• Niedziela, 20 października 2019
  • Godz. 3:30
  • Imieniny: Ireny, Kleopatry
  • Czytających: 2832
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Dwa kilogramy mięsa w ramach przeprosin

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 16 czerwca 2016, 8:53
Aktualizacja: Piątek, 17 czerwca 2016, 10:23
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Angelika Grzywacz–Dudek
Takie zadośćuczynienie zaproponował dla swojego klienta dyskont spożywczy Biedronka przy ul. Sudeckiej w Jeleniej Górze. A wszystko zaczęło się od promocji piersi z kurczaka, na której jeleniogórzanin miał zaoszczędzić 12 zł. Jednak niecodzienna oferta była tylko na ulotce sklepowej, co jak wyjaśnia kierownictwo sklepu, było wynikiem błędu systemu informatycznego.

W poniedziałek (13.06) klient Biedronki z ul. Sudeckiej (dane do wiadomości redakcji) wypatrzył na jednej z lodówek promocję na piersi z kurczaka: dwa kilogramy za 19.90 zł. - W porównaniu do normalnej ceny miałem zaoszczędzić 12 zł – relacjonuje jeleniogórzanin. – Jednak przy kasie kazano mi zapłacić 36 zł. Poprosiłem o rozmowę z kierownikiem, którego w tym czasie akurat nie było. Zastępca kierownika zaczął dzwonić po innych Biedronkach w mieście, gdzie ta promocja obowiązywała, z tym że różnica między ceną standardową a promocyjną wynosiła tylko 3 zł na kilogramie mięsa, a nie 6 zł. Powiedziałem, że skoro na kartce reklamowej jest podana cena 19.90 za dwa kilogramy piersi z kurczaka, to sklep ma obowiązek mi po tej cenie sprzedać. Pracownica sklepu jednak kazała mi zapłacić 36 zł lub zrezygnować z zakupu – dodaje nasz Czytelnik.

Jeleniogórzanin zadzwonił do głównej siedziby sieci sklepów Biedronka, gdzie przyznano mu rację, natomiast jeleniogórska placówka miała odnieść się do tej sytuacji na piśmie. W rozmowie z nami kierowniczka sklepu wyjaśnia, że winny tej sytuacji był system drukujący ceny.

- My natomiast wszystkie swoje decyzje musimy konsultować ze swoimi zwierzchnikami, dlatego klient został poproszony o to, żeby dał nam czas na uzyskanie informacji od naszych przełożonych, co mamy zrobić – wyjaśnia kierowniczka. – W naszym sklepie, tak jak w innych Biedronkach w całej Polsce, klient to nasz pan i takie sytuacje zawsze są rozstrzygane na korzyść klienta, jednak musieliśmy mieć na to zgodę. Zaprosiliśmy naszego klienta do siebie i w ramach przeprosin otrzyma on dwa kilogramy piersi z kurczaka za darmo. Przykro nam, że ta sytuacja w ogóle zaistniała, jednak czasami nie mamy na to wpływu i prosimy naszych klientów o krótki czas na podjęcie stosownych działań – dodaje kierowniczka sklepu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (35) Dodaj komentarz

~ML 16-06-2016 9:08
Zawsze jest takie tłumaczenie się tylko ze to jest ne prawda chodze do biedronki dość często ,,i nie jedno krotnie sama spotkalamsie z tym ze na pulce jest inna cena czyli nizsza niż była a przy kasie okazuje się ze nie ,,wiele rzeczy jest nie tak bo towary które sa to nie sa jakies nowości tylko sale i tez sa nie tak co do cen po kilka dni nie sa zmieniane ceny,,LUDZIE którzy nie sprawdzają cen i nawet nie biora paraganow co już nie raz widziałam to nawet nie wiedza ze moa być szukiwani ,,,BIEDRONKA Ppowinna zajac się inspekcja handlowa tak samo jak i DINO ,,TO samo jest równo ludzi nabijają w butelke ,,,ten sam sos np.,,cena jest jedna 1.99..a druga cena tego samego towaru jest 0.99..i teraz co trzeba sprawdzić sobie na czytniku tylko już nie raz czytnik odpowiedział ze towar
