Sobota, 28 listopada
Imieniny: Grzegorza, Zdzisława, Stefana
Czytających: 5131
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ruszył proces ws. działaczy KOD–u

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 22 lutego 2018, 18:01
Aktualizacja: Piątek, 23 lutego 2018, 8:08
Autor: WAC
Fot. WAC
Przy ogromnym zainteresowaniu medialnym, przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze ruszył dzisiaj (22.02) proces dwójki działaczy Komitetu Obrony Demokracji – Agnieszki Grzędy i Zbigniewa Urbańskiego. Są oskarżeni o naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie funkcjonariuszy policji oraz znieważenie minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.

Przypomnijmy. Zdarzenia, których epilogiem jest rozpoczęty właśnie przewód sądowy miały miejsce 19 grudnia 2016 roku. Wtedy to do Jeleniej Góry przyjechała minister edukacji narodowej Anna Zalewska, aby w budynku Rektoratu Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej spotkać się z dyrektorami okolicznych szkół i przedstawić szczegóły wdrażanej wtedy reformy oświaty. Na opuszczającą po debacie obiekt delegacje, w której oprócz A. Zalewskiej byli m.in. wiceminister MEN Marzena Machałek, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak i dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk czekała grupa członków KOD – u, chcąca wyrazić swoje niezadowolenie z planowanych wtedy zmian w szkolnictwie.

Pomiędzy protestującymi, a ochraniającymi delegację policjantami „po cywilnemu” doszło do przepychanek. W tej spawie wszczęto prokuratorskie śledztwo, które zakończyło się postawieniem zarzutów dwóm osobom. A. Grzędę prokuratura oskarżyła o dokonanie dwóch występków, czyli znieważenia policjantów oraz naruszenia ich nietykalności cielesnej, zaś Z. Urbańskiego o znieważenie minister A. Zalewskiej.

Na wstępie rozprawy, występujący w roli oskarżyciela prokurator Robert Remiszewski odczytał akt oskarżenia. Oboje oskarżeni nie przyznali się do winy. Oboje też twierdzili, że zostali zaatakowani przez nieznanych im w momencie zdarzenia mężczyzn, którzy nie mieli ani mundurów, ani żadnych odznak, ani emblematów świadczących o tym, że są policjantami. Jak utrzymywali działacze KOD – u, tuz po zajściu myśleli, że stali się obiektem agresji członków młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości, a o tym, że mieli do czynienia z policją dowiedzieli się dopiero później.

– Dla mnie ta sprawa ma charakter polityczny – komentowała przed wejściem na salę rozpraw A. Grzęda. - Z osoby pokrzywdzonej stałam się osobą oskarżoną o czynną napaść na dwóch funkcjonariuszy, przy moim wzroście. Ja tylko się broniłam, nie wiedziałam wtedy, że są to policjanci. Ja tylko się broniłam przed napadającym mnie mężczyzną - twierdziła.

W dalszej części rozprawy zeznawali pokrzywdzeni policjanci. Tłumaczyli, że zgodnie z poleceniem swoich przełożonych, tego dnia nie mieli na sobie kamizelek z napisem „Policja”, aby nie wywoływać niepotrzebnej agresji. Ich zdaniem protestujący musieli sobie zdawać sprawę, że mają do czynienia z funkcjonariuszami na służbie, gdyż zostali o tym poinformowani przez dowodzącego akcją.

Po zakończeniu przesłuchania policjantów, przyszedł czas na zeznania świadków zdarzeń z 19 grudnia 2016 r. Będą one kontynuowane na kolejnej rozprawie. Ogółem w sprawie powołano ich około trzydziestu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (58) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group