Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7081
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pułkownik Jakubowski życie poświęcił ojczyźnie

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 14 sierpnia 2016, 8:15
Aktualizacja: Wtorek, 16 sierpnia 2016, 7:43
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Jelonka.com/Archiwum E. Jakubowskiego
Do wojska wstąpił mając 21 lat i od tego czasu swoje życie poświęcił ojczyźnie, najpierw walcząc na frontach, a później wznosząc budynki i drogi w czynie społecznym. Obecnie ma ponad 92 lata i cały czas czynnie działa na rzecz kombatantów i Sybiraków, a także krzewienia historii wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczestniczy w niemal wszystkich uroczystościach patriotycznych.

Mowa o płk. Edwardzie Jakubowskim zgłoszonym przez naszych Czytelników do grona „Zwykłych-niezwykłych Jelonki.com”.

„Obecnie pułkownik Edward Jakubowski jest znany jako członek Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz prezes Zarządu Okręgowego w Jeleniej Górze. Wielu kojarzy go z licznych uroczystości, na których wygłaszał własnoręcznie napisane przemówienia. Niektórzy mijają go jako sąsiada jednego mieszkań w centrum Jeleniej Góry, klienta baru, w którym jada obiad. Niewielu jednak zna jego życiorys. Nieliczni znają jego zasługi dla Polski, Jeleniej Góry i regionu, dlatego warto przy okazji Święta Wojska Polskiego przedstawić płk. Edwarda Jakubowskiego” – tak napisali nasi Czytelnicy, którzy zgłosili Edwarda Jakubowskiego do grona „Zwykłych – niezwykłych Jelonki.com”.

Edward Jakubowski urodził się 19 kwietnia 1924 r. w Drzewcu (woj. Wielkopolskie). Do 1944 r. pomagał rodzicom w rolnictwie. Do wojska wstąpił mając 21 lat. - Taki był wtedy obowiązek – wspomina Edward Jakubowski. – W wojsku nauczyłem się wielu rzeczy. Zdobyłem doświadczenie, zahartowanie. Dlatego uważam, że teraz służba wojskowa też powinna być obowiązkowa, bo z wojska wychodzi się zupełnie innym człowiekiem – mówi.

Jak pisze miesięcznik „Polsce wierni”, w latach 1945-1984 pełnił żołnierską służbę jako szeregowiec, podoficer nadterminowy i oficer zawodowy. Po krótkim przeszkoleniu w 1 Zapasowym Pułku w Warszawie został skierowany do 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty - 3 DP, w ramach którego brał czynny udział w walkach z UPA na terenie województwa lubelskiego i rzeszowskiego od maja 1945 do października 1946 r. Podczas walk w rejonie Lubaczowa został ranny. W tym czasie był celowniczym baterii 45 mm. Na przełomie lat 1946/47 był kursantem Oficerskiej Szkoły Intendentury w Łodzi. Jak mówi, w wojsku został przez przypadek…

- Była reorganizacja szkoły i zostałem skierowany do dalszej służby w RKU Wieluń, którą pełniłem od 1 września1947 do 4 listopada 1949 r. Po przeszkoleniu na kursie oficerskim w Rembertowie, otrzymałem stopień chorążego – opowiada Edward Jakubowski.

W latach 1950-1960 pełnił kierownicze stanowiska w WKR Legnica, Wągrowiec i Wałbrzych. Przeszedł kurs doskonalenia oficerów ds. mobilizacyjnych przy Akademii Sztabu Generalnego. Do Jeleniej Góry przyjechał w 1962 roku. - Zjeździłem całą Polskę, ale Jelenia Góra jest najbliższa memu sercu – mówi Edward Jakubowski. - Można powiedzieć, że przez to, że spędziłem tu najwięcej swojego życia, jest to moje miejsce na ziemi – dodaje żołnierz.

Pełniąc służbę w Wałbrzychu zdał egzamin maturalny i ukończył studia wyższe, które ułatwiły mu dalszą służbę i pracę na kierowniczych stanowiskach. W 1975 r. został skierowany na stanowisko szefa Wojewódzkiego Inspektoratu Obrony Cywilnej w Jeleniej Górze. Tu warunki lokalowe, w których podjęto realizację planowanych zadań były bardzo złe. Postanowił więc wybudować obiekt specjalnie na ten cel. - Budownictwo to moja pasja – mówi. – Najpierw w latach 1976-79 w czynie społecznym budowałem obiekt przy ul. Hirszfelda (gdzie później mieściła się straż graniczna), a w latach 1985-88 – obecny Dom Kombatantów przy ul. Teatralnej – dodaje dumnie. W 1999 r. otrzymał za to nagrodę Rady Miejskiej w Jeleniej Górze oraz tytuł „Zasłuży dla miasta Jeleniej Góra”.

W latach 70. jako szef Powiatowego Sztabu Wojskowego w Lwówku Śl. Płk. Jakubowski był inicjatorem organizowania Festiwali Orkiestr Wojskowych wszystkich rodzajów wojsk w Świeradowie Zdroju połączonych z musztrą paradną. Trwały one kilka lat. Dowodził nimi płk Balicki - główny kapelmistrz WP.

