• Poniedziałek, 23 lipca 2018
  • Godz. 11:53
  • Imieniny: Apolinarego, Bogny, Brygidy, Stwosza
  • Czytających: 5527
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Cirillo dell’ Antonio cieplicki rzeźbiarz

Wiadomości: Jelenia Góra/Cieplice
Poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 7:08
Aktualizacja: Wtorek, 10 kwietnia 2018, 8:46
Autor: Stanisław Firszt
Cirillo dell’ Antonio przy pracy nad portretem Gerhardta Hauptmanna
Fot. Archiwum S. Firszta
Jedną z najwybitniejszych postaci Warmbrunn w I poł. XX wieku był artysta rzeźbiarz Cirillo dell’ Antonio. Jego rodzina pochodzenia włoskiego od pokoleń zamieszkiwała południowy Tyrol, który od XV wieku do 1918 roku należał do Cesarstwa Habsburgów.

Ciryllo dell’ Antonio urodził się 27 października 1876 roku w Moenie (małej miejscowości liczącej 3.000 tys. mieszkańców), w prowincji Trydent, niedaleko Bolzano, dzisiaj w północno-wschodnich Włoszech. Od wczesnych lat młodzieńczych uczył się rzemiosła artystycznego. Początkowo praktykował w kuźni swojego ojca, wytwórcy gwoździ, gdzie nauczył się kowalstwa i odlewnictwa. W 1892 roku pojechał do Gröden w południowym Tyrolu. Uczył się rzeźby u Augusta Runggaldiera, producenta i wytwórcy dewocjonaliów w St. Ulrich, w Grüdnertal, gdzie uczęszczał do szkoły. Pilnie uczył się też rytownictwa, obróbki i rzeźbienia w drewnie. Po ojcu odziedziczył zręczności manualne, a po matce głęboką religijność, co później było widoczne w jego twórczości. Snycerstwo poznał w zakładzie swojego przyszłego teścia Josefa Morodera-Lusenberga w Gröden.

Następnie rozpoczął pracę w pracowni rzeźbiarza i konstruktora organów kościelnych Franza Martiniera w St. Ulrich. W wieku 26 lat, w 1902 roku, wyruszył z innymi rzeźbiarzami w podróż edukacyjno-poznawczą. Zwiedził Wenecję (w 1866 roku przyłączono ją do Królestwa Włoch), Monachium i Lipsk. W tych dużych miastach zetknął się pierwszy raz z secesją. W 1903 roku otrzymał od prof. Christiana Hermanna Walde propozycję pracy w Kunstgewerbliche Fachschule Holzschnitzschule von Bruce-Stiftung (Artystycznej Zawodowej Szkole Fundacji von Bruca) w Warmbrunn (Cieplice). Była to jak na owe czasy, bardzo nowoczesna szkoła zawodowa.

Cirillo dell’ Antonio objął w niej stanowisko nauczyciela rzeźby i snycerki w 1904 roku. Był perfekcjonistą i mistrzem dłuta, a przy tym wszechstronnie uzdolnionym artystą. Rzeźbił w drewnie i kamieniu, zajmował się snycerką, a także odlewał rzeźby i płaskorzeźby w metalu. Był też mistrzem w trudnej sztuce medalierskiej. W 1905 roku jego uczniowie na wystawie rzemiosła i przemysłu w Zgorzelcu zdobyli złoty medal. Jako pedagog był ceniony przez przełożonych i podziwiany przez swoich uczniów. Mieszkał w Cieplicach przy Heinrichstrasse (dzisiaj ul. W. Tabaki 11).

W ciągu kilku lat pracy w szkole współpracował z kolejnymi dyrektorami. Najpierw ze wspomnianym, doskonałym snycerzem Hermannem Walde, a po jego śmierci w 1906 roku, z rzeźbiarzem Richardem Kieserem (objął stanowisko w 1907 roku). Po jego odejściu w 1912 roku do Szkoły Rzemiosła Artystycznego w Dessau, z następnym dyrektorem, rzeźbiarzem Friedrichem Hüllweckiem. Jak w swoich pamiętnikach napisał H. Seydel, Przewodniczący Riesengebirgs=Verein i inicjator budowy szkoły, Cirillo dell’ Antonio: „Potrafił wpoić w uczniów indywidualizm i doskonałą umiejętność posługiwania się dłutem. Wcześniej dużo pisał na temat rzeźby i snycerstwa. Projektował i wykonywał przy udziale swoich wychowanków wiele wystrojów kościołów i obiektów użyteczności publicznej na Śląsku i poza jego granicami”.

