Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 1 stycznia
Imieniny: Mieczysława, Mieszka
Czytających: 12834
Zalogowanych: 63
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Wielkie wędrowanie

Niedziela, 8 lipca 2018, 9:14
Aktualizacja: Wtorek, 10 lipca 2018, 6:39
Autor: Przemek Kaczałko
Region: Wielkie wędrowanie
Fot. Przemek Kaczałko
Już po raz ósmy Gildia Przewodników Sudeckich zaprosiła mieszkańców regionu i turystów na Wielkie Wędrowanie, które tradycyjnie rozpoczęło się na Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze. Tym razem uczestnicy udali się do Złotoryi.

Około 100 osób zapisało się do wielkiej wędrówki, która z centrum Jeleniej Góry prowadziła przez Wojanów, Mniszków, Miedziankę, Płoninę, Siedmicę, Groblę, Myślibórz, Leszczynę, Rokitnicę do Złotoryi, gdzie planowane jest finałowe ognisko. W ubiegłym roku całą trasę (100 km), która kończyła się w Gierczynie pokonało ok. 60 osób.

- Co roku wędrujemy do innego miejsca, żeby pokazać zakamarki, które są bardzo mało znane, jak Rudawy Janowickie, a zwłaszcza Góry Kaczawskie. Pokażemy parę urokliwych miejsc – te bardziej znane jak Miedzianka i mniej znane jak Wąwóz Siedmicy czy sama Siedmica i Złotoryja – powiedział Gracjan Kielijański, prezes stowarzyszenia Gildia Przewodników Sudeckich.

Do pokonania - 100 kilometrów, ale jak zaznaczyli organizatorzy, bez szalonego tempa, więc nikogo nie zostawią w tyle.

- Ludzie przychodzą całymi rodzinami. To jest alternatywa dla imprez wyczynowych, które są niesamowite i podziwiam ludzi, którzy wędrują wokół Kotliny czy wyrypami, ale tam trzeba mieć kondycję. My umożliwiamy pokonanie 50 lub 100 km piechotą, tempem dopasowanym – jedną, zgraną grupą – podkreślił G. Kielijański.

Co istotne, każdy z uczestników mógł w dowolnej chwili zgłosić przewodnikowi, że nie idzie dalej, a co 25 km zapewniony był bezpłatny transport powrotny. Na wędrówkę zapisali się ludzie z różnych stron Polski, a także miejscowi. Niektórzy brali udział w większości edycji.

- Dzięki takim wyprawom można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy - podkreślił Artur Borzęcki z Jeleniej Góry, który od drugiej edycji regularnie bierze udział w Wielkim Wędrowaniu. Najbardziej wspomina swoją pierwszą wędrówkę (druga edycja), kiedy to uczestników spotkała potężna ulewa, ale dali radę. - Doszliśmy do Pilchowic i tam czekała na nas ciepła herbata i kawa. Ogrzewaliśmy przy agregatach prądotwórczych. To mnie nie zraziło, to piękna przygoda - dodał A. Borzęcki. - Miałam zamiar być na poprzedniej edycji, ale nie udało się i jestem w tym roku - powiedziała Ewa Wachowska, która przyjechała na wyprawę z Opola.

Na mecie przygotowano w schronisku w Złotoryi dla każdego masę gadżetów od sponsorów, dyplom ukończenia Wielkiego Wędrowania oraz biesiadę.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
605
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Uważajcie, bardzo trudne warunki na drogach
 
Aktualności
Wieża Książęca znów zachwyca
 
Aktualności
Koniec stacji PKP w Mikułowej
 
Karkonosze
Ratownicy wchodzili na Śnieżkę po pijanego!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group