• Poniedziałek, 19 sierpnia 2019
  • Godz. 14:04
  • Imieniny: Bolesława, Juliana, Ludowika
  • Czytających: 8035
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Prezent czy przekupstwo

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 21 czerwca 2006, 0:00
Autor: Agata, TEJO
Fot. Archiwum
Koniec roku szkolnego już w piątek. Większość rodziców wpłaciła składkę na podarunek dla wychowawcy swojego dziecka. Nauczyciele wyniosą ze szkół nie tylko tradycyjny bukiet, lecz także kosztowne sprzęty. Obdarowywanie pedagogów nie wszystkim się podoba.

Fantazja rodziców nie zna granic. Często ci zamożni proponują w tak zwanych trójkach klasowych drogie prezenty na zakończenie roku szkolnego. Wymuszają ich kupno, nie licząc się z zawartością portfela biedniejszych rodzin. Bywa, że kupują artykuły gospodarstwa domowego, biżuterię i inne drogie rzeczy.

Tymczasem nauczycielki z Szkoły Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze przekonują, że w piątek od swoich uczniów przyjmą tylko kwiaty.
– Dostaję mnóstwo bukietów – opowiada pani Ewa. – Jest ich tyle, że po powrocie do domu rozdaję je sąsiadom i rodzinie.

Bardziej trwałe prezenty trafiają do rąk wychowawców na wyższych szczeblach edukacji. Zwłaszcza tych, którzy żegnają się ze swoimi uczniami opuszczającymi progi podstawówek, gimnazjów i liceów. – To nic złego. Po prostu okazujemy w ten sposób wdzięczność uczącym. Nie ma mowy o żadnym przekupstwie – usłyszeliśmy od licealistów z ZSO nr 1.

Dyrekcje szkół mają różne zdanie na temat kosztownych podarunków, ale wolą się nie wypowiadać oficjalnie.
– Nie ma żadnych przepisów, które by zabraniały wręczania prezentów przy okazji roku szkolnego. Jeśli uczniowie składają się na to dobrowolnie, to chyba dobrze świadczy o jakości pracy pedagoga – mówi jeden z dyrektorów jeleniogórskich szkół. – Gorzej, jeśli tak się dzieje w trakcie trwania zajęć, a prezent jest wręczany indywidualnie. Takie praktyki są niedopuszczalne – słyszymy.