Cirillo dell’ Antonio wykonał ołtarz główny z amboną do kościoła św. Łazarza oraz płaskorzeźby do kościoła św. Anny w Poznaniu. Nie była to jedyna realizacja artysty w stolicy Wielkopolski. Tam też, na zlecenie rady miejskiej wykonał, w latach 1911-1913, rzeźby pełnopostaciowe 12 apostołów do „Złotej Sali” ratusza poznańskiego. Część z nich przetrwała do dzisiaj i są wyeksponowane w Muzeum Historii Miasta, które mieści się w tym obiekcie. W późniejszych latach dell’ Antonio wraz z uczniami wykonał takie elementy wystrojów kościołów w Polanicy Zdroju i Karpaczu. Przykładem rzeźby sakralnej jest wykonana w 1910 roku w drewnie lipowym Matka Boska Bolesna, znajdująca się dzisiaj w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wykonywali też ołtarz w kościele w Kościelisku k. Lubania (1904), ołtarz do kościoła św. Jacka wybudowanego jako pomnik dla Cesarza niemieckiego w Legnicy (dzisiaj kościół św. Jacka Odrowąża), płaskorzeźby na ambonie w kościele NMPanny w Legnicy, w 1906 roku, prospekt organowy (1909) w kościele św. Piotra i Pawła w Chojnowie, płaskorzeźbę przedstawiającą Wniebowzięcie NMP w kruchcie kościoła Wniebowzięcia NMP w Osieku, ołtarz maryjny w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarowie i figurę anioła (1930) do kościoła Świętego Krzyża w Lubaniu.

Cirillo dell’ Antonio portretował często członków rodów arystokratycznych, m.in. w 1910 roku wykonał popiersie Sophie Henckel von Donnersmarck.

Lata I wojny światowej poważnie wpłynęły na zahamowanie rozwoju cieplickiej szkoły. Cirillo dell’ Antonio został wysłany w 1915 roku do Brukseli, gdzie projektował cmentarze wojskowe. Zachowały się do dzisiaj rysunki np. drewnianych nagrobków autorstwa dell’ Antonio i jego uczniów. Z tego czasu pochodzi popiersie wykonane w drewnie przedstawiające gen. Moritza Ferdinanda von Bissinga, gubernatora Belgii w czasie okupacji niemieckiej tego kraju oraz popiersie gen. von Klucka.

W 1918 roku wrócił do szkoły w Cieplicach, która w czasie wojny podupadała. Nauczyciele i starsi uczniowie brali udział w walkach na froncie. W czasie wojny zniszczono lub skradziono rzeźby i szkice znajdujące się w szkole. Szkołę reaktywowano, a wśród nauczycieli i uczniów było wielu inwalidów. W 1919 roku jego rodzinny południowy Tyrol znalazł się w granicach Włoch. Kilka lat po zakończeniu działań wojennych Cirillo dell’ Antonio zaprojektował m.in. pomnik poświęcony poległym mieszkańcom Warmbrunn, którego centralną postacią była stojąca pochylona i pogrążona w smutku kobieta. Ta kamienna realizacja stała przy Parku Zdrojowym (została rozebrana po 1945 roku).

Cirillo dell’ Antonio był też projektantem małego cmentarza wojennego (kwatery) na Cmentarzu Komunalnym w Warmbrunn. Jemu też hrabia Friedrich Schaffgotsch zlecił wykonanie płaskorzeźby – pomnika na zamku Chojnik. Była ona poświęcona wszystkim poległym pracownikom dóbr hrabiowskich podczas I wojny światowej.

