• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 8:16
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 3502
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Czy garniec podlodowcowy w Jeleniej Górze był starożytnym grobem?

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 9 grudnia 2013, 7:38
Aktualizacja: Wtorek, 10 grudnia 2013, 8:10
Autor: Mea
Fot. Muzeum Karkonoskie
Kotlina Jeleniogórska i Karkonoszy słyną z interesujących osobliwości i ciekawostek terenowych, często zapomnianych, choć będących tak wyjątkowymi, że mogłyby być wielkimi atrakcjami turystycznymi w skali europejskiej.

Z całą pewnością należy do nich garniec podlodowcowy, znajdujący się nieopodal Krzyża Milenijnego w okolicy Zabobrza i w pobliżu budowanego obecnie centrum handlowo-rozrywkowego przy drodze do Dziwiszowa. Podobne garnce podlodowcowe znane są przede wszystkim z obszaru ostatniego zlodowacenia w Alpach i na Półwyspie Skandynawskim. W Polsce są wielką rzadkością.

- Nasz jeleniogórski garniec znajduje się tuż poniżej górnej krawędzi stoku jednego ze wzgórz, między potokiem Jeleniak, a potokiem Złotucha, na wysokości 385 m n.p.m. Stok o ok. 20 m wysokości, na którym leży, opada stromo ku płaskiemu dnu doliny Jeleniaka. Jest zagłębieniem w skale o kształcie walca, o wysokości ścian od 190 do 125 cm. Jego średnica wynosi 170 cm. Ma płaskie dno, lekko wklęsłe ku środkowi, a na środku znajduje się stożkowate zagłębienie o średnicy 20 cm i głębokości 8 cm. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie sztucznego, wykutego przez człowieka tworu np. cysterny, zbiornika lub miejsca o specjalnym przeznaczeniu – mówi Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego.

Obiekt ten został odkryty przypadkowo wiosną 1821 r. przez uczniów szkoły w Strupicach, (dzisiejsze Zabobrze przy ul. Wiejskiej) podczas wycieczki ze swoim nauczycielem Scholzem. Jakiś czas później odkrywcy wrócili tu i przeprowadzili badania. Wydobyli zawartość garnca, a wyniki zostały opublikowane przez F.K. Moscha w Görlitz, w niewielkiej książce w 1855 r.

Mosch przyjechał nawet do Strupic, by zobaczyć to znalezisko. Opisał je w taki sposób: „Pośrodku dosyć duży głaz, a pod nim pokruszone czerwono-żółte skorupy urny. Przy tym leżały kości, węgiel drzewny i popiół.” Nie wiadomo na jakiej podstawie stwierdzono, że znalezione fragmenty naczyń pochodziły z urny. Być może zasugerowano się popiołem i węglem drzewnym obok. Kości zidentyfikowano jako końskie.

- W czasach Cesarstwa Niemieckiego dochodzono, jaka mogła być funkcja tego obiektu. (Potrzebne były związki z Germanami i informacje o nich). Zaczęto uznawać, że zagłębienie w skale było miejscem kultu, lub grobem Wandalów, jednego z plemion germańskich, które zamieszkiwało na Śląsku od III w. p.n.e. do IV w . n.e. Wandalowie wyparci przez Hunów ruszyli na Zachód (okres wędrówek ludów). Przeszli przez całą Europę. Z Półwyspu Pirenejskiego dostali się do Północnej Afryki, gdzie założyli swoje państwo. Stąd przez Sycylię uderzyli na Półwysep Apeniński, a w 455 r. zdobyli i złupili Rzym (stąd „wandalizm”). To plemię germańskie nie ma nic wspólnego ze współczesnymi Niemcami. Powstałe w 1880 r. Riesengebirgsverein, czyli Towarzystwo Karkonoskie w Jeleniej Górze, oprócz wyznaczania szlaków turystycznych, zajmowało się historią. Dlatego członkowie Towarzystwa przyjechali do Strupic w 1891 r., by zapoznać się na miejscu ze znaleziskiem. Nauczyciel, który odkrył grób już nie żył. Rozmawiali jednak z jego synem i dowiedzieli się, że odkrycia znalezione w zagłębieniu 70 lat temu, znajdują się w szkole. Okazało się jednak, że zachowały się jedynie kości konia, na podstawie których nie można datować znaleziska – mówi dyrektor.

