• Poniedziałek, 17 czerwca 2019
  • Godz. 19:32
  • Imieniny: Adolfa, Alberta, Laury, Marcjana
  • Czytających: 8293
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Z kuchnią po mistrzowsku za pan brat

Wiadomości: Region
Niedziela, 22 grudnia 2013, 7:51
Aktualizacja: 7:56
Autor: Cew
Fot. Cew
Maria Gleń i Danuta Dudkiewicz z Zespołu Szkół w Biedrzychowicach to nauczycielki zawodu, które ze swoimi podopiecznymi osiągnęły już niejeden sukces w przeróżnych konkursach kucharskich. – Ważna jest praca zespołowa, fantazja i dyscyplina – mówią.

Zapewne tak jest, bo zespoły dziewcząt i chłopców, które reprezentowały szkołę podczas przeróżnych mistrzostw zawodowych od co najmniej dwóch lat nie tylko zajmują znakomite miejsca w ostrej rywalizacji, ale też mają sukcesy indywidualne, a przygotowywane przez nich receptury potraw trafiają do książek. Można przytaczać nazwiska – Magda Marczak, Anna Kuna, Oktawia Kubecka, Laila Kolb, czy Kamil Jagiełło - to są uczniowie, mający najczęściej za sobą sukcesy w konkursach i co najmniej krótkie staże w renomowanych restauracjach czy hotelach.

- I nie ma co ukrywać, że liczą się też pieniądze na sprzęt – dopowiadają. – Mamy to szczęście, że nasza dyrektor Zofia Rak ufa, że kiedy prosimy o dodatkowe urządzenia, to nie są nasze wymysły i fanaberie, a potrzeba technologiczna, bez której trudno o pełne powodzenie. Dziś technologia „SOUSVIDE”, to znaczy gotowanie próżniowe to podczas konkursów – standard. Można wtedy ugotować mięso w temp. ok. 75 st. C., albo warzywa w 80 st. C. Zachowują soczystość, potrawy są bardziej wartościowe, itp. Ale tego się nie zrobi na patelni na palniku gazowym – mówią.

Gdyby wyliczać imprezy, w których uczestniczyli – zebrałaby się długa lista. - W Karpaczu, gdzie rywalizowaliśmy w programie „Partnerstwo, które smakuje”, a dotyczyło to kuchni Dolnego Śląska i Saksonii – dodają.

Odbywali też kilka praktyk, które stanowiły nagrodę za wygrane konkursy. W „Art. Hotel” – wspominali – gdzie króluje kuchnia starowrocławska, przygotowywaliśmy zupę orkiszową i perliczki z kiszoną kapustą z dodatkiem winogron i sałatkę z szyjek rakowych z groszkiem. W „Bernardzie” w Rynku, gdzie ceni się kuchnię czeską były zielone pierogi, kasza gryczana z serami, papryką, i in. A w „Park Plaza” skupialiśmy się na efektownym podawania dań, ich zestawieniu na talerzu, kiedy jedno ma chrupnąć w ustach, drugie mieć konsystencję musu, a inne – podtrzymywać specyficzny smak pozostałych.

Takie praktyki, to kolejny szczebel do sukcesów w konkursach. Wprawdzie już nie dla nas, bo kończymy szkołę, ale przetarliśmy drogę młodszym kolegom, bo rywalizowaliśmy ze szkołami z największych miast i Biedrzychowice nie są już anonimowe.

Co decyduje o zwycięstwie? Pomysł! Warto sobie odpowiedzieć na pytanie, dla przykładu, jak podać krupnik, żeby był zupą królewską?

- Można skorzystać z naszego pomysłu – mówią – Trzeba przygotować suflet z kaszy, dodać skrzydełka faszerowane cukinią, pietruszką i kurkami, podsmażyć je trochę wcześniej na maśle, do tego „julien” (cienko krojone paseczki z warzyw i… w zasadzie gotowe. Proste, smaczne i robi wrażenie. Proste? Można samemu spróbować.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Dariusz 22-12-2013 21:49
Mam kilka nowych pomysłów .. zapraszam.
~w_slowikoski 22-12-2013 23:22
moj kumpel maceik depo z handlowki umi lepsze fokstroty od...dalac i wie czym sie gulasz od ragu rozni wiec pozdrawiam
~ 23-12-2013 20:01
Po Gastronomie to można robić w życiu tylko jedno - lody.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group