W 1910 roku, w Warmbrunn powstało Hausfleiss=Verein im Riesen-und Isergebirge (Stowarzyszenie Chałupników Karkonoskich i Izerskich). Towarzystwo miało na celu wspieranie miejscowej, lokalnej i regionalnej wytwórczości, wyrobów regionalnych, pamiątek turystycznych oraz przedmiotów ozdobnych z drewna, szkła, ceramiki, a także tkanin, haftów i innych wyrobów rękodzieła. Jego działalność wspomagał właściciel uzdrowiska Cieplice, hrabia Schaffgotsch, któremu zależało na zwiększaniu atrakcyjności kurortu. To on podarował Stowarzyszeniu działkę przy Parku Zdrojowym, na której zbudowano w 1912 roku budynek siedziby Stowarzyszenia.

Członkowie Stowarzyszenia współpracowali ze Szkołą Snycerstwa i radzili się w wielu kwestiach u dyrektora F. Hüllwecka, a także Cirylla dell’ Antonio. Często prace uczniów były też prezentowane w siedzibie Stowarzyszenia i za pomocą jego sieci sklepów były oferowane turystom i kuracjuszom. Tymczasem z powodu kłopotów finansowych w 1921 roku szkole groziła likwidacja. Sam Cirillo rozważał przeniesienie się do Kolonii lub Magdeburga. Mimo trudności szkoła przetrwała, bowiem była ważnym miejscem kulturotwórczym dla regionu.

Kiedy 1 kwietnia 1922 roku dyrektor Friedrich Hüllweck przeniósł się do Flensburga obejmując tam stanowisko dyrektora Zawodowej Szkoły Rzemieślniczej, w cieplickiej szkole zastąpił go Cirillo dell’ Antonio.

Jak wspomina cytowany już Hugo Seydel: „Przeprowadził szkołę przez trudne lata wielkiego kryzysu w Niemczech, w czym pomagało mu członkostwo, od 1924 roku w zarządzie Śląskiego Związku Chałupników (w tym Związku znajdowało się Stowarzyszenie Wytwórców Domowych Karkonoszy i Gór Izerskich – przyp. red.). Udało mu się pozyskać wiele zleceń dla szkoły, która opanowała w ten sposób część rynku pamiątkarskiego w Niemczech i Czechach. Ta działalność przysporzyła mu wielu wrogów”. W tym czasie szkoła miała 69 uczniów, którzy wykonywali: zabawki, małe rzeźby, figurki świętych, różne ozdoby z drewna i żyrandole. Szkoła wykonywała też ozdobne drogowskazy w drewnie, aby nie przypominały fabrycznych wyrobów „spod prasy”.

W 1922 roku Cirillo dell’ Antonio wraz z malarzami Alfredem Nickischem, Franzem von Jackowskim, Hansem Oberländerem, Georgiem Wichmannem, Joachimem Wichmannem i Paulem Austem był współzałożycielem Vereinigung bildener Künstler St. Lukas (Stowarzyszenie Artystyczne Twórców św. Łukasza), stowarzyszenia artystów powstałego w Szklarskiej Porębie. Jego nazwa wzięła się od miejsca spotkań w restauracji, dawnym młynie św. Łukasza. W 1925 roku, po śmierci właściciela fabryki maszyn papierniczych w Cieplicach Eugena Füllnera, jednego z dobroczyńców szkoły, Cirillo dell’ Antonio wykonał rzeźbę nagrobną na jego grobie.

Cirillo dell’ Antonio oprócz działalności dydaktycznej i wytwórczej wspomagającej szkołę nie zapominał też o własnej twórczości. Był autorem drewnianych popiersi: Wilhelma Bölschego (dzisiaj znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu), w 1920 roku wyrzeźbił popiersie Hugo Seydela (dzisiaj znajduje się w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze), w 1926 roku popiersie pisarza Hermanna Stehra, w 1930 pisarza, regionalisty Fedora Somera, a w 1932 i 1942 roku Gerharda Hauptmanna (dzisiaj jedna z nich znajduje się w Muzeum Narodowym we Wrocławiu). Karkonoskiego noblistę poznał w lecie 1922 roku dzięki Karolowi R. Fischerowi z czeskiego Jablonca. Razem z nim był na kolacji u Hauptmanna w Jagniątkowie. Znajomość ta trwała przez długie lata. Cirillo dell’ Antonio korespondował z Hauptmannem i jego żoną Margarette. Utrzymywali ze sobą bliską znajomość. Dell’ Antonio informował pisarza o swoich twórczych dokonaniach, o swojej córce i słał pozdrowienia od siebie i żony Emmy. Część tej korespondencji zachowała się w Staatsbibliothek w Berlinie. Gerhart Hauptmann, częsty gość we Włoszech, bardzo cenił Cirilla dell’ Antonio, bowiem uważał, że Bolzano miejscowość położona niedaleko miejsca urodzin rzeźbiarza jest ojczyzną sztuki rzeźbienia w drewnie, a on jest tego dowodem.

