• Niedziela, 20 października 2019
  • Godz. 21:43
  • Imieniny: Ireny, Kleopatry
  • Czytających: 6933
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Magiczne Święta w regionie, ale jakie?

Wiadomości: Region
Niedziela, 8 grudnia 2013, 7:46
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 grudnia 2013, 7:27
Autor: Hew
Pierwsza dekada grudnia. Na jeleniogórskim rynku pyszni się choinka, przy Bramie Wojanowskiej uliczny muzyk gra kolędy, ze sklepowych witryn spoglądają ku przechodnim Mikołaje, renifery i aniołki, a w Podgórzanie panie dyskutują nad projektem międzypokoleniowej współpracy pomiędzy seniorami i młodzieżą. W tle zaś rozbrzmiewa głos radiowej prezenterski relacjonującej charytatywną aukcję prac plastycznych „Choinki Radiowej Jedynki”.

Cóż, za ponad dwa tygodnie Święta Bożego Narodzenia, a my uwikłani w swe codzienne zajęcia wyczekujemy magicznych dni i pragniemy się do nich jak najlepiej przygotować. Najlepiej, czyli jak i na czym właściwie ma polegać niezwykłość wigilijnego wieczoru oraz następujących po nim świątecznych dni?

Odpowiedź na te pytania – stawiane anno domini 2013 – nie jest wcale prosta. Bo czy wystarczy wysprzątać dom, kupić prezenty i sporą ilość wiktuałów, przystroić choinkę, zaprosić rodzinę oraz przyjaciół i zasiąść przy wspólnym stole, a magia Świąt już się ziści? Otóż na pewno nie, o czym wiedziały i wiedzą nadal nasze prababcie, babcie, a niekiedy i mamy.

Jeszcze kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu gospodynie rozpoczynały prawdziwe przygotowania do Świąt na około tydzień przed ich rozpoczęciem. Sprzątano dom i obejście, a następnie je przystrajano. Gromadzono też wszystko, co było niezbędne do sporządzenia wigilijnych i świątecznych potraw. Prawdziwa kulminacja przedgwiazdkowych przygotowań miała natomiast miejsce 23 i 24 grudnia.

Wtedy to pieczono ciasta – choć pierniki i kruche ciasteczka należało upiec wcześniej, by zmiękły – oraz mięso, sprawiano ryby, lepiono pierogi i uszka, przygotowywano składniki kutii. W wigilijne przedpołudnie robiono pozostałe potrawy oraz ubierano choinkę. Pyszniły się na niej czerwone jabłuszka, owinięte w „złotko” cukierki, orzechy włoskie oraz misterne łańcuchy – wykonane ze słomy bądź innych materiałów (w zależności od regionu kraju). W rogu wigilijnej izby pojawiał się snopek słomy, czyli „dziad”, a na stole pod obrus wkładano sianko – wszystko to, by zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. 24 grudnia dbano też o to, by do domu pierwszy wszedł mężczyzna, co gwarantowało szczęście na przyszłość oraz unikano swarów z domownikami, gdyż wróżyły one niepowodzenia w nadchodzącym nowym roku.

Wreszcie, gdy zabłysła na niebie pierwsza gwiazdka, zasiadano do wieczerzy. A jakie potrawy pojawiały się i pojawiają nadal na wigilijnym stole?
To zależało i zależy nadal od regionu Polski, w którym odbywa się wigilia. Na Dolnym Śląsku i w Jeleniogórskiem wigilijne i świąteczne menu to konglomerat tradycji z różnych regionów kraju, z których przybyli mieszkańcy bądź przodkowie mieszkańców tej ziemi. Pomieszały się więc tutaj tradycje kresowe z wielkopolskimi, małopolskimi, galicyjskimi oraz śląskimi. Kultywatorami tych tradycji są na ogół panie – wszak to one dzierżą prym w kuchni, choć niektóre spośród kobiet dostosowały się do upodobań swych małżonków. Podobnie rzecz się ma wśród reemigrantów przybyłych przed laty na ziemię jeleniogórską.

Na wigilijnych stołach spotkać można barszcz czerwony z uszkami obok zup grzybowej i rybnej, a nawet zupę grzybowo-fasolową z czosnkiem, wywodzącą się z ukraińskiej tradycji. Tę ostatnią napotkamy m.in. w Przesiece u państwa Chwałków, a w Pogórzynie zdarza się też zupa grzybowa z kładzionymi kluseczkami z kaszy manny. W tej samej miejscowości pani Bożena Dulanowska przygotowuje smażonego karpia w occie oraz śledzia w śmietanie z ziemniakami w mundurkach, a do jednego z pierogów z kapustą i grzybami wkłada pięć euro centów. – To tak na szczęście, dla osoby, która zje tego pieroga.

Pani Stefania Baranowska nie wyobraża sobie wigilii bez makówek, a u pani Bogusławy Tarczewskiej obowiązkowa jest kutia. Musi też być kompot z suszu, ale takiego prawdziwego, czyli z gruszek, jabłek i śliwek ususzonych domowym sposobem. Wśród świątecznych ciast w gminie Podgórzan królują makowce i strucle makowe, serniki oraz pierniki, choć zdarzają się też „oładki” z ciasta drożdżowego z powidłami.

- Na wigilię i w Święta większość osób poszukuje smaków, które zna i wspomina z dzieciństwa – mówią panie z Koła Gospodyń wiejskich w Podgórzanie. – A gdy widać, że rodzina, dzieci i wnuki jedzą ze smakiem, to przyjemnie się podaje i nie żal godzin spędzonych przy garnkach.

Przy wigilijnym stole – nieprzerwanie od lat – pozostawia się jedno wolne miejsce dla zbłąkanego wędrowca bądź – jak twierdzą niektórzy – dla tych, co odeszli. Nim rozpocznie się wieczerza, zgromadzeni dzielą się opłatkiem, a owo dzielenie inicjuje senior bądź seniorka rodu. Nie można też zapomnieć o braciach mniejszych, więc po kolacji opłatek – posmarowany masłem, by był łatwiejszy do połknięcia - daje się zwierzętom, także tym domowym.

