Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 6691
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

W Jelfie zamieniali więcej leków?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 12 listopada 2008, 9:08
Aktualizacja: 16:51
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
W opakowania do corhydronu pakowano preparaty przeciwko astmie, anemii i opryszczce? To nowy wątek śledztwa w ujawnionej niemal równo dwa lata temu aferze corhydronowej w Przedsiębiorstwie Farmaceutycznym „Jelfa”.

Pisze o tym „Dziennik”, który jesienią 2006 roku całą sprawę nagłośnił. Prokuratura w Jeleniej Górze ponownie przesłuchała kilkudziesięciu pracowników Jelfy. Wniosek: z zeznań wynika, że przestrzeganie procedur bezpieczeństwa dotyczących przechowywania leków w firmie było dalekie od ideału.

Śledczy mają podstawy, aby przypuszczać, że do fiolek z napisem „corhydron” tafiała nie tylko śmiercionośna Scolina, lecz także inne preparaty (fenicort – na astmę i reumatyzm, TFX (wzmacnia odporność i stosowany jest w terapii stwardnienia rozsianego) oraz aciclovir (zwalcza opryszczkę) – czytamy w „Dzienniku”.

Oczywiście nie ma żadnego ryzyka dla pacjentów, bo – kiedy ujawniono skandal – cała partia podejrzanych fiolek z corhydronem została wycofana. A Jelfa zapewniła „Dziennik”, że kontrole nadzoru farmaceutycznego są częste i bardzo rygorystyczne, a wszelkie procedury są wzorowo przestrzegane.

A sprawa jest rekordowa. Wciąż do zbadania pozostają setki tysięcy fiolek z corhydronem, akta mają ponad 1200 tomów. Zarzutów jeszcze nie postawiono nikomu. Będzie to możliwe po analizie wszystkich dowodów zebranych w aferze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group