Jedną z najlepszych jego prac jest popiersie wieśniaczki w stroju ludowym z koszem, wyrzeźbione prawdopodobnie w 1906 roku dla Hugo Seydela do tworzonego przez niego Muzeum Towarzystwa Karkonoskiego. Jego wszystkie rzeźby charakteryzują się miękkim, starannym modelunkiem. Są bardzo realistyczne. Na ich powierzchni twórca celowo pozostawiał ślady po dłucie. Szczególnie cenione były jego madonny, których stworzył kilkadziesiąt. W końcu lat 20. i na początku lat 30. XX wieku, w szkole kierowanej przez Cirilla dell’ Antonio, pracowali także: Otto Zimbauer, Ernst Rülke, Günther Grundmann, późniejszy konserwator zabytków prowincji śląskiej. Do 1932 roku szkoła wykonywała wszystko dla piękna regionu, ale kiedy w tymże roku odszedł z niej Günther Grundmann, wszystko zaczęło się zmieniać. Rok później rozpoczęły się lata nazizmu.

W 1932 roku spełniło się marzenie rzeźbiarza, kiedy to zadzwonił do niego Gerhard Hauptmann i zgodził się pozować mu do popiersia (noblista miał 70 lat). Drugi raz taką samą okazję miał dziesięć lat później w 1942 roku (80. rocznica urodzin pisarza). Cirillo dell’ Antonio wykonał też kilka medali i plakietek z wizerunkiem Hauptmanna.

Po dojściu Hitlera do władzy (1933 r.), Cirillo dell’ Antonio z ufnością patrzył w przyszłość. W nowych porządkach tworzonych w III Rzeszy Niemieckiej przez NSDAP pokładał nadzieję, że wszystko zmieni się na lepsze. Z tej okazji dostosował nawet odpowiednio dla czasów wystrój sal lekcyjnych. Marzył o pozyskaniu dla szkoły nowych maszyn do warsztatów. W szkole rozpoczęły się działania ideologiczne narodowego socjalizmu co początkowo wspierał Cirillo dell’ Antonio. Otrzymał on wówczas w 1934 roku zamówienie od Rady Miasta Hirschberg (Jelenia Góra) na wykonanie szeregu płaskorzeźb do wystroju ratusza przedstawiających różne historyczne wydarzenia z dziejów miasta. Pracę tę wykonywał od 1935 roku wraz z nauczycielem rzeźby Ernstem Rülke. W 1935 roku Warmbrunn (Cieplice) otrzymały prawa miejskie. Pierwszy, a zarazem ostatni Bürgermeister Paul Lubczyk, który nie sprzyjał nazizmowi tak pisał o atmosferze jaka panowała w szkole przed wybuchem wojny: ”udziela się uczniom lekcji na temat narodu i obywatelstwa, poza tym uczniowie są teraz szkoleni politycznie(...)".

Cirillo dell’ Antonio razem z nauczycielami i uczniami wykonali do ratusza także płytę epitafijną poświęconą członkom samorządu, którzy zginęli w I wojnie światowej oraz balustradę z motywami z legend o Rübezahlu.

Zachłyśnięcie się Hitlerem i jego wizją przyszłości nie tylko Niemiec, zakończyło się u Cirilla dell’ Antonio stosunkowo szybko. Kiedy w 1939 roku wybuchła wojna część uczniów, nauczycieli szkoły i mieszkańców Warmbrunn znowu tak jak w I wojnie światowej powędrowała na front. Friedrich Schaffgotsch, zwany ”Alte Graf” („Starym Hrabią”), zlecił właśnie jemu, wykonanie tablicy epitafijnej poświęconej młodemu hrabiemu, który zginął w Polsce.

