Jeżów Sudecki: Kontrowersje wokół drogi w Jeżowie Sudeckim
Czwartek, 21 maja 2026, 11:51 Autor: red
Fot. MT
W Jeżowie Sudeckim ma powstać nowa droga, która ma przebiegać częściowo przez działki kilkoro mieszkańców. Wśród nich jest m.in. wójt gminy. Nie wszyscy godzą się na takie rozwiązanie. Spór zahaczył już o jeleniogórskie starostwo a wkrótce może trafić do sądu administracyjnego.
Niektórzy twierdzą, że nawet mogą być wyburzone domy. Nikt nie wie czy do budowy drogi dojdzie i których działek będą musieli się pozbyć.
Mało tego. Okazuje się, że uchwała za którą głosowali radni w 2024 nie mówiła nic o powstaniu nowej ulicy.
Jak mówią nie mieli żadnej wiedzy, że pod hasłem "przebudowa Bocznej" kryje się duża inwestycja m.in. budowa nowej ulicy. Niektórzy radni poczuli się nawet... oszukani.
Mieszkańcy okolicy mają obecnie więc żal o niedoinformowanie.
- Czy o danej inwestycji mamy się dowiadywać dopiero wówczas jak za płotem stoi koparka? - pytają retorycznie.
- Budowę domu na odziedziczonej działce rozpocząłem pół roku temu. Teraz się okazuje, że mogę zostać wywłaszczony - opowiada Marcin Dülz, właściciel jednej z działek, która leży na trasie planowanej drogi.
Jeśli droga powstałaby to jego działka budowlana musiałaby zostać zajęta w całości pod drogę.
W grę wchodzi wówczas wywłaszczenie i zapłata odszkodowania. Podobnie byłoby z każdą działką leżącą w planowanej trasie drogi. Również z działką należącą obecnie do... wójta.
- To całkowity przypadek, że na trasie tej drogi leży moja działka, którą obecnie użytkuję rolniczo - mówi wójt Edward Dudek.
- Przypomnę tylko, że z analogiczną sytuacją mamy do czynienia z forsowaną przez wójta i większość radnych przebudową ulicy Gajowej - mówi radny Marcin Ryłko.
- Tu też, wbrew mieszkańcom i logice budować będzie się już w tym roku nikomu niepotrzebna, ślepa od strony Jeleniej Góry droga, przy której również "przypadkowo" znajdują się działki wójta - dodaje radny.
Suma obu inwestycji, wraz z kosztami wywłaszczeń, sięgnąć może ponad 12 mln zł. To sporo jak na tak małą gminę.
Właściciele nieruchomości objętych inwestycją mieli możliwość składania uwag i zastrzeżeń do projektu w toku postępowania administracyjnego. Termin upłynął 12 maja.
Teraz pozostaje czekać na decyzję starosty karkonoskiego, który ma dokładnie przyjrzeć się sprawie.
Gdy ta zapadnie, zainteresowanym mieszkańcom przysługuje od niej odwołanie do Wojewody Dolnośląskiego w ciągu 14 dni — a jeśli i ono zostanie oddalone, skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
Właściciele wywłaszczanych działek mają natomiast pełne prawo kwestionować wysokość przyznanego odszkodowania. Jeśli do wywłaszczenia dojdzie...