Piątek, 27 listopada
Imieniny: Waleriana, Maksymiliana
Czytających: 2153
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Co jest za tą „żelazną kurtyną” (bramą)?

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 7:17
Aktualizacja: Wtorek, 24 kwietnia 2018, 8:18
Autor: Stanisław Firszt
Żelazna brama
Fot. Archiwum S. Firszta
Już niebawem ruszą prace związane z budową promenady nad rzeką Kamienną w Cieplicach wzdłuż zabudowań klasztoru pocysterskiego. Ten malowniczy i ciekawy trakt łączył w XIX i na początku XX wieku ul. Piotra Ściegiennego (Klosterstrasse) przy moście św. Jana Nepomucena z ulicą Cieplicką (Hermsdorfer=Strasse) przy żelaznej kładce przez rzekę na ul. Zjednoczenia Narodowego (Voigtsdorfer Strasse) i nosił nazwę An der Klostermauer (dziś bezimienny).

Promenadę tę można oglądać na m.in. na dawnych pocztówkach. Dokładnie nie wiadomo, kiedy zamknięto ten malowniczy zakątek w Cieplicach. Prawdopodobnie stało się to w latach 20. lub 30. XX wieku, kiedy to do zabudowań dawnej prepozytury, a wówczas Biblioteki Majorackiej Schaffgotschów, od strony rzeki, dobudowano kotłownię ze szpecącym cały obiekt kominem, a przy tzw. Czerwonym Domu urządzono place manewrowe i szopy na potrzeby funkcjonującej tam wówczas rozlewni wody „Ludwigsquelle” (nazwa na cześć syna hrabiego Schaffgotscha).

Po wojnie nic się nie zmieniło. Nadal pracowała rozlewnia wody, ale już pod nazwą „Marysieńka” (na cześć polskiej królowej Marii Kazimiery d’Arquien Sobieskiej, która w 1687 roku wraz z córkami i młodszym synem przebywała w Cieplicach na kuracji, odwiedzając przy okazji swojego znajomego i przyjaciela domu Sobieskich, Krzysztofa Leopolda Schaffgotscha, syna księżniczki piastowskiej Barbary Agnieszki); czynna była kotłownia, a przy niej składy węgla i koksu, i dalej rozdzielnia energii elektrycznej zasilająca uzdrowisko. Od strony kładki przy ul. Cieplickiej dawną promenadę zamknięto „żelazną bramą”. Przejście dla osób postronnych zostało zamknięte. Zresztą w tej części Uzdrowiska nie było już wówczas i później co oglądać, ani czym się chwalić.

W ciągu następnych lat, bez remontów, wszystkie budowle na tym terenie ulegały stopniowej degradacji, szczególnie po 1945 roku. Dawny klasztor wyglądał bardzo nieciekawie, jeszcze pod koniec XX i na początku XXI wieku miał odrapane tynki, brudne lub zabite deskami oknami; kopcącą i czarny od pyłów kotłownią oraz eksploatowaną do granic możliwości rozlewnią. Odcinek dawnej promenady od rozdzielni energii elektrycznej do „żelaznej bramy”, w ogóle nie wykorzystywany zaczął zarastać samosiewkami, które latem tworzyły „dżunglę nie do przebycia”. Na całym odcinku „bulwaru” następowały zmiany. Najpierw zlikwidowano rozlewnię wody „Marysieńka” i sprzedano prywatnej osobie Czerwony Dom. W latach 2010-2011 kiedy rozpoczął się remont części prepozytury na siedzibę Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze rozebrano szpecącą kotłownię z kominem. Na placu dawnej rozlewni Uzdrowisko Cieplice urządziło parking. Betonowa, szpecącą wyremontowany już budynek Muzeum, rozdzielnia prądu pozostała. Dodatkowo ten twór architektury technicznej został pomalowany elementami graficznymi przez „domorosłych artystów”.

Czynione przez Miasto od dawna starania o uporządkowanie całego odcinka tego traktu uwieńczone zostały w końcu sukcesem i już niebawem ruszy budowa promenady nadrzecznej, co ma przywrócić blask i dawną funkcję temu miejscu. Tymczasem wszyscy przechodzący obecnie obok „żelaznej bramy” („kurtyny”) zmierzający na kładkę na Kamiennej zastanawiają się co się za nią znajduje , choć i z przodu wygląda ona nieładnie. Za bramą nadal jest tam „dżungla” nie do przebycia, ale nie dla wszystkich, bowiem pozostawione ślady wskazują na wykorzystywanie tego miejsca przez „dzikich tubylców”.

Już niebawem wszystko się zmieni i cały ten ciąg komunikacyjny zostanie przywrócony do życia i do użytku. I może się on stać jednym z najbardziej malowniczych i chętnie odwiedzanych miejsc spacerowych nie tylko przez kuracjuszy, ale też przez turystów i mieszkańców całej Jeleniej Góry.

Aż się prosi, aby promenadę (bulwar) nazwać „Bulwarem Przyklasztornym”, co upamiętniałoby, że ten teren należał kiedyś do klasztoru cystersów i nawiązywało do starej historycznej nazwy. Taka nazwa na planie Jeleniej Góry i Cieplic doskonale wpasowałaby się w istniejący Szlak Cysterski na naszym terenie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group