Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 2160
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Groźna woda

Środa, 14 czerwca 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 14 czerwca 2006, 12:11
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Groźna woda
Fot. Archiwum
Trzydzieści stopni Celsjusza i tłumy nad brzegami stawów i glinianek: tak zapowiada się nadchodzący długi weekend. Basen miejski będzie otwarty dopiero na początku wakacji. Niewielu odstrasza ryzyko utonięcia w niestrzeżonych akwenach.

Jeśli sprawdzą się prognozy pogody, brzegi glinianki przy dawnej cegielni Sofal będą oblężone przez plażowiczów i amatorów kąpieli.
– Przychodzimy tu, jak jest gorąco. Robimy grilla, opalamy się, a dzieciaki pluskają się w wodzie. Jest czysta – mówi Halina Daszkiewicz, która z rodziną zamierza odpocząć przy akwenie.

Dla amatorów takiego wypoczynku nie ma znaczenia, że jest to zbiornik niestrzeżony, a kąpiel w nim – zabroniona. Takich akwenów jest więcej: Balaton na drodze do Staniszowa, lub żwirownia w Wojanowie. To nielegalne kąpieliska mieszkańców Jeleniej Góry. Pływających nikt stamtąd nie przegania. Nie ma też mandatów za kąpanie się w niedozwolonym miejscu. Choć jest to wykroczenie, policja i straż miejska przymykają oko. Nie wiadomo też, jak jest z czystością wód w stawach i gliniankach. Sanepid nie ma obowiązku jej badania.

Akwenami opiekuje się Polski Związek Wędkarski. Na większości z nich brakuje tablic z informacją, że kąpiel jest zabroniona. Wędkarze zapewniają, że stawy znakowane są co roku, ale złomiarze kradną tablice.

Zdaniem Krzysztofa Czaplickiego z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, kąpiel w gliniankach jest bardzo niebezpieczna. – Nierówne dno, zapadliska i brak wyszkolonego ratownika, który w razie konieczności, mógłby pomóc – wylicza.

Teraz, kiedy organizm nie jest przystosowany do zmian temperatur, taka kąpiel może skończyć się szokiem termicznym i tragedią. Woda w stawach, po zimnym maju i początku czerwca wciąż jest chłodna.
Ratownicy przestrzegają także przed nierozważnymi skokami na główkę i huśtaniu się na gałęziach drzew, które rosną na brzegach niektórych akwenów.

Ratownicy WOPR nie będą pilnowali dzikich kąpielisk, ponieważ nikt im za to nie zapłaci. Szykują się do pracy na basenie Międzyszkolnego Ośrodka Sportu przy ulicy Sudeckiej. Ten zostanie otwarty z początkiem wakacji.

– Większość naszych klientów to dzieci i młodzież. Teraz chodzą do szkół. Wcześniejsze uruchomienie basenu byłoby nieopłacalne, nawet w weekendy – wyjaśnia Franciszek Zenon Brykner, dyrektor MOS.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group