A po wigilijnej wieczerzy przychodzi czas na odpakowywanie prezentów, no i oczywiście na pasterkę – tę najpiękniejszą w ośnieżonych, rozświetlonych świątyniach lub podgórskich, wiejskich kościółkach, obok których płoną ogniska – miejsca spotkań lokalnych społeczności, odwiedzających je rodzin oraz turystów, kolędujących wśród nocnej ciszy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (86) Dodaj komentarz

~anonim777 8-12-2013 8:12
Swięta obżarstwa i opilstwa, wyrzucanie pieniędzy na bzdury ,święta pokręcone wierzeniami pogańskimi chrześcijańskimi,judaistycznymi ,nowy twór aby nabijać kasę.Teraz w czasie dobrobytu i wzrostu gospodarczego święta mamy caly rok a prezenty dostajemy od naszego ukochanego rządu co miesiąc, część ląduje na śmietniku ile jedzenia się marnuje ,ile rodzinnych kłótni ,PO co lepiej jechać na wycieczkę jest taniej.
~18 sqandal 8-12-2013 9:30
..... z zasady nie komentuje wpisów , ale do tego buca ~anonim777 sie odniose . Jesteś człowieku nieszczęsliwym biednym malym nierozumnym stworzonkiem.Nie po to są swięta żeby być takim pesymistą ale po to zeby wlasnie odpocząć od , spraw > tego wielkiego swiata. Być z rodziną , cieszyć się chwilą , czuć zapach choinki , pogoda ducha cementuje rodziny i społeczeństwo a nie jak piszesz obżarstwo i pijaństwo , jak tak spędzasz święta to gratuluje , spokojnych świąt panie ~anonim777
~anonim777 8-12-2013 9:39
skandalu ty klarnecie to WY tak obchodzicie TE swięta ,poczytasz statystyki POświąteczne.
~ 8-12-2013 10:17
Swieta to czas spokoju, milosci, radosci i przebaczenia. Tak te Swieta obchodzone sa na calym swiecie. I nikt tego nie jest w stanie zaklocic. Dla zagubinych i poplatanych mamy wolne miejsce przy wigilijnym stole. Zapraszam :-)
~do10.17 8-12-2013 10:50
podaj adres albo nr telefonu
~chrześcijani 8-12-2013 11:17
Jakie magiczne święta ? Tu nie ma żadnej magii ani tym bardziej kabały. To są normalne chrześcijańskie Święta Bożego Narodzenia.
~ 8-12-2013 13:29
święta są dla tych co mają kasę.....ja zarabiam tysiąc złotych pozapłacam rachunki i może starczy na kawałek chleba i ziemniaki......święta,magia.....ech
~do 13:29 8-12-2013 13:52
na chlebie i ziemniakach jedziesz ale ważne że na neta i komputer cię stać żeby sie pożalić.
~do 10:17 8-12-2013 13:55
10:17 nie podawaj adresu bo wpis z 10:50 jest od chytrej baby z radomia;)
~ 8-12-2013 16:18
Wszystkim moim rodakom i ziomka zdrowych i wesolych swiad .PRZESTANCIE SIE WRESZCIE KLUCIC I DZIELIC.
~ 8-12-2013 16:24
Zarabiacie 1200 zl. bo wiecznie sie klucicie i jestescie podzieleni,i latwo sie wami manipulowac
~ 8-12-2013 17:08
Anonimie, jak zwykle prawda ( a jest ich przynajmniej trzy) lezy gdzieś pośrodku...dla jednych jest to bardzo ważny czas, dla innych niekoniecznie, a dla innych nie musi istnieć... Jestem przekonana,że ich znaczenie docenia się bardziej wtedy, gdy z bliskich osób coraz więcej już nie odbiera od nas i innych ,telefonów... ( m.in. dla nich te dodatkowa zastawa...pusta)..No ,chyba,że jest się Ś.J. , którzy wszystko TEZ TAK JAK I INNI ,lepiej wiedzą...NIE SWIĘTUJ
~ 8-12-2013 17:25
Pieniadze to nie wszystko... Steve Jobs mial bardzo, bardzo duzo pieniedzy...Moj adres? Kazdy go zna :-)
~Gwiazdor 8-12-2013 19:03
Święta to czas bez kłótni, sporów, wyzwisk. Dlatego trzeba już teraz się wykłócić i powyzywać na zapas, aby w wigilię z czystym sumieniem przystąpić do Wieczerzy Wigilijnej. A po świętach, po trzech dniach nudów, z powrotem wracamy na forum "Jelonki" do naszych codziennych zajęć...
~ 8-12-2013 19:34
Dla tych wszystkich dla ktorych ten czas nie jest wazny, szczere wyrazy wspulczocia
~anonim777 8-12-2013 19:36
Coś dla >skandala
~ 8-12-2013 19:37
Gwiazdorze ,dzięki, bo wpadlam w przedswiąteczną zadumę i nostalgię, ale ten wpis przywrocił mi humor... Świeta prawda.
~ 8-12-2013 19:41
Do tej pani co odpisala na moj anonim.Smutne to
~anonim777 8-12-2013 21:20
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9480 do skandala niewierzący i święta ,cenzura działa!!
