• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 6:11
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 1931
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Gdzie są podziemia?

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 25 marca 2019, 6:04
Aktualizacja: Wtorek, 26 marca 2019, 7:29
Autor: Stanisław Firszt
Wnętrze piwnicy przy Fortecznej. Widok z lat międzywojennych/fot. Archiwum S. Firszta
Fot. Archiwum S. Firszta
Każdy mieszkaniec Jeleniej Góry zapytany o jeleniogórskie podziemia, natychmiast wskaże Wzgórze Kościuszki lub wzgórza przy dworcu kolejowym. Te wykute w skale korytarze powstały stosunkowo nie tak dawno, częściowo w XIX wieku, a w większej części, w I poł. XX wieku. Dopiero zaczynają być one zabytkami, ale same w sobie nie przedstawiają większych atrakcji i wartości architektoniczno – historycznych. Po ich częściowej adaptacji i wyposażeniu stają się ciekawymi trasami turystycznymi, swego rodzaju podziemnymi lunaparkami oraz wesołymi miasteczkami, pełnymi zaskakujących miejsc.

Tymczasem w wielu miastach europejskich, a właściwie pod nimi, znajdują się dużo starsze, ciekawe podziemia, z których dzisiaj utworzono atrakcyjne trasy turystyczne. W Polsce takie miejsca są, np. w Kłodzku, Przemyślu oraz Jarosławiu.

Od wieków w Jeleniej Górze krążyły legendy o tutejszych podziemiach, które miały istnieć na długo przed tymi wymienionymi wyżej znajdujące się, co ciekawe, w samym centrum miasta, w obrębie jego średniowiecznej zabudowy (w obrębie murów miejskich). Opowiadano, że powstały one na długo przed wzniesieniem kamienic mieszczańskich. Podziemia te miały składać się z wielu korytarzy, które tworzyły pod rynkiem prawdziwą sieć. Tam miano trzymać zapasy i kosztowne przedmioty w czasie niepokojów, np. oblężeń miasta. Od głównych korytarzy miały odchodzić odnogi, które miały łączyć ważne obiekty miejskie. Tunel dochodzić miał, m.in. do kościoła Św. Erazma i Pankracego, a inny miał biec aż na jeleniogórski zamek, na Wzgórzu Krzywoustego. Ten drugi byłby sam w sobie nieprawdopodobną budowlą, bowiem musiałby przebiegać pod dnem rzeki Kamiennej. Tyle z legendarnych przekazów.

Eugenia Triller, która w latach powojennych kierowała jeleniogórskim archiwum twierdziła, że jeleniogórskie podziemia to nie legenda, a najprawdziwsza prawda. Z jej relacji z 1947 roku wnioskować można, że tunele takie widziała na własne oczy. Potwierdzał to po latach także Stefan Skibiński, były miejski i powiatowy konserwator zabytków w Jeleniej Górze w latach 1973 – 1975. Często odwiedzał on wykopy budowlane podczas wyburzania zabytkowych kamienic jeleniogórskiego rynku i stawiania na ich miejscu nowych domów. Z całą stanowczością zapewniał, że wchodził do podziemnych pomieszczeń (sal), połączonych tunelami (przejściami), widział kolumny i płaskorzeźby. Jego relacja pokrywała się w dużej mierze z tym, co wcześniej opisywała Eugenia Triller, choć dotyczyła całkiem innych miejsc.

Według Eugenii Triller, większość podziemi i tuneli była już zasypana w 1947 roku, a do jej czasów zachowały się tylko piwnice łączące rynek z ul. Kopernika i Forteczną. Opisywała wysokie sale, sklepienia i filary, które je podtrzymywały. Obiekty te miały być starsze od zabudowy nad nimi (średniowieczne?). Na filarach były malowidła przedstawiające herby Śląska i Jeleniej Góry. Na innych ścianach miały być herby miast, z którymi Jelenia Góra prowadziła handel. Wejścia do tych podziemi określono jako "naprzeciw Gospody Marynarzy" (niem."Seemans – Klause"), przy ul. Fortecznej (budynek oznaczony był godłem w postaci globusa). Eugenia Triller napisała też, że miejsce to było godne zwiedzania.

Z relacji pozostawionej nam przez panią Triller i pana Skibińskiego wnioskować można, że opisywane przez nich wnętrza mogły stanowić sporej wielkości piwnicę będącą częścią "Gospody Marynarzy" zwaną również "Katakomben Gäststatte", odpowiednio urządzoną i ozdobioną malowidłami. Nazwa "katakumby" mogła im się kojarzyć z katakumbami rzymskimi ze starożytności, które rzeczywiście były siecią korytarzy i stanowiły swoisty labirynt. Jeleniogórskie "katakumby" znaczyły zupełnie co innego. Rzymskie były grobowcami i miejscem spotkań pierwszych i do tego prześladowanych chrześcijan, a jeleniogórskie były popularną piwiarnią i miejscem radosnych spotkań. Pani Triller opisując je nie wspominała nic o podziemnych korytarzach, natomiast pan Skibiński twierdził, że takowe istniały w okolicach rynku i ratusza. Osobiście miał nimi chodzić, przyświecając sobie latarką i świecą. Miał tam widzieć, m.in. malowidło przedstawiające Św. Jadwigę lub Matkę Boską. Wg niego, korytarze były zaniedbane i bardzo niebezpieczne gdyż w wielu miejscach groziły zawaleniem. Twierdził, że ciągnęły się one wiele dziesiątków metrów.

