Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 7 kwietnia
Imieniny: Donata, Jana
Czytających: 10383
Zalogowanych: 22
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Zatłukł na śmierć

Czwartek, 17 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 27 stycznia 2006, 20:32
Autor: Regionalny Tygodnik Informacyjny
   Edward W., 42-letni mieszkaniec miasta, śmiertelnie pobił swoją 51-letnią przyjaciółkę. Do tragedii doszło w ich mieszkaniu, najprawdopodobniej w nocy z 8 na 9 listopada. Kobieta w stanie krytycznym trafiła najpierw do szpitala w Kowarach, a potem w Wałbrzychu. Zmarła w wyniku odniesionych obrażeń pnia mózgu. Edward W., został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 12 lat więzienia.

    Tamtej tragicznej nocy W. świętował z konkubiną swoje 42. urodziny.
– Awantura zaczęła się podobno około godziny 21 i rwała do . Myśmy jednak tamtej nocy nic nie słyszeli – mówi sąsiadka, prosząca o anonimowość.
- Ja także nie słyszałam krzyków, ale słyszałam dwa potężne huki, a potem zrobiło się zupełnie cicho – mówi inna mieszkanka domu przy Sienkiewicza 4, Monika Nesing. - Te huki w mieszkaniu na górze musiały być głośne, bo słyszałam je przy włączonym telewizorze. Miałam już nawet dzwonić po policję, ale wszystko ucichło.
O 4 nad ranem 9 listopada sąsiadów z łóżek wyrwały krzyki Edwarda W.
- Dobijał się do naszych drzwi. Był roztrzęsiony. Krzyczał, że Renacie coś się stało, że jest zimna czy nieprzytomna – mówi Beata, sąsiadka z parteru. - Ja z tego wszystkiego nie wiem już dokładnie, co mówił.
Mąż Beaty poszedł z W. na górę, do jego mieszkania. Beata, cała roztrzęsiona, dzwoniła po pogotowie.

    - Mąż widział, że leży. Jeszcze oddychała. Zszedł na dół. Potem zabrało ją pogotowie – opowiada sąsiadka. - Ja do godziny 15 tego dnia byłam święcie przekonana, że to był jakiś zawał. Okazało się jednak, że nie.
Renata J., konkubina W., w stanie krytycznym trafiła do Powiatowego Centrum Zdrowia w Kowarach. Stan kobiety był dramatyczny. Miała obrażenia na całym ciele. Lekarze zdecydowali więc o jej przewiezieniu do szpitala w Wałbrzychu. Jednak i tamtejsi medycy nie zdołali ocalić jej życia. Jak stwierdzili, Renatę J. zabiło bardzo silne uderzenie w głowę. Spowodowało ono nieodwracalne obrażenia pnia mózgu.

    - Nie mamy jeszcze wyników sekcji – mówił w poniedziałek Andrzej Reczka, prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze. - Wszystko wskazuje jednak na to, że nad Renatą J. znęcano się od dłuższego czasu. Miała na ciele ślady długo zabliźniających się ran.
O wydarzeniach z ulicy Sienkiewicza powiadomił kowarską policję pracownik szpitala „Bukowiec”. Edward W. został zatrzymany wieczorem, 9 listopada. Wcześniej, jak mówią sąsiedzi, dzwonił od nich do szpitala, by dowiedzieć się o stan zdrowia 51-letniej konkubiny.
- W. został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące – mówi komisarz Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - Przebywa w tej chwili w Areszcie Śledczym w Świdnicy. Będzie miał przedstawiony zarzut z artykułu 156 § 3 kodeksu karnego. Grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
411
Brawura kierowców
59%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
34%
Kiepski stan naszych dróg
7%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kotlina Jeleniogórska w czołówce majówkowych propozycji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kolorowe Jeziorka bezpieczniejsze dla turystów
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group