• Poniedziałek, 22 kwietnia 2019
  • Godz. 6:30
  • Imieniny: Kai, Łukasza, Leonii, Sotera
  • Czytających: 1208
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Gdzie są podziemia?

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 25 marca 2019, 6:04
Aktualizacja: Wtorek, 26 marca 2019, 7:29
Autor: Stanisław Firszt
Wnętrze piwnicy przy Fortecznej. Widok z lat międzywojennych/fot. Archiwum S. Firszta
Fot. Archiwum S. Firszta
Każdy mieszkaniec Jeleniej Góry zapytany o jeleniogórskie podziemia, natychmiast wskaże Wzgórze Kościuszki lub wzgórza przy dworcu kolejowym. Te wykute w skale korytarze powstały stosunkowo nie tak dawno, częściowo w XIX wieku, a w większej części, w I poł. XX wieku. Dopiero zaczynają być one zabytkami, ale same w sobie nie przedstawiają większych atrakcji i wartości architektoniczno – historycznych. Po ich częściowej adaptacji i wyposażeniu stają się ciekawymi trasami turystycznymi, swego rodzaju podziemnymi lunaparkami oraz wesołymi miasteczkami, pełnymi zaskakujących miejsc.

Tymczasem w wielu miastach europejskich, a właściwie pod nimi, znajdują się dużo starsze, ciekawe podziemia, z których dzisiaj utworzono atrakcyjne trasy turystyczne. W Polsce takie miejsca są, np. w Kłodzku, Przemyślu oraz Jarosławiu.

Od wieków w Jeleniej Górze krążyły legendy o tutejszych podziemiach, które miały istnieć na długo przed tymi wymienionymi wyżej znajdujące się, co ciekawe, w samym centrum miasta, w obrębie jego średniowiecznej zabudowy (w obrębie murów miejskich). Opowiadano, że powstały one na długo przed wzniesieniem kamienic mieszczańskich. Podziemia te miały składać się z wielu korytarzy, które tworzyły pod rynkiem prawdziwą sieć. Tam miano trzymać zapasy i kosztowne przedmioty w czasie niepokojów, np. oblężeń miasta. Od głównych korytarzy miały odchodzić odnogi, które miały łączyć ważne obiekty miejskie. Tunel dochodzić miał, m.in. do kościoła Św. Erazma i Pankracego, a inny miał biec aż na jeleniogórski zamek, na Wzgórzu Krzywoustego. Ten drugi byłby sam w sobie nieprawdopodobną budowlą, bowiem musiałby przebiegać pod dnem rzeki Kamiennej. Tyle z legendarnych przekazów.

Eugenia Triller, która w latach powojennych kierowała jeleniogórskim archiwum twierdziła, że jeleniogórskie podziemia to nie legenda, a najprawdziwsza prawda. Z jej relacji z 1947 roku wnioskować można, że tunele takie widziała na własne oczy. Potwierdzał to po latach także Stefan Skibiński, były miejski i powiatowy konserwator zabytków w Jeleniej Górze w latach 1973 – 1975. Często odwiedzał on wykopy budowlane podczas wyburzania zabytkowych kamienic jeleniogórskiego rynku i stawiania na ich miejscu nowych domów. Z całą stanowczością zapewniał, że wchodził do podziemnych pomieszczeń (sal), połączonych tunelami (przejściami), widział kolumny i płaskorzeźby. Jego relacja pokrywała się w dużej mierze z tym, co wcześniej opisywała Eugenia Triller, choć dotyczyła całkiem innych miejsc.

Według Eugenii Triller, większość podziemi i tuneli była już zasypana w 1947 roku, a do jej czasów zachowały się tylko piwnice łączące rynek z ul. Kopernika i Forteczną. Opisywała wysokie sale, sklepienia i filary, które je podtrzymywały. Obiekty te miały być starsze od zabudowy nad nimi (średniowieczne?). Na filarach były malowidła przedstawiające herby Śląska i Jeleniej Góry. Na innych ścianach miały być herby miast, z którymi Jelenia Góra prowadziła handel. Wejścia do tych podziemi określono jako "naprzeciw Gospody Marynarzy" (niem."Seemans – Klause"), przy ul. Fortecznej (budynek oznaczony był godłem w postaci globusa). Eugenia Triller napisała też, że miejsce to było godne zwiedzania.

