych Państw (powstała w 1991 roku), tak jak wcześniej dla świata wzorem były Stany Zjednoczone Ameryki Północnej (United States – powstałe w 1783 roku). Jak to jest u nas przyjęte :"Cudze chwalicie, swego nie znacie..." (lub mało znacie). A przecież Polacy nie gęsi i nie tylko mają swój język, ale też piękną i wartą przypomnienia historię.

Tworzenie unii nie jest dla nas czymś wyjątkowym. Począwszy od XIV wieku Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w 90% zamieszkałe przez Rusinów (tereny obecnej Białorusi i Ukrainy, dawniej zwanej Małorusią lub Rusią Czerwoną), łączyły unie personalne (oba kraje miały jednego władcę). Proces konsolidacji obu części unii rządzonej przez Jagiellonów trwał przez cały XV wiek, aż do połowy wieku XVI. Wtedy to nastąpiły liczne konsultacje i rozmowy między przedstawicielami Królestwa i Księstwa, które w końcu doprowadziły do podpisania (prawdopodobnie w Lublinie), 1 lipca 1569 roku unii realnej (faktyczne połączenie obu krajów), a nie tylko personalnej.

Pomysł ten miał wielu przeciwników, szczególnie w Wielkim Księstwie Litewskim, ale przeważyła opcja unijna i doszło do podpisania i wymiany dokumentów sporządzonych w języku polskim i ruskim (nie litewskim). Król Zygmunt II August (ostatni z Jagiellonów) wydał w tej sprawie specjalny dyplom 4 lipca 1569 roku, potwierdzający ten związek, a sam stawał się władcą jednego z najsilniejszych państw w Europie, które zaczęto z czasem nazywać Rzeczpospolitą Obojga Narodów (polskiego i ruskiego, a także litewskiego, który był w mniejszości w Wielkim Księstwie Litewskim oraz łotewskiego i estońskiego). Dawne Wielkie Księstwo Litewskie to dzisiaj w większości obszar Białorusi (nawet flaga białoruska przed objęciem władzy przez obecny rząd w tym kraju nawiązywała do polskiej, bo była biało – czerwono – biała, a flaga polska jest biało-czerwona tak jak położenie Białorusi i Rusi Czerwonej-czy to przypadek ?). Obszar dzisiejszej Ukrainy, także zamieszkiwany przez Rusinów, został przed Unią Lubelską włączony do Królestwa Polskiego.

Rzeczpospolita to nic innego jak republika (res publica), czyli państwo dla wszystkich, którzy je zamieszkują. Unię Królestwa Polskiego z Wielkim Księstwem Litewskim przyspieszyła, niekorzystna dla Księstwa, wojna z Moskwą pod władztwem Iwana IV Groźnego, który uwolnił się wówczas spod wielowiekowego jarzma mongolskiego i w 1547 roku koronował się na cara, a następnie zmienił nazwę swojego państwa z Księstwa Moskiewskiego na Carstwo Rosyjskie. Walki trwały od 1558 roku. Akt połączenia obu państw (Królestwa i Księstwa) wzmacniał całą Rzeczpospolitą w konfrontacji z Carstwem Rosyjskim. To jedyne tego typu państwo w ówczesnej Europie, które powstało za obopólną zgodą obu tworzących je stron. Miało ono wspólnego władcę, herb, sejm, walutę i politykę zagraniczną. Oddzielne były: skarb, urzędy, wojsko i sądy. W kraju obowiązywał język polski i język ruski. Obywatele mieli podobne prawa.

Co ciekawe, na terenie, który obejmowało to państwo do dzisiaj żywa jest pamięć o potędze Rzeczpospolitej, bez dominacji każdej ze stron. To co dzisiaj dzieli Polaków i Rusinów (nie mylić z Rosjanami) to, m.in. uzurpowanie sobie prawa, szczególnie przez Polskę do schedy po Rzeczpospolitej Obojga Narodów (nie jednego narodu, ale obojga).

Czasy rozbiorów Polski jak dzisiaj mówimy, dotyczą przecież rozbiorów całej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Były równie tragiczne i straszne dla Polaków, Rusinów, Litwinów, jak i innych narodowości wchodzących w jej skład. Wynarodowienie dotyczyło Polaków, ale jeszcze bardziej Rusinów (na Białej i Małej Rusi). Trwa to do dzisiaj. Moskiewskie, a później rosyjskie działania w tym względzie dokonały wielkie spustoszenia w kulturze i świadomości uciskanych ludów. Konsekwentnie zamazywano pamięć o Rzeczpospolitej Obojga Narodów i skutecznie antagonizowano dwa bratnie i od setek lat współdziałające ze sobą narody, polski i ruski.

Pamięć o Unii nigdy jednak nie zaginęła. Pamięta się o niej do dzisiaj w Polsce, na Białorusi, na Litwie i na Ukrainie. Gdyby Unia Lubelska przetrwała do dzisiaj w postaci Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a może trojga i więcej, byłoby to największe państwo europejskie, prawie równe Rosji co do ilości mieszkańców i drugie po niej jeśli chodzi o obszar (Rosja – 146,8 mln mieszkańców, Rzeczpospolita Obojga Narodów – 96,8 mln mieszkańców, Niemcy – 82,9 mln mieszkańców). Nie musielibyśmy dzisiaj podnosić się z kolan i patrzylibyśmy prosto w oczy naszym zaborczym sąsiadom i rozmawialibyśmy z nimi jak równy z równym.

