Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 13624
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Dostał nowe życie

Czwartek, 4 kwietnia 2019, 6:08
Aktualizacja: Piątek, 5 kwietnia 2019, 10:29
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Jelenia Góra: Dostał nowe życie
Fot. Użyczone
Niepełnosprawny Dariusz Śmiałek, który zbierał pieniądze na przeszczep komórek macierzystych jest już po zabiegu. – Ogólnie czuję się dobrze, mam jeszcze problem z lewą nogą, która zawsze była bardzo słaba – mówi mieszkaniec Jeleniej Góry. – Dzięki temu, że mogłem pojechać do Łodzi na zabieg, dostałem szansę na nowe życie. Początki po przeszczepie są bardzo trudne, ale wierze, że będzie dobrze – dodaje mężczyzna.

Dariusz Śmiałek przeszedł zabieg przeszczepu komórek macierzystych z końcem marca br. Jak pisaliśmy, na ten zabieg czekał ponad dwa lata, przez które zbierał pieniądze na portalach pomocowych. Na zabieg potrzebował 21 tysięcy złotych i kiedy uwierzył, że uda mu się zebrać potrzebną kwotę, jego marzenie się spełniło.

Nie mogłem uwierzyć w to, że w rocznicę kwalifikacji do zabiegu, udało się zebrać potrzebną kwotę – mówi. – Sam zabieg był bardzo bolesny i trwał ponad godzinę. Zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem. Najpierw przez dwie godziny pobierano ode mnie komórki macierzyste (odseparowano je z mojej krwi) i po trzygodzinnej przerwie zaczęto je wstrzykiwać w mięśnie na całym ciele. Gdyby nie leki przeciwbólowe chyba nie wytrzymałbym tego. Jednak już teraz czuję, że moje ciało jest o wiele mocniejsze i sprawniejsze. Zauważyła to również moja rehabilitantka, która nie mogła uwierzyć w rezultaty tego zabiegu. Oczywiście mam też trudniejsze chwile, ale ma to ustąpić w ciągu sześciu tygodni po operacji. Przynajmniej takie są zapewnienia. Najgorzej funkcjonuje moja lewa noga, która zawsze była słaba, a teraz przez nią czasami nie jestem w stanie sam dojść do łazienki. Czuję jednak, że się ona regeneruje i wierzę, że finalnie znów stanę się samodzielny – dodaje jeleniogórzanin.

Pan Dariusz dziękuje wszystkim, którzy dorzucili swoją „cegiełkę” na rehabilitację i prosi o dalszą pomoc na rehabilitację.

Rok temu nie udało mi się zebrać na ten cel nic, bo sześć tysięcy, które wpłacili ludzie poszło na rehabilitację. Tym razem było jednak inaczej, a zaczęło się od tego, że kiedy już straciłem nadzieję podczas pierwszej zbiórki, napisała do mnie pani Ula z Warszawy. Tylko tyle wiem o tej kobiecie, nigdy nie miałem okazji jej poznać. Na facebooku dostałem od niej wiadomość, żebym zakończył nieudaną zbiórkę i rozpoczął nową na portalu „pomoc się liczy”. Ona obiecała, że pomoże mi tę zbiórkę rozpropagować i tak też się stało. W grudniu 2018 zebrałem aż 9 tysięcy złotych. Pozostałe pieniądze udało się zebrać do 8 marca br., również z pomocą artykułu w jelonce.com. Dziękuję wszystkim, którzy wpłacając pieniądze dali mi nadzieję, na to, że jeszcze kiedyś będę mógł stanąć na własnych nogach, że będę mógł wyjść na balkon czy stanę w kuchni i coś sobie zwyczajnie ugotuję. Nie liczę na cud, ale lekarze zapewniali mnie, że dzięki przeszczepowi mogę zatrzymać postęp choroby i wrócić do stanu zdrowia sprzed pięciu lat. Teraz muszę intensywnie się rehabilitować, dlatego proszę o wsparcie na ten cel w postaci 1 procenta lub przelewu nawet najmniejszej kwoty – dodaje jeleniogórzanin.