Badania archeologiczne, prowadzone w wielu miejscach w centrum Jeleniej Góry, nigdzie nie potwierdziły istnienia jeleniogórskich podziemi. Jeśli coś podobnego do nich istniało, to mogły to być kamienne (takie w Jeleniej Górze powstały) piwnice domów, połączone przejściami między sobą, co sprawiało wrażenie ciągów komunikacyjnych. Łączenie piwnic miało sens podczas oblężeń miasta. Czyniono tak dla bezpieczeństwa, bowiem ludność w czasach ostrzału chroniła się w piwnicach, a gdy jeden z domów runął pod ostrzałem, piwnicami można było przejść pod drugi dom i stamtąd bezpiecznie wydostać się na zewnątrz. Jedyny tunel w Jeleniej Górze został odkryty w latach 90. XX wieku pod ulicą Kardynała Stefana Wyszyńskiego, tj. w miejscu, gdzie przed laty znajdowała się sucha fosa, a przebiegał on dokładnie pod nią i umożliwiał, np. niepostrzeżone wyjście z oblężonego miasta.

W okolicach ul. Fortecznej jeszcze nie prowadzono żadnych większych badań archeologicznych. Jest to jeden z najbardziej zaniedbanych rejonów centrum Jeleniej Góry, który z czasem musi ulec przebudowie i uporządkowaniu. Być może czekają nas w przyszłości sensacyjne odkrycia, np. jeleniogórskich podziemi, dawnej piwnicznej piwiarni lub tylko zwykłych, ale zabytkowych mieszczańskich piwnic.

Twoja reakcja na artykuł?

64
80%
Cieszy
7
9%
Dziwi
1
1%
Nudzi
4
5%
Smuci
1
1%
Złości
3
4%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ole 25-03-2019 7:23
Wszystko fajnie, tylko jak zwykle za późno, korytarze albo zostały już splądrowane albo zawalone. Tak jest ze wszystkimi dobrami które zostały po tamtych czasach. W latach 90 tych, niemcy worami wywozili co się dało a my oczywiście nic nie widzieliśmy, a przypomnę kto nas ograbił z tego co mieliśmy. Nasz ustrój jest chory i nigdy do niczego nie dojdziemy bo albo się nie da a jak się da to i tak się nie da bo stos papierologii pozwoleń i w końcu i tak ktoś powie że jednak się nie da.
~mason 25-03-2019 7:28
Sam widziałem kilka fajnych miejsc i tuneli lecz jak chciałbym zgłosić ten fakt to pewnie zaraz byłoby że pewnie je splądrowałem i zażądano by abym oddał co było nawet jak nic nie było albo byłbym i tak oskarżony że nielegalnie je odkryłem. Znam dużo ludzi którzy mogliby się pochwalić takimi odkryciami lecz nikt tego nie uczyni bo zaraz będą mieli kłopoty. W naszym kraju polak jest traktowany jak złodziej który jeszcze nic nie ukradł. Nikt o zdrowych zmysłach nie wyjawi żadnej tajemnicy bo zamiast nagrody będzie pudło
~XD 25-03-2019 9:03
lepiej nie gżebać w tych tunelach. możliwe że siedzom tam jeszcze niemcy z broniom i jak ich będziemy zaczepiać to wyjdom i nas zabijom
~ala 25-03-2019 9:03
Pamiętam kamienicę przy ulicy Fortecznej 8,Gfaktycznie
~ala 25-03-2019 9:37
Pamiętam kamienicę przy ulicy Fortecznej 8,Gospoda Marynarzy.Faktycznie była tam przepiękna piwnica.Do kamienicy były dwa wejścia -jedno na klatkę schodową-prostokątne ,a te drugie wejście było większe ,półokrągłe prawdopodobnie do Gospody,ponieważ było wykończone małymi niebieskimi kafelkami wśród których były trochę większe płytki z obrazkami ryb .Dół kamienicy wykończony był niebieskimi ,ceramicznymi płytkami .Po przekroczeniu tych większych drzwi,znajdowało się pomieszczenie także wykończone w ceramice z którego można było przejść do małego ogródka lub zejść do przepięknej piwnicy .Dodam jeszcze ,że nad ogródkiem był szklany dach.
~przemek k. 25-03-2019 10:36
podziemia są też koło biedronki w parku przy ul .Wolności oraz przy dawnym szpitalu na wolności. /oba mialy cel schronu dla ludności/
~walter hoym 26-03-2019 11:24
do: ~przemek k. (10:36)
Miejsca się zgadzają, ale to całkowicie różne "podziemia". To przy Biedronce to najprostszy z możliwych "schronów" - zwykły korytarz bez żadnej infrastruktury. Pod szpitalem to zupełnie inny obiekt...
~Ktosik 25-03-2019 13:50
A czy czasem ul. Pionierów Jeleniej Góry to nie jest właśnie ta część ul. Fortecznej ze zdjęcia czarnobiałego?
~gość 25-03-2019 14:28
do: ~Ktosik (13:50)
Nie - to jest ul. Forteczna, tyle że bez kamienic po lewej stronie zdjęcia i częściowo po prawej (te zostały wyburzone). Teraz to faktycznie wygląda inaczej.
~Ktosik 25-03-2019 16:22
do: ~gość (14:28)
Racja, już wiem gdzie to dokładnie. Szkoda, że tego już nie ma. Pięknie było. Miały swój urok takie uliczki.
~Czarek 26-03-2019 7:29
Na ul. Plac Ratuszowy 50. Jest jedyna w swoim rodzaju i nie zmieniona klatka schodowa. Łuki , filary, przeszklone dachy. Oraz zabytkowe piwnice. Jednym słowem coś pięknego.
~iras 26-03-2019 7:54
Pod Ul.Kopernika przy schodach co tam jest schron?
~walter hoym 26-03-2019 12:06
do: ~iras (7:54)
Schron. Jest jeszcze kilka takich samych w mieście. Nic szczególnego. Kształt schronu, to jak połączone ze sobą litery "H" - w uproszczeniu :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group