Piipi Jelonkowa 8-12-2013 21:34
.. to NIE sa radosne Swieta ! .. bo musza UMIERAC karpie i inne brutalnie zabite Zwierzeta ! .. "Czyncie sobie Ziemie poddana" - to slowa Boga,ale zle zrozumiane przez czlowieka ! ..*piipi z Empatia.pl
~ 8-12-2013 22:01
Karpie chcą umierać, są nawet szczęśliwe, bo służą człowiekowi. Tak naprawdę każdy jest szczęśliwy, jeżeli ktoś z jego powodu jest szczęśliwy. Żywy karp dorasta do monstrualnych rozmiarów i jest zrozpaczony, bo nikomu nie jest wtedy potrzebny. Tak więc nie należy przerywać łańcuchów pokarmowych, bo wtedy zawsze kogoś się unieszczęśliwi. Smacznego... są też inne rybki, maczki i smaczki :)
Piipi Jelonkowa 8-12-2013 22:19
..do - [~Autora postu z godz.22:01] .. gdy bylam mala dziewczynka .. to zaprzyjaznilam sie z karpiem,ktory byl w .. wannie ! ~Wiesz ? .. on nie chcial mieszkac w tym przymuszonym wiezieniu - wannie i na pewno nie podskoczyl z radosci .. do patelni mojej Babci !
~ 8-12-2013 22:35
Dawno nie czytalismy takiego idiotycznego wpisu jak ten o 22:01.Ginie w sposob meczenski tysiace karpi, bo Polak ma widzimisie go zarznac i zezrec na wiglilie. Bo Jezusek sie narodzil, trzeba zabijac.Wesolych Swiat, mordercy!
~ 8-12-2013 22:50
Tyle słów, tyle znaków i literek, a żadnego nawiązania do tego co to są za "święta". Ani słowa o pasterce i pójściu do Kościoła! Ani słowa o tym, którego urodziny obchodzimy w tych dniach JEZUSA CHRYSTUSA!!! Bo to dla NIEGO a nie dla choinki i pierogów mamy się spotkać. Tradycje są bardzo ważne, ale nie najważniejsze w tym wszystkim.
~Stojak Na P 8-12-2013 23:08
NIE MA TO JAK MIEĆ TAKIE UPRWANIENIA NA CZAT WP.PODGLĄDAĆ WSZYSTKIE ROZMOWY NA PRIV JAK TO ROBI MIŁA PANI Z CIEPLIC KLIKAJĄC POD WIELOMA NICKAMI...I KRADNĄC DANE I WSPÓŁPRACUJĄC Z CBŚ
~karpiolog 9-12-2013 2:40
Karpie w te świąteczne dni też są szczęśliwe, gdyż wówczas masowo idą do karpiego nieba. Nie widzicie, jak radośnie merdają ogonami, gdy zobaczą tasak nad swoją głową?
~ 9-12-2013 8:54
I oto nasuwa się pytanie, czy Święta w regionie są magiczne??? Czytając niektóre komentarze już wiem, że magia Świąt nie każdemu gra w duszy. Oczywiście nie musi grać, ale po co tyle nienawistnych słów do osób, dla których Święta te są ważne. Ważne nie dlatego, że zabity karp leży w galarecie, nie dlatego, że zabita krowa leży na półmisku pokrojona w plasterki, także nie dlatego że opłatek został upieczony na ogniu do którego ścięto drzewo. A nawet nie dlatego że ktoś ściął takie piękne kłosy i jeszcze mak wysypał. Nie dlatego. Dlaczego? A to już jest magia, która gości w sercach dobrych ludzi, w złych ludziach też ale oni jeszcze tego nie wiedzą i może dlatego są źli. Wesołych Świąt i niech każdemu coś miłego serduszko ociepli :)
~ 9-12-2013 8:55
Magiczne kredyty świąteczne,liczne promocje no Kevin sam w domu.Już nie mogę się doczekać.
~ 9-12-2013 10:02
Moje serduszko sie ociepli, bo jak zwykle, by uniknac szalenstwa konsumpcyjnego uciekamy z rodzina do cieplych krajow. Tym razem swieta spedzamy na DomRep. Nienawidze wariactwa zwiazanego z tzw. "swietami". Przesadnych zakupow, jakby dostali drugi zoladek, fury miesiwa, zachlastane karpie, kupowanie wszystkiego, jakby swiat sie konczyl. Po to, by sie nazrec i nachlac. A potem pierdyknmac w drzewo po pijanemu (poczytamy jeszcze o wypadkach w czasie swiat!). Wole temp. 35°C, a temp. wody 32°C. I biala piaszczysta plaze.....
~mordercy! 9-12-2013 11:21
Polskie gospodarstwa rybackie produkują około 15 tys. ton karpi rocznie (najwięcej ze wszystkich ryb hodowlanych w naszym kraju), prawie wszystkie zjadamy w Wigilię. I to właśnie hodowcom karpi zapewne najbardziej zależy, aby podtrzymać wigilijną pseudotradycję. SMACZNEGO CHRZESCIJANIE!!!!
~ 9-12-2013 12:14
Dziękujemy Protestanci ;)
~ 9-12-2013 12:48
Czemu protestanci? przeciez i oni obchodza Boze Narodzenie!
~ 9-12-2013 13:04
22.50 - nie każdy musi świętować tak jak Ty to uważasz, wszak powiedziano, nie uzywaj Imienia mego ... a słowa,słowa, slowa nawet o Bogu, czasem pozostają tylko słowami i wydaje mi się,że nawet jeśli to jest spotkanie tylko przy pierogach i choince ale przynajmniej w pokoju ducha ( Gwiazdorze, nawet i te 3 dni ... to wielki dar) to i słowa są zbyteczne... Jedni wierzą w Jezusa , inni w Chrystusa i nie jest to jedno i to samo,wbrew pozorom...Dziękuję przy okazji 160 itd, jak się trafi ukatrupiony i przygotowany karp, to go ze smakiem spożyję w pokoju ducha i bez wyrzutow sumienia... ( nb. niektorzy kochali psy, a ludzi traktowali gorzej niż ...karpie vide historia twojej nowej ojczyzny )można płakac nad karpiem, a ludziom truć atmosferę swoją osobą,a nb.chrześć nie jest buddystą,
~ 9-12-2013 13:30
Do 13:04: wywod dlugi, aczkolwiek pozbawiony tresci. Jedno mozna wyczytac: karp bedzie zamordowany. Jeszcze jeden do kolekcji miliona innych.
