Świątynia została wzniesiona około 1220 roku, w miejscu dawnego cmentarza. To jeden z najstarszych i najcenniejszych obiektów późnego romanizmu w tej części kraju. Choć dziś oglądamy już tylko fragmenty, rozproszony i częściowo zaginiony zespół detali architektonicznych pozwala łączyć tę budowlę z warsztatem działającym pod mecenatem Henryka Brodatego i jego małżonki Jadwigi.
Zachowały się pozostałości dawnego kościoła parafialnego oraz otaczającego go cmentarza. Wciąż stoi mur obronny ze strzelnicami, furtą i bramą wjazdową, co od razu pokazuje, że miejsce miało nie tylko funkcję religijną, ale było też przystosowane do celów obronnych.
Czytaj także:
Zamek, który zamkiem już nie jest. Ruiny w Starej Kamienicy
Dawniej świątynia miała dwuprzęsłową nawę i prezbiterium. Najpierw przykrywało je sklepienie żebrowe, później zastąpione sieciowym. Do dziś przetrwały romańskie detale w ocalałych fragmentach kamieniarki, takie jak bazy i głowice kolumn. Widać też część południowo-zachodniej ściany z oknami. Te elementy pozwalają wyobrazić sobie skalę i wygląd dawnej budowli.
Obok ruin stoi wieża.
Na teren dawnego cmentarza można wejść o każdej porze, bo brama jest stale otwarta. Udostępniona do zwiedzania jest również wieża kościelna. To miejsce nie krzyczy atrakcjami, ale daje coś innego – spokojne spotkanie z bardzo odległą przeszłością, zapisaną w kamieniu.














