Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 5417
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pierwszy polski przewodnik górski powstał w Cieplicach

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 27 lipca 2015, 7:57
Aktualizacja: Wtorek, 28 lipca 2015, 14:38
Autor: Karolina Matusewicz
Widok Cieplic z II połowy XIX wieku
Fot. Muzeum Przyrodnicze
W 1850 roku (165 lat temu) oficyna wydawnicza „Korna” we Wrocławiu wydała pierwszy, polski przewodnik górski napisany przez Polaka i nie dotyczył on Tatr, tylko Karkonoszy. Jego autorką była Polka żydowskiego pochodzenia Rosalia Saulson.

Rosalia Saulson z Feliksów (Felixów) żyła prawdopodobnie w latach ok. 1810 – ok. 1880. Niestety nie znamy dokładniejszej daty jej urodzin i śmierci. Początkowo mieszkała w Warszawie, w ówczesnym Królestwie Polskim, zależnym od Cesarstwa Rosyjskiego. Nie wiadomo kim byli jej rodzice, ale możemy się domyślać, że należeli do elity intelektualnej miasta. Miała siostrę Annę, która po wyjściu za mąż za lekarza Kirszbauma wyjechała do Krakowa. Prawdopodobnie w 1833 roku wraz z matką pierwszy raz przebywała na kuracji w Cieplicach (Warmbrunn). Była mężatką już od lat 30./40. XIX wieku. Pisała utwory literackie i tłumaczyła z języka niemieckiego. Była rzeczniczką asymilacji Żydów w środowisku polskim. W swoich działaniach literackich podkreślała patriotyzm i dobrą znajomość historii Polski – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

W okresie od czerwca do października 1849 roku przebywała w Cieplicach w towarzystwie Walentyny i Aleksandra Maldauerów. Wynajmowali pokoje w pensjonacie "Verein" (dzisiaj sanatorium "Marysieńka" przy pl. Piastowskim 31). Korzystała z kąpieli leczniczych, wg księgi gości raz brała kąpiel w Małym Basenie (Basen Kamienny, Basen Probostwa) i kilka razy w Basenie Dużym (Basen Drewniany, Basen Hrabiowski). Częściej jednak korzystała ze spacerów i wypraw w najbliższe okolice. Była zauroczona, tak Uzdrowiskiem jak i całą okolicą. Ubolewała, że Polacy tu przebywający nie mają możliwości dowiedzenia się o atrakcjach Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy, a ci którzy tych okolic nie znają, nie mają o nich żadnych informacji. Dlatego, jak sama napisała: "Przedsięwzięłam więc sobie tę niedogodność dla rodaków moich Warmbrunn zwiedzających usunąć, którym te strony pod względem historycznym przecież nie są obce" – opowiada S. Firszt.

Postanowiła napisać przewodnik, który powstał w pokoiku hotelowym. Dziełko to podzieliła na rozdziały (12 wycieczek, z których wszystkie rozpoczynały się w Cieplicach). Oprócz czasu jaki był niezbędny do odbycia wycieczki podała też szereg informacji o atrakcjach turystycznych, m.in.: Jeleniej Góry, Staniszowa, Mysłakowic, Bukowca, Karpnik, Sobieszowa, Karpacza, Kowar a także Śnieżki. Dodała też miejscowe legendy, w tym szczególnie o Duchu Gór, którego nazywa po polsku Rybecal (spolszczona nazwa niemiecka Rübezahl). Przewodnik zatytułowała "Warmbrunn i Okolice Jego w 38 obrazach zebranych w 12 wycieczkach przez Pielgrzymkę w Sudetach". Książka ta została wydana we Wrocławiu w 1850 roku nakładem W.B. Korna. Zaopatrzono ją w ilustracje i mapkę z trasami wycieczek. Nie wiadomo jaki był jego nakład. Z pewnością było dostępne w księgarniach w Królestwie Polskim (kosztowało 2 zł), w Kotlinie Jeleniogórskiej i we Wrocławiu (kosztowało 10 srebrnych groszy) – mówi dyrektor.

Po pobycie w Cieplicach, Rosalia Saulson wróciła do Warszawy. Nadal pisała m.in. modlitwy dla Polek wyznania mojżeszowego i tłumaczyła m.in. dzieła Lessinga. Prawdopodobnie w czasie lub po upadku Powstania Styczniowego (1863 – 1864) wyjechała do Krakowa, gdzie mieszkała jej siostra i tu nadal tworzyła. Być może tu też zmarła i została pochowana (może na cmentarzu żydowskim?).

O przewodniku, który napisała, z czasem zapomniano, choć wiadomo, że był dostępny w bibliotekach, m.in. znajdował się w zasobach Biblioteki Majorackiej Schaffgotschów w Cieplicach. W związku z tym, że książka nie zawierała nazwiska jej autora, z czasem zapomniano kto ją napisał - opowiada S. Firszt.

