Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 5193
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Powódź dała w kość

Wtorek, 8 sierpnia 2006, 0:00
Autor: TEJO
Kotlina Jeleniogórska: Powódź dała w kość
Fot. rylit, Daria, Natalia Trajnowicz
Choć opady deszczu nieco ustały, mieszkańcy zalanych terenów długo jeszcze będą odczuwać skutki powodzi. Woda zniszczyła wyposażenie mieszkań. Wielu powodzian nie było ubezpieczonych. Samorządowcy szacują, ile będzie kosztowała odbudowa zmytych przez żywioł dróg i mostów.

Czynna jest już droga krajowa nr 3 na odcinku Piechowice – Jakuszyce. Policja wpuszcza tam jedynie samochody osobowe i autokary. Kierowcy tirów są zawracani.

Na skutki powodzi narzekają mieszkańcy Piechowic. Wzburzona Kamienna wlała się do niektórych wnętrz i spustoszyła je. Zmyła też zawartość piwnic z domów położonych wzdłuż rzeki w Cieplicach. W części uzdrowiska wciąż zalega woda. Zalane domy odcięte są od dopływu elektryczności.
Dyżurny EnergiaPro nie potrafił określić, kiedy zostanie dostarczony tam prąd.

Powodziowy dramat przeżywają także mieszkańcy Świeradowa Zdroju i okolic. Tam wylała Kwisa. Najgorzej sytuacja wyglądała w miejscach położonych na samą rzeką. Doszło do bardzo licznych podtopień. Podmyte zostały drogi.
Pracowitą noc mieli strażacy ochotnicy, którzy zabezpieczali workami z piaskiem brzegi rzeki.

Wciąż trudna sytuacja panuje w Marciszowie. – Wprawdzie przestało padać, ale wody w Bobrze wciąż jest bardzo dużo. Mamy nadzieję, że uda się uniknąć ewakuacji mieszkańców – mówi wójt Stefan Zawierucha.

Nie obyło się bez tragedii. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że w Świeradowie do rwącej rzeki wpadł młody mężczyzna. Jego los nie jest znany.
Policja potwierdziła, że w Cieplicach w jednym z zalanych domów znaleziono zwłoki 80-letniej kobiety. Co było przyczyną zejścia, potwierdzi autopsja.

Strażacy nie liczą już, ile razy interweniowali przy wypompowywaniu wody z piwnic. Pożarnicy, mieszkańcy, a nawet osadzeni w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze włączyli się do pomocy przy napełnianiu piaskiem worków.

Fala powodziowa przesuwa się teraz w górny bieg Bobru. Spuszczana jest woda z jeziora Pilchowickiego.
Jak podało Polskie Radio Wrocław wypływa jej ponad 180 ton na sekundę. Rzeka zalała drogę w okolicach wsi Brunów między Lwówkiem a Bolesławcem.

Wielu mieszkańców przypomina sobie koszmar sprzed dziewięciu lat, kiedy w lipcu 1997 roku walczono z powodzią stulecia. – Wtedy było mniej wody w zbiornikach, niż teraz – mówi pan Ryszard, mieszkaniec Cieplic.
Powódź i jej skutki oglądają też turyści i kuracjusze. Niektórzy robią pamiątkowe zdjęcia traktując żywioł jako atrakcję. Nie brakuje też momentów wzruszających. Nasz reporter doniósł o dziewczynce, która z jednego z zalanych domów wynosiła gołębia.

Nie wiadomo jeszcze, jakie są straty w wyniku uszkodzenia dróg i mostów. Samorządowcy liczą, że medialne nagłośnienie powodzi spowoduje pomoc rządu przy odbudowie zniszczeń. We wtorek w miejscowościach Kotliny Jeleniogórskiej przebywał wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk. Tereny były patrolowane przez śmigłowiec.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group