Z relacji pozostawionej nam przez panią Triller i pana Skibińskiego wnioskować można, że opisywane przez nich wnętrza mogły stanowić sporej wielkości piwnicę będącą częścią "Gospody Marynarzy" zwaną również "Katakomben Gäststatte", odpowiednio urządzoną i ozdobioną malowidłami. Nazwa "katakumby" mogła im się kojarzyć z katakumbami rzymskimi ze starożytności, które rzeczywiście były siecią korytarzy i stanowiły swoisty labirynt. Jeleniogórskie "katakumby" znaczyły zupełnie co innego. Rzymskie były grobowcami i miejscem spotkań pierwszych i do tego prześladowanych chrześcijan, a jeleniogórskie były popularną piwiarnią i miejscem radosnych spotkań. Pani Triller opisując je nie wspominała nic o podziemnych korytarzach, natomiast pan Skibiński twierdził, że takowe istniały w okolicach rynku i ratusza. Osobiście miał nimi chodzić, przyświecając sobie latarką i świecą. Miał tam widzieć, m.in. malowidło przedstawiające Św. Jadwigę lub Matkę Boską. Wg niego, korytarze były zaniedbane i bardzo niebezpieczne gdyż w wielu miejscach groziły zawaleniem. Twierdził, że ciągnęły się one wiele dziesiątków metrów.

Badania archeologiczne, prowadzone w wielu miejscach w centrum Jeleniej Góry, nigdzie nie potwierdziły istnienia jeleniogórskich podziemi. Jeśli coś podobnego do nich istniało, to mogły to być kamienne (takie w Jeleniej Górze powstały) piwnice domów, połączone przejściami między sobą, co sprawiało wrażenie ciągów komunikacyjnych. Łączenie piwnic miało sens podczas oblężeń miasta. Czyniono tak dla bezpieczeństwa, bowiem ludność w czasach ostrzału chroniła się w piwnicach, a gdy jeden z domów runął pod ostrzałem, piwnicami można było przejść pod drugi dom i stamtąd bezpiecznie wydostać się na zewnątrz. Jedyny tunel w Jeleniej Górze został odkryty w latach 90. XX wieku pod ulicą Kardynała Stefana Wyszyńskiego, tj. w miejscu, gdzie przed laty znajdowała się sucha fosa, a przebiegał on dokładnie pod nią i umożliwiał, np. niepostrzeżone wyjście z oblężonego miasta.

W okolicach ul. Fortecznej jeszcze nie prowadzono żadnych większych badań archeologicznych. Jest to jeden z najbardziej zaniedbanych rejonów centrum Jeleniej Góry, który z czasem musi ulec przebudowie i uporządkowaniu. Być może czekają nas w przyszłości sensacyjne odkrycia, np. jeleniogórskich podziemi, dawnej piwnicznej piwiarni lub tylko zwykłych, ale zabytkowych mieszczańskich piwnic.

Twoja reakcja na artykuł?