Tylko w Polsce istnieje zwyczaj obdarowywania nauczycieli z okazji dnia Edukacji, imienin, czy – tak jak teraz – zakończenia roku szkolnego.
Jest on wyrazem szacunku i uznania, choć prestiż zawodu spada. W innych krajach nie ma tej tradycji.
W Niemczech obdarowuje się drobnymi upominkami wyłącznie nauczycieli stażystów. W Holandii i Wielkiej Brytanii pedagodzy nie mogą przyjąć niczego z rąk swoich podopiecznych.
We Francji uczniowie dają swoim belfrom laurki, zaś w USA jabłko – prawdziwe lub drewniane, symbolizujące wiedzę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~JM 21-06-2006 10:55
Ja obecnie jestem na emeryturze od dwóch lat a jak pracowałem to nikt mi nie dawał kwiatków za moja pracę za którą otrzymywałem pensje. Tak więc wydaje mi się że uczeń który orzymuje świadectwo ukończenia czy to klasy czy to szkoły winien jedynie ładnie ustnie podziękować za nauczanie.
~Joanna 21-06-2006 11:21
Nie rozśmieszajcie mnie, prawda jest taka, że nauczyciele dostają nawet kwiatów coraz mniej, społeczeństwo zubożało i na koniec roku szkolnego najwięcej kwiatów dostaje wychowawca ( też nie od wszystkich - ale nauczyciel nie powie prawdy, że zastanawia się, czy niedługo nie będzie tak, że mu nawet złamanego badyla nikt nie przyniesie, bo niby za co - nie ?) Rozejrzyjmy się wokół - już najcwańsi zorientowali się, że w Polsce dostaje się pracę nie za dobre oceny na świadectwie, tylko za układy.Kwiaty i prezenty przynoszą tylko życzliwy i wdzięczni rodzice, którzy doceniają ciężką pracę nauczyciela. A jak ciężka to jest praca może powiedzieć tylko ten, kto pracuje w tym zawodzie - z zewnątrz niewiele osób ma o tym pojęcie - a nauczyciele nie chcąc tracić resztek honoru nie mówią co naprawdę dzieje się w polskiej szkole !
~ups... 21-06-2006 12:43
Co za podziekowanie....???? Mi nikt nigdy nie dziekowal za moja prace... :(
~Tiger 21-06-2006 14:31
Prawda jest taka. Niby nauka jest darmowa ale jak nie wpłacisz pieniążków to świadectwa nie dostaniesz. Prezenty są częstą sprawą w szkołach średnich. Przydałoby się wznowić akcji - jak dobrze pamiętam... "Nie daję - Nie biorę... Łapówek" Bo prezenty czasami bywają kosztowne... A jak dorosną będą narzekać że łapówki na każdym kroku... Sami tego uczycie!!!
~gosia 21-06-2006 15:24
nie jest lepiej dac nauczycielowi np. jakies czekoladki zamiast kwiatkow ktore po kilku dniach padna? tak to chociaz nauczyciel sobie zje. a z kwiatkiem co?
~Danielloo17 21-06-2006 15:57
...była gdzieś taka akcja ,że nauczyciel zachciał telewizor i kazał klasie sie na niego złożyć. Za ten bardzo hojny prezent - dzieci otrzymały WZ na koniec .
~SUL przez "U" otwarte 21-06-2006 18:15
ZCHAMIELIŚMY W TEJ BIEDZIE!!!!JEŚLI NA KONIEC SZKOŁY CAŁA KLASA SKŁADA SIĘ NA PREZENT TO JEST PODZIEKOWANIE CAŁEJ KLASY ZA TRUD WNIESIONY W WYCHOWANIE NASZYCH NIEDOPILNOWANYCH ,NIEDOUCZONYCH "BACHORÓW".NP.CO PIĄTE DZIECKO MÓWI "DZIĘKUJĘ"A SŁOWA PRZEPRASZAM NIE SŁYCHAĆ.JEŚLI KTOŚ UWAŻA,ŻE NAUCZYCIEL TO ŁATWY ZAWÓD TO NIECH POFATYGUJE SIE DO SZKOŁY W CZASIE DUŻEJ PRZERWY LEKCYJNEJ I POOBSERWUJE. ZA NIC NIE CHCIAŁABYM 1 GODZINY PRACOWAĆ W SZKOLE!!!JEDEN ELEGANCKI KWIATEK TO TRADYCJA OD POKOLEŃ WCALE NIE MUSI BYĆ KUPOWANY W KWIACIARNI.CIEKAWE KWIATKI ROSNĄ W PRZYDOMOWYCH OGRODACH I NA DZIAŁKACH ,ŁĄKACH WYSTARCZY TYLKO TWÓRCZEJ INWENCJI I BUKIET JEST.WIELE RAZY ROBIŁAM BUKIETY DLA SWOICH DZIECI Z OGRÓDKA NA KONIEC ROKU.DZIŚ ROBIĘ DLA WNUKÓW ;NAWET ŁĄCZĘ SUCHE KWIATY I RÓZNORODNE LIŚCIE , A TYCH NAPEWNO NIE BRAKUJE.
~Maura 21-06-2006 19:29
Kwiaty są najczęściej z ogródka, a ewentualne drobne prezenty to rzadkość, co najmniej w podstawówkach.Tiger- pleciesz kompletne bzdety. Czy ktoś ci kiedyś nie wydał świadectwa za brak prezentu??? Kwiaty i prezenty są po prostu wyrazem życzliwości i wdzięczności za ciężką pracę nauczyciela. Mój syn w na zakończenie roku poniesie aż 9 bukietów, chociaż kończy szkołę i moglibyśmy nie dać nic i kto by nam co zrobił?
~Małgorzata 21-06-2006 19:36
Wiecie co? Sama jestem nauczycielką od przeszło 20 lat i czy kwiatek był, czy go nie było, świadectwo każdy dostał. Nie wiem, co za głupoty wypisuje Tiger- za to można siedzieć, kolego! Kto Ci nie wydał i kiedy świadectwa z powodu braku prezentu??? A skoro o prezentach mowa; Najbardziej mnie cieszą te zrobione własnoręcznie przez dzieci: laurki, albumy, rękodzieło.Chyba nie uznasz za przekupstwo serwetki wyszytej niewprawną rączką?
~007 21-06-2006 20:46
