Wtorek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 6561
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Michał M. przyznał się do zabójstwa ochroniarza, w sprawie harfistki zasłania się niepamięcią (aktualizacja)

Sobota, 9 marca 2013, 18:53
Aktualizacja: Poniedziałek, 11 marca 2013, 16:37
Autor: Angela
Jelenia Góra: Michał M. przyznał się do zabójstwa ochroniarza, w sprawie harfistki zasłania się niepamięcią (aktualizacja)
Fot. Angela
Po kilkugodzinnym przesłuchaniu zatrzymanego wczoraj (8.03) przez policję na Śląsku, a doprowadzonego dzisiaj w południe (9.03) do jeleniogórskiej prokuratury, 29–letniego Michała M. z Jeleniej Góry, pojawiły się nowe fakty w sprawie zabójstwa 60–letniego Pawła K. z Jeleniej Góry oraz 27–letniej Victorii J. z Warszawy. Podejrzany o te morderstwa 29–letni Michał M. przyznał się do zabójstwa ochroniarza, ale zasłaniając się niepamięcią nie przyznaje się do uduszenia 27–letniej harfistki z Warszawy.

- Michał M. częściowo przyznał się do stawianych mu zarzutów – mówiła prokurator Violetta Niziołek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. – Zasłania się on niepamięcią i wybiórczo podaje przebieg zdarzenia. Przyznał się on tylko do zabicia ochroniarza, nie przyznaje się natomiast do zabójstwa 27-letniej Victorii J. Ze wstępnych ustaleń oraz oględzin ciał wynika, że kobieta została uduszona, 60-letni ochroniarz zginął od obrażeń zadanych w głowę i zachłyśnięcia się krwią. Jednak oficjalne przyczyny śmierci oraz obrażenia ustalą sekcje zwłok, które zostaną przeprowadzone jutro – dodała prokurator V. Niziołek.

Prokuratura nie podaje informacji czy kobieta została zgwałcona. Jeszcze nie wiadomo też czy Michał M. tragicznej nocy był pijany lub/i pod wpływem narkotyków. Policja oddała jego krew do analizy, na wyniki której trzeba jeszcze poczekać. Warto podkreślić, że już kilka godzin po odnalezieniu ciał, Michał M. został namierzony przez policję, a następnie zatrzymany.

- Wczoraj około godz. 18.30 w wyniku szeroko podjętych działań operacyjnych policjantów z Jeleniej Góry i Wrocławia ustalono, gdzie w danej chwili może znajdować się mężczyzna podejrzewany o związek z tą sprawą – mówi Bogumił Kotowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - Policjanci z Dolnego Śląska zatrzymali go w Jaworznie, w pociągu z Krakowa do Katowic. Podróżował sam. Podczas zatrzymania 29- latek był kompletnie zaskoczony i nie stawiał oporu. Został w nocy przewieziony do policyjnego aresztu w Jeleniej Górze - dodał Bogumił Kotowski.

27-letnia Victoria J. została znaleziona w pomieszczeniu hotelowym, znajdującym się na pierwszym piętrze Filharmonii Dolnośląskiej. Do stolicy Karkonoszy przyjechała po raz pierwszy w życiu, w środę. W czwartek (7.03) uczestniczyła w próbie. Miała grać koncert w zastępstwie harfisty, który wyjechał do innego miasta. Była niezwykle utalentowaną artystką, studentką II roku studiów magisterskich Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

Ochroniarz, 60 –letni Paweł K., mieszkaniec Jeleniej Góry, to korpulentny mężczyzna, średniego wzrostu, przez wszystkich kojarzony jako grzeczny, uczynny człowiek.

- To był najbardziej serdeczny i otwarty pracownik ochrony, jakiego mieliśmy – mówi Bartosz Kolendo, muzyk Filharmonii Dolnośląskiej. – Dzień wcześniej rozmawiałem z nim idąc na próbę. Grzeczny, przesympatyczny człowiek, tym bardziej wszyscy jesteśmy wstrząśnięci jego tak tragiczną śmiercią – dodaje muzyk.

29-letni Michał M. to szczupły, pracownik techniczny Filharmonii Dolnośląskiej. Zajmował się m.in. kasowaniem biletów, ustawiał instrumenty. Jak mówi nasz czytelnik, pracownik filharmonii, był on raz zwolniony za picie alkoholu w pracy, ale dyrektor filharmonii przyjęła go ponownie.

Przypomnijmy, że zwłoki mężczyzny i kobiety zostały znalezione wczoraj (8.03) kilka minut po godz. 7.00 w budynku Filharmonii Dolnośląskiej przy ul. Piłsudskiego w Jeleniej Górze. Wszystko zaczęło się od tego, że kilka minut po godz. 7.00 pracownicy filharmonii nie mogli dostać się do budynku, nie mogli też skontaktować się z pracownikiem ochrony, który w Filharmonii Dolnośląskiej miał tej nocy służbę. Na miejsce wezwano strażaków, którzy wybili szybę i otworzyli drzwi. Kiedy jeden ze strażaków wszedł do środka zauważył ciało 60-letniego mężczyzny znajdujące się przy tzw. stróżówce.

Późnym wieczorem sąd zastosował wobec Michała M. areszt tymczasowy na trzy miesiące. - Zaraz po północy przekazaliśmy podejrzanego do aresztu śledczego - powiedział Bogumił Kotowski, oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze.

Michałowi M. grozi od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (108) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group