Poniedziałek, 10 sierpnia
Imieniny: Borysa, Wawrzyńca
Czytających: 6321
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Prawnik radzi

Wiadomości: JELENIA GÓRA/KRAJ
Środa, 25 marca 2009, 10:54
Aktualizacja: 10:57
Autor: mgierus
Służebność drogi koniecznej

Od niedawna jestem właścicielem nieruchomości rolnej, do której nie prowadzi żadna droga dojazdowa od głównej ulicy. A to wszystko dlatego, że pomiędzy tą ulicą a moim polem znajduje się inna nieruchomość, której właściciel ogrodził ją. W jaki sposób mogę uzyskać legalny dojazd do własnej nieruchomości i czy mogę to zrobić przez pole sąsiada? – Henryk

Powinien Pan dążyć do ustanowienia służebności drogi koniecznej, co może nastąpić zarówno poprzez pisemne porozumienie się z sąsiadem, bądź też poprzez orzeczenie sądu nakazujące przeprowadzenie drogi przez sąsiedni grunt oddzielający określoną nieruchomość od dostępu do drogi publicznej lub też do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich. Przepisy obowiązującego w tej materii prawa przewidują bowiem, że w przypadku, gdy nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem służebności drogowej. Sposób przeprowadzenia drogi koniecznej poprzez ustanowienie służebności drogowej, jak również jej zakres i charakter następuje z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości pozbawionej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które droga ma prowadzić. Poza tym, warto pamiętać, o ile tylko pomiędzy zainteresowanymi stronami jest taka wola, że istnieje również możliwość wykupu udziału we współwłasności nieruchomości w tej części, w której ustanowiona miałaby być nowa droga.

Wynagrodzenie za nadgodziny
W jaki sposób mogę odzyskać zapłatę za nadgodziny i za wolne soboty, które przepracowałem? Pracodawca wykręca sie od rozliczenia, mimo że zrezygnowałem z pracy. Przez ostatnie dwa lata uzbierało sie ok. 230 nadgodzin i co najmniej 50 przepracowanych sobót. Czy mogę zmusić pracodawcę do rozliczenia się? – Robert

Na początku należy zauważyć, że roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przedawniają się po upływie trzech lat od ich wypracowania. Dochodząc od pracodawcy roszczeń z tytułu nadgodzin, powinien Pan przede wszystkim zabezpieczyć wszelkie możliwe dowody na ich potwierdzenie. Im lepiej będzie Pan bowiem potrafił udowodnić, ile nadgodzin przepracował, tym większe będą szanse na uzyskanie z tego tytułu godziwego wynagrodzenia. W tym celu, w pierwszej kolejności, na podstawie przepisu art. 149 § 1 kodeksu pracy może Pan zażądać od pracodawcy okazania ewidencji czasu pracy, którą jest on zobowiązany prowadzić. W razie jej niezgodności ze stanem faktycznym, może Pan żądać jej sprostowania, powołując się przy tym np. na oświadczenia świadków lub wszelkie inne dostępne Panu środki dowodowe, potwierdzające, że w określonych dniach pracował Pan w ponadnormatywnym czasie pracy. W praktyce, nierzadko współpracownicy odmawiają składania tego rodzaju deklaracji i oświadczeń jako świadkowie, nie chcąc tym samym narazić się na konflikt z pracodawcą, a w konsekwencji ryzyko utraty pracy. Stąd też kolejnym rozwiązaniem, które może skłonić pracodawcę do polubownego zakończenia sporu jest poinformowanie go przez Pana o gotowości zawiadomienia, bądź też zawiadomienie inspekcji pracy (choćby i anonimowo) o nierzetelnym prowadzeniu przez niego ewidencji czasu pracy wraz ze wskazaniem szczegółów zatrudnienia pozostałych pracowników i czasu ich pracy, umożliwiających potwierdzenie przez inspektorów podczas zaplanowanej kontroli doniesień o łamaniu praw pracowniczych i niewywiązywaniu się przez pracodawcę ze swoich ustawowych obowiązków. Niekiedy, poprzez wykazanie przez inspekcję pracy innych naruszeń, dotyczących ewidencji czasu pracy, możliwe będzie uprawdopodobnienie faktycznego przepracowania przez Pana nadgodzin we wskazanych terminach, pomimo braku ich bezpośredniego udokumentowania. Oczywiście poza wskazanymi powyżej możliwymi rozwiązaniami, istnieje również możliwość skierowania sprawy przeciwko pracodawcy do sądu pracy. Tam, zanim rozpocznie się właściwy proces, sąd na pierwszej rozprawie będzie zachęcał strony do zawarcia ugody, która nie będzie mogła być dla Pana krzywdząca. Niemniej, wdanie się w spór przed sądem również nie obędzie się bez konieczności przeprowadzenia przez Pana stosownych dowodów na potwierdzenie przytaczanych twierdzeń.

Mariusz Gierus – prawnik
Pytania z dopiskiem „Prawnik radzi” prosimy wysyłać na adres redakcji lub elektronicznie, na adres prawnik@jelonka.com

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group