• Poniedziałek, 21 stycznia 2019
  • Godz. 23:40
  • Imieniny: Agnieszki, Jarosława
  • Czytających: 7650
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Chcą pieniędzy za nic

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 11 grudnia 2018, 6:06
Aktualizacja: Środa, 12 grudnia 2018, 7:17
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Angelika Grzywacz- Dudek
Byłaś umówiona na zabieg kosmetyczny, ale okazało się, że z powodu twojego stanu zdrowia kosmetyczka nie może go wykonać, a mimo to żąda od ciebie pieniędzy za usługę? Taką sytuację miała m.in. nasza Czytelniczka Agnieszka. Dlatego – ku przestrodze – rzecznik konsumentów Dominika Jagielska podpowiada kiedy musimy zapłacić, a kiedy nie…

Agnieszka z Jeleniej Góry była umówiona do kosmetyczki na makijaż permanentny. Na wizytę czekała miesiąc.

- W dniu wizyty kosmetyczka zapytała mnie, czy jestem zdrowa – opowiada pani Agnieszka. – Odpowiedziałam, że tak, mam tylko lekką chrypkę, ale to nic takiego. Okazało się jednak, że „niewinna” chrypka też była przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu, więc musiałam umówić się na kolejną wizytę. Wychodząc kosmetyczka poprosiła mnie jednak o 200 zł. Zdziwiłam się i zapytałam, czy jest to płatność na poczet przyszłej usługi, ale usłyszałam, że nie. Tę kwotę kosmetyczka pobrała za stracony czas, mimo że wcześniej nie informowała mnie o pobieraniu pieniędzy za konsultacje czy samo przybycie do gabinetu. Zapłaciłam, ale po konsultacji z rzecznikiem konsumentów zażądałam zwrotu pieniędzy. Ostatecznie kwotę odzyskałam, ale słyszałam, że od innej pani ta sama kosmetyczka zażądała 500 zł za stracony czas, bo zabieg z przyczyn zdrowotnych klientki się nie odbył – dodaje.

Kiedy zatem klientka musi się liczyć z zapłaceniem za usługę mimo jej niewykonania, a kiedy nie powinna płacić? Czy pobieranie pieniędzy od klientek „za stracony czas” jest zgodne z prawem i jak się zabezpieczyć przed płaceniem „za nic”? Na te pytania odpowiada Dominika Jagielska, miejski rzecznik konsumentów w Jeleniej Górze.

- Nie ma ustawy regulującej ceny usług kosmetycznych czy fryzjerskich, dlatego każda z osób prowadzących tego typu działalność samodzielnie ustala cennik dla świadczonych przez siebie usług – informuje Dominika Jagielska. - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w tym cenniku usługodawca wskazał również cenę za konsultację, czy opłatę za odwołanie wizyty z winy konsumenta. Mamy wolny rynek, w którym dobrowolnie zawieramy umowy, również dobrowolnie wyrażając zgodę na cenę usługi. Jeżeli konsumentka zgodzi się na taki cennik – sprawa jest jasna. Nie może być jednak tak, że klient jest informowany o konieczności poniesienia opłaty po fakcie. Przepisy nakładają na przedsiębiorców liczne obowiązki informacyjne, które muszą być spełnione na wstępnym etapie zawierania umowy. Zgodnie z przepisami, przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, między innymi o łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową. Ponadto, najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową przedsiębiorca ma obowiązek uzyskać wyraźną zgodę konsumenta na każdą dodatkową płatność wykraczającą poza uzgodnione wynagrodzenie za główne obowiązki umowne przedsiębiorcy – dodaje Miejski Rzecznik Konsumentów w Jeleniej Górze.

Twoja reakcja na artykuł?