Jak już pisaliśmy, Dariusz Śmiałek od urodzenia choruje na rdzeniowy zanik mięśni. 19 lat temu, wraz z diagnozą, usłyszał że zostało mu pół roku życia. Później miał przestać nie tylko się poruszać , ale i jeść czy oddychać. Mimo że od ośmiu lat nie chodzi, dzięki rehabilitacji funkcjonuje. Mężczyzna żyje z zasiłku. Jest podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze, który opłaca mu mieszkanie i prąd, a także zapewnia pomoc w sprzątaniu czy robieniu zakupów trzy razy w tygodniu. Jednak z tego zasiłku po opłatach zostaje mu na życie i leki 300 zł. W chorobie cały czas wspiera go jego matka.

W dzieciństwie i młodości, nikt nawet nie podejrzewał, że pan Dariusz może być tak poważnie chory.
- Biegałem, grałem w piłkę nożną najpierw w klubie w Chojnowie, gdzie chodziłem do Technikum Hodowli Koni, a później w Karkonoszach – wspominał jeleniogórzanin. - Wówczas jedynym objawem mojej choroby – który dostrzegłem po latach dopiero po usłyszeniu diagnozy – były chude jak patyki łydki i bardzo rozbudowane uda. Nigdy jednak nawet nie podejrzewałem, że kiedykolwiek mogę być w takim stanie jak dzisiaj – dodał Dariusz Śmiałek.

Pierwsze objawy choroby pojawiły się u pana Dariusza w wieku 30 lat. Wówczas posłuszeństwa zaczęły odmawiać mu nogi.

Idąc chodnikiem, nie mogłem podnieść nogi na krawężnik – wspomina jeleniogórzanin. - Wcześniej przeszedłem wypadek samochodowy i byłem przekonany, że są to jakieś powikłania i kłopoty od kręgosłupa. Poszedłem do chirurga, który postawił diagnozę: rdzeniowy zanik mięśni. Wówczas usłyszałem, że mam pół roku życia, a po tym czasie nie będę w stanie ani samochodzinie poruszać nogami czy rękami, ani też połykać jedzenia czy oddychać. Zabrzmiało to jak wyrok, ale neurolog dał mi trochę więcej nadziei i wytłumaczył jak choroba może postępować, bo wiadomo, że każdy organizm jest inny. Dzięki intensywnej rehabilitacji trzy razy w tygodniu, finansowanej ze zbiórek, jakoś funkcjonuję. Samodzielnie poruszam się po mieszkaniu, potrafię odgrzać sobie obiad czy zrobić herbatę, chociaż dzisiaj szklanka wypadła mi z ręki i zalałem dywan, a kilka kropli kawy wylądowało na suficie. Na szczęście serce mam zdrowe i mocne, dlatego walczę i wierzę, że nie wszystko stracone – dodaje pan Dariusz.

Potrzebne mieszkania na parterze

Od kiedy pan Dariusz przestał samodzielnie chodzić stał się też więźniem swojego mieszkania. Zajmuje bowiem lokum na trzecim piętrze w bloku przy ul. Noskowskiego, gdzie nie ma windy. Obecnie szuka ludzi, którzy chcieliby się z nim zamienić na lokum na parterze lub w bloku z windą.
|To mieszkanie jest spółdzielcze, nie zostało jeszcze przeze mnie wykupione ze względu na moją chorobę, mimo że na wykup potrzebne jest tylko 1200 zł. W minionym roku zgłaszałem do Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej chęć zamiany tego mieszkania, ale nikt się nie zgłosił. Może ten rok będzie przełomowy – dodał.

Pierwsza jeleniogórzanka chętna do zamiany już zgłosiła się do p. Dariusza, jednak jej lokum nie odpowiadało niepełnosprawnemu. Czeka on zatem na kolejne propozycje.

Na rehabilitację pana Dariusza można przelać 1% podatku. Oto konto:
PlusBank ul. Ozimska 8, 45-057 Opole
34 1680 1235 0000 3000 1461 2426
Opolskie Stowarzyszenie Rehabilitacji
ul. Samborska 15, 45-316 Opole
Wpisując w tytule przelewu: Dariusz Śmiałek, KRS 0000273196

Twoja reakcja na artykuł?

16
89%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
2
11%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1134
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group