• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 21:12
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 7311
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Mariusz Synówka: społecznik z przekonania

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 13 marca 2016, 8:19
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 marca 2016, 8:32
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Archiwum Jelonki.com
W działalność społeczną angażuje się od liceum. Na swoim koncie ma m.in. pomoc powodzianom z Kłodzka, założenie i kierowanie fundacją „Jeleniogórska Akcja – Bezpieczna Droga, pięcioletnią zbiórkę pieniędzy na sprzęt dla oddziału dziecięcego jeleniogórskiego szpitala, tysiące odblaskowych kamizelek przekazanych dzieciom, marsze edukacyjne i wiele innych akcji – mowa o Mariuszu Synówce, zgłoszonym przez Czytelników do grona „Zwykłych – niezwykłych” Jelonki.com.

Mariusz Synówka urodził się w Jeleniej Górze, gdzie nadal mieszka obecnie ze swoją rodziną: córką Karoliną i żoną Agnieszką. Jak mówi, pierwsze kroki społecznika stawiał kończąc II LO im. C. K. Norwida w Cieplicach i zaczynając studia w Akademii Ekonomicznej w Jeleniej Górze (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny). – Skąd to się we mnie wzięło? Nie wiem. Zawsze musiałem być tam, gdzie coś się działo, gdzie trzeba było coś zrobić – mówi M. Synówka. – Szybko okazało się, że potrafię połączyć trzy niezbędne elementy do skutecznego działania społecznego: wiem co chcę zrobić, potrafię się zmobilizować do działania oraz chcę poświęcić na to czas i środki. Jestem jednak takim samotnym wilkiem. Skupiam się na zadaniu, sam go realizuję (w kwestii organizacji, bo zawsze w te akcje włącza się wiele osób) i szukam kolejnego tematu do działania – dodaje.

Jego pierwszą większą akcją była organizacja pomocy dla powodzian z Kłodzka po powodzi stulecia w 1997 roku. Kolejna akcja to powieszenie przy ponad stu przejściach dla pieszych tabliczek z napisem „Tylko na zielonym dajesz przykład dzieciom”. – Największą nagrodą dla mnie za tą akcję była pewna sytuacja, kiedy stałem przed przejściem dla pieszych i czekając na zielone światło zobaczyłem dorosłego mężczyznę przechodzącego na czerwonym. Wtedy jakiś chłopiec stojący obok mnie powiedział do swojej mamy „zobacz, ten pan przeszedł na czerwonym świetle, chyba nie umie czytać” – opowiada M. Synówka. – Takie tabliczki zobaczyłem podczas jednego z zagranicznych wyjazdów służbowych. Jelenia Góra była pierwszym miastem w Polsce, która posiadała takie tabliczki, a później naszym śladem poszło jeszcze kilkanaście innych miast – mówi dumnie M. Synówka.

Jego sztandarową akcją było przekazanie tysięcy odblaskowych koszulek dla dzieci z mniejszym miast oraz wsi z regionu jeleniogórskiego. M.in. po to powstała Fundacja „Jeleniogórska Akcja - Bezpieczna Droga”. Każde przekazanie kamizelek połączone było z prelekcjami w szkołach na temat bezpieczeństwa na drogach. A kolejnym krokiem było zorganizowanie marszu edukacyjnego. – Marsze edukacyjne były kontynuacją działań związanych z kamizelkami, bo na taką wycieczkę zabierane były dzieci najpilniej noszące te kamizelki - wyjaśnia M. Synówka. – Kiedy bowiem rozpoczynałem tę akcję, drogi na wsiach i w mniejszych miejscowościach praktycznie nie miały chodników, więc dzieci idące do szkoły i ze szkoły były zdane tylko na siebie. Przekazanie kamizelek nie rozwiązałoby problemu. Trzeba było te dzieci zachęcić do tego, by te kamizelki nosiły – dodaje społecznik.

Do przeprowadzenia takiej akcji w podwrocławskich miejscowościach M. Synówka został zaproszony przez naczelnika wydziału ruchu drogowego komendy wojewódzkiej policji. Wspólnie z policją jeleniogórzanin doświetlił także kilkanaście przejść dla pieszych.

Za działalność na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym M. Synówka otrzymał międzynarodową legitymację IPA i tytuł „Zasłużony dla polskiej sekcji IPA”. Skąd wzięło się jego zainteresowanie tym tematem? – Od lat 90 –tych byłem zawodowym kierowcą i widziałem te wszystkie zagrożenia, więc postanowiłem coś z tym zrobić – wyjaśnia jeleniogórzanin.

Na poprawie bezpieczeństwa M. Synówka jednak nie poprzestał. Przez pięć lat M. Synówka organizował również zbiórki pieniędzy na sprzęt dla oddziału dziecięcego jeleniogórskiego szpitala. – Pierwsza zbiórka w postaci licytacji bombek pomalowanych przez lokalnych artystów odbyła się w 2007 roku i cieszyła się sporym zainteresowaniem – wspomina M. Synówka. – Łącznie przez te pięć lat udało się uzbierać około 30 tys. zł i z tych pieniędzy doposażyć oddział pediatryczny w potrzebny sprzęt. Wzorem dla mnie w tej akcji był oczywiście Jurek Owsiak. W tym roku chcę wrócić do tej akcji i planuję licytację kolejnych bombek na przełomie listopada i grudnia – dodaje pomysłodawca.

Swoją pasję do społecznego działania M. Synówka zaszczepia również w swojej córce 7,5 –letniej Karolinie, która była najmłodszą jeleniogórską wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- W naszym domu jest puszka, do której przez cały rok zbieramy 10 – groszówki, do tego dorzucają się nasi goście, którzy podczas każdych odwiedzin powiększają ten wkład dla WOŚP – opowiada jeleniogórzanin.

Jak mówi M. Synówka, córka jest dla niego ogromną motywacją do działania i to po jej narodzinach pojawiło się życiowe motto społecznika: „są na świecie rzeczy, których nie zrobiłoby się dla nikogo, dopóki na świecie nie pojawi się ktoś, dla którego zrobiłoby się wszystko”. A potwierdzeniem tych słów była m.in. dwuletnia walka o pieniądze z budżetu obywatelskiego na poprawę bezpieczeństwa przy Szkole Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze, gdzie uczy się Karolina. Dzięki projektowi M. Synówki dzieci z tej szkoły mogą bezpiecznie dotrzeć do placówki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group