W 1945 roku Cirillo dell’ Antonio wyjechał z Warmbrunn pozostawiając tu dorobek swojego życia, szkołę, liczne szkice i projekty, książki i pamiątki w swoim domu. Osiadł początkowo w Zell w Zillertal (Austria) na północ od swojej rodzinnej Moeny, gdzie założył w 1946 roku Scuola d’arte di Moena (szkołę rozwiązano w 1954 roku). Jego dzieła znajdują się do dzisiaj w kościele San Vigilio. Są to m.in. duży drewniany krucyfiks (170 cm wysokości); płaskorzeźba Madonny z Dzieciątkiem. W Moenie pamiętają o Cirillo dell’ Antonio i o jego dziełach, a jego uczniowie uroczyście obchodzą rocznice związane ze swoim mistrzem.

Cirillo dell’ Antonio swoje ostatnie lata przeżył w klasztorze Sankt Irminen w Trewirze (Nadrenia-Palatynat), gdzie zmarł w sędziwym wieku 7 czerwca 1971 roku. Jego rzeźby to najwyższy poziom sztuki europejskiej 1 poł. XX wieku. Najlepszy i najbardziej twórczy okres swojego życia Cirillo spędził w Warmbrunn (Cieplicach Śląskich Zdroju).

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~hist 9-04-2018 10:36
Tak to właśnie kapral i nieudolny malarz z Austrii zmienił mapy Europy i losy milionów ludzi zwłaszcza na tej ziemi.
~dadek1 9-04-2018 10:37
pamiętam, że w latach 50tych XX wieku na posesji przy ul. Tabaki 11 można było zobaczyć pozostawione rzeźby
~sajmon 9-04-2018 13:59
Kunsztu mu odmówić nie można :) Sam posiadam jeszcze po przodkach jego dzieła :) Może nazwiska nie pamiętałem ale po artykule wiem że są tego samego twórcy co płaskorzeźby w ratuszu :) Z tego co Babcia opowiadała z relacji Prababci i Pradziadka którzy gościli nawet się przyjaźnili w jakiś tam sposób z tą osobą a i Babcia w tym okresie miała 21 lat więc już wiele rozumiała :) To dość mocno ten człowiek agitował, wspierał i wychwalał poczynania NSDAP :( Czym do siebie zraził Pradziadków :) Zaangażowanie polityczne na tyle zraziło moich przodków że przestali finansować tą osobę i zerwali kontakty :) A przyznam że na tamte czasy byli dość wpływowymi przedsiębiorcami w mieście z którymi liczyła się nawet klasa rządząca miastem :) Historia tego człowieka może i ciekawa ale jakoś chlubna nie jest :( A szkoda :( Można by nazwiskiem ulicę nazwać ale agitacja i przynależność do nazistów go wyklucza :) Cieszy mnie fakt że moi przodkowie nie skalali swego nazwiska i po wojnie pozostali dalej w rodzinnym mieście :)
~sajmon 9-04-2018 14:16
Hmmm... Stąd mam żal do niejakiego typa kazimierza P. Który wraz ze swoimi partyjnymi koleżkami niegdyś próbował mnie wywalić z jednego z rodzinnych mieszkań :( Nie tylko mnie ale i wszystkich mieszkańców Placu Ratuszowego by potem zrobić tu knajpy, hotele, atrakcje i burdele dla niemieckich turystów. Taka hurtowa reprywatyzacja kto by na tym zarobił Hmmm... na pewno nie mieszkańcy a kogo mały kazio wspiera mówić wam nie muszę :) Hmmm... Czemu bo to stary korytkowy wyjadacz ... itp.
~s. 9-04-2018 21:53
Kolejny zasłużony człowiek dla miasta, który zostaje skazany na zapomnienie. Jest wielu byłych mieszkańców miasta, którzy nawet nie słyszeli o nazizmie. Ksenofobia i zaściankowość.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group