Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 14 lutego
Imieniny: Liliany, Walentego
Czytających: 11339
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Niepełnosprawni jeleniogórzanie o pendolino

Piątek, 30 grudnia 2016, 7:44
Aktualizacja: 21:42
Autor: KSON
Jelenia Góra: Niepełnosprawni jeleniogórzanie o pendolino
Fot. Użyczone/Archiwum KSON
W poświąteczny wtorek (27.12) grupa niepełnosprawnych jeleniogórzan pojechała do Warszawy pociągiem Intercity. To bardzo dobre połączenie, dzięki któremu czas podróży trwał niewiele ponad 5 godzin. Oto refleksje…

Prowizoryczne dojście do pociągu na dworcu w Jeleniej Górze nastręczało trochę problemów, ale przy pomocy bardziej sprawnych kolegów udało się, ale wejście do wagonów pendolino to już problem. Przestrzeń pomiędzy peronem, a wagonem to niebezpieczna dla słabo widzących ponad 30 cm dziura.

- To pułapka – mówi niedowidząca 60-letnia pani Teresa. – Już mi się zdarzyło we Wrocławiu, że wpadłam między peron, a wagon.

Do wagonu prowadzą dodatkowe trzy stopnie. - Jakoś pomagając sobie pokonaliśmy tę przeszkodę i zajęliśmy miejsca w czystym, pachnącym wagonie. Zaraz pojawiła się też obsługa serwująca kawę, herbatę i napoje w cenie biletu. Bardzo uprzejma drużyna konduktorska zdawała się czekać na potrzeby pasażerów. Zapytaliśmy konduktorkę, czy Pendolino ma platformę dla osób niepełnosprawnych – relacjonują niepełnosprawni jeleniogórzanie.

- Oczywiście jest jedna winda w całym składzie, znajdująca się w wagonie gdzie jest przedział przystosowany dla wózkowiczów. Na pytanie czy można z tej windy skorzystać, pani konduktorka z uśmiechem odpowiedziała: - Oczywiście o ile nam się uda to urządzenie odpalić, bo winda często się psuje.

- Do Warszawy dojechaliśmy o godzinie 10:50, gdzie również na Dworcu Centralnym powtórzyły się utrudnienia związane z różnicą w wysokości pokładu peronu i wagonu oraz niebezpieczną dziurą między wagonami, a peronem – opowiadają pasażerowie z Jeleniej Góry.

- Ze stolicy wracaliśmy tym samym składem – mówi pan Ryszard. - Postanowiliśmy jednak zapytać jak z barierami w pociągu pendolino radzą sobie inni niepełnosprawni pasażerowie. Poruszający się na wózku młody człowiek z Mławy powiedział, że właściwie nie udało mu się skorzystać z takiego urządzenia jak winda w pociągach Intercity. Radzi sobie przy pomocy silnych rąk i życzliwości pasażerów - opowiada.

- Zwróciliśmy się, przeto do kasjerki biletowej na Dworcu Centralnym prosząc o pomoc. Usłyszeliśmy, że w regulaminie Intercity obowiązuje zasada, że każdy przypadek chęci skorzystania z windy należy zgłosić pod specjalnym numerem na 3 doby przed planowana podróżą! Skierowano nas do biura Intercity na Dworcu Centralnym gdzie pani kierowniczka ponownie poinformowała nas o obowiązującej zasadzie „3 dób”. Widząc jednak, że ma do czynienia z osobami niepełnosprawnymi poprosiła odpowiedniego pracownika – mówią jeleniogórzanie.

- Pan Henryk zaprowadził nas na peron oferując podstawienie odpowiedniej platformy, która zastępuje wadliwe windy w wagonach. Po drodze widzieliśmy specjalne prowadnice dla osób niewidomych, które ułatwiają przy pomocy białej laski dojście do peronu. Drodze tej towarzyszą specjalne wypukłe maty informujące o kierunku ruchu. Na pytanie, czy jest dużo osób niewidomych, które korzystają z tego udogodnienia padła odpowiedź: bardzo mało, to kilka przypadków w miesiącu. W oczekiwaniu na przyjazd pociągu pojawiło się koło nas dwóch funkcjonariuszy Służby Kolei pytając czy mogą nam w czymś pomóc. Podjechał pociąg, pan Henryk podstawił jeżdżącą platformę i weszliśmy do wagonu bez zbędnych stresów i komplikacji. Za nami z tego udogodnienia skorzystało kilkunastu innych pasażerów – opowiadają niepełnosprawni pasażerowie.

- Na Dworcu Centralnym mamy dwie takie platformy – mówi pan Henryk. – Gdyby było ich więcej, nie byłoby tyle wypadków, bowiem zdarza się często, że osoby starsze przy wejściu i wyjściu do wagonu mają kłopoty i było kilka związanych z tym upadków - twierdzi.

Podróż do Jeleniej Góry przebiegła bez przeszkód, a nastrojowa muzyka płynąca z głośników i komunikaty przekazywane w języku polskim i poprawną angielszczyzną pozwalały pasażerom czuć się po „europejsku”. - Byliśmy też w schludnym i eleganckim wagonie restauracyjnym, oferującym duży wybór posiłków i napoi w umiarkowanych cenach. Po ponad 5-godzinnej podróży dojechaliśmy do Jeleniej Góry z 15-minutowym opóźnieniem – podsumowują jeleniogórzanie.

- Remont dworca w Jeleniej Górze miał być zakończony w grudniu bieżącego roku, ale z zakresu prac wynika, że prace przedłużą się do końca pierwszego kwartału 2017 r. Oby tylko i w Jeleniej Górze pomyślano o platformach, którymi dysponuje Dworzec Centralny w Warszawie. Może wtedy unikniemy stosowania reguły trzech dób w PKP co jest nie tylko archaiczne, „nie europejskie” ale i dyskryminuje niepełnosprawnych pasażerów - dodają.

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
177
1
31%
2-3
44%
4-5
15%
Więcej niż 5
10%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Karkonosze wygrywają bezapelacyjnie!
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Inne wydarzenia
Wystartował 50. Bieg Piastów. Znakomici Jeleniogórzanie!
 
Edukacja
Uczniowie Żeroma przygotowują się do koncertu
 
Pogoda
To nie koniec zimy, wrócą mrozy
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group