W czasie rozbiorów, na terenie Galicji (nazwa nadana przez zaborcę austriackiego) w XIX wieku tworzył Jan Matejko, który chcąc podnieść polskiego ducha namalował cykl obrazów, poświęcony historii Polski ("Bitwa pod Grunwaldem", "Batory pod Pskowem", "Rejtan", itd.) . Kiedy zbliżała się 300.rocznica Unii Lubelskiej namalował właśnie to wydarzenie. Obraz olejny na płótnie miał wymiary 298 x 512 cm i powierzchnię 15m². Bez ramy ważył ponad 100 kg, a z ramą ok. 160 kg. Marzeniem artysty było zaprezentowanie go w Lublinie, ale z uwagi na to, że miasto to wówczas leżało w Imperium Rosyjskim było to niemożliwe, dlatego wystawiono go w rocznicę tego historycznego wydarzenia w 1869, w Krakowie. Eksponowano go następnie we Lwowie (stolica Galicji), Wiedniu (stolica Cesarstwa Austriacko – Węgierskiego), Pradze (stolica Królestwa Czeskiego wchodzącego w skład Cesarstwa). W 1870 roku obraz trafił na Międzynarodowy Salon do Paryża. Tam Matejko (Czech z pochodzenia) otrzymał za to dzieło Legię Honorową. W 1874 roku "Unię Lubelską" zaprezentowano w Londynie. Tego samego roku obraz wrócił do kraju i został prezentowany w Ossolineum, we Lwowie.

Dzieło szczęśliwie przetrwało I wojnę światową, a po jej zakończeniu, już w wolnej II Rzeczpospolitej, od 1921 roku przechowywano je w Muzeum Lubomirskich we Lwowie. Stąd w czasie II wojny światowej trafiło do Muzeum Narodowego w Warszawie. Obraz przetrwał działania wojenne i w 1944 roku wraz z wycofującą się armią niemiecką, został zabezpieczony na terenie Dolnego Śląska. Umieszczono go w budynku gospody "Waldschlosschen", w miejscowości Hain. Tu w lipcu 1945 roku, odnaleźli go przypadkowo polscy osadnicy zajmujący mienie poniemieckie.
Obraz trafił następnie do byłego Sudetenmuseum będącego wówczas składnicą pomocniczą, składnicy głównej mieszczącej się na Paulinum w Jeleniej Górze .

Stąd w specjalnie przygotowanej skrzyni drewnianej zabrał je osobiście do stolicy prof. Stanisław Lorentz, szef Głównej Dyrekcji Muzeów i Ochrony Zabytków, a jednocześnie dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

W Muzeum Narodowym w Warszawie przeszedł zabiegi konserwatorskie, a na naszym terenie, aby upamiętnić fakt odkrycia tutaj dzieła Matejki, miejscowość Hein nazwano Matejkowicami, a ulicę przy Muzeum, ulicą Jana Matejki. Od 1947 roku placówka ta krótko nosiła nazwę Muzeum im. Jana Matejki w Jeleniej Górze.
"Unia Lubelska" kupiona w 1877 roku ze składek społeczeństwa za 18.000 złotych reńskich dla Lwowa, od lat 40.XX wieku do dzisiaj jest własnością Muzeum Narodowego w Warszawie. Została 1957 roku przekazana w depozyt do Muzeum Lubelskiego, gdzie prezentowana jest do dzisiaj na Zamku Lubelskim.

Pamięć o Unii Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, tj. przede wszystkim związku Polaków i Rusinów, czczą też Litwini, uzurpujący sobie prawo wyłączne do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wystąpili oni w tym roku z prośbą o wypożyczenie dzieła Matejki do Litewskiego Muzeum Narodowego, aby w ten sposób przypomnieć o Unii Lubelskiej.

W 400-letnią rocznicę Unii Lubelskiej i 150.namalowania "Unii Lubelskiej" przez Jana Matejkę, warto jest pamiętać, że Unia Lubelska miała miejsce w Lublinie. "Unię Lubelską" zaprezentowano pierwszy raz w Krakowie i Lwowie, a również to, że przez pewien czas była też w Jeleniej Górze.

Twoja reakcja na artykuł?

7
70%
Cieszy
1
10%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
2
20%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~mmmmm 13-05-2019 14:27
Polacy dzisiaj sprawa bardzo ważna ŻYDZI CHCĄ NAS OKRAŚĆ a pomagają im w tym czwarty rozbiorze Po,SLD,Nowoczesna ,PSL,i lewactwo z PISU których trzeba wyeliminowac glosujemy na KOnfederacje ,Kukiza, i prawą stronę PISU ,Koalicja gdzie zebrali sie sami żydo-komuniści którzy nie nawidzą Polaków to wrogowie oni razem z częścią PISU chcą oddac Polaków żydom jako parobków to oszuści te wszystkie datki typu 500+ to gra aby zaślepić Polaków a po cichu zdradzają nas oddają zydom polacy obojentnie z jakimi zapatrywaniami politycznymi trzeba się zkonsolidować pod szyldem KONFEDERACJA
~pff 13-05-2019 17:30
do: ~mmmmm (14:27)
O matko boska wejherowska, oddechu mi zabrakło przy czytaniu szanownego przedmówcy :D Najwidoczniej znakiem rozpoznawczym patrioty ver.2019 jest wtórny analfabetyzm :) Co do ustawy czterysta ileś tam. Nacjonalistyczny rząd szedł na zwarcie ze wszystkimi, a teraz dziwi się, że co chwilę przyjmuje liścia na twarz. Tak, jakby był nieświadomy strategicznego partnerstwa Izraela i USA , czy nie mniej kluczowej roli Niemiec, czy Francji w UE. Zaskoczenie! Konfederacja to zbieranina dziwaków, oryginałów i idiotów, do których nawet w PiS nie mają cierpliwości. Egzotyka.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group