Ciężka praca i trud nauczyciela...... o czym Wy piszecie, praca od pon. do piątku po pare godzin dziennie, wszystkie święta wolne, połowa wakacji wolne, i siedzenie za biurkiem to nazywacie ciężka pracą, Bez przesady !!! Ja zasuwam 6 dni w tygodniu po 12, a czasem i więcej godzin dziennie, wracając do domu nie czuję ani rąk ani nóg, zarabiam mniej więcej tyle samo co nauczyciel, i mam średnie wykształcenie " żeby ktoś nie napisał że jak się nie uczyłeś to zasuwaj" studiów nie zrobiłem bo mnie na to nie było stać więc już nie piszcie, że użeranie się z jakimiś bachorami to taki trud, za co trzeba wybitnie dziękować.
~Zosia 21-06-2006 21:32
No nie mogę! 007!!! LEŃ byłeś, a nie że cie nie stać! Ile ty masz lat? TERAZ wielu młodych nie stać na studia, zwłaszcza płatne, ale KIEDYŚ kto chciał, to się uczył.I nie dorabiaj sobie ideologii do lenistwa!!!Mogłeś studiować zaocznie, pracodawcy dawniej chętnie kierowali na studia i jeszcze się dostawało zwrot za noclegi i dojazdy, więc nie chrzań głupot!Mnóstwo ludzi tak zdobywało wyższe wykształcenie. Nauczycielom trzeba dziękować. Ich praca jest naprawdę nie do pozazdroszczenia, nawet pomimo dlugich wakacji. wakacje, to jeszcze nie wszystko.
~Prawie była uczennica 22-06-2006 8:25
U nas w szkole jest taka zasada że podbijamy "obiegówki: i tam trzeba było rozliczyć się m.in. z biblioteką, trzeba było oddać sprzet sporotwoy i w bibliotece pani przybijała pieczątkę, nauczyciel w-f podpisywał w rubryczce i były jeszcze dwie rubryczki:rada rodziców (która jest nieobowiązkowa) i ochroniarz i żeby to podbić trzeba było wpłacić na ochroniarza kwotę 22 złotych (na co zgodzili się wszyscy rodzice na początku roku - aby był zatrudniony ochroniarz). I kiedy podbiło się cała obiegówkę oddwało się jednej osovie w klasie i ona oddawała to potem wychowawcy. I na tej podstawie maja byc jutro wydawane świadectwa, kto nie podbił lub nie oddał jego świadectwo zostanie oddane do sekretariatu :/ Bardzo dziwny ten system i chciałabym się dowiedziec co wy o nim myślicie ??
~Dorota 22-06-2006 9:49
W Polsce teraz lepiej kopać rowy niż być nauczycielem !
~Dawid 22-06-2006 10:43
Kiedys uczęszczałem do Zaocznego Liceum i tam np. składaliśmy się na pralke albo lodówke dla nauczycielki, zeby zdac po jak najniższej linii oporu przedmiot i tak robili wszyscy... Oficialnie !! Teraz studiuje równierz zaocznie na pewnej Uczelni i kupujemy złotą bizuterie, najdroższe alkohole, urzadzamy wyskokowe imprezy i pijemy wode ognistą z profesorami i doktorami i niestety taka jest rzeczywistość... Jak sie posmaruje to się jedzie... Niektóry sie dosłownie tego domagają, sugerując. Natomiast niektórzy kategorycznie zakazuja tego i zabraniają. Ale to wszystko zalezy od człowieka. Jednemu przynosi satysfakcje i przyjemnośc nauczanie. A innemu dodatkowe prezenty...
~Patol 22-06-2006 11:32
Ja nic nie daje nauczycielowi który mi nie idzie na reke. Najbardziej wdzieczny jestem za "dopalacza" z matematyki!! Pani zadowolona a ja nie mam roku w plecy. Ale nie uwazam tego za lapowke!!
~007 22-06-2006 12:37
Zosia--- niewiem o jakich ty czasach piszesz ja mam 30 lat więc za studia za moich czasów trzeba było juz niestety płacić, a poza kasą to trzeba było mieć jeszcze czas na naukę i czas żeby chodzić na te syudia, jakbyś dobrze przeczytała to co napisałem to bys wywnioskowała że po 12 godzinach pracy 6 dni w tygodniu na naukę niema czasu ani siły. Nawet na studia zaoczne. Życze Ci abyś popracowała w swoim zyciu chociaż tydzień tak jak ja to zrozumiesz to o czym pisze bez słów.
~Ktoś 22-06-2006 13:15
Drogi Dawidzie, fakt, że kończyłeś liceum zaocznie rzuca się w oczy poprzez twoje błędy ortograficzne.Nie wątpię, że musiałeś brać udzieł w zrzucie na lodówkę- któż dałby ci maturę bez tego?
~jur 22-06-2006 19:16
Szanowny "Dawidzie" ciekawe jak ty później będziesz pracował-pewnie tylko łapówy i tylko łapówy>Dawid jaki ty jesteś prymitywny dobrze napisał ci "ktoś" przeciez ty właśnie za te prezenty nawet nie umiesz pisać.
~Mały 22-06-2006 22:09
Łapówki, Łapówki i jeszcze raz łapówki, wzzystko w tym kraju załatwia się za łapówki nawet już za młodu w szkole.Chyba idzie koniec świata.
~Rafal 23-06-2006 9:50
Droga Malgorzato jestes nauczycielka a ni rozuiesz tego co napisal Tiger... napisal wyraznie ze bez oplaty nie dostae sie swiadectwa i to sie w 100% zgadza - Za moich czasow trzeba bylo kupic jakis tam smieszny znaczek aby "otrzymac" swiadectwo... Nie pamietam jak sie taki znaczek nazywa ale w kazdym badz razie musial byc! Smieszy mnie tez Twoje podejscie do prawa i tekst typu "za to mozna siedziec" siedziec to ty sobie mozesz dalej na tym krzeselku w klasie i gadac z uczniami o pierdolach, a ja odsylam do Kodeksu Karnego. Widac ze tak jak bylo 20lat tem tak i teaz jest ze nauczyciel mysli ze zawsze ma racje i nie przyjmuje do wiadomosci a juz na pewno trudno mu sie pogodzic ze zdaniem innych (nawet jesli nie ma bladego pojecia w tym co wygaduje).

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group