Niedziela, 29 maja
Imieniny: Magdaleny, Urszuli
Czytających: 8003
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Europa: Pamiętajmy o historii…

Wtorek, 1 marca 2022, 11:31
Aktualizacja: 11:34
Autor: Stanisław Firszt
Europa: Pamiętajmy o historii…
Iwan IV Groźny/fot. Aleksandra Tomasowa
Fot. Archiwum S. Firszta/fot. Internet
Wojna, którą 24 lutego wywołał Putin u wielu wywołała strach i przerażenie. Patrzą oni na tego satrapę jak na silnego władcę, którego należy się bać. Jest to skutek naszych niepowodzeń politycznych, militarnych i gospodarczych, które Rzeczpospolita przeżyła po osiemnastowiecznych trzech rozbiorach i czwartym w wyniku drugiej wojny światowej. Prze to w duszach polskich zadomowiło się poczucie bezsilności. W takich momentach trzeba pamiętać, że nie zawsze tak było. Musimy brać przykład od przodków z najświetniejszych okresów naszej historii.

W czasie wojny polsko-rosyjskiej kiedy panował król Stefan Batory w drugiej połowie XVI wieku, poseł papieski do wielkiego księcia moskiewskiego Ivana IV Groźnego, Antonio Possevino tak pisał o władcy Moscovi (tak zwano wówczas to państwo) i o jego mieszkańcach:

„Moskwicini mają o swoim władcy tak wysokże wyobrażenie, przekazywane z ojca na syna, że zapytani często odpowiadają: To nie tylko sam Bóg i książę. Nasz Pan wie wszystko. On jednym słowem potrafi usunąć wszystkie trudności i przeszkody. Nie ma religii, której liturgii i dogmatów by nie znał. Cokolwiek posiadamy - gdy nam się dobrze powodzi, gdy, jesteśmy zdrowi – zawdzięczamy to łaskawości Wielkiego Pana. Ów to wyobrażenie o sobie u swoich poddanych z nadzwyczajnym sprytem podtrzymuje, chcąc uchodzić za mającego najwyższą władzę religijną, a zarazem za cesarza (cara). W ten sposób książę chce być absolutnym panem nie tylko dobytku ale i ciał, ale także dusz i myśli. Ponieważ zaś chce wszystko wiedzieć, co się dzieje pośród poddanych, nikt nie śmie nawet ust otworzyć, a jeśli już coś powie, to albo dla zjednania sobie łaski, albo dla uniknięcia kary”.

Czy coś w tym względzie zmieniło się? Współcześni Rosjanie, potomkowie Moskwicinów wyrośli na tej tradycji. Sprawdza się też powiedzenie z czasów ZSRR: „Szczęśliwy, bo głupi jak naród radziecki (dzisiaj rosyjski)”.

Moskwicini następnie Moskale, a później Rosjanie zawsze prężyli muskuły, ale trzeba przypomnieć, że były też chwile, kiedy dostawali łupnia od Rzeczypospolitej, w której obywatelami byli: Polacy, Litwini, Białorusini, Ukraińcy (Kozacy), Łotysze i Estończycy.

Oto kilka przykładów takich łaźni:
1. Bitwa pod Orszą w 1514 roku.
Armia Litewsko-polska w liczbie 30.000 żołnierzy, pod dowództwem hetmana wielkiego litewskiego księcia Konstantego Ostrogskiego, rozgromiła 80.000 armię moskiewską pod dowództwem Ivana Czeladnika, dowódcy wielkiego księcia Moskiewskiego Wasyla III.
2. Bitwa pod Kłuszynem 4 lipca 1610
Armia polsko-litewska, licząca 3600 żołnierzy (2600 husarzy, 400 pancernych, 350 Kozaków, 150 piechurów) rozgromiła armię rosyjsko-szwedzką w liczbie 23.000 żołnierzy (20.000 Rosjan, 3.000 Szwedów). W wyniku zwycięstwa oddziały polskie pod dowództwem hetmana Stanisława Żółkiewskiego zajęły Moskwę.
3. Bitwy, pod Płonką (29 czerwca 1660), pod Basią (8 października 1660), pod Lubarem (27 września 1660), pod Cudnowem (wrzesień-listopad 1660, pod Słobodyszczami (7-8 października 1660).
Armia polsko-litewska, licząca 54.000 żołnierzy, pokonała 70.000 armię rosyjską. Naszymi wojskowymi dowodzilibyli: Paweł Sapieha i Stanisław „Rwera” Potocki.
4. Bitwa pod Zieleńcami 18 czerwca 1792 roku.
Armia polska w liczbie 15.000 żołnierzy pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki rozbiła w pył wojska rosyjskie w liczbie 11.000 żołnierzy pod dowództwem generała Morkowa.
5. Bitwa pod Racławicami 4 kwietnia 1794 roku
Oddziały polskie, w liczbie ok. 4.000 ludzi pod dowództwem Tadeusza Kościuszki, rozbiły oddziały rosyjskie pod dowództwem Aleksandra Tormasowa w liczbie ok. 3.000 żołnierzy, lepiej uzbrojonych i wyszkolonych.
6. Bitwa Warszawska 13-25 sierpnia 1920.
Armia polska pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, Tadeusza Rozwadowskiego, Józefa Hallera, Edwarda Rydza-Śmigłego w liczbie ok. 120.000 żołnierzy rozgromiła armię czerwoną pod dowództwem Tuchaczewskiego, Gaja i Szuwajewa, liczącą ok. 120.000 żołnierzy lepiej uzbrojonych i wyposażonych.
W ten sposób Polacy z Józefem Piłsudskim na czele powstrzymali marsz Władimira Ilicza Uljanowa (Lenina) na zachód Europy.

Moskwicini, Moskale i Rosjanie nigdy nie mieli szczęścia do władców. Mordercami i tyranami byli: Ivan IV Groźny, Piotr I, Lenin, Stalin a teraz Putin.

Wszystkim Rosjanom trzeba zadedykować dzisiaj utwór Adama Mickiewicza „Do przyjaciół moskali” z Dziadów część III:
„Jeśli do was, z daleka, od wolnych narodów,
Aż na północ zalecą te pieśni żałobne
I odezwą się z góry nad krainą lodów -
Niech wam zwiastują wolność, jak żurawie wiosną”.

Słowa naszego największego wieszcza Adama Mickiewicza, przyjaciela największego poety rosyjskiego Aleksandra Puszkina są jak widać aktualne od 120 lat.

Twoja reakcja na artykuł?

6
67%
Cieszy
1
11%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
2
22%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group