~ 9-12-2013 13:58
Karp dozgonnym przyjacielem człowieka! Niech żyją karpie... do 2 kilogramów ;)))
~ 9-12-2013 15:06
Do 13:58- najlepiej przewiez go autobusem (tak ze 40 minut) w reklamowce z aldika. Potem na 4 dni do wanny (=zeby mulem juz tak nie jechal). Potem uderz go tak ze trzydziesci razy tluczkiem. On bedzie jeszcze zyl, spadnie na podloge. Podnies go.Wal jeszcze raz taka sama serie. Jak bedzie miel szczescie (ten karp), to nareszcie dokonczy marnego zywota, by skonczyc na wigilijnym,katolickim stole.A wszysttko dlatego, ze Jezusek w zlobie lezy.
~ 9-12-2013 15:40
do 15:06 A ja w tym roku z wielką przyjemnością wyobrażę sobie że mój karp w reklamówce nazywa sie: *-160.unitymediagroup.de. Również w czasie kolejnych czynności opisywanych przez ciebie szczegółowo. A swoją drogą ciekawe skąd tak dokładnie znasz kolejne etapy jego uśmiercania wegetarianko za dychę? Hipokrytka i tyle.
~ 9-12-2013 16:00
Ha ha ha...chcesz mi wmowic, ze sama usmiercam albo usmiercalam te karpie? Otoz powiem ci:coroczna smutna historia karpia wigilijnego w mojej zacnej rodzinie przyczynila sie do tego, ze jestem od wielu, wielu lat wegetarianka. Za fakt ten dziekuje rowniez kurom usmiercanym przez mojego dziadka, tudziez krolikom, ktore dostawaly mlotkiem w niewinny leb od tego samego dziadka.Wesolych Swiat, miesozerna poczwaro!
~do de.160 9-12-2013 18:08
Aleś wymyśliła tortury. Polakowi nigdy by do głowy nie przyszły takie okrucieństwa... karp w torbie z aldika???? a może jeszcze wieziony ludowym wagenem???! Na podłodze z drezdeńskiej terrakoty????! Otóż karp na niektórych stołach - wiele osób nigdy nie jada karpi tylko inne rybki - to tradycja czasu świątecznego! W dobie laicyzacji Wigilia to nie tylko święto katolików... ale skąd ty to możesz wiedzieć? Delektuj się więc marcepanem i nie zawracaj nam głowy.
~ 9-12-2013 18:41
160 sorry, przeceniłam twoje IQ,powinnam niczego się nie spodziewać, jeszcze raz sorry. Swoją drogą, sanuję wegetrian za pomysłowość i wytrwałość w komponowaniu posiłków lub za wytrwanie w monodiecie, jak krowa (monodieta dla tych zwierząt jest jedyną właściwą), ale moj szacunek kończy się kiedy nieokrzesany wege wtrąca się w mój jadłospis... To,że Twój dziadziuś miał mordercze zapędy nie oznacza ,że musimy przyjąć krowi jadłospis.Karpia przygotowując do spożycia należy trafnym i krótkim sztychem w kręgosłup u nasady ogona ...sparalizować aby dokonać potem obróbki karpia do spożycia i kolejne drastyczne etapy są niepotrzebne,ale widać dziadziuś to lubił.Ten opis przypomina mi nawiedzone opisy przerywania ciąży.(Swoją drogą ani ciąży nie przerywałam ani karpia też nie ubiłam...)
~ 9-12-2013 18:50
Swoją drogą ciekawi mnie, jak pochylając się nad losem karpia można zapomnieć o sardynkach,szprotkach, tuńczykach czy innych trano-dawcach...Ciekawe, czy los takich zwierząt jak pchły, komary,muchy,karaluchy jest ci też nieobojętny ,droga 160 ?Czy chodząc w modnych i dobrych ubraniach wiesz,że
~ 9-12-2013 18:52
powstały w nieludzkich warunkach ,robione przez ....dzieci ? Tak świat jest skonstruowany,że umiera ktoś aby żyć mógł ktoś, ktoś bieduje aby w bogactwach pławić się mółg ktoś...to ziemia, nie raj.
chello 9-12-2013 19:01
Ciekawe kogo jeszcze dziadek 160.unitymediagroup wysyłał na tamten świat celnym uderzeniem młotka?
~ 9-12-2013 19:36
Składająć życzenia świąteczne ateistom i wege różnego rodzaju ,nie mogę życzyć dobrej sałaty ,bowiem ...rośliny też kochają życie... a są w gorszej sytuacji ,bo nie mogą uciec przed wege-poczwarą ... Z dedykacją fragmencik :"W przeciwieństwie do muczącej, uciekającej krowy, reakcja rośliny na atak jest o wiele trudniejsza do zaobserwowania. Tymczasem "ciało" rośliny zbożowej, wyrwane z gleby albo posiekane, rozpaczliwie walczy o ocalenie - podobnie jak kurczak, który po odcięciu głowy przez kilka chwil biega w kółko. Wysiłki rośliny są równie intensywne i równie bezsensowne, chociaż mniej oczywiste dla ludzkiego oka i ucha. Kiedy roślina zostaje zraniona, jej "ciało" natychmiast odpowiada reakcją obronną. Uwalnia się cały wachlarz lotnych substancji chemicznych - jak dowiedziono, u ni
~ 9-12-2013 20:08
karpi nikt nie jada,a tony karpi sie w PL sprzedaje-KOMU??????????????????????????????????
~ 9-12-2013 23:03
nikt w Pl karpi nikt nie jada, nieprawda : JA JADAM, ale albo cudzesy czyli w "gościach" ,albo w puszkach albo garmażerke czyli zrobione przez kogoś innego niż ja, ale przysięgam tylu ton to nie pochłaniam, najwyżej 120 g puszeczkę karpia (podobno),szprot,czy tuna...i te puszeczki uczciwie kupuję, nawet u niemca, w lidlu...kartą visa płacę...