4
10%
Cieszy
2
5%
Dziwi
2
5%
Nudzi
0
0%
Smuci
9
22%
Złości
24
59%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~ 11-12-2018 9:13
Dać namiary tej baby to będzie miała klientów ale krowy im będzie robić masaż
~Karol 11-12-2018 9:23
Wielu jest takich klientów którzy umawiają się na wykonanie jakiejś "usługi" nie przychodzi (nie informując wcześniej o rezygnacji) i nie widzą w tym nic niestosownego. A ten usługodawca często traci czas (i często pieniądze na dojazd) nie zarabiając. I co powinien się z tego cieszyć?
~mhr 11-12-2018 9:36
do: ~Karol (9:23)
Zabieg nie odbył się z powodu niedyspozycji / choroby a klientka była zainteresowana wykonaniem go w innym terminie, nie wycofała się ani nie zignorowała, opłata nie powinna być pobrana, powinien być ustalony inny dogodny termin.
~Nosił wilk razy kilka... 11-12-2018 13:09
do: ~Karol (9:23)
Skoro taki zabieg wykonywany jest wyłącznie u zdrowych klientek, kosmetyczka powinna była poinformować klientkę o tym fakcie i wyjaśnić, kiedy zabieg nie może być wykonany. Sama natomiast powinna skontaktować się z klientką dzień przed umówionym terminem np. wysyłając sms, czy klienta jest zdrowa z prośbą o potwierdzenie wizyty. Dzięki temu będzie mogła zaproponować wolne miejsce innej zainteresowanej klientce, jeśli stworzy sobie listę klientów oczekujących na zabieg.
~Anonim+ 11-12-2018 10:23
W takim przypadku powiadomił bym Urząd Skarbowy na "niespodziewaną" kontrolę - bez żadnych skrupułów - mimo, że brzydzę się donosicielstwem... Ryzyko w prowadzeniu działalności gospodarczej nie powinno spoczywać na barkach klienta!
~Ja 11-12-2018 10:39
do: ~Anonim+ (10:23)
Daj żyć ludziom. Robią Ci jakąś krzywdę?
~Nosił wilk razy kilka... 11-12-2018 13:59
do: ~Anonim+ (10:23)
Skoro brzydzisz się donosicielstwem, powinieneś być ostatni, kto doniósłby na tę kosmetyczkę. U swojego stomatologa ustalam termin wizyty. Zawsze dzień przed zaplanowaną wizytą pracownik wysyła mi smsa z prośbą o potwierdzenie wizyty. Jeśli ktoś z jakiejkolwiek przyczyny odmówi wizytę, inni pacjenci i ja mogą załapać się na wcześniejszy termin. Winę za taki stan rzeczy ponosi wyłącznie kosmetyczka, która nie tworzy listy oczekujących klientek i nie "zamyka okienek".
~ 11-12-2018 10:59
Ja się umówiłem do specjalisty za 3 lata jak nie przyjdę to kto mu zwróci zmarnowaną kolejkę tak samo u niej
~KOSMETYCZKA 11-12-2018 11:03
Brak profesjonalizmu i tyle. Gdyby mnie spotkało coś takiego to po pierwsze nie zapłaciłbym za niewykonaną usługę, a po drugie zrobił w mieście antyreklamę komuś takiemu . Takie zachowania trzeba napiętnować bo to nie jest normalne.
~.....o 11-12-2018 12:58
A gdzie ten zakład kosmetyczny?
~ 11-12-2018 14:33
popieram -Karola-...i wiem, ze nie ma "złotego środka"... sama prowadzę własną działalność, umawiam się z pacjentami, czasami z 2- miesięcznym wyprzedzeniem...i co?i ludzie nie są w stanie uszanować mojego czasu- po prostu zadzwonić, wysłać SMSa i odwołać wizytę... a poza tym..prowadzenie własnej działalności to przede wszystkim koszta/ opłaty itp.Pewnych urzędów nie obchodzi, że nie masz.... ty masz zapłacić i to na czas.... a kogo obchodzi, że siedzisz i czekasz na umówionego klienta, który był umówiony..a się nie pokazał...rachunek za prąd,wodę etc..sam się zapłaci...
~Roney 11-12-2018 20:17
do: ~ (14:33)
Znam takiego dentystę , przepraszam lekarza stomatologii , bo tak studia w głowach poprzewracały pacanom, że myślą że Pana Boga za nogi złapali , po prostu zwykły cieć który wierci dziury w zębach , a potem to lepi , z gadki zbawca świata ! Pan lekarz
~cała prawda 11-12-2018 15:09
Myślałem, że to artykuł o Ratuszu...
~Ali 11-12-2018 18:22
Właśnie.Który to zakład kosmetyczny? Zamiast donosić do skarbówki lepiej będzie ostrzec potencjalne klientki.
~TypowyJanusz 11-12-2018 18:30
po tytule wnioskowałem,że to artykuł o beneficjentach 500+,Karinach,Sebastianach...a tu taki zawód:(
~Tomek34 11-12-2018 18:47
Fajna ta nasza Pani Rzecznik :-D
~Jara 12-12-2018 2:41
Jak widać niektórzy komentujący nie czytają z zrozumieniem. Klientka nie dostała informacji o opłacie za ,, stracony czas ,, ,to Pani kosmetyczka może się wypchać....
~Mirecki. 15-12-2018 9:25
po bo placimy skladki na NFZ skoro lekarze specjalisci pr..zyjmuja tylko prywatnie a terminy dla ubezpieczonych sa odlegle za kilka miesiecy lub lat ? widac ze wszyscy utrzymujemy rzesze pracownikow NFZ i ich dyrektorow, ktorzy udaja ze pracuja i za nic biora wyplaty,

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group