Zagłębieniem w skale zainteresowali się też geolodzy. Stwierdzili, że jest to garniec podlodowcowy. W literaturze niemieckiej obiekt występował jako Grób Wandalski i garniec podlodowcowy. Po II wojnie światowej, ze zrozumiałych względów, Grób Wandalski został zapomniany. Jedyną osobą, która przypominała o nim był Tadeusz Steć, znany przewodnik sudecki. Dopiero po wielu latach garncem zainteresowali się polscy specjaliści. W 1992 r. ówczesny dyrektor Muzeum Przyrodniczego Andrzej Paczos, z wykształcenia geomorfolog, zainicjował badania tego miejsca wraz z archeologami z ówczesnego Muzeum Okręgowego (dziś Muzeum Karkonoskie).

- W 1993 r. razem z Robertem Rzeszowskim i Andrzejem Paczosem dokonaliśmy dokładnej penetracji tego obiektu. Wyczyściliśmy jego wnętrze z różnych odpadków. Wykonaliśmy dokumentację rysunkową i fotograficzną. Niestety ani szkoły, ani kości konia w Strupicach już nie istniały. Została potwierdzona hipoteza, że jest to naturalna forma - garniec podlodowcowy, który mógł powstać w czasie zlodowacenia Odry, kiedy lądolód skandynawski dotarł do Kotliny Jeleniogórskiem po raz ostatni, czyli ok. 260 tys. do 300 tys. lat temu.

Głaz, który znaleźli w obiekcie uczniowie ze Strupic, będącym twardszym od podłoża, obracał się pod wpływem topniejącego lodu i zamarzającej wody, dzięki czemu wywiercił w skale dziurę - garniec. Nie można całkiem wykluczyć, że na garniec natknęli się Wandalowie, którzy zamieszkiwali przed wiekami te tereny, a konkretnie jedno z ich plemion - Silingowie. Mogli złożyć więc w garncu prochy w glinianej urnie jednego z kompanów wraz z kośćmi konia lub wykorzystać go jako np. miejsce składania ofiar. Tego już nigdy się nie dowiemy, bowiem artefakty znalezione w garncu 192 lata temu dawno zaginęły – podkreśla Stanisław Firszt.

