Wtorek, 20 kwietnia
Imieniny: Agnieszki, Czesława
Czytających: 6368
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Dostał nowe życie

Czwartek, 4 kwietnia 2019, 6:08
Aktualizacja: Piątek, 5 kwietnia 2019, 10:29
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Jelenia Góra: Dostał nowe życie
Fot. Użyczone
Niepełnosprawny Dariusz Śmiałek, który zbierał pieniądze na przeszczep komórek macierzystych jest już po zabiegu. – Ogólnie czuję się dobrze, mam jeszcze problem z lewą nogą, która zawsze była bardzo słaba – mówi mieszkaniec Jeleniej Góry. – Dzięki temu, że mogłem pojechać do Łodzi na zabieg, dostałem szansę na nowe życie. Początki po przeszczepie są bardzo trudne, ale wierze, że będzie dobrze – dodaje mężczyzna.

Dariusz Śmiałek przeszedł zabieg przeszczepu komórek macierzystych z końcem marca br. Jak pisaliśmy, na ten zabieg czekał ponad dwa lata, przez które zbierał pieniądze na portalach pomocowych. Na zabieg potrzebował 21 tysięcy złotych i kiedy uwierzył, że uda mu się zebrać potrzebną kwotę, jego marzenie się spełniło.

Nie mogłem uwierzyć w to, że w rocznicę kwalifikacji do zabiegu, udało się zebrać potrzebną kwotę – mówi. – Sam zabieg był bardzo bolesny i trwał ponad godzinę. Zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem. Najpierw przez dwie godziny pobierano ode mnie komórki macierzyste (odseparowano je z mojej krwi) i po trzygodzinnej przerwie zaczęto je wstrzykiwać w mięśnie na całym ciele. Gdyby nie leki przeciwbólowe chyba nie wytrzymałbym tego. Jednak już teraz czuję, że moje ciało jest o wiele mocniejsze i sprawniejsze. Zauważyła to również moja rehabilitantka, która nie mogła uwierzyć w rezultaty tego zabiegu. Oczywiście mam też trudniejsze chwile, ale ma to ustąpić w ciągu sześciu tygodni po operacji. Przynajmniej takie są zapewnienia. Najgorzej funkcjonuje moja lewa noga, która zawsze była słaba, a teraz przez nią czasami nie jestem w stanie sam dojść do łazienki. Czuję jednak, że się ona regeneruje i wierzę, że finalnie znów stanę się samodzielny – dodaje jeleniogórzanin.

Pan Dariusz dziękuje wszystkim, którzy dorzucili swoją „cegiełkę” na rehabilitację i prosi o dalszą pomoc na rehabilitację.

Rok temu nie udało mi się zebrać na ten cel nic, bo sześć tysięcy, które wpłacili ludzie poszło na rehabilitację. Tym razem było jednak inaczej, a zaczęło się od tego, że kiedy już straciłem nadzieję podczas pierwszej zbiórki, napisała do mnie pani Ula z Warszawy. Tylko tyle wiem o tej kobiecie, nigdy nie miałem okazji jej poznać. Na facebooku dostałem od niej wiadomość, żebym zakończył nieudaną zbiórkę i rozpoczął nową na portalu „pomoc się liczy”. Ona obiecała, że pomoże mi tę zbiórkę rozpropagować i tak też się stało. W grudniu 2018 zebrałem aż 9 tysięcy złotych. Pozostałe pieniądze udało się zebrać do 8 marca br., również z pomocą artykułu w jelonce.com. Dziękuję wszystkim, którzy wpłacając pieniądze dali mi nadzieję, na to, że jeszcze kiedyś będę mógł stanąć na własnych nogach, że będę mógł wyjść na balkon czy stanę w kuchni i coś sobie zwyczajnie ugotuję. Nie liczę na cud, ale lekarze zapewniali mnie, że dzięki przeszczepowi mogę zatrzymać postęp choroby i wrócić do stanu zdrowia sprzed pięciu lat. Teraz muszę intensywnie się rehabilitować, dlatego proszę o wsparcie na ten cel w postaci 1 procenta lub przelewu nawet najmniejszej kwoty – dodaje jeleniogórzanin.

