• Środa, 18 września 2019
  • Godz. 16:31
  • Imieniny: Ariadny, Ireny, Irmy, Józefa, Stanisława
  • Czytających: 6207
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Dzikie zwierzęta miejskim problemem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 7 czerwca 2011, 8:26
Aktualizacja: 8:27
Autor: UMK
Miniona zima była zabójcza dla dzikich zwierząt
Fot. Archiwum
Bywają potrącane i ranne w obszarze miasta, bywają zagubione w parkach, szamocą się w rejonach osiedli, albo na ogrodzonych działkach, nie potrafiąc znaleźć drogi ucieczki, bywają pogryzione przez bezpańskie psy.

Mowa o dzikich zwierzętach, które bytują w granicach Jeleniej Góry. – Tylko minionej zimy musieliśmy odłowić 73 sarny – powiedział Hubert Papaj, zastępca prezydenta Jeleniej Góry. – Wiele jest usypianych, chwytanych, a po pewnym czasie – wypuszczanych do lasu. Inne trzeba uśpić, bo trudno jest wyleczyć dzikie zwierzę, poważnie ranne.

Bywają też skomplikowane akcje, jak wypędzanie dzików z terenów cmentarza (tak się zdarzyło w minionym roku na cmentarzu przy ul. Sudeckiej, gdzie zawędrowało całe stado dzików). Cała sprawa jest skomplikowana także dlatego, że podobnych działań nie można podejmować interwencyjnie, bo przepisy ściśle to regulują.

– Miasto – zgodnie z prawem – musi ogłosić przetargi, zebrać oferty i dopiero wówczas może powierzyć te obowiązki konkretnej firmie weterynaryjnej, mającej uprawnienia do podejmowania takich prac – czytamy w komunikacie jeleniogórskiego magistratu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~sqandal 7-06-2011 8:43
przepisy, przepisy a życie sobie , biurokracja i tego nie da się przekroczyć , no chyba ze jak wybuchnie epidemia , a tak przepisy , przepisy ................ durnota i tyle
~ja 7-06-2011 9:04
Człowiek zawłaszcza coraz więcej terenów, które jeszcze niedawno były enklawą dzikich zwierząt. Kłady i motocyke płoszą zwierzęta z lasu, psy pypuszczane sa na żer przez właścicieli - to są przyczyny sytuacji, o których mowa. Jesteśmy prymitywnym, nieruchawym i źle zarządzanym społeczeństwem. Zwierzę traktowane jest jak rzecz i to często przez rolników, których żywi i którym daje zysk. Jesli dodać do tego brak odpowiednich przepisów prawa i nieumiejętność egzekwowania już istniejących przepisów - otrzymamy komplet bardzo źle świadczący o Polsce i Polakach ...
~do ~ja 7-06-2011 9:55
Ha ha ha, nieruchawym, dobre.
~do 09:55 7-06-2011 10:02
No i właśnie - tylko tyle z całego tekstu zwróciło uwagę ... To się nazywa czytanie ze zrozumieniem ...
~kmam 7-06-2011 10:27
"psy pypuszczane sa na żer" to też dobre :) I to by było na tyle na czytanie ze zrozumieniem komentarza. Bo co do artykułu to niektórych rzeczy nie rozumiem. Na przykład tego akapitu: "Cała sprawa jest skomplikowana także dlatego, że podobnych działań nie można podejmować interwencyjnie, bo przepisy ściśle to regulują". To znaczy nie można interweniować i ratować zwierząt z urzędu , tylko trzeba urządzić przetarg na natychmiast potrzebną pomoc ????
~józef 7-06-2011 10:37
Kto wydał pozwolenie, aby szkółka tresury psów miała siedzibę w lesie pod górą szybowcową? Sam byłem świadkiem reakcji saren na szczekanie psów, które ćwiczyły pod okiem instruktora. W lesie tym są również dziki i w popłochu wędrują w pobliżu terenu gdzie szkolone są psy. Myślę, że tematem powinni się zainteresować osoby z ochrony środowiska i zwierząt. Ponadto bardzo często przechodzę drogą rolniczą koło Carrefour\'a w kierunku góry szybowcowej, gdzie widnieje znak zakazu ruchu pojazdów poza rolniczymi, a ruch samochodów osobowych jak na przysłowiowej autostradzie, kto wydał zezwolenie na poruszanie się samochodów, a może straż miejska zainteresuje się tematem?
~maxi 7-06-2011 10:43
Czy na pewno tylko bezpańskie psy zagryzają sarny? Bezmyślni właściciele piesków. którzy puszczają je bez kagańca powinni ponosić pełną odpowiedzialność za swoje pupile. Wysokie kary może dałyby do myślenia...
~do józef 7-06-2011 11:46
To prawda, ta szkółka tresury jest na dodatek ogrodzona drutem kolczastym , co jest zabronione. Po tych drogach jeżdżą samochody, motocykl, kłady i inne. Straż miejska, gdyby troche się wysiliła, miałaby niezłe żniwo mandatowe.
~ 7-06-2011 13:31
"stado dzikow" od kiedy dziki choda w stadzie? autora tekstu odsylam do literatury mysliwskiej ( wataha)
~Frank 7-06-2011 13:54
To i tak lepiej niz w Bukareszcie,tam zima,nocami,przechadzaja sie niedzwiedzie.
~a na Alasce 7-06-2011 19:43
...niedźwiedzie gryzzli i łosie
~hd 7-06-2011 22:22
Prawdą jest,że ta szkoła tresury psów to nieporozumienie.Pan prowadzący ten biznes musi mieć niezłe znajomości .Sama byłam świadkiem jak w zimie pokaleczone były sarny,które próbowały przedostać się na teren ogrodzony bardzo kolczastym drutem.przecież te zwierzęta są na swoim terenie nie pozwalajcie takim osobom na taką działalność w lesie.Niech pan prowadzi swoją działalność w Jeżowie na swoim terenie.Do szkółki ludzie przyjężdżają samochodami do samego lasu.Zainteresujcie się władze tą sprawą.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group