~ML 16-06-2016 9:14
Nie został znaleziony i to jest w porządku raczej nie..i tak jest wszedziew takich dużych sklepach,,, A TO JEST TAK DLATEGO ZE JEST WIECEJ KIEROWNIKOW NIZ PRACOWNIKOW,KAZDY TYLKO BY CHCIAL RZADZIC...A to na tym handel tak nie polega,,,WTYD JEDNYM SLOWEM,,,Jak bylam swidkiem jak chyba Kierowniczka z Dino z MORCINKA zwracala pracownicy uwagi na terenie sklepu to jest nie do pomyślenia tak nie robi Osoba która piastuje Kierownicze stanowisko..WSTYD,,
~JOGIBABU 16-06-2016 9:22
Takie sytuacje nagminnie zdarzają się w Biedronkach, na rogu Kubsza i 1 Maja już kilka razy miałem taką sytuację i kierowniczka z wielkim fochem twierdziła że to wina systemu albo że oni zmieniają kilka razy w ciągu dnia ceny. Ale co to interesuje klienta? I nie ma mowy o zwróceniu różnicy albo sprzedaniu towaru w cenie takiej jaka widnieje nad lub pod towarem. Prawo handlowe mówi jasno że cena jaka widnieje pod produktem jest jego ceną. Kilka dni temu taka sama sytuacja była w Netto. I również tłumaczono się systemem. Uważajcie na ceny w sklepach bo markeciki zarabiają na nieuwadze klientów a Wam w ciągu miesiąca może brakować nawet kilkadziesiąt złotych w portfelu
~ 16-06-2016 9:27
Dymają na kasę 1000 osób a jeden dostanie 2kg mięsa za darmo. Rachunek prosty 1000-999=1 Oznacza Złodziejstwo Stonki !!!
~mn 16-06-2016 9:28
a ja uważam że jest za mało pracowników Pani wykłada towar w trakcie leci na kasę jeszcze dobrze nie skończy trzeba coś posprzątać a to pieczywo już się upiekło a to coś się rozlało trzeba posprzątać a tu coś klient potrzebuje itp czyli jeden pracownik a stanowisk piętnaście coś tu nie gra
~do ML 16-06-2016 9:28
No tak, w Biedronkach słowniczek ortograficzny to rarytas
~zaboberek 16-06-2016 9:33
Miałem w jeleniogórskiej Biedronce również sytuację niekomfortową.Za zakupy płaciłem banknotem stuzłotowym.Kasjerka mój banknot od razu wrzuciła do podręcznego sejfu a dla mnie wydała resztę do wartości 50 zł. i zaczęła obsługiwać następnego klienta.Na moją uwagę,że powinienem otrzymać jeszcze 50 zł,była bardzo oburzona,że zarzucam jej nierzetelność.Poczułem się jak przestępca,wszyscy klienci podejrzliwie zaczęli się mi przyglądać,wokół mnie zgromadzili się pracownicy tego marketu.Po wnikliwym przeglądnięciu monitoringu,czarno na białym widać było,że pani do sejfu wrzuciła 100 zł banknot.Owszem przeprosili mnie ale niesmak pozostał.W sklepach w Niemczech i we Francji widziałem przy kasach takie klamry w które wkłada się banknot i jest tam dopóki nie zakończy się obsługa danego klienta.
~ 16-06-2016 9:38
Brawo dla tego Pana. miał świadomość, wiedze i chęć do dochodzenia swoich praw. Gdyby wszyscy tak postępowali może znacznie ograniczyło by się strzyżenie ludzi i to nie tylko przez handel,ale i przez firmy np telekomunikacyjne, dostarczające media itp.
~biedronkowicz 16-06-2016 9:40
hahahahahha..., ale "światłe,mądre,wyważone,racjonalne " opinie..., hahahaha, jest też ekonomista-matematyk-logik-arbiter w jednej osobie. No ale jest też dobra nowina...,już niedługo dobra zmiana ukróci o 1/7 "złodziejstwo" Biedronki,Stonki, Dino itp. Na tacę dacie wszakże wszyscy tylko " co łaska "....hahahaha, tam was nikt nie oszuka...hahahahahah,.... głupi, głupi
~Le1k 16-06-2016 9:47
Ta i nabija towary podwójne! Ale szczerze przez tyle lat nke nauczyć sie sprawdzac paragonów? Ja półki nie przejrze nie odchodzę od kasy.