Jak już pisaliśmy, Dariusz Śmiałek od urodzenia choruje na rdzeniowy zanik mięśni. 19 lat temu, wraz z diagnozą, usłyszał że zostało mu pół roku życia. Później miał przestać nie tylko się poruszać , ale i jeść czy oddychać. Mimo że od ośmiu lat nie chodzi, dzięki rehabilitacji funkcjonuje. Mężczyzna żyje z zasiłku. Jest podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze, który opłaca mu mieszkanie i prąd, a także zapewnia pomoc w sprzątaniu czy robieniu zakupów trzy razy w tygodniu. Jednak z tego zasiłku po opłatach zostaje mu na życie i leki 300 zł. W chorobie cały czas wspiera go jego matka.

W dzieciństwie i młodości, nikt nawet nie podejrzewał, że pan Dariusz może być tak poważnie chory.
- Biegałem, grałem w piłkę nożną najpierw w klubie w Chojnowie, gdzie chodziłem do Technikum Hodowli Koni, a później w Karkonoszach – wspominał jeleniogórzanin. - Wówczas jedynym objawem mojej choroby – który dostrzegłem po latach dopiero po usłyszeniu diagnozy – były chude jak patyki łydki i bardzo rozbudowane uda. Nigdy jednak nawet nie podejrzewałem, że kiedykolwiek mogę być w takim stanie jak dzisiaj – dodał Dariusz Śmiałek.

Pierwsze objawy choroby pojawiły się u pana Dariusza w wieku 30 lat. Wówczas posłuszeństwa zaczęły odmawiać mu nogi.

Idąc chodnikiem, nie mogłem podnieść nogi na krawężnik – wspomina jeleniogórzanin. - Wcześniej przeszedłem wypadek samochodowy i byłem przekonany, że są to jakieś powikłania i kłopoty od kręgosłupa. Poszedłem do chirurga, który postawił diagnozę: rdzeniowy zanik mięśni. Wówczas usłyszałem, że mam pół roku życia, a po tym czasie nie będę w stanie ani samochodzinie poruszać nogami czy rękami, ani też połykać jedzenia czy oddychać. Zabrzmiało to jak wyrok, ale neurolog dał mi trochę więcej nadziei i wytłumaczył jak choroba może postępować, bo wiadomo, że każdy organizm jest inny. Dzięki intensywnej rehabilitacji trzy razy w tygodniu, finansowanej ze zbiórek, jakoś funkcjonuję. Samodzielnie poruszam się po mieszkaniu, potrafię odgrzać sobie obiad czy zrobić herbatę, chociaż dzisiaj szklanka wypadła mi z ręki i zalałem dywan, a kilka kropli kawy wylądowało na suficie. Na szczęście serce mam zdrowe i mocne, dlatego walczę i wierzę, że nie wszystko stracone – dodaje pan Dariusz.

Potrzebne mieszkania na parterze

Od kiedy pan Dariusz przestał samodzielnie chodzić stał się też więźniem swojego mieszkania. Zajmuje bowiem lokum na trzecim piętrze w bloku przy ul. Noskowskiego, gdzie nie ma windy. Obecnie szuka ludzi, którzy chcieliby się z nim zamienić na lokum na parterze lub w bloku z windą.
|To mieszkanie jest spółdzielcze, nie zostało jeszcze przeze mnie wykupione ze względu na moją chorobę, mimo że na wykup potrzebne jest tylko 1200 zł. W minionym roku zgłaszałem do Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej chęć zamiany tego mieszkania, ale nikt się nie zgłosił. Może ten rok będzie przełomowy – dodał.

Pierwsza jeleniogórzanka chętna do zamiany już zgłosiła się do p. Dariusza, jednak jej lokum nie odpowiadało niepełnosprawnemu. Czeka on zatem na kolejne propozycje.

Na rehabilitację pana Dariusza można przelać 1% podatku. Oto konto:
PlusBank ul. Ozimska 8, 45-057 Opole
34 1680 1235 0000 3000 1461 2426
Opolskie Stowarzyszenie Rehabilitacji
ul. Samborska 15, 45-316 Opole
Wpisując w tytule przelewu: Dariusz Śmiałek, KRS 0000273196

Twoja reakcja na artykuł?

16
89%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
2
11%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group