Nie zmienia to faktu, że garniec podlodowcowy jest sam w sobie obiektem wyjątkowym, godnym zainteresowania i ochrony. Czy był kiedyś wtórnie wykorzystywany nie jesteśmy w stanie dziś stwierdzić tego jednoznacznie. Faktem jest, że kilka lat temu w okolicznych wzgórzach, w niewielkiej odległości od opisywanego obiektu, znaleziono rzymską monetę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~ 9-12-2013 8:46
Przecież dopiero co pisaliście na "wszystkich świętych" że to dziura na śmieci była a teraz znów sensacja na siłę.
~wtl 9-12-2013 10:31
Drugi marmit, o mniejszej średnicy znajduje się obok koryta Łomnicy w Karpaczu.
~seee 9-12-2013 10:48
A jakieś fotki ?????
~ 9-12-2013 11:06
A tam 300 tys. lat.!!! Biblia mowi przeciez co innego! a wy mowicie, ze to Pismo Swiete-pochodzace od Boga:Lista genealogiczna, która została opisana w Księdze Rodzaju 5:11 podaje wiek Adama i jego potomstwa. Każdy potomek symbolizował następne pokolenie w linii między Adamem a Abrahamem. Poprzez chronologiczne określenie, gdzie Abraham przechodzi do historii, i dzięki dodaniu do siebie wieku wszystkich ludzi, o którym mówi Księga Rodzaju 5 i 11, staje się jasne, że Biblia naucza, iż ziemia ma około 6000 lat, do czego można dodać lub odjąć kilkaset lat. A co z popularnym obliczeniem wieku ziemi na 4,6 miliarda lat, które zostało zaakceptowane przez większość naukowców, i o którym naucza się w większości naszych instytucji naukowych?
~ 9-12-2013 11:08
jak tylko przestanie padać to jadę połazić tam z wykrywaczem ,może i mi trafi się jakiś rzymek ;)
Nοstradamus 9-12-2013 11:20
Sęk w tym że LODOWIEC nigdy nie pokrywał Kotliny Jeleniogórskiej. Nawet lodowce górskie np. w Czarnym Kotle nie schodziły niżej niż do Jagniątkowa. Lądolód skandynawski oparł się o północne stoki gór kaczawskich.
~RK 9-12-2013 13:41
Rzymska moneta wypadła z sakwy Nerona podczas sikania do owej dziury, kiedy to Neron powracał z wesela od przodka naszego znanego historyka takiego samego imienia Marcinusa Zawilusa.Ot cala historyja.
~anonim777 9-12-2013 13:45
Nie marudzić jeno się uczyć historii tych ziem,dyć tu już 5 pokolenie po IIWŚ .Czekamy na inne ciekawostki .
~wen 9-12-2013 14:16
a mi to przypomina dół kloaczny z okresu międzywojennego.
~ 9-12-2013 14:21
Nie takie rzeczy sie robiło ze szwagrem po pijanemu....
~iceman 9-12-2013 14:31
Lodowiec z północy dotarł przez przełom Bobru az do Mysłakowic, tam zlokalizowano wygłady lodowcowe. Natomiast lodowce z gór podobno z nim się nie łączyły, tak twierdzą tubylcy.
~Stasio 9-12-2013 15:04
Do ~ 11.06 ... dobrze piszesz . bog stworzyl swiat w 6 dni a dla boga dzien to 1000 lat na ziemi . Policzys latwo ile to jest do tej pory . A jesli chodzi dolek to jest dolek . Ogrodzic i nie zawracac sobie glowy . Z dolka chleba nie bedzie .Tylko tam zadnych krzyzy nie stawiac !!! Bo ten dolek jest starszy od waszego chrzescijanstwa , czytaj nienawisci . Monete to pewnie jakis chlopek tam podrzucil , tam nie bylo zadnych rzymian w przeszlosci . Wam sie cos wyobraza . Moze to jest miejsce okultyzmu i cuda sie tam staja ? W jakis posob moneta rzymska zostala znaleziona , to mnie meczy ? W portfelu jakiegos Wlocha ? Ale dolka nie ruszac , bo jak wy sie tym zajmiecie to zostanie zmiszczony a bez waszej wiedzy byl tam przez tysiace lat . Nie dotykac !
DeeMayShe 9-12-2013 15:29
Gglupkowaty Stasio. Ta twoja wyrocznia z 11:06 nie kryje nigdy uwielbienia dla nacji która ekstermitowala skutecznie twoich ziomali nie tak dawno temu. Miej to przynajmniej na wzgledzie blaznie jelonkowy, osmieszajac sie ponownie.
~Stasio 9-12-2013 15:43
