U stóp Rudaw Janowickich, z dala od zgiełku popularnych kurortów, kryje się miejsce, które zaskakuje swoją historią i klimatem. To Orlinek, dziś część Ciechanowic, dawna osada górnicza, w której splatają się losy ciężkiej pracy, zapomnianych budynków i niezwykłej muzycznej ciekawostki. To idealny przystanek dla tych, którzy podczas górskich wędrówek lubią odkrywać mniej oczywiste historie regionu.
Osada Orlinek, znana dawniej jako Adlersruh, została założona w 1747 roku dla czterdziestu górników sprowadzonych z Saksonii. Pracowali oni w ciechanowickim gwarectwie rud miedzi, a osada powstała dokładnie tam, gdzie dziś zaczynają się zbocza Rudaw Janowickich. W tej części Ciechanowic znajdowała się również szkoła, z którą wiąże się postać wyjątkowa i dziś niemal zapomniana.
Jak przypomina Robert Głowczyk na łamach sudety.pro, z tym miejscem związany był Johann Samuel Puchert, budowniczy instrumentów klawiszowych, którego nazwisko pojawia się w europejskich publikacjach poświęconych historii muzyki. Puchert miał przez pewien czas opiekować się budynkiem dawnej szkoły, pozostawiając po sobie nie tylko ślad w lokalnej historii, ale także materialne świadectwo swojego kunsztu.
Dziś jedno z ostatnich dzieł tego mistrza można zobaczyć w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze. Na ekspozycji znajduje się fortepian stołowy z 1793 roku, prawdopodobnie ostatni zachowany instrument Pucherta. Po kompleksowej konserwacji zachwyca nie tylko formą, ale i detalem – klawisze mają odwrotne kolory niż we współczesnych instrumentach. To właśnie na takich fortepianach grano w salonach w czasach Mozarta, Haydna i Beethovena, co sprawia, że historia Orlinka brzmi dziś jeszcze ciekawiej.