Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 5930
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Św. Bernard z Clairvaux w Cieplicach, cz. 2

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 28 grudnia 2015, 7:38
Aktualizacja: Środa, 30 grudnia 2015, 8:17
Autor: Karolina Matusewicz
Malowidła na piętrze klasztoru
Fot. Archiwum Muzeum Przyrodniczego
Opat Bernard Rosa z cysterskiego klasztoru w Krzeszowie był zleceniodawcą wykonania fresków w budynku klasztornym prepozytury w Cieplicach. Stało się to po zakończeniu odbudowy obiektu po pożarze, która zakończyła się w latach 1685–1686. Prawdopodobnie to on sam, jak twierdzi prof. Andrzej Kozieł, mógł być autorem programu malarskiego, który został narzucony wykonawcom tego zadania.

- Trudno jest dzisiaj odtworzyć wszystkie elementy, które wchodziły w skład całej fabuły umieszczonej na ścianach i sufitach klasztoru. Inne wątki tematyczne umieszczono na ścianach i sufitach na piętrze, a inne w pomieszczeniach parteru. Prawdopodobnie miało to związek z przeznaczeniem i funkcją tych przestrzeni. Piętro przeznaczone było wyłącznie dla przebywających tu mnichów i ich gości, natomiast parter, a szczególnie korytarz, który obiegał wokół cały obiekt, był dostępny właściwie dla wszystkich. Opat bardzo dokładnie przemyślał nie tylko, w jaki sposób wykorzystać korytarz do celów informacyjnych i propagandowych, ale również opracował scenariusz fabuły, którą chciał przedstawić odwiedzającym klasztor za pomocą malowideł, obrazów i innych obiektów. W dobie, kiedy nawet nie śniły się współczesne wynalazki: radio, telewizja, filmy i prezentacje multimedialne z zastosowaniem technik 3D, potrafił stworzyć bardzo nowoczesną, dziś powiedzielibyśmy ekspozycję – prezentację, z zastosowaniem wybranych przekazów ikonograficznych (malowidła) i informacyjnych (teksty). Wszystko to miało służyć fabule, z którą mieli się zapoznawać odwiedzający prepozyturę. Przede wszystkim liczono na setki kuracjuszy, przybywających do cieplickich wód oraz na pątników, odwiedzających Cieplice 24 czerwca – w dzień św. Jana Chrzciciela, kiedy moc leczniczych źródeł była największa i odbywał się tutaj znany na Śląsku odpust – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Przede wszystkim celem tej prezentacji było: odnowienie kultu Matki Bożej, przypomnienie roli cystersów w krzewieniu tego kultu, znaczenia zakonu w dziejach chrześcijańskiej (katolickiej) Europy, a także zaznaczenie praw cystersów do nadań, jakie otrzymali w Cieplicach od XV wieku i zamanifestowanie, że cieplicka prepozytura zawsze należała do Krzeszowa. Dlatego też w swoim scenariuszu Rosa umieścił: cały szereg wątków maryjnych, sceny z życia Chrystusa (Syna Jednorodzonego), herby Krzeszowa i cieplickiej prepozytury, a przede wszystkim wybrane sceny z żywota św. Bernarda z Clairvaux – krzewiciela kultu Maryi, jedności kościoła katolickiego, mającego wpływ na wydarzenia nie tylko europejskie, ale całego ówczesnego świata zachodniego. Szczególną rolę odgrywały w tej prezentacji Apoteoza zakonu cystersów i podkreślenie zasług, osiągnięć i poczynań największego cystersa, św. Bernarda.

- Bernard Rosa zdecydował się na wykorzystanie żywota świętego, ponieważ święty ten był mu szczególnie bliski, bowiem nosił tak jak on imię Bernard, a jednocześnie był doskonałym odniesieniem do sytuacji, jaka panowała na Śląsku i w Cieplicach w dobie kontrreformacji. Opat utożsamiał się duchowo ze świętym i starał się go naśladować. Dla odzyskania wiernych dla Kościoła Katolickiego nie wystarczały także tylko piękne i nowoczesne (barokowe) budowle oraz fascynujące i godne podziwu ich wyposażenie (obrazy, rzeźby itd.), potrzebne były dobre przykłady, najlepsze wzorce skłaniające do refleksji, zastanowienia i naśladowania. Dla cystersów, i nie tylko dla nich, takim wzorem był i jest do dzisiaj św. Bernard z Clairvaux, zwany Ostatnim z Ojców, Doktorem Miodopłynnym („Doctor Mellifluss”) – mówi Stanisław Firszt.

- Późniejszy Święty urodził się w burgundzkiej rodzinie rycerskiej, w zamku Fontaines niedaleko Dijon w 1090 roku (w tym czasie w Polsce panował książę Władysław Hermann). W 1111 roku (w roku, kiedy książę Bolesław III Krzywousty zbudował gród na Wzgórzu Krzywoustego w Jeleniej Górze) Bernard podjął decyzję wstąpienia do klasztoru. Zrobił to rok później wraz z trzydziestoma towarzyszami, przekraczając bramę świeżo założonego klasztoru w Citeaux. W 1115 roku został wysłany na pustkowie na granicy Burgundii i Szampanii, aby z dwunastoma braćmi założyć klasztor w dolinie. Później po latach miejsce to nazwano Clairvaux (Jasna Dolina, Dolina Światła). Pokonując wiele problemów, cystersi zagospodarowali się i w ciągu kilku lat pod kierunkiem Bernarda założyli kolejne klasztory we Francji: Fontaines, Fontenay, Igny, Reigny i Foigny. W tych działaniach przekroczyli granice Francji. Nowe cysterskie klasztory powstały w Niemczech, Anglii i Hiszpanii. W tych czasach Bernard spotykał się z wieloma wpływowymi ludźmi duchownymi i świeckimi. Prowadził dysputy z klasztorem benedyktyńskim w Cluny, nawołując o powrót do ubóstwa: „Sól z głodem to odpowiednia strawa dla mężczyzn żyjących szczęśliwie i mądrze”. Brał udział w soborach i współredagował regułę zakonu templariuszy. Próbował godzić zwaśnione strony. Łagodził spory między cesarzami, królami, książętami, papieżami i biskupami. Nakłaniał antypapieży do rezygnacji i uznania jednego papieża. Bernard żywo interesował się innymi zakonami, które wspierał. Pomagał m.in. benedyktynom, norbertanom (osobiście znał św. Norberta) i kartuzom. Dużo pisał, przez co był niekwestionowanym autorytetem ówczesnej Europy. Bernard zaangażował się w walkę z wszystkimi wrogami Kościoła Katolickiego, jak również z przejawami wszelkich odstępstw od prawd wiary. Dlatego ostro wystąpił przeciw przywódcom Albigensów działających na południu Francji – relacjonuje dyrektor.

Ówczesny obraz Europy był godny pożałowania. Skłóceni władcy, rewolty we Włoszech, heretycy na południu Francji i mahometanie (fanatyczni Turcy) napierający na Cesarstwo Bizantyjskie oraz na państewka feudalne utworzone po I krucjacie (1096-1099) w Ziemi Świętej. Te ostatnie (Bizancjum i bliskowschodnie państewka katolickie) były ze sobą cały czas skłócone.

Kiedy w 1144 roku Turcy pod wodzą Ibn al Athira zdobyli hrabstwo Edessy w Ziemi Świętej, młody król Francji Ludwik VII zaproponował zorganizowanie krucjaty. Inicjatywę tę poparł papież Eugeniusz III, były cysters, wybrany na Tron Piotrowy w 1145 roku, po tragicznej śmierci papieża Lucjusza II. Wówczas do działania przystąpił Bernard. To on w 1146 roku w Vezelay wzniósł sztandar krucjaty. Swoimi wystąpieniami porwał za sobą tysiące Niemców, Francuzów i Anglików. Był idealistą i wierzył, że Kościół może wezwać armie całego świata do obrony porządku ustanowionego przez Boga, a uczestnicy krucjaty to prawi, głęboko wierzący ludzie. Krucjata według niego miała być i pielgrzymką i wojną. Bernarda nie interesowały tzw. układy polityczne i nie starał się poznać potencjalnego wroga. Nie znał nawet Koranu.
Później okazało się, że wśród krzyżowców było wielu morderców, awanturników i zwykłych przestępców.

Celem krucjaty (II) pod dowództwem króla Ludwika VII i cesarza Konrada III miało być zdobycie Damaszku. Wyprawa rozpoczęła się zebraniem oddziałów w Konstantynopolu, gdzie krzyżowcy dopuścili się wielu niegodziwych rzeczy (co jeszcze bardziej poróżniło kościoły wschodni z zachodnim). Działania zbrojne w Ziemi Świętej trwały w latach 1147-1149 i skończyły się totalną klęską. Bernard chciał porwać jeszcze raz rycerstwo europejskie. W 1150 roku na synodzie w Chartres stanął jako przewodnik nowej krucjaty, ale sami cystersi interweniowali, gdzie tylko mogli, aby do wyprawy nie doszło. Bernard zmarł w klasztorze w Clairvaux 20 sierpnia 1153 roku.

- Był jedną z najważniejszych postaci XII-wiecznego Kościoła. W swoich działaniach naśladował Jezusa Chrystusa. Szczególnym uwielbieniem i czcią darzył Matkę Bożą (patronkę cystersów). Był tępicielem herezji, reformatorem i kaznodzieją wychowanym w duchu św. Benedykta. Angażował się w sprawy społeczne i polityczne, chociaż polityka (jak pisał O. Michał Zioło OCSO w opisie dokonań Świętego): „tak naprawdę nie wpływa na nasze prywatne życie, które jest strefą moralnego brudu i podejrzanych interesów rządzących, zapominamy, że jest ona nade wszystko odpowiedzialnością za dobro wspólne rodziny narodów, zadaniem zachowania jedności kultury, otwierania przestrzeni dla realizacji człowieczeństwa każdej poszczególnej i niepowtarzalnej osoby”. Bernard wywarł ogromny wpływ na życie polityczne , literackie i religijne Europy. Zdominował historię swojego czasu. Był pomostem między romanizmem a gotykiem. W swoim życiu założył 70 nowych klasztorów i napisał wiele dzieł, m.in.: „De gradibus humilitatis et superbiae”, „De moribus et officio episcoporum”, „De baptismo”, „De gratia et Libero arbitro”, „Sermonoes super Canticum canticorum”, „De praecepto et dispensatione” i „Vita Sancti Malachiae”. Jego słowa i nauczanie były słodkie jak miód, dlatego nazywa się go Doktorem Miodopłynnym. Bernard został kanonizowany przez papieża Aleksandra III w 1174 roku (władzę w Polsce zaczął sprawować wówczas książę Mieszko III Stary) – opowiada Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group