Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 28 stycznia
Imieniny: Radomira, Tomasza
Czytających: 11850
Zalogowanych: 86
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Fatalne przejście

Czwartek, 7 grudnia 2006, 0:00
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Fatalne przejście
Fot. Arkadiusz Piekarz
Złamania kręgosłupa i nogi doznał w środę po południu pieszy, potrącony na „zebrze” przy salonie Renault.

Jak na ironię, 50-latek z Jeleniej Góry wpadł pod koła samochodu właśnie tej marki. Za kierownicą pojazdu siedział 27-letni mieszkaniec Dziwiszowa.
Na niewiele zdała się, tym razem, sygnalizacja ostrzegawcza przed „zebrą” na ulicy Jana Pawła II.

Prowadzący renault był trzeźwy, pieszemu pobrano krew do badań. Trafił do szpitala. Czeka go długa rehabilitacja. To pierwsze tak groźne zdarzenie w tym miejscu od dwóch lat.
– Jeszcze nie ustalono, kto zawinił przy tym wypadku – podkreślają policjanci. Najbardziej prawdopodobna wersja to zbyt duża prędkość i nieostrożność kierowcy.

Zdaniem podinsp. Macieja Dyjacha, naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, przejście jest dobrze zabepieczone. W asfalcie zamontowano specjalne „maty”, które przypominają kierowcom o tym, aby zwolnić. Dodatkowo są światła mocno pulsujące, kiedy na przejściu pojawi się pieszy.

Jednak, jak widać, w tym przypadku rozwiązanie nie jest idealne. – Przez obwodnicę w tym miejscu przechodzi masa ludzi, głównie latem, ale nie tylko – mówi Mirosław Kwiatkowski, okoliczny mieszkaniec. – Do tego jeszcze uczniowie tak zwanej „budowlanki”. A samochody jak pędziły, tak pędzą – dodaje.

Jak podkreśla podinsp. M. Dyjach, większość potrąceń zdarza się właśnie na oznakowanych przejściach dla pieszych. A ci tylko teoretycznie mają pierwszeństwo. Nawet jeśli samochód porusza się z przepisową prędkością (50 km/h), a człowiek wejdzie nagle na zebrę, kierowca może nie zdążyć zahamować.

Idealnym rozwiązaniem przy salonie Renault byłaby budowa kładki dla pieszych. Nie ma na to jednak pieniędzy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
951
Tak
81%
Nie
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
 
112
Pijany w rowie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group