Nadal obowiązuje zasada, że w czasie chorobowego nie można pracować ani robić rzeczy, które mogą utrudnić lub przedłużyć powrót do zdrowia. Za złamanie przepisów można stracić zasiłek za cały okres zwolnienia.
Nowe przepisy doprecyzowują jednak wyjątki. Dozwolone są tzw. czynności incydentalne, czyli pojedyncze sytuacje wymuszone ważnymi okolicznościami. Może to być np. podpisanie pilnego dokumentu w firmie, jeśli nikt inny nie ma do tego upoważnienia. Bez problemu można też wyjść do lekarza, apteki, na rehabilitację, zrobić podstawowe zakupy czy odprowadzić dziecko do przedszkola, jeśli nie ma kto tego zrobić.
Jak podkreśla rzeczniczka dolnośląskiego ZUS Iwona Kowalska-Matis, każda sytuacja będzie oceniana indywidualnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy chory podejmuje pracę zarobkową albo aktywności, które mogą wydłużyć leczenie. Większe uprawnienia mają też kontrolerzy ZUS. Mogą sprawdzać miejsce pobytu chorego, legitymować kontrolowaną osobę, a także żądać wyjaśnień od pracownika, pracodawcy i lekarza.
Tylko w pierwszym kwartale 2026 roku ZUS na Dolnym Śląsku przeprowadził ponad 6,5 tysiąca kontroli zwolnień lekarskich. W 348 przypadkach skończyło się to odebraniem prawa do zasiłku chorobowego.