Do ~ 15.29W twojej chrzescijanskiej ewangelii Mateusza przeczytac mozna co nastepuje -Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. (Mt 22,37-40). A teraz poslusznie sie do tego ustosunkuj - dee may she . Jak widzisz pajacu twoje pismo nakazuje ci byc pokornym i badz taki . Chyba , ze jestes takim udawanych chrzescijaninem jak nazisci , ktorzy po chrzescijansku mieli na klamrach napis - got mit uns co znaczy god z name . Ucz sie , czytaj , pytaj ale badz wierny swojej katolickiej wierze . Pamietaj Mt 22.33-40 . Naucz sie szanowac innych .
DeeMayShe 9-12-2013 16:06
Obce sa mi bajki ktore cytujesz , blaznie
~zabobrzanin 9-12-2013 16:59
Straszna mi atrakcja turystyczna na skalę europejską. Już widzę te tabuny turystów zjeżdżających się do Strupić zobaczyć kawałek dołu w ziemi. Panie Firszt, to, że coś jest osobliwością na skalę europejską, jeszcze nie oznacza, że jest atrakcją na skalę europejską! Wyremontujcie lepiej wieże widokowe w okolicach Jeleniej Góry. W Czechach takie wieże przyciągają tłumy turystów, nawet w polskich Sudetach dużo biedniejsze gminy budują nowe wieże widokowe (np. w Kotlinie Kłodzkiej i okolicach), a my nie potrafimy nawet wyremontować starych. To jest atrakcja turystyczna która się marnuje, a zamiast tego pseudo ekperci bredzą o jakichś garncach, które miałyby niby przyciągnąć do nas tłumy turystów.
~dzikus 9-12-2013 18:24
Do ~zabobrzanin .Może ten garnek czy garniec to sam w sobie jako jakaś tam atrakcja , która nie ściągnie rzeszy turystów i tłumu gapiów .Jest jednak jakimś tam elementem naszych ciekawostek i atrakcji , których inni nie mają.Same też wyremontowane wieże widokowe nie będą atrakcją. Mamy przykłady (ul.Jasna w Jeleniej Górze i "Grzybek"). Nic z nich nie widać.Albo są za niskie ,albo zarośnięte.Trzeba by zbudować nowe,nowoczesne wieże z windami , bo komu się chce wchodzić po schodach? Przy takich wieżach musi być zaplecze.To już nie jest XIX wiek.Przez ostatnie sto lat wiele się zmieniło - widoki też. To co było dobre dawniej nie musi być dobre dzisiaj. W Tatrach nawet zabytkową kolejkę (choć nie tak starą) na Kasprowy Wierch zamieniono na nową .Dotyczy to oczywiście urządzeń,budynków itp.
~archeolog 9-12-2013 20:19
Czytałem kiedyś artykół że tam wpadł komuś koń i zdech.
~Zdzich 9-12-2013 20:31
Jak byłem dzieciakiem to bawiliśmy się w tych dołach na skałkach przy "Świtezi" w Szklarskiej Porębie (po lewej stronie ulicy)
~do 18:24 9-12-2013 22:17
Bzdura. Kto ci przyjedzie oglądać taki dół w ziemi i po co? Inna sprawa, że wbrew temu co pan Firszt opowiada, wcale nie jest to jedyny taki okaz w Europie, bo podobny marmit jest choćby w Karpaczu. Poza tym jest mnóstwo kociołków wietrzeniowych, których geneza jest taka sama. I co, ludzie pewnie walą drzwiami oknami żeby je zobaczyć? Co do wież to jak słusznie zauważyłeś, z tych wież które wyremontowano nic nie widać. Należało wyremontować np. wieżę na Górze Strzeleckiej albo w Maciejowej, skąd są fantastyczne widoki. Albo Grodną, choć to już inna gmina. Nowe wieże oczywiście też mogą być - koszt takiej wieży drewnianej to wcale nie jest jakaś zawrotna suma. Kilka lat temu pewna fundacja wyremontowała wieżę koło Bukowca własnymi środkami. I co, można? Można, trzeba tylko chcieć!
~do 22.17 9-12-2013 23:22
Nie jest ważne aby do takiego dołu waliły tłumy. Dla zainteresowanych to i tak jest atrakcja. Nie myl też kociołków wietrzeniowych z garncem podlodowcowym.Atrakcją turystyczną dużej klasy są też np. naskalne znaki walońskie ,a do nich też nie ma pielgrzymek .Ważne że są u nas,a np.w okolicach Wrocławia czy Legnicy ich nie ma.
~do 23:22 10-12-2013 0:09
