Kiedyś pod jej cieniem wżyły się losy mieszkańców Gór Izerskich. Dzisiaj, jest pomnikiem dawnych dni i symbolem nieugiętości. Lipa Sądowa w Szklarskiej Porębie, mimo iż podwieszona i zabezpieczona przez zawaleniem, nadal imponuje i daje cień wędrowcom.
To nie jest zwykłe drzewo. To żywy symbol dawnego prawa. Lipa Sądowa rosła zwykle obok karczmy – centrum lokalnego świata. Zimą wyroki zapadały przy stołach, w zadymionych izbach, ale gdy przychodziła wiosna, sąd przenosił się na zewnątrz. Pod rozłożystymi gałęziami ustawiano stoły, kamienne ławy, a wójt lub pan tych ziem rozstrzygał konflikty. Tu decydowano o sprawiedliwości.
W Szklarskiej Porębie zachowała się do dzisiaj tylko lipa – podtrzymywana przez pasy na wysięgniku, ale trwa i świadczy o przeszłości miasta.
Ale lipa to nie tylko prawo. To także ochrona i magia. Sadzono ją przy domach, wierząc, że chroni przed piorunami. W Zielone Świątki jej gałęzie zdobiły kościoły i obejścia, a jeszcze wcześniej – w czasach pogańskich – była drzewem świętym, związanym z boginią miłości, płodności i prawdy.
Dziś stoi spokojnie, jakby wyciszona. A jednak wystarczy podejść bliżej, dotknąć szorstkiej kory, przyłożyć ucho. Może w szumie liści wciąż kryją się szepty dawnych wyroków i ludzkich historii, które nigdy nie zostały zapomniane.