Pierwszy zwrócił na nią uwagę, jako ciekawostkę, polonikum karkonoskie (śląskie), kierownik Muzeum w Jeleniej Górze, ciepliczanin Zbisław Michniewicz w 1962 roku. Cytował ją Zbigniew Kwaśny w 1964 roku, ale dopiero Ryszard Kincel w 1972 roku dokładnie ustalił kto był jej autorem. Przewodnikiem Rosalii Saulson interesowali się też, m.in.: Andrzej Zieliński (1974), Jacek Kolbuszewski (1979), Zbigniew Kulik (1991) i Ivo Łaborewicz (1991, 1999).

Ten ostatni, kierownik jeleniogóskiego oddziału Archiwum Państwowego we Wrocławiu, a jednocześnie prezes Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry, zainicjował wraz z Andrzejem Paczosem, dyrektorem Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, pierwsze po 150 latach wznowienie przewodnika. W to przedsięwzięcie włączyły się: Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze (kierowane przez Stanisława Firszta, a jednocześnie wiceprezesa Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry), Urzędy Miasta Jeleniej Góry i Karpacza, PKO BP O/Jelenia Góra i Zakłady Optyczne w Jeleniej Górze. Składem zajęła się firma AD Rem, a zostało wydrukowane przez Drukarnię "Print" w Jeleniej Górze.

Promocja książki odbyła się w Muzeum Przyrodniczym w Jeleniej Górze. Z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry, w 155 rocznicę napisania dzieła, na budynku przy pl. Piastowskim 31 (dawny pensjonat "Verein"), gdzie mieszkała i tworzyła Rosalia Saulson, 24 maja 2004 roku odsłonięto tablicę pamiątkową.

Pierwsze wznowienie przewodnika, chociaż wydane dość siermiężnie, z uwagi na mały nakład, bardzo szybko się rozeszło. Dlatego też, z inicjatywy Stanisława Firszta, dyrektora Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, zarząd Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry podjął decyzję o drugim jego wydaniu w zupełnie zmienionej szacie graficznej. Poprawiono i uzupełniono dodatkowe informacje, przygotowane przez Ivo Łaborewicza. Okładkę zaprojektowała Beata Kornicka – Konecka (autorka pierwszego wizerunku Rosalii Saulson), a uczniowie Liceum Plastycznego w Jeleniej Górze wykonali ilustracje do książki, którą przygotowała i wydrukowała w 2008 roku firma Ad Rem, kierowana przez Reginę Chrześcijańską. Pozycja ta doczekała się wielu dodruków.