~Lekarmi 16-06-2016 9:48
Uwaga na pewnego kasjera z Auchan. Niby przez pomyłkę wydaje mniej drobnych. Mi już 3 razy tak wydał więc pomyłką to raczej nie było. A ja zawsze liczę resztę. Pan ma np wydać 3,80. Więc dłubie w kasie i wrzuca kupeczke do garści klienta. A w garści zamiast jednozłotówek są 50-groszówki. Łatwo obliczyć że jesteśmy stratni 1,50zł a on ma te 1,50. W ciągu dnia nazbiera się ładna sumka bo ludzie nie mają nawyku sprawdzania reszty
~ 16-06-2016 13:20
Jest sposób nie chodzić do dziadów albo sprawdzać reszta nie do rączki tylko na spodek do rączki to na Zgorzelecką
~GoMinion 16-06-2016 13:45
W DINO uważajcie - ceny inne niż na półce. Zwrócenie uwagi nic nie pomaga. Nawet nie przeproszą.
~ 16-06-2016 13:47
Obok na grota Roweckiego w Enzo jest dobre i tanie mięso oraz wędliny z Siedlęcina.Przynajmniej sprawdzona marka,po co eksperymentować.
~Klient 16-06-2016 13:48
Jak się komuś Biedronka nie podoba to niech nie tam nie chodzi. Przeważnie stare dziadki i babcie sieją afery a co nie pamiętają jak za starych czasów nie było nic na półkach a teraz też marudza bo cena nie taka bo za dużo tego towaru. Polakowi nie dogodzi się nigdy . Trzy osoby w kolejce a już płaczą dlaczego nastepnej kasy nie otworzą. Mi ogolnie Biedronka się podoba i lubię tam robić zakupy.
~pipek 16-06-2016 14:38
Eeeeetam !!! Maruda jakiś:)
~Do Zaboberek 16-06-2016 14:40
Tak, w Niemczech są klamry, czy miejsce na banknoty. Dopóki kasjer nie wyda reszty, nie chowa banknotów do kasy. Trzeba bezwzględnie patrzeć kasjerom na ręce sprawdzać paragon, a w przypadku niezgodności zażądać podglądu z monitoringu. Co do cen obowiązuje zasada, liczy się ta widniejąca na półce, z gazetki, a nie ta z kodu na towarze. Jeśli w gazetce nastąpiła pomyłka w druku, klient za to nie odpowiada i ma prawo zażądać sprzedaży towaru po cenie z gazetki. Ów pomyłki to często przykrywka, wabik na klienta. W ten oto sposób zakupiłam w dawnym hipermarjecie Hypernova w bardzo niskiej cenie kawę Lavazza do ekspresu, po czym kierow nicka działu towar wycofała. Pomogła twarda postawa I stanowcze żądanie sprzedaży kawy po cenie z gazetki.
~? 16-06-2016 14:56
Dino w Maciejowej jedne ogórki miało w dwóch różnych cenach ale oczywiście przy kasie do płacenia była ta wyższa. Oczywiście żadnego przepraszam jeszcze mi Pani powiedziała, że ona by się o 50 groszy nie kłóciła . Ja dla zasady nie lubię być oszukiwana i okradana. Chyba się tam zatrudnię skoro tak dużo zarabiają i stać ją na takie gesty wobec sklepu. Mnie niestety nie stać. Przenoszę się do Biedronki w Maciejowej mila obsługa i wszystko ok.
~Do ML 16-06-2016 15:17
Jakiś czas temu w Kaufland szefem był pewien Pan. Pilnował porządku i w sklepie na moich oczach dał pracownicy reprimendę, która rozkładała nabiał --tak Pani w domu układa rzeczy?, -- skarcił pracownicę. Nic w tym złego. W końcu porządek być musi. Widząc uchybienie pracownika "na gorącym uczynku", należy niezwłocznie zwrócić uwagę. Odkąd tamtego szefa w Kaufland nie ma, w sklepie nie ma już takiego porządku.
~Do Angeli 16-06-2016 17:18
A gdzie ochrona danych osobowych Pani Angelo
~Poszkodowany 16-06-2016 17:28
...dlatego klient został poproszony o to, żeby dał nam czas na uzyskanie informacji od naszych przełożonych, co mamy zrobić – wyjaśnia Alicja Romanowska.Droga Pani Kierownik-Nikt mnie za zaistniałą sytuację nie przeprosił i o nic nie prosił.Tak trudno przyznać się do błędu i przeprosić-WSTYD!!!Ciekawe ilu klientów stracił na Waszej PROMOCJI bo ta cena obowiązywała od otwarcia sklepu w dniu 13.06.2016 do godziny prawie 20.00 kiedy to dzięki mnie dowiedzieliście się o mieistniejącej promocji...Więcej POKORY.Pozdrawiam.
