Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 16 maja
Imieniny: Andrzeja, Szymona
Czytających: 14908
Zalogowanych: 74
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ogrodnik Schaffgotschów

Poniedziałek, 30 sierpnia 2021, 8:07
Autor: Stanisław Firszt
Jelenia Góra: Ogrodnik Schaffgotschów
Rosa i Alfred Opitz/ze zbiorów Muzeum Przyrodniczego
Fot. Archiwum S. Firszta
W dobrach Schaffgotschów pracowało setki osób. Spora ich część zajmowała się ogrodnictwem i terenami zielonymi. Park Zdrojowy w Cieplicach i okolice pałacu otoczone były piękną ozdobną roślinnością. O to dbał cały zespół ludzi pod kierownictwem nadogrodnika Alfreda Opitza, który na początku XX wieku pracował w Szklarskiej Porębie, a następnie otrzymał pracę u hrabiego Friedricha Schaffgotscha w Cieplicach.

Opitz był żonaty z Rosą (Różą) pochodzącą z pogranicza polsko-niemieckiego, więc znała język polski, ale nie stosowała go w praktyce. Opitzowie mieszkali w willi przy ul. Dworcowej, którą tuż przed wojną zbudował Alfred. Pani Róża była gospodynią domowaą przesadnie dbająca o czystość. Dodatkowo zajmowała się wytwórczością wódek i nalewek. Jej specyfikiem był EchterLebiodamagenbitter, który przypadł do gustu hrabinie Zofii cierpiącej na problemy trawienne. W skład nalewki wchodziły: piołun, ziele drapacza, mięta pieprzowa, korzeń gencjany, melisa, korzeń kruszyny i wysuszona i pocięta w kostkę skórka pomarańczy. Przygotowane składniki, w odpowiednich proporcjach, należało wymieszać, a następnie zalać wódką czystą lub spirytusem, trzymać w ciemnym miejscu i przez trzy tygodnie codziennie wstrząsać. Największą moc nalewka miała przez kolejne trzy lata.

Opitzowie mieli trzech synów, kolejno: Gotarda, Ericha i Günthera. Tak się złożyło, że w 1939 roku wszyscy byli już w wieku poborowym, więc trafili do wojska w czasie mobilizacji. W czasie wojny do niemieckiej armii powołano wielu pracowników zatrudnionych w dobrach Schaffgotschów, więc brakowało rąk do pracy. Dlatego na ich miejsce zatrudniano wielu pracowników przymusowych, przede wszystkim z Polski, jak i jeńców wojennych.

W ten sposób do Cieplic (wówczas Warmbrunn) w 1942 roku trafia małżeństwo Pawelskich, do których niebawem dołączyła ich mała córka Zofia, stając się, z uwagi na blond włosy i żywiołowe usposobienie, obiektem zainteresowania mieszkańców Cieplic, w tym córek hrabiego Schaffgotscha i rodziny Opitzów.

Państwo Pawelscy znaleźli zatrudnienie w ogrodnictwie, którym kierował Alfred Opitz. On to, być może z uwagi na pochodzenie swojej żony bardzo sprzyjał pracującym tu Polakom. Był dla wszystkich życzliwy, opiekuńczy i jak mógł to starał się pomóc. Wystawiał lewe przepustki (bez uzgodnienia z władzami wojskowymi) ryzykując stanowiskiem i więzieniem. Zaprzyjaźnił się z Kazimierzem Pawelskim, na którego mógł zawsze liczyć w pracy. Opitz często ich odwiedzał i przynosił warzywa i owoce, nawet zimą z cieplarni Schaffgotschów, gdzie dojrzewały winogrona i ogórki. Prosił tylko o dyskrecję i nie afiszowanie się tymi prezentami Pamiętał też o urodzinach państwa Pawelskich i zawsze miał dla nich jakiś prezent.

Kiedy w 1944 roku upadło Powstanie Warszawskie, na roboty do Niemiec skierowano tysiące warszawiaków. Pod skrzydła Opitza trafiły cztery dziewczyny: Barbara Makowska, Maria Piotrowska, Helena Ukleja i Wanda Szpakowska. Gdy dojechały do Cieplic były brudne i głodne. Widząc to Alfred Opitz oddał im swoje świadczenie, a później zaopiekował się nimi.

Jego synowie w tym czasie byli na froncie. Najstarszy Gotard walczył prawdopodobnie w Afrikacorps, bo trafił do niewoli angielskiej i dopiero po wojnie wrócił z Egiptu. Najmłodszy Günther miał mniej szczęścia, bo walczył na froncie wschodnim i trafił do niewoli sowieckiej, z której wrócił po wielu latach. Średni Erich został ranny i wrócił do Cieplic, gdzie zastał go koniec wojny.

Kiedy do Cieplic zbliżał się front, a z nim wojska sowieckie, w lutym 1945 roku z Cieplic wyjechali Schaffgotschowie, pozostawiając wszystko pod opieką Alfreda Opitza, któremu pomagał Kazimierz Pawelski. Dla własnej ochrony Rosa Opitz wyjechała z Cieplic do rodziny w Zachełmiu. Natomiast w domu Opitza przez pewien czas mieszkał Kazimierz Pawelski, a w domu Pawelskich umieszczono te cztery dziewczyny z Powstania pod opieką starszego już Stefana Leszowskiego.

W 1945 roku Alfred Opitz pomagał Kazimierzowi Pawelskiemu w zabezpieczaniu polskich muzealiów i obiektów zabytkowych zmagazynowanych przez Niemców w salach pałacu Schaffgotschów.
Po zakończeniu działań wojennych Alfred Opitz nadal pracował, ale już w polskim ogrodnictwie. Nie trwało to długo, bo jak wszyscy Niemcy, Opitzowie musieli opuścić Dolny Śląsk. Pozostawili dom rodzinny i zabrali tylko to co można było zabrać. Wyjechali transportem nr 26, 15 września 1947 roku w wagonie nr 48 wraz z trzydziestoma innymi osobami. Alfred, Rosa i ich syn Erich trafili do Marbach koło Ludwigsburga w Westfalii. Tam później dołączyli ich dwaj pozostali synowie.

Po zapadnięciu tzw. „żelaznej kurtyny” nie było z nimi kontaktu. Dopiero w 1969 roku państwo Pawelscy przez znajomych odnaleźli Opitzów w Niemczech. Alfred Opitz powiedział później, że był to jego najszczęśliwszy dzień, bowiem żona kończyła 80 lat (1 marca) i tego właśnie dnia przyszedł list z Cieplic.

Pod koniec życia Alfred Opitz trafił do domu starców, gdzie zmarł w 1972 roku w wieku 86 lat. Pani Zofia Zator („mała Zosia”) z d. Pawelska była gościem w domu Opitzów, którzy ciepło wspominali małą blond Polkę, kochaną przez wszystkich. Dzisiaj, po dziesiątkach lat, ona tak wspomina okres wojenny w Cieplicach: „Myśmy wszyscy mogli żyć po polsku dzięki Opitzowi”.

Twoja reakcja na artykuł?

150
87%
Cieszy
5
3%
Hahaha
3
2%
Nudzi
2
1%
Smuci
3
2%
Złości
9
5%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
681
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy tracą fortunę przez promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group