Przewodnik górski Rosalii Saulson jest pierwszym polskim wydawnictwem tego typu, co jest godne podkreślenia, powstałym nie na terenach zamieszkałych wówczas przez Polaków, ale na bardzo już zniemczonym Śląsku. Autorka nie mogła wówczas nawet marzyć o tym, że opisany przez nią region powróci po 95 latach do Polski. Przewodnik Rosalii Saulson świadczy o jej zafascynowaniu przyrodą Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej i wszelkimi atrakcjami jakie się tutaj znajdowały. Widać w nim pasję wędrowania (pielgrzymkowe) autorki dzieła i chęć ucieczki od zgiełku miast. Dała temu wyraz w opisach okolic i informacji o Jeleniej Górze: "Zresztą Hirszberg ze swemi wysokiemi domami starożytnej budowy i ciasnemi ulicami, mało ma powabu prócz piękności położenia" – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~gluś 27-07-2015 8:54
bardzo ciekawa wiadomość :)
~ 27-07-2015 12:36
a to nadal aktualne niestety "Zresztą Hirszberg ze swemi wysokiemi domami starożytnej budowy i ciasnemi ulicami, mało ma powabu prócz piękności położenia" – podsumowuje Stanisław Firszt."
~hist 27-07-2015 12:50
W czasach wojny 30-letniej Jelenia Góra została praktycznie zrównana z ziemią.
~do ~hist 27-07-2015 14:32
Ale opis jest z ponad 150 lat później ;)
~geno 27-07-2015 18:00
Dla uzupełnienia informacji, pierwsze wydanie przewodnika w języku polskim miało miejsce w 1830 r. a nie w 1850 r. W 1830 r. ukazał się przewodnik Mattisa o tytule "Olbrzymie góry z widokami nayznakómitszemi, porządkiem po sobie idącemi w Dwudźiestu dwóch Rycinach wystawióne, wraz z Mappą, ułożone przez Karóla Mattis w Szmidebergu a wyłozóne na polski język przez Ur. J. Kołodziejowskiego. Druga, poprawna Edycya. Dzieło to było drukowane w Poznaniu. Jest to w całości przewodnik górski, napisany po polsku, objaśniający widoki gór przedstawione na litografiach Karola Mattisa i podający konkretne propozycje wycieczek w te góry, min. z Kowar. Treść przewodnika dostępna jest na stronach śląskiej biblioteki cyfrowej :)
~ 27-07-2015 20:08
Jeśli informacje geno są prawdziwe, to panu Firsztowi coś się "pozajaczkowało". Nie po raz pierwszy.
~wiesiu 27-07-2015 21:41
Ale wtopa tak się pomylić! Może Firszt nie słyszał o przewodniku Mattisa bo chyba nie wprowadza celowo w błąd? Sytuacja jest bardzo poważna ponieważ trzeba teraz przejrzeć wszystkie prac Firszta czy nie zawierają podobnych byków!
~do geno 27-07-2015 22:16
Proszę czytać ze zrozumieniem .Przewodnik Mattisa to tłumaczenie na język polski ,a przewodnik R.Saulson to pierwszy przewodnik napisany przez Polaka po polsku i wydany po polsku. Czy widać różnicę .
~geno 27-07-2015 23:52
do 22:16. Jednak jest to pierwszy przewodnik w napisany w języku polskim i opracowany przez J. Kołodziejowskiego. Przewodnik był drukowany w Poznaniu, w drukarni Wilhelma Deckera w 1826/27 r. Całość tworzyły dołączone do polskiego opisu litografie wykonane w oficynie Karola Mattisa w Kowarach. Był to przewodnik, który objaśniał widoki gór przedstawione na litografiach Karola Mattisa, z propozycją wycieczek w góry. Przewodnik został wydany z inspiracji Antoniego Radziwiłła właściciela majątku Ruhberg (obecnie Ciszyca) wraz pałacem, przyległym parkiem oraz zameczkiem, wzniesionym około 1790 roku na szczycie wzgórza dziś zwanego Radziwiłłówką. Pewnie Radziwiłłowi i jego córkom zależało na propagowaniu piękna "Gór Olbrzymich" i mamy przewodnik.
~do geno 28-07-2015 7:49
JESZCZE RAZ PROŚBA O CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM/nie tego tekstu tylko innych/.J.Kołodziejski przetłumaczył na j.polski przewodnik K.Mattisa ,ale go nie napisał.Czy wg Ciebie napisanie dzieła i jego opracowanie jest tym samym co jego przetłumaczenie .To jakiś absurd i zacietrzewienie w podważaniu na siłę pierszeństwa pierwszego polskiego przewodnika górskiego R.Saulson. A może jej ż...owskie pochodzenie Ci nie odpowiada
~geno 28-07-2015 8:44
do 7:49 Pochodzenie R. Saulson mi nie przeszkadza. Faktem jest że przewodnik został wydany w języku polskim w 1830 r. w którym znajduje się 21 litografii Karola Mattisa, które opisał (nie tłumaczył) U.J Kołodziejowski. Fragment z przewodnika - Chcąc ze Szmideberga udać się w podróz nac góry, można z dwóch śćieŻków iednę obrać; iedna prowadźi do przyiemney, o 3/4 mile od miasta odległey wioski Buszvorwerk ku Szteinseifen: druga idzie wdłuz miasta, koło plantacyow, gdźie Jey Królewiczowska Imci Xięzna pruska Louiza, godna małzónka J. O. Xięćia I Radziwiłła latową porą przebywa, i prowadźi takze do Szteinseifen: za tą wśią przechodźi się przez grupę skał groteskowych, nazwane Ziegenbriike (kozi most) skąd stawa się w ostatney wśi.
~do geno 28-07-2015 8:59
Jesteś nie reformowalny i zatwardziały w swoich przekonaniach.Trudno,każdemu wolno mieć swoje zdanie ,chociaż jest ono odminne od ustaleń kilku historyków.W ten sposób za pierwsze przewodniki w języku polskim można uznać niewielkie książeczki drukowane w XVIII w.,np.tłumaczenia D.Vogla i J.G.Morgenbessera i dzieło K.F.Moscha przetłumaczone przez A.Kuszańskiego ,a wydane w 1821 roku u Korna we Wrocławiu.
~geno 28-07-2015 9:32
do 8:59 Przepraszam bardzo, ale ja nie piszę, że ktoś jest niereformowalny. Mam tylko swoje zdanie poparte faktami pochodzącymi z innych źródeł. A fakty to daty i to co znajduję w przewodniku, który akurat posiadam. Są też badacze, którzy twierdzą (np. badacz piśmiennictwa Ryszard Kincel z Raciborza), którego cytuję za forum.sudety.it - Ryszard Kincel twierdzi, że to dziełko było drukowane w Poznaniu, w drukarni Wilhelma Deckera w 1826/27 r. Całość tworzyły dołączone do polskiego opisu litografie wykonane w oficynie Karola Mattisa w Kowarach. Jeżeli Karol Mattis napisał przewodnik to proszę podać oryginalny tytuł przewodnika i wtedy zreformuję się.
~do geno 28-07-2015 22:12
K.Mattis oczywiście nie napisał przewodnika , bo nie tym się zajmował. Użycie terminu /przewodnik Mattisa/ miało służyć odróżnieniu tej książeczki od innych o których jest cała dysputa. Kończąc tą jałową dyskusję serdecznie pozdrawiam i gratuluję całej determinacji w podtrzymywaniu swojego zdania. To bardzo cenna zaleta.
~jeżozwierz1 29-07-2015 12:42
A za 100 lat, naszym następcom, ktoś zaserwuje opowieści o tym, jak w Cieplicach niszczono środowisko naturalne i walory uzdrowiska , bo ktoś wylansował pogląd, że jak jest droga, to musi być osiedle.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group