Przez dwie kadencje był radnym Rady Powiatowej w Lwówku Śl. i dwie kadencje (tj. 16 lat) radnym Rady Wojewódzkiej w Jeleniej Górze. Zawsze był przewodniczącym Komisji Prawa i Bezpieczeństwa Publicznego. Za tę działalność otrzymał w 1973 r. tytuł Honorowego Obywatela Miasta Lwówka Śląskiego.

Na prośbę burmistrza Wlenia pułkownik, jako szef WIOC, zorganizował siły i środki na wykonanie kilometra drogi asfaltowej z Wlenia do Tarczyna. Zadanie wykonano w ciągu dwóch tygodni. Za ten czyn otrzymał tytuł Honorowego Obywatela miasta Wlenia.

W latach 60. i 70. był głównym organizatorem zlotów kombatanckich, w których zawsze uczestniczyło ok. 3600 kombatantów wszystkich frontów i orkiestra Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej, Brygada Artylerii z Bolesławca i Estrada Śląskiego Okręgu Wojskowego.

Ważną rolę pułkownik spełnił jako współredaktor przy opracowaniu książki pt. Platerówki. Osobiście opracował 394 notki biograficzne. Od wielu lat współpracuje z redakcją miesięcznika „Polsce Wierni”. - Mam chyba najwięcej publikacji w całej Polsce – mówi.

Zadbał o zorganizowanie zbiórki pieniężnej na renowację cmentarza II armii WP w Zgorzelcu. W wyniku tego apelu wszystkie Zarządy Wojewódzkie i Okręgowe Związku Kombatantów na ten cel przekazały 150 tys. złotych. Przekazano również 17 tys. złotych zebranych wśród ofiarodawców dla rodzin kombatanckich dotkniętych powodzią w Bogatyni.

Płk Jakubowski pomagał też w organizowaniu patriotycznych uroczystości w Toporowie (pow. Zgorzelecki) oraz w Szkole Podstawowej im. Polskich Żołnierzy Września 1939 w Pieńsku, we wzbogaceniu wzorowej Szkolnej Izby Pamięci. Otrzymał tytuł Zasłużonego dla Miasta Pieńska w 2008 r.

W zakresie współpracy ze szkolnictwem Zarząd Okręgowy Związku Kombatantów w Jeleniej Górze zajmuje czołowe miejsce w Polsce. - Z naszym związkiem współpracuje obecnie ponad 40 szkół – mówi E. Jakubowski. – Jestem z tego dumny, bo „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – dodaje jeleniogórzanin.

Przez 46 lat był prezesem ZBoWiD w Lwówku Śląskim, prezesem Zarządu Wojewódzkiego ZBoWiD, a od 1 kwietnia 1990 r. Zarządu Okręgowego. W październiku 2013 r. za 60-lecie pożycia małżeńskiego został odznaczony z żoną Lillą przez prezydenta Bronisława Komorowskiego medalem i listem pochwalnym.

- Moja żona zmarła w grudniu 2014 roku – mówi z żalem pułkownik. – Został mi syn Jerzy, mam też dwóch wnuków, jednego prawnuka i dwie prawnuczki. W biurze towarzyszy mi moje drzewko, które wyhodowałem od malutkiego. W domu czytam, głównie noblistów, ale nie tylko. Chodzę na spacery, rehabilitację. Nie nudzę się, nie mam na to czasu – dodaje.

Za długoletnią służbę dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Edward Jakubowski otrzymał dziesiątki odznaczeń państwowych i resortowych, w tym Krzyże: Kawalerski i Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Prywatnie uwielbiał pływać, również na wodnych nartach, jeździł na rowerze, grał w siatkówkę. Dzisiaj niczego w życiu nie żałuje. Gdyby mógł przeżyć je raz jeszcze, niczego by nie zmienił. - Teraz życzę już sobie zdrowia i możliwości kontynuowania tego co zacząłem i czym się zajmuję – mówi pułkownik Jakubowski. – Dużo poświeciłem swojej ojczyźnie (również tej małej ojczyźnie), mało rodzinie, ale taki był mój obowiązek – dodaje Edward Jakubowski.

Komentarz autorki:
Pułkownik Edward Jakubowski mocno już podupadł na zdrowiu, a jednak nie zrezygnował ze swojej misji. Cały czas wysoko trzyma uniesioną głowę ze starannie zaczesanymi włosami. Na pytanie o zdrowie, uśmiecha się i przekonuje, że jest w najlepszym porządku. Z największą starannością nadal pisze, wygłasza przemówienia. I co więcej, wszystkie je pamięta od początku do końca. Dba o swoich kombatantów, których wszystkie nazwiska ma spisane w niezwykłej księdze pamiątkowej. Własnoręcznie podpisuje zaproszenia na wszystkie uroczystości i swoją ręką wypisuje setki adresów na kopertach. Wszystko co robi, robi z wojskową dokładnością, jakiej dzisiaj już się nie spotyka.
Angelika Grzywacz-Dudek

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group