Piątek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 4997
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

KARPACZ REGION: Seksapile Dody, klatka i trumna

Wtorek, 10 sierpnia 2010, 12:47
Aktualizacja: 12:47
Autor: Karolina
KARPACZ REGION: Seksapile Dody, klatka i trumna
Fot. Karolina
W minioną niedzielę, na Stadionie Miejskim w Karpaczu odbył się koncert znanej piosenkarki Dody. Wydarzenie przyciągnęło wielu fanów gwiazdy oraz ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć jak blond–piękność wygląda na żywo. Występ Dody był prawdziwym show z fajerwerkami i buchającymi ogniami. Gwiazdę zniesiono ze sceny w… trumnie.

Koncert odbył się w ramach obchodów jubileuszu 50-lecia nadania praw miejskich Karpaczowi, dlatego bilety były w przystępnej cenie. W przedsprzedaży kosztowały 15 złotych dla osoby dorosłej, a w dniu występu Dody o 5 zł więcej. Przy okazałej scenie postawiono stoisko z gadżetami, z wizerunkiem znanej celebrytki. Były to m.in. kubki, koszulki oraz płyty. Supportem przed głównym koncertem był występ młodzieżowego zespołu Sparks. Publiczność musiała uzbroić się w cierpliwość, ponieważ scenę przez kilkanaście minut przeistaczano w „Królestwo Dody”.

Po obu stronach stanęło dwóch, ogromnych i oczywiście różowych rycerzy. Jednak dominującym kolorem była czerń. Z tyłu ustawiono wielki ekran, na którym podczas koncertu wyświetlano teledyski albo postać samej piosenkarki. Na koniec scenę zasłonięto półprzeźroczystym, czarnym materiałem z napisem „Rock&Roll”. Wreszcie, około godz. 21.00 Doda pokazała się zgromadzonej publiczności. Gdy opuszczono przesłonę, można ją było zobaczyć w całej okazałości. Ubrana w skąpy strój zjeżdżała w wiszącej klatce, śpiewając i wykonując seksowne ruchy.

Po pierwszym utworze gwiazda wieczoru przywitała się z publicznością w Karpaczu. – Zapomnijcie o wszystkim, miejcie wszystko w d… i bawcie się podczas tego koncertu. Dzisiaj zrobię wam dobrze – powiedziała jak zawsze pewna siebie Doda. Piosenkarka w towarzystwie swoich muzyków zaśpiewała kilka anglojęzycznych, rockowych kawałków oraz swoje największe przeboje. Nie zabrakło oczywiście „Znaku pokoju”, „Szansy” czy „Dżagi”. Pojawiła się także „Laleczka”, nawiązująca dość wulgarnym tekstem do słynnego horroru. Jest to utwór, który można usłyszeć tylko na koncertach Dody, ponieważ żadna stacja radiowa nie puszcza tego typu piosenek.

Występ królowej Dody to nie tylko śpiew, ale także wielkie show przygotowane z ogromnym rozmachem. Podczas kolejnych utworów z frontu sceny wystrzeliwały fajerwerki i ognie. Co chwilę zmieniało się światło, tworząc raz romantyczny, raz przerażający nastrój. Seksowna Doda eksponowała swoje zgrabne nogi, ponętny biust i kocie ruchy. Okazało się, że piosenkarka naprawdę umie śpiewać. Świetnie radziła sobie zarówno w balladowych piosenkach, jak i ostrych, rockowych kawałkach. – Ma głos – dało się słyszeć wśród zgromadzonych fanów. Publiczność szybko uległa jej urokowi i włączyła się do wspólnego śpiewania.

Gwiazda wieczoru przebierała się tylko dwa razy podczas koncertu. Za to częściej pozbywała się poszczególnych elementów swojego stroju. Na scenie co chwilę pojawiały się kolejne rekwizyty. Po srebrnej klatce przyszedł czas na skrzydlatego konia, różowy kosmiczny fotel oraz wielki garnek, w którym gotowała się... Doda. Podczas jednej z piosenek gwiazda trzymała w ręce krwiste serce, rzucając nim potem w stronę publiczności. Pod koniec koncertu piosenkarka podziękowała swoim fanom i zaśpiewała utwór, który napisała specjalnie dla nich pt. „Dziękuję”. – To właśnie dzięki wam mogłam zrobić tak wiele i być w tym miejscu – zwróciła się do publiczności Doda.

Kiedy piosenkarka zniknęła ze sceny i zgasły wszystkie światła, zgromadzeni ludzie zaczęli wykrzykiwać jej imię. Doda nie kazała się prosić zbyt długo. Czterech zakapturzonych mężczyzn wniosło trumnę, w której gwiazda przebudziła się właśnie ze snu. – Wierzę, że na moje występy przychodzą tylko złe dziewczyny, dlatego ta piosenka jest specjalnie dla was – powiedziała równie zła gwiazda. W skąpym stroju i różowym szlafroku Doda zaśpiewała swój najnowszy singiel pt. „Bad girl”, po czym zamknięto ją w trumnie i wyniesiono ze sceny. Koncert zakończył się po 22.00. Występ gwiazdy wieczoru był przede wszystkim precyzyjnie przygotowanym show, podczas którego brylowała pewna siebie, seksowna i kontrowersyjna piosenkarka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group