~Real 16-06-2016 18:15
Niehonorowo się zachowali. 2 kg mięsa i pół litra w ramach przeprosin!
~SOLO 16-06-2016 18:41
To zdarzenie jest bardzo kompromitujące dla tej firmy, proszono klienta o czas na podjęcie właściwej decyzji. Kwota różnicy w cenie jest śmieszna dla tak dużej firmy. Czy pan dokonujący zakupu też miał zaczekać z obiadem ?Bez względu na to kto się pomylił klient powinien być właściwie i bez zwłoki czasowej obsłużony.
~ 16-06-2016 18:42
w kauflandzie smierdzą jajka- juz z daleka je czuc
~0930-2- 16-06-2016 21:06
to fakt,jajka w kauflandzie sa zawsze nieswieze i stare,pare razy juz sie "przejechalam" i slyszalam od znajomych podobne komentarze
~kupująca 16-06-2016 22:13
Bzdura !!! Chciałam kiedyś kupić w Biedronce koło Budowlanki klocki na wyprzedaży dla dziecka , miały kosztować 12,99 zł, ale na kasie wyszło 39,99 . Po zwróceniu uwagi , że cena na stoisku jest inna pani kazała mi zdecydować czy biorę po tej cenie co na kasie czy rezygnuję, poprosiłam o kierownika , niestety reakcja pani kierownik była identyczna jak kasjerki !!! W Dino , Tesco i w Auchan i Kauflandzie też trzeba sprawdzać ceny, choć tam nikt nie robi problemów i jeśli na stoisku cena jest niższa dostaje się różnicę.
~marek.śniakwie 17-06-2016 0:35
Ja w biedronce to zwykle kupuje tylko jedzenie oraz artykuły spożywcze ponieważ są dobrej jakości i ceny zgadzają się przy kasie. Alkohol zwykle się nie zgadza, przez to też przestałem go nadużywać.
~r 17-06-2016 9:50
ja wstydzę się kupować w biedronce ,powodzi mi się dobrze stać mnie na normalne sklepy
~xx 17-06-2016 10:20
standard wszystkich marketów - ceny na półce mają z założenia zachęcić / oszukać / a przy kasie okazuje się drożej
~Bil Naden 17-06-2016 10:37
Jezu, co za pierdoły...
~Zyga 17-06-2016 10:50
Dajcie spokój z tymi dziadowskimi marketami to jakaś porażka w naszym kraju. Niedawno w Biedronce w Kowarach też jajka śmierdziały z daleka. A Dino w Kowarach to już porażka..Jedna wielka klika i kolesiostwo. Pani kierownik i jej zastępczynie to tragedia. Pojęcia nie mają o tej pracy i o handlu..Do tego pozwalniali dobre pracownice z doświadczeniem za chorobowe. W lipcu będzie sprawa w sądzie pracy w Jeleniej Górze.
~Gość 17-06-2016 11:08
Nie kupuje ani mięsa ani wędlin w biedronce ,bo syfu jadł nie będe a obsługa szczegulnie w biedronce koło ryneczku to wiele do życzenia
~ 17-06-2016 13:23
Biedronki są brudne, drogie i zazwyczaj pracuje tam patologia, są inne lepsze i tańsze dyskonty i dowodem jest to, że na ten w którym ja robię zakupy, nikt tu w komentarzach nie narzekał, reklamy robił nie będę, ale jak się chce, to się znajdzie.
~Klient 17-06-2016 13:31
O Jelonka zlikwidowala dane kierowniczki . A skad dane posiada " POSZKODWANY" . Panie Poszkodwany za uzywanie danych bez jego wiedzy jest paragraf.
~karla 2-11-2016 10:57
Raczej nie jestem osobą,która akurat kupuje mięso czy wędliny w Biedronce. Nie mam jakoś zaufania. Niekiedy faktycznie zdarzyło mi się kupić wędliny za 5 zł ( trójpak), ale w życiu nie kupiłabym mięsa paczkowanego. Biedronki nie nalezy do dobrych sklepów posiadających dobre mięcho. Najlepsze są specjalistyczne sklepy. Moja babcia, aby zaoszczędzić, kupuje mięso 2 dni przed ostatecznym terminem ważności, a potem daje wnuczkom;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group