Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 30 sierpnia
Imieniny: Feliksa, Róży
Czytających: 10417
Zalogowanych: 90
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Lekarz pogotowia stwierdził, że chorą trzeba zawieźć do szpitala i… odjechał bez niej

Czwartek, 7 marca 2013, 7:30
Aktualizacja: Piątek, 8 marca 2013, 7:30
Autor: Mea
– Lekarz z jeleniogórskiej karetki pogotowia odmówił zabrania mojej mamy do szpitala, mimo że stwierdził uraz biodra, nieprawidłowości w pracy płuc i zasugerował, by jak najszybciej zawieźć mamę do… szpitala – mówił oburzony pan Marian, mieszkaniec Michałowic. Lekarz odmówił nam komentarza w tej sprawie z powodu – jak stwierdził – tajemnicy lekarskiej.

- Moja mama 2. stycznia br. upadła i doznała urazu głowy, była hospitalizowana w Złotoryi, gdzie po założeniu szwów wypisano ją do domu z bólem nogi, ale mogła samodzielnie chodzić. W poniedziałek (4 marca) ok. godz. 15.00 wezwałem pogotowie do mojej 91-letniej mamy, która od kilku dni odczuwała silny ból prawej nogi i postępujący jej niedowład oraz ból w okolicach klatki piersiowej. Podawane leki przeciwbólowe nie pomagały – opowiadał mężczyzna.

- Wezwane pogotowie przybyło w zwyczajowo przyjętym czasie. Lekarz, który przyjechał karetką stwierdził uraz biodra i dodatkowo nieprawidłowości w pracy płuc. Zasugerował odwiezienie mamy do szpitala, jak to określił: „im szybciej tym lepiej”, jednocześnie odmawiając wykonania tej usługi przez pogotowie, które było już na miejscu. Stwierdził, że od tego typu transportu są inne jednostki. Moje pytanie, czy zna szybszy transport od pogotowia, pozostawił bez odpowiedzi i odjechał - mówił mieszkaniec Michałowic.

- Wijącą się z bólu mamę, musiałem sam znieść na rękach po schodach, skazując ją na dodatkowe cierpienie i narażając na kolejne urazy, bo stan uszkodzonego biodra mógł się pogorszyć. Zawiozłem ją jak najszybciej samochodem osobowym do szpitala w Jeleniej Górze. Tam wszyscy pracownicy, począwszy od Izby Przyjęć po personel Oddziału Ortopedii, gdzie przyjęto mamę na leczenie, wyrażali zdziwienie, zawstydzenie, a także oburzenie, że lekarz nie zabrał mojej mamy karetką. Okazało się, że miała pęknięte biodro i musiała przejść operację – powiedział pan Marian. - Z pewnością napiszę skargę na tego, moim zdaniem, nieodpowiedzialnego lekarza – dodał.

Zastępca dyrektora do spraw medycznych Maciej Kaczmarek zapewnił, że po złożeniu skargi przez rodzinę pacjentki, zostaną podjęte kroki, by sprawę wyjaśnić. – W notatce, którą napisał lekarz jest informacja o urazie uda i trzeszczeniu w płucach oraz o wyczuwalnym tętnie i braku cech złamania. Według lekarza ta pani nie wymagała przewiezienia do szpitala – poinformował Maciej Kaczmarek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
960
1
39%
2
35%
3 lub więcej
26%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
Aktualności
Przetarg na stację turystyczną Orle rozstrzygnięty
 
Aktualności
Zachód słońca nad Karkonoszami – Śnieżka w chmurach
 
Inne wydarzenia
To była bez wątpienia wyjątkowa edycja tych ekstremalnych zawodów
 
Aktualności
Kto widział pumę?
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group