Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 3633
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Bój o lepsze tory

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 10 lipca 2006, 0:00
Autor: Sylwia Lercher
Fot. Sylwia Lercher
Piąty dzień trwa głodówka jeleniogórskich pracownic Polskich Linii Kolejowych. Domagają się natychmiastowej wypłaty przez rząd środków na remonty i modernizację torowisk.

Wśród protestujących są dyżurne ruchu i zwrotniczowe - w sumie 6 kobiet, łącznie z przewodniczącą Związku Dyżurnych Ruchu Grażyną Koziołkiewicz. Od czwartku przyjmują tylko płyny, są osłabione, ale czują się dobrze.
- Odwiedzają nas koledzy z pracy, rodziny, przynoszą soki i wodę, wszyscy nas wspierają - mówią panie. - Decydujący będzie jutrzejszy dzień. Albo przerwiemy głodówkę, albo nie – dodają.

We wtorek ma dojść do spotkania z przedstawicielami rządu. Jeśli rozmowy nie zakończą się pomyślnie - głodówka będzie trwała nadal.
- Problem jest w tym, że PKL nie dostaje należnych pieniędzy - tłumaczą kobiety. – W ubiegłym roku mieliśmy dostać pieniądze na remonty. Efekty widać gołym okiem, torowiska są w opłakanym stanie. Pasażerowie wolą jeździć samochodami, autobusami, bo szybciej.

W najgorszym stanie są torowiska na trasach Jelenia Góra - Wrocław, Jelenia Góra - Lwówek Śląski i Jelenia Góra - Szklarska Poręba. Przykładowo do Wrocławia pociąg jedzie niemal 4 godziny. Przy dobrym warunkach trasę tę można pokonać samochodem w półtorej godziny. Na remont tylko tego kolejowego traktu potrzeba 1 miliard 140 tysięcy złotych.

- A gdzie reszta? – pytają protestujące. – Dla PKP priorytety to trasy Wschód-Zachód, Północ-Południe no i Warszawa. My to zaścianek.

Jeśli rząd przekaże pieniądze, Polskie Linie Kolejowe będą musiały je wykorzystać jeszcze w tym roku, więc liczy się czas. Pierwszy protest głodowy rozpoczął się w grudniu ubiegłego roku.
Zawieszono go, ponieważ pomiędzy Ministerstwem Transportu i Budownictwa, PKP S.A. oraz Sektorem Infrastruktury Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu podpisano porozumienie, na mocy którego PLK miały mieć zapewnione środki finansowe. Do dziś nie przekazano należnych pieniędzy wynikających z uchwalonych ustaw.

Przykładowo we Włoszech środki przeznaczone na transport kolejowy sięgają 300 tysięcy euro/1km linii kolejowej. W Niemczech jest to 91 tys euro, w Polsce- zaledwie 2 tysiące.

Tymczasem jeleniogórskie trasy stają się coraz rzadziej uczęszczanymi traktami kolejowymi na Dolnym Śląsku. PKP nie podają statystyk. Podróżni mówią