A tych zainteresowanych jest tylu, że hoho! Można będzie wybudować 5 hoteli wokół tego garnca, doprowadzić drogę, zbudować aquapark, centrum turystyczne itd. Przeciętny turysta nie zauważy żadnej różnicy pomiędzy tym garncem a pierwszym z brzegu nieco większym kociołkiem wietrzeniowym. Do znaków walońskich też jak zauwazyłeś wycieczek nie ma. Konieczne są takie atrackje, które zainteresowałyby przeciętnego turystę, a nie garstkę pasjonatów. dlatego twierdzenie, że jest to atrakcja turystyczna na skalę europejską, jest zwykłym bredzeniem ignoranta, który nie ma pojęcia o turystyce. Wiedza archeologiczna nie wystarcza, żeby zajmować się turystyką.
~do wyżej 10-12-2013 18:59
Turystyka niszczy naturalne środowisko jak by na to nie patrzeć i zadeptuje świat.Jeszcze niedawno były ciche i spokojne miejsca,były dzikie plaże ,a dzisiaj wszędzie są tłumy ,a po tłumach śmieci. Żeby to ukrócić nawet KPN tworzy wygodne drogi w górach ,żeby skanalizować zdobywców ,odkrywców,bywalców ,napaleńców,snobów, pseudo ekologów i pseudoturystów. Turystyka sztuczny twór wymyślony przez tych którzy robią na tym kasę ubrany w ideologię i namaszczany przez ignorantów to samo zło.Jak na świecie będzie więcej ludzi i wszystkich będzie stać na turystykę dobijemy naszą biedną planetę ,a sami się wykończymy.Wtedy zielone ludziki z Marsa przyjadą tu (oczywiście w celach turystycznych) zwiedzić ruiny naszego świata.
~do wyżej 11-12-2013 4:12
Jakie zioło paliłeś ostatnio? Przyjadą ludziki z Marsa i cię porwą w kosmos. A serio, to nie masz pojęcia o turystyce. Turystyka jest po to, żeby nie było u nas przemysłu, bo on jeszcze bardziej niszczy środowisko. To jak się zachowują turyści jest kwestią kultury a nie samej turystyki. Co do KPN to on bardziej niszczy szlaki niż je remontuje, a góry przekształca w park. Przykładem jest chociażby ostatanio brukowana droga na Chojnik która nie ma nic wspólnego z dbaniem o przyrodę a jedynie jest to tworzenie kolejnego szerokiego deptaka w górach. Jesli takich mamy obrońców przyrody to nie dziwmy się że w górach jest syf i wandalizm skoro sam KPN niszczy góry.
~mam pomysła 11-12-2013 18:59
Jak nie jak tak. Jest szansa zorganizowania parku technologicznego czy innej strefy przemysłowej. Jest dziura w ziemi - cysterna, w pobliżu są media - 2 strumienie i opał, trzeba skombinować jakiś garnek, kilka metrów rury miedzianej a przepis 1410 jest powszechnie znany.
~do wyżej 11-12-2013 20:01
Głupi czy dezerter z Tworek? Jest garnek to można sobie zupy ugotować, co nie? Tak kombinuj, a daleko w życiu zajdziesz.
~ 13-12-2013 11:17
Geneza jest inna ten obiekt, to nie kociołek wietrzeniowy i nie jest to tez zwykły marmit jest to relikt epoki polodowcowej na tym terenie i dlatego jest tak interesujących, oczywiście nie każdy się musi tym interesować. Co do Biblii wedle niej samej czas musiał być inaczej mierzony, przed pojawieniem się wykładni obecnego czasu tj. słońca. obrót ziemi dookoła słońca daje nam dobę. A którego dnia słońce zostało stworzone. Słowem nie wszystko człowiek jest władny się dowiedzieć. Zjawiska geomorfologiczne pokazują jednak,że powierzchnia ziemi, kształtowała się i nadal kształtuje w uwzględnieniu rozmaitych procesów. Nie jest tak,że wszystko jest ot tak za pstryknięciem palca. Ani czas ani wiedza ani nauka
~do 11:17 13-12-2013 19:36
Nie wiesz o czym piszesz. Kociołek wietrzeniowy i marmit to też są relikty epoki lodowcowej. Tak jak ów garniec, który w istocie jest takim właśnie marmitem (tylko inaczej nazwanym). Tak więc żaden unikat. Można oczywiście tworzyć "unikaty" poprzez nazywanie inaczej znanych obiektów, tylko po co? Dla masowych turystów nie będzie to żadna atrakcja, gdyż ich nie interesuje geomorfologia, z kolei osoby znające się na geomorfologii mają na tyle wiedzy, że wiedzą, że to nie jest żaden unikat, bo znają jego genezę. Co do Biblii to się nie wypowiadam - artykuł dotyczy obiektu geomorfologicznego, a nie teologicznych wykładni stworzenia świata.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group