~ 10-12-2013 8:44
Meka karpi jest nieporownywalna z niczym innym.Nikt tu karpia nie je, jest niewinny, a 15 tysiecy TON tego zwierzecia traci zycie w Polsce przed wigilia. A zreszta- czy kurczak, czy swinia- ja tego nie jem od 14 lat. Bo nie zabijam. Nienawidze smaku miesa ani ryby, nie lubie spozywac scierwa zabitych, zameczonych, transportowanych stworzen. Wesolych swiat, mordercy!PS. Moj dziadek byl Lwowiakiem, nikogo (procz biednych zwierzat) nie zabijal.
~ 10-12-2013 8:51
PS Monotonna dieta wegetarianska? Coz za pustota umyslowa! Miesozercy sa monotonni! Moja dieta jest o wiele bardziej urozmaicona, niz wasze kotlety! Spozywam warzywa, o ktorach ty nie slyszalas. Nie mam nadwagi (jak wszystkie moje rowiesnice z Polski, widzialam ostatnio na spotkaniu klasowym, pozal sie Boze!), nie wiem, co to nadcisnienie, za wysoki cholesterol, alergie i problemy skorne, tudziez procesy gnilne w trzewiach powodowane trawieniem miesiwa.Fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
~ 10-12-2013 9:22
http://www.punkserwis.org/sub/artykuly/manifest_wegetarianski.htm
~ 10-12-2013 9:30
160.de to co piszesz to czysta hipokryzja! Niemcy karpi nie jedzą, bo nie lubią. Za to wcinają tonami pasztety z wątróbek gęsich... a "wątróbki" hodowane są przez barbarzyńskie karmienie na siłę nieszczęsnych gęsi! Nie pisz to takich fazrazonów tu raczej nikogo nie obchodzi co lubisz a co nie! Patrząc twoimi kryteriami każdy człowiek jest barbarzyńcą... co poniekąd jest prawdą.. ludzie mieszkający w chłodnych rejonach świata żywią się białkiem zwierzęcym, mieszkający w tropikach jedzą więcej owoców i warzyw... a spróbuj pozbawić Eskimosa tłuszczu... Dieta to wynik ewolucji... jeżeli chcesz przeskoczyć etap rozwoju... twoja sprawa... napychaj się trawą i wodorostami. To jest twój problem i twoje smaki i nie wymyślja nam od zajadania się ścierwem, bo takie sformułowania świadczą niestety, że
~ 10-12-2013 9:33
... że dieta wegańska nie służy twojemu mózgowi. Niech każdy robi co mu odpowiada, a w szczególności niech jada co mu smakuje... bo jedzenie to przyjemność... karpik w galarecie, flaczki, kaszaneczka, szynka pameńska, goloneczka po bawarsku... mniam, mniam... Wesołych i samkowitrych Świąt wszystkim życzę :D
~ 10-12-2013 9:40
Mnie nie obchodzi,, co jedza Niemcy! Nie pisze tych postow pod katem Polak-Niemiec. Potepiam jesdzenie miesa i ryb z pobudek etyczno- zdrowotnych.Nie jem wodorostow. Jem wspaniale. Pysznosci, o ktorych tobie sie nie snilo, bo miesozercy maja pod tym wzgledem malo fantazji. Przeczytaj moj link, moze mnie zrozumiesz! Zabite zwierze to dla mnie ......., sorry.
~ 10-12-2013 10:50
Daj już spokój, ja nie będę cię przekonywać do jedzenia mięsa, a ty daj mi spokój ze swoimi fobiami. Ortodoksyjne podejście do każdego z przejawów życia jest mi obce. Potępienie... używasz wielkich słów, których zapewne nie rozumiesz... ja, jako mięsożerca mam usposobienie łagodne i nikogo nie potępiam, ani nie próbuję obrzydzać mu pokarmów. Jedz dalej wspaniale i nie troluj już więcej...
~ 10-12-2013 11:05
do 09:33- na twoja wyliczanke zrobilo mi sie niedobrze.Ide na swieze powietrze. Nic na to nie poradze, ze brzydze sie zabijaniem i jedzeniem miesiwa.Poczytajcie linka, ktorego wstawilam. kazdy niech je, co chce. ale nie probujcie mi wmowic, ze homo sapiens musi spozywac mieso, bo ewolucja, bo to zdrowe i smaczne. ja odzywiam sie bardzo zdrowo. I naprawde nie ma w tym monotonii. Monotonne jest dla mnie codzienne zarcie miesa: sniadanie szynka, obiad kotlet a kolacja parowki. Zauwazcie, ilu z was ma nadcisnienie, nadwage i podwyzszony cholesterol. Ja tego nie mam i nigdy miala nie bede.Smacznego.
~ 10-12-2013 11:07
Ortodoksyjnym jest rowniez stwierdzenie, ze mieso-bialko zwierzece jest smaczne i zdrowe. Pamietaj: prawo dziala zawsze we dwie strony.PS jesli ja pisze, to troluje. Jesli wy piszecie, to dyskutujecie. Ha!
~ 10-12-2013 11:13
Tekst WHO:"Nie ma żadnych wątpliwości, że jedzenie mięsa skraca życie - rak jelita grubego, choroby metaboliczne, cholesterol, nadciśnienie, udary, wylewy. Homo Sapiens nie ma zębów drapieżnika, a jedzenie mięsa przez ten gatunek ssaków wymusiła epoka lodowcowa. Lubić mięso, to tak jakby lubić wchodzić na skrzyżowanie, gdy pali się czerwone światło. Kwestia gustu?"
~ 10-12-2013 12:12
OK, umieraj zdrowsza :))))
~ 10-12-2013 12:47
A tak już zupełnie na zakończenie to napiszę ci droga 160.de, że czasy świątecznego obżarstwa już dawno się w Polsce skończyły. Dzisia do Wigilii zasiadamy w rodzinnym gronie, na stole podanych jest tracyjnie 12 potraw - a tradycja zależy skąd pochodzi rodzina. Najważniejszy jest opłatek, którym dzielimy się życząc sobie szczęścia, pomyślności i zdrowia na cały rok. Później śpiewamy kolędy i otwieramy prezenty. Jest radośnie i wesoło. Zjadamy ze smakiem potrawy wigilijne - barszcz z uszkami, karpia, śledzika. sałatki i na słodko małe conieco. Później albo udajemy się na Pasterkę, albo słuchamy i oglądamy realację z Pasaterki watykańskiej. Na koniec idziemy spać, aby dobrze wypocząć przed kolejnymi dniami światecznymi, które spędzamy w wizytach i spacerach. To takie święta rodzinne...
