Środa, 28 lipca
Imieniny: Aidy, Marceli, Wiktora
Czytających: 7336
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Czarny owoc zakazany kusi

Sobota, 17 lipca 2010, 7:56
Aktualizacja: Niedziela, 18 lipca 2010, 8:34
Autor: Gabi
JELENIA GÓRA: Czarny owoc zakazany kusi
Fot. Gabi
W karkonoskich lasach coraz częściej można spotkać nie tylko zapalonych turystów, ale także zbieraczy runa leśnego. Powód? Zaczął się wysyp jagód. Ich zbiór na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego jest zabroniony. Grozi za to kara grzywny. To samo dotyczy także grzybów.

Łukasz Podkański, zastępca komendanta Straży KPN, zdradził, że bardzo często karane są osoby zbierające jagody w parkowych lasach. Każdy przyłapany może odmówić przyjęcia mandatu, ale wtedy sprawa trafia do sądu.

Wytrawni jagodziarze nie boją się jednak restrykcji. Nie bacząc na zakazy zapuszczają się w głęboki las i z pomocą „kombajnów” napełniają zbiorniki owocami. Często docierają w takie rejony parku, do którego rzadko udają się pracownicy, ponieważ np. trwa tam okres lęgowy ptaków. Oprócz tego rozdeptują torfowiska, pozostawiają resztki jedzenia. Korzystając z grzebieni, uszkadzają krzaczki, które potem mogą nawet przez kilka lat nie owocować. W Czechach strażnicy leśni współpracują z policją. Po czeskiej stronie nie wolno zejść z wytyczonego szlaku. Gapowicze za swą nieuwagę mogą zapłacić nawet 10 tysięcy koron i czeka ich rozprawa administracyjna.

Tymczasem zbieranie i handel owocami runa leśnego to sposób na podreperowanie budżetu domowego dla wielu mieszkańców Jeleniej Góry i okolic. Należy do nich pan Zbyszek z Podgórzyna (prosi o anonimowość). Do lasu chodzi bardzo często i to na czeską stronę. Stara się jedynie, aby nie natknąć się na czeskich strażników, ponieważ z nimi nie można dojść do porozumienia.

Twierdzi, że nawet jeśli ktoś otrzyma karę 250 zł, a jest dobrym zbieraczem, to nie będzie to dla niego zbyt duża strata. – Najbardziej zaprawieni w boju potrafią zarobić w ciągu dnia nawet 600 złotych. Są to jednak osoby, które mają po pierwsze swoje miejsca, dobre maszynki i rozbudowaną sieć pomocników. Jagody można sprzedać w skupie. Muszą być czyste i nie przebrane. Oczywiście za przebrane jagody otrzymuje się wyższą cenę.

Pani Krystyna z Jeleniej Góry zdradziła, że jeśli zbiera dużo litrów dziennie, to nie opłaca jej się przebierać jagód przed sprzedażą w skupie. Czasami po zejściu z gór w pewnych miejscach stoją samochody z napisem skup jagód. Nie trzeba ich wtedy nieść do domu. Od razu można pozbyć się towaru. – Kiedyś to nawet dzieciaki chodziły na jagody przez dwa tygodnie i zarabiały na wakacje, dzisiaj jest ich coraz mniej. Może jest to zbyt ciężka praca dla nich? Trzeba korzystać, bo sezon jagodowy jest krótki, a pieniądze trzeba zarobić – dodaje pani Krystyna.

Ludzie, których „żywi” las, nie mogą się już doczekać wysypu grzybów. Liczą, że tegoroczny – z uwagi na mokrą wiosnę i gorące lato – będzie wyjątkowo obfity. Zakazami się nie przejmują. Troską o przyrodę – też nie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (61) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group