63
81%
Cieszy
7
9%
Dziwi
1
1%
Nudzi
3
4%
Smuci
1
1%
Złości
3
4%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ole 25-03-2019 7:23
Wszystko fajnie, tylko jak zwykle za późno, korytarze albo zostały już splądrowane albo zawalone. Tak jest ze wszystkimi dobrami które zostały po tamtych czasach. W latach 90 tych, niemcy worami wywozili co się dało a my oczywiście nic nie widzieliśmy, a przypomnę kto nas ograbił z tego co mieliśmy. Nasz ustrój jest chory i nigdy do niczego nie dojdziemy bo albo się nie da a jak się da to i tak się nie da bo stos papierologii pozwoleń i w końcu i tak ktoś powie że jednak się nie da.
~mason 25-03-2019 7:28
Sam widziałem kilka fajnych miejsc i tuneli lecz jak chciałbym zgłosić ten fakt to pewnie zaraz byłoby że pewnie je splądrowałem i zażądano by abym oddał co było nawet jak nic nie było albo byłbym i tak oskarżony że nielegalnie je odkryłem. Znam dużo ludzi którzy mogliby się pochwalić takimi odkryciami lecz nikt tego nie uczyni bo zaraz będą mieli kłopoty. W naszym kraju polak jest traktowany jak złodziej który jeszcze nic nie ukradł. Nikt o zdrowych zmysłach nie wyjawi żadnej tajemnicy bo zamiast nagrody będzie pudło
~XD 25-03-2019 9:03
lepiej nie gżebać w tych tunelach. możliwe że siedzom tam jeszcze niemcy z broniom i jak ich będziemy zaczepiać to wyjdom i nas zabijom
~ala 25-03-2019 9:03
Pamiętam kamienicę przy ulicy Fortecznej 8,Gfaktycznie
~ala 25-03-2019 9:37
Pamiętam kamienicę przy ulicy Fortecznej 8,Gospoda Marynarzy.Faktycznie była tam przepiękna piwnica.Do kamienicy były dwa wejścia -jedno na klatkę schodową-prostokątne ,a te drugie wejście było większe ,półokrągłe prawdopodobnie do Gospody,ponieważ było wykończone małymi niebieskimi kafelkami wśród których były trochę większe płytki z obrazkami ryb .Dół kamienicy wykończony był niebieskimi ,ceramicznymi płytkami .Po przekroczeniu tych większych drzwi,znajdowało się pomieszczenie także wykończone w ceramice z którego można było przejść do małego ogródka lub zejść do przepięknej piwnicy .Dodam jeszcze ,że nad ogródkiem był szklany dach.
~przemek k. 25-03-2019 10:36
podziemia są też koło biedronki w parku przy ul .Wolności oraz przy dawnym szpitalu na wolności. /oba mialy cel schronu dla ludności/
~walter hoym 26-03-2019 11:24
do: ~przemek k. (10:36)
Miejsca się zgadzają, ale to całkowicie różne "podziemia". To przy Biedronce to najprostszy z możliwych "schronów" - zwykły korytarz bez żadnej infrastruktury. Pod szpitalem to zupełnie inny obiekt...
~Ktosik 25-03-2019 13:50
A czy czasem ul. Pionierów Jeleniej Góry to nie jest właśnie ta część ul. Fortecznej ze zdjęcia czarnobiałego?
~gość 25-03-2019 14:28
do: ~Ktosik (13:50)
Nie - to jest ul. Forteczna, tyle że bez kamienic po lewej stronie zdjęcia i częściowo po prawej (te zostały wyburzone). Teraz to faktycznie wygląda inaczej.
~Ktosik 25-03-2019 16:22
do: ~gość (14:28)
Racja, już wiem gdzie to dokładnie. Szkoda, że tego już nie ma. Pięknie było. Miały swój urok takie uliczki.
~Czarek 26-03-2019 7:29
Na ul. Plac Ratuszowy 50. Jest jedyna w swoim rodzaju i nie zmieniona klatka schodowa. Łuki , filary, przeszklone dachy. Oraz zabytkowe piwnice. Jednym słowem coś pięknego.
~iras 26-03-2019 7:54
Pod Ul.Kopernika przy schodach co tam jest schron?
~walter hoym 26-03-2019 12:06
do: ~iras (7:54)
Schron. Jest jeszcze kilka takich samych w mieście. Nic szczególnego. Kształt schronu, to jak połączone ze sobą litery "H" - w uproszczeniu :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
311
Tak
68%
Nie
29%
Nie wiem
3%
Głos ulicy
Foliówki płatne?  
TV Dami
19.04.2019 r. Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra  
Miej świadomość
Mamy zdjęcie czarnej dziury  
Dialogi Jelonki
Krew (zawsze) potrzebna od zaraz
Aktualności
Czego dotyczył Dolnośląski Kongres Samorządowy?  
Aktualności
Triduum Paschalne  
Copyright © 2002-2019 Highlander's Group