~ 10-12-2013 12:48
...i domowe. Są też osoby, które preferują wyjazdy, nawet bardzo egzotyczne. Wigilia u agnostyków jest podobna, oprócz Pasterki oczywiście :) A jeżeli chodzi o czynniki skaracjące życie, to moja droga STRES i ZŁOŚĆ skraca życie. Pielęgnowanie w sobie uczucia obrzdzenia jest bardzo szkodliwe. Już lepiej być hedonistą. Amen :)
~ 10-12-2013 13:05
Zabobrze.Wigilia (pewnego roku) u mojej rodziny.Moje jeszcze wtedy nieduze corki mowia do cioci: "ciociu, dla kogo jest to puste miejsce? "Dla kogos samotnego". No to idziemy po pana M.? (starszy, samotny, mily pan na parterze).On jest samotny! Ciocia (wierzaca katoliczka:"eeeeeee tam...to tylko taka...TRADYCJA". Wesolych Swiat!
~ 10-12-2013 15:09
Wesołych Świąt @160.de - nie wszyscy są tacy jak twoja ciocia, oprócz wierzących katoliczek są też wierzący ludzie... wierzący w dobroć, miłość, szlachetność... wierzący i praktykujący :)
~ 10-12-2013 15:15
Mam nadzieje, ze nie wszyscy! A teraz mi powiedz z reka na sercu: kiedy i kogo zaprosilas- tak przypadkowo- do tego pustego miejsca na wigilie? Odpowiedz sama sobie. Hipokryzja na calego. "Nie jemy karpi. Nie jemy miesa (za duzo). Spacerujemy. Modlimy sie. Grono rodziny. Bla bla bla....zobaczymy, jakie beda meldunki po swietach: ilu pijanych przejechalo ilu pieszych.Ile TON karpi zatluczono w tym roku. Kto co ukradl, podpalil.Wszyscy niewinni, a dzieje sie zle.
~swieta PL 10-12-2013 15:52
Przed rokiem w tym samym czasie doszło do 204 wypadków. Zginęło w nich 31 osób, a 294 zostało rannych. W Boże Narodzenie w 2012 r. zatrzymano też 671 osób, które prowadziły po spożyciu alkoholu. Statystyczny Polak zjada 5,48 kg mięsa miesięcznie. Polacy najczęściej wybierają drób (96 proc.) i wieprzowinę (82 proc.) Produkcja karpia w kraju wyniosła wtedy 15 tys. ton tej ryby. Święta są w naszym kręgu kulturowym kojarzone z przepychem. Dlatego też na stołach musi pojawić się wybór alkoholi. Jeśli odwiedzają nas goście, zwykle w Święta skłonni jesteśmy serwować więcej niż cztery (!) alkohole do wyboru. Najczęściej są to wódka i wino oraz piwo, rzadziej pojawiają się alkohole kolorowe, whisky, brandy czy rum. W Święta pijamy zwykle alkohole czyste.
~swieta PL 10-12-2013 16:27
"Przeżarcie wigilijne - Pewien pan powiedział "chcieliśmy wreszcie odejść od stołu i pozwiedzać szopki w kościołach". Wieczorem pewnie wezwie karetkę, bo pękał mu będzie żołądek, a tym czasem będzie zbyt mało personelu medycznego, aby uratować czyjeś życie po wypadku samochodowym. W moim mieście były takie smutne przypadki i lekarze sobie zarzucali, że jakimś pijakiem musieli się zajmować, a człowiek z wypadku zmarł. Ja raczej stawiam na wartości i zasady, a że tych wartości już nie umiem się dopatrzeć, to po prostu nie angażuję się już w święta. Nie lubię, nigdy nie lubiłem utartego frazesu ,,wesołych świąt' a skąd kto może wiedzieć czy mi wesoło ? Może mi ktoś umarł akurat ?"
~AnonimGall 10-12-2013 18:18
Wikusiu, idź jednak na spacer. Twoim problemem jest jedłowstręt psychiczny. To się leczy. Pozostałe sprawy i sprawki to już inna bajka. Szkoda, że tylko w czarnych barwach wszystko widzisz.
~ 10-12-2013 18:46
No widzisz, no widzisz 160 , kiedy nie miałm ochoty na mięsko,a miałam anemię, zamiast jabłka z żelaznym gwożdziem, nieaki pan lekarz (podobno go znałaś)M.Ł zalecił, w diecie czerwone mięsko , zwanym przez ciebie,ścierwem...Gdyby nie to, moja mama nie karmiłaby mnie wolowymi stekami, rumsztykami czy jak je tam prawidłowo ,zwał....mordowałabym z zacięciem sałatę rwąc ją wymalowanymi szponami z uwielbieniem na kawałki, uzyskując podobną satysfakcję jak twoj dziadek mordując wszystko co nie ucieka...A teraz po tej chybionej kuracji weszłam na wyższe wibracje i odczuwam ból sałaty,który jest nie do opisania bo nie do wyobrażenia...kiedy kładę salatę na talerzu odczuwam ogromne cierpienie metafizyczne podobie jak ty z powodu np karpi.Wesołch swiąt morderco malutkich ro
~ 10-12-2013 18:57
cd.roślinek,których jak uważ ewno?) nie widziałam na oczy( a jak inaczej można widzieć ?)Co do pana kowalskiego : pierdnie sobie sążniście i....wypadku nie będzie,chyba,że będzie szarżował po ulicach takim wózkiem jakiego moje oczy nie widziałe ,bo starymi popi3erduchami ...się nie da. Życie bandyty samochodowego kontra życie pijaka , gwarantuję nie pijak wy
~ 10-12-2013 18:59
gra,lecz właściciel właściwego autka,dochtory będą wiedzieli kto lepiej nadziany jak świąteczny indyk,powinnaś to wiedzieć
~ 10-12-2013 19:06
Widzisz- anemii nie leczy sie miesem. To przezytek i medyczna pseudoszkola pokomunistyczna. Ja nie jem miesa i nie mam anemii. Lekarz o ktorym piszesz byl najlepszym czlowiekiem na swiecie, ale o nowoczesnym leczeniu nie mial pojecia. Dobrze leczyl przeziebienia, zapalenia pluc, woreczki zolciowe i bole brzucha.To tyle! Mozecie dalej wsuwac miesiwo. Przeciez sa dobre tabletki na watrobe,zgage, cholesterol i nadcisnienie. Po co sie meczyc? Smacznego!
~ 10-12-2013 19:08
Wegetariańskie źródła żelaza: •pełne ziarna zbóż, •orzechy, •pestki dyni, •sezam i mak, •rośliny strączkowe, •suszone owoce •brokuły •zielone warzywa liściaste takie jak natka pietruszki, sałata, szpinak, rukola. Uzupełnienie żelaza bez mięsa jest możliwe, należy pamiętać o dobrym zbilansowaniu diety tak, aby była ona bogata w składniki wspomagające wchłanianie tego pierwiastka.
~ 10-12-2013 19:10
160.zauważyłam,że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem...to objaw pustoty umysłowej,o której wspominasz, bo średnio inteligentny przodek zwany małpą już wie jaka jest różnica między dietą monodietą a monotonną. Jest to prawie to samo,ale prawie czyni różnicę....A że lubię życzyć komuś tego co sobie życzy ,tymczasem życzę ci najsmutniejszego czasu ,jeśli ciebie to uszczęśliwi. Zgodnie z twoim życzeniem ,tymczasem bywaj morderco niewinnych,niemych ,bezbronnych roślinek
~ 10-12-2013 19:10
Żelazo, które spożywamy wraz z jedzeniem posiada dwie formy – hemową i niehemową. Uważa się, że forma hemowa jest tą lepiej przyswajalną, jednak znajduje się ona jedynie w produktach odzwierzęcych – głównie w czerwonym mięsie. Natomiast formę niehemową zawiera żywność roślinna. Żelazo niehemowe jest przyswajalne w mniejszym stopniu, ale także przydatne. Co więcej, można prosto zwiększyć wchłanialność. Jest na to bardzo łatwy sposób – wraz z pokarmem bogatym w żelazo należy spożywać taki, który zawiera witaminę C. Może ona bowiem zwiększyć przyswajanie żelaza nawet 10-krotnie! Badania dowiodły, że osoby, które zwiększyły spożycie witaminy C, wychodziły z anemii, mimo że nie suplementowały żelaza!
~ 10-12-2013 19:12
To nie tepota (mono contra mono), to niuanse-zwykla nieznajomosc jezyka polskiego tak do konca. Moze popiszemy w innych jezykach, bedzie mi o wiele latwiej?
~ 10-12-2013 19:14
"Stosując monodiety, przez kilka lub nawet kilkanaście dni jesz tylko jeden rodzaj pożywienia". To znalazlam.A jaka roznica jest jesli chodzi o diete monotonna? Czy to nie to samo?
~ 10-12-2013 19:15
Maslo maslane mi tu serwujesz z tym porownaniem MONO.
~ 10-12-2013 19:21
PS jesli myslisz, ze ja jem mono (tamto czy inne mono), to sie mylisz. Miesozerni maja malo fantazji, jesli chodzi o pozywienie.Mono jest dla mnie jesc 3 razy dziennie miesiwo, a przeciez tak macie.Zreszta polskie hotele (ostatnio Caspar w Cieplicach).wpadaja w panike, gdy prosze o diete wegetarianska.I otrzymuje na przemian makaron z pieczarkami i placki ziemniaczane.A jako zupe otzrzymalam raz rosol. Kucharz -gdy odmowilam-powiedzial: ale tam przeciez nie ma miesa.... Faktycznie, ze mozna dostac anemii.
~ 10-12-2013 19:34
tak tak masz rację, też to czytałam, nawet w to wierzę.Ba , imaginujesz sobie droga 160, że podobne zalecenie dostała moja córka , a p dr jest lekarzem nowego pokolenia ?No cóz ,mam pecha, bo jestem dzieckiem gorszego Boga( albo jak chcą np New Age-wybrałam sobie trudną drogę do samorozwoju) , bo nie bardzo mogłam wybrac sobie dobrze płatnego zawodu,np lekarz,i inne, i wypad na Florkę zamiast karpia jest niemożliwy.Ciągle nie łapiesz różnic między cenami tam, u cb a tu ,u mnie. To co piszesz jest trudne do zrealizowania(nie niemożliwe).Ekonomicznie, bez patosu, kg cukini =10 złp ,po uduszeniu tyle co w łódeczce z dłoni, 10 zet to 0,5 kg schabu z ktorego zrobię 6 kotlecikow,ktorymi się nie przejem , jem jedno i drugie ,więc wiem jak to na talerzu wygląda i jak długo nie od
~ 10-12-2013 19:46
ad diet monodiety : wspomniana przeze mnie krowa od 0,5 roku ( nie przemysłowa tylko zwykła, normalna krowa)przez całe życie je tylko traw e, siano, mieszankę zboz i tylko tyle i daje tylko tyle mleka ile potrzeba do wykarmienia ciel. ma się bardzo dobrze. Taka dieta jest monotonna ale jedyna właściwa z pktu widzenia zdrowia zwierzaka.Człowiek też może mieć monodietę ( czyli schemacik zupełnie wystarczający dla jego organizmu)ktorą będzie powielał świątek ,piątek czy wigilia całkowicie zbilansowany. I uważam ,że to też może być najwłaśćiwsze, ale.... potrzeby wyższe ,związane ze smakiem, formą itd odczuciami ,tutaj barłożą.Związane jest to z florą bakteryjną, którą posiadamy podobnie jak krowa,koń,czy świnia lecz inną.
~ 10-12-2013 19:49
ale wyłączając wzgl. ekonomiczne czy inne, można też spowodować ,że w ramach monodiety nie jest monotonnie,ale to ju ż są umiejętności na miarę top szefa czy innego Gordona Ramsaya...
~ 10-12-2013 19:55
Popisujesz sie kwiecistym jezykiem, a do mnie docieraja KONKRETY, ktorych u ciebie tak malo.I uwirz mi; zycie bez miesa jest w KAZDYM kraju tansze, niz zarcie miesiwa codziennie. Miesozerni trzymaja sie czesto tej ekonoicznej wersji, bo nie maja innych argumentow.Piszesz tralala i hopsasa, zeby bylo ladnie, yntelygentnie i skladnie, ale tu nie ma zadnej tresci. Uwierz mi!wydawnicza) "Gdyby choć 1/3 ludności krajów uprzemysłowionych przestała żywić się mięsem, zniknęłoby zjawisko głodu ponieważ przykładowo z 4,5 ha można wyżywić tylko 2 osoby przy hodowli zwierząt, aż 24 osoby uprawiające pszenicę i aż 60 osób z uprawy soi."
~ 10-12-2013 19:58
Aspekt ekonomiczny - wynika z faktu, ze wegetarianizm jest tańszy i pozwala na wyżywienie większej liczby ludzi na tym samym areale ziemi. Współczucie dla narodów głodujących może wiec szlachetnych altruistów skłonić do wegetarianizmu i propagandy w myśl idei, by nadwyżki zaoszczędzonej żywności oddawać głodującym; · Aspekt zdrowotny - (ograniczenie tłuszczów nasyconych, cholesterolu, dieta bogatobłonnikowa) itp., ale także głoszona przez wegetarian opinia, że jest on dla człowieka bardziej naturalnym i zdrowym systemem żywienia, że może wpłynąć na poprawę zdrowia i przedłużenie życia.
~ 10-12-2013 19:59
Diety wegetariańskie mają także pozytywny wpływ na organizm. Zwiększenie spożywania warzyw i owoców łączy się z większą ilością błonnika pokarmowego w diecie oraz witaminy C i innych składników, takich jak flawonoidy, tokoferole, czy karotenoidy, które zapobiegają chorobom nowotworowym, układu krążenia, a także zwiększają odporność organizmu na infekcje. Zaletą diety wegetariańskiej jest także mała zawartość soli kuchennej, a wysoka potasu, magnezu i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jest to korzystne z punktu widzenia zapobiegania chorobom serca.
~ 10-12-2013 20:08
...a dowiesz sie, ze dzisiejsze krowy i jalowki prawie nie jedza trawy! jedza...maczke wyprodukowana z kosci innych krow i swin. Sa kanibalami.Zeby szybciej rosly, przybieraly na wadze.Bo taka krowa pastwiskowa jest do uboju za chuda.Poczytaj linka, moze troche przejrzysz na oczy.I przestan sie wyglupiac z wykretasami jezykowymi, to niepotrzebne.Tu chodzi o zabijanie, zarcie miesiwa. Po co dorabiasz do tego ideologie typu frazesy jezykowo-filozoficzno-literackie?
~ 11-12-2013 12:46
Mamy demokrację, każdy je wg swojego smaku. Niektórzy wegetarianie nie jedzą mięsnych potraw, bo dręczy ich obrzydzanie sobie jedzenia. Mięsożercy ze smakiem jedzą też warzywa i owoce. Ze smakiem, bo nie obrzydzają sobie jedzenia. Jedzenie sprawia nam przyjemność. Czas świąteczny jest dobrym czasem do dogadzania sobie. Na codzień jesteśmy zabiegani i czasu nam brakuje. Na Święta jest świątecznie i wykwintnie... sojowo albo mięsnie. Szkoda czasu na puste dyskusje. Pierwszą i właściwie jedyną zasadą jest przyjemność. Człowiek ewoluował nie po to, żeby się dręczyć ale po to, żeby czerpać przyjemności. Sami kiedyś byliśmy kanibalami i proszę na jakich dorodnych ludzików wyrośliśmy. Smaczne... GO!!! :D
~ 12-12-2013 18:19
Ktoś kiedyś rzekł,że jeżeli coś nie podoba ci się w bliżnim to pewnie to coś co sam/a masz w sobie. Treść zarzutów skieruj do siebie ( tych literackich).Gratuluję hipokryzji,twoje wypady na riwerę,florcię czy inne kajmny wynikają nie tylko z twojej pracowitości ale sytuacji ogólnoekonomicznej na którą składają się wyniki również przemysłu spożywczego ( w tym rzeżnie) czyli również dzięki temu wasz nierób ma więcej zasiłku niż pensja naszego profesora...Katolicy czczą męczeńską śmierć Syna Bożego, ty czcij męczeńską śmierć karpia. Argumenty ? Zacznij od siebie, rzuć na forum tu dietę wegetariańską z gramaturą i ceną, a być może mogłabym z przyjemnością zrezygnować z mięsa, jako najtańszego i sycącego posiłku.Ad krów rewelacje te ,które podajesz znam od 35 lat, a usłyszałam je od p
~ 12-12-2013 18:26
od prof.prof, D.Jamroz, B.Żuka,K.Chudoby(juniora,)Tołpy,doc.Stefanowicza a także, nie tylk o tego ale i mleka, propagatorem picia którego był pewien znany ci jelg.lekarz,a który nie przyjmował do wiadomości,że NIE TOLERUJĘ mleka, pewna ograniczoność umysłowa ( oczywiście w zawężonym zakresie) jest przekazywana z pokolenia na pokolenie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group