Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 2 maja
Imieniny: Anatola, Zygmunta
Czytających: 10995
Zalogowanych: 56
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Sensacja wisiała na włosku

Poniedziałek, 28 stycznia 2008, 20:21
Aktualizacja: 21:22
Autor: JEN
JELENIA GÓRA: Sensacja wisiała na włosku
Fot. Marek Tkacz
Nasze dziewczyny omal nie sprawiły sporej sensacji, bo mogły pokonać dzisiaj u siebie (w Gdyni przegrały 61:88) lidera ekstraklasy żeńskiego basketu, który w dotychczasowych 15 meczach nie poniósł porażki.

W dzisiejszym spotkaniu zagrała już Shyra Ely (wysoka skrzydłowa – 188 cm.), która do stolicy Karkonoszy przybyła wczoraj późnym wieczorem i odbyła dzisiaj z drużyną pierwszy trening, podczas którego przećwiczyła kilka zagrań z zespołem. Mimo tego zaprezentowała się znakomicie, zdobywając dla miejscowych najwięcej pkt.
Mecz zaczął się źle dla gospodyń, bo w 4 min. przegrywały 1:8, a w 7 min. 9:16. Potem jednak jeleniogórzanki zagrały lepiej zespołowo i rozkręciła się Shyra Ely, trafiając trzy razy za 2 pkt. Kolejne 2 pkt. dorzuciła Brittany Jackson, a trafieniem za 3 pkt. popisała się Iwona Kaszuwara. Pierwsza więc kwarta zakończyła się przyzwoitym wynikiem: 21:25, a ostatnie 3 min. gry tej części meczu miejscowe wygrały:12:8. Powiało sensacją.

Potwierdzeniem nadziei kibiców (przyszło ok. 800 widzów) na wygraną ich pupilek była znakomita postawa koszykarek Finepharm KK AZS w drugiej i trzeciej części gry. Ich akcje zazębiały się, były skuteczne i co chwilę wywoływały aplauz na widowni. Nadal szalała Ely i trafiała za 3 pkt. Jackson. To spowodowało, że w miejscowe w 17 min. doprowadziły do remisu: 36:36 i nie oddały go bo zakończyły drugą kwartę: 40:40.

Przebieg trzeciej części meczu wywołał euforię wśród kibiców. Jeleniogórzanki grały jak w transie. Wszystko im wychodziło i objęły prowadzenie po 30 min. – 55:50.

Jednak w ostatnich 10 min. zawodniczki Lotosu odpowiedziały na pytanie: dlaczego z nimi tak ciężko się gra. Wzmocniły obronę i w czwartej kwarcie przez kilka minut miejscowe nie mogły trafić do kosza. Ponadto sporo zamieszania spowodowało wejście Dominigue Canty w innej koszulce, niż miały pozostałe zawodniczki Lotosu. To jakby wybiło z rytmu miejscowe, które zaczęły popełniać seryjnie proste błędy. Natomiast wszystko wychodziło przyjezdnym. W 37 min. było: 55:64, czyli pierwsze 7 min. czwartej kwarty gospodynie przegrały: 0:14 i było po meczu, który zakończył się wynikiem: 67:79. A szczęście było blisko.

Finepharm KK AZS Jelenia Góra – Lotos Gdynia 67:79 (21:25,19:15,15:10,12:29)

Fineparm: Shyra Ely 21, Brittany Jackson 16 i Alvine Mendeng po 16, Natalia Małaszewska 7, Iwona Kaszuwara 5, Agnieszka Kret 2, Dorota Arodź, Dorota Wójcik i Agnieszka Balsam 0.
Najwięcej dla Lotosu: Anna Breitreiner 19 i Patrycja Gulak 13. Wychowanka AZS KK – Marta Jujka zdobyła 8 pkt.

Sonda

Czy wejście Dominigue Canty w innej koszulce:

Oddanych
głosów
103
było trikiem trenera Lotosu, żeby wygrać mecz
46%
nie miało żadnego znaczenia
30%
było zwykłym niedopatrzeniem
24%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Festiwal Kwiatów na Zamku Książ
 
112
Pożar spod kół pociągu?
 
Kilometry
Google Street View znów w Jeleniej Górze. Miasto trafia do cyfrowego archiwum
 
Aktualności
Schronisko na Hali Szrenickiej zachwyca historią i położeniem
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group