Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 8 lutego
Imieniny: Ireny, Jana, Sebastiana
Czytających: 15346
Zalogowanych: 97
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Dobre, bo nie nasze

Sobota, 2 stycznia 2010, 9:23
Aktualizacja: 9:24
Autor: Paweł Kucharski
REGION: Dobre, bo nie nasze
Fot. .....
Wpadł mi w ręce katalog słowackich Wysokich i Niskich Tatr. Po lekturze, jako potencjalny szukający urlopu, wybrałbym jedną z zawartych tam propozycji. Jest przejrzysty, zawiera potrzebne informacje i rzeczywiście zachęca do odwiedzin. Porównałem go z katalogiem o bazie noclegowej Jeleniej Góry i Kotliny.

Niestety profesjonalność słowackiego wydawnictwa bije tutejsze na głowę. Tu są „ambicje i nowatorskie” pomysły i drobnodrukowane tabele upstrzone barwnymi ogłoszeniami o różnym poziomie graficznym – tam tylko konieczne zdjęcia i informacje w krótkiej formie. Wszystko ujęte w jednorodną i elegancką formę. Katalog z Kotliny wykładany jest na rozmaitych targach i czasami w Informacji Turystycznej w Jeleniej Górze. Tamten zaś dołączony do Newsweeka. Dwa światy podejścia do marketingu.

Oczywiście Słowacy sami tej formy nie wymyślili. Widziałem podobne już i w reklamie włoskiego Trentino i nawet czeskich Karkonoszy. Ale nikt nie powiedział, że zawsze trzeba wymyślać coś absolutnie nowego. Taniej i praktycznej jest sciągnąć wypróbowane wzory od innych. To żaden wstyd, a koszt mniejszy i korzysć pewniejsza.

Może w ramach podglądania dobrych przykładów, zamiast grubawej księgi z mało przyciągającym wnętrzem, opracować atrakcyjny graficznie mały folder o sprawdzonych walorach marketingowych i dołączyć go dwa razy rocznie do wrocławskigo i poznańskiego wydania jakiejś poczytnej gazety. Może to również rozszerzyć na Berlin i Drezno.

Spodziewam się, że po opracowaniu takiego folderu oraz planu marketingowego organizacje turystyczne gmin i powiatow Kotliny oraz okolic znalazłyby dość chętnych gestorów turystyki do zamieszczenia tam płatnej rekalmy. Przecież obecny pstrokaty katolog też był współfinansowany przez gminy.

Poza samą formą uderzają też inne różnice. Np. Czesi i Słowacy umieli się porozumieć w sprawie jednolitego karnetu narciarskiego w całym regionie, który oferowany jest wraz z ceną noclegu. To samo występuje we Włoszech Szwajcarii, Francji, tylko w Karkonoszach jakoś ten standard nie może się przebić.

To samo z aquaparkami. Władze Jeleniej zanim podjęły decyzje o budowie Term Cieplickich powinny same lub przez wysłannika zorientować się, jak wygląda taki ośrodek i pojechać w tym celu choćby do czeskiego Popradu. Tam, nie tylko, że jest to atrakcja z prawdziwego zdarzenia, ale także na obszarze równym Kotlinie jest takich parków trzy. I czegoż one proponują!

Lektura tych folderów nasunęła mi jeszcze jedną smutną refleksję. Okazuje się, ze w parkach narodowych słowackich Tatr i czeskich Karkonoszy można stworzyć strukturę turystyczno-narciarską na europejskim poziomie. Z wyciągami, kolejkami gondolowymi, trasami zjazdowymi, prawdziwymi restauracjami w górach, apartamentami na normalnym poziomie w górskich schroniskach. I okazuje się, że żbiki, kozice, sarny i inna zwierzyna mogą z tym wszystkim koegzystować, a terenu Parku nie trzeba zamykać na klucz.

Odnoszę wrażenie, że wyjazd szkoleniowy do Czech lub Słowacji pracowników Wydziału Promocji lub Turystyki z Jeleniogórskiego ratusza byłby bardziej efektywny od delegacji na rozmaite targi. Może by tak spróbować?

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
456
Tak, regularnie
20%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
30%
Nie, nigdy
50%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego śnimy? Wpływ snu na życie
Rozmowy Jelonki
W sklepach mówią, że już tak jest, ale tak naprawdę jeszcze nie ma
 
Aktualności
Lada dzień zaczną spuszczać wodę w Pilchowicach
 
Czechy
Tunel, który przybliża Pragę
 
Aktualności
Bal charytatywny Fundacji im. J. Szmajdzińskiego
 
Aktualności
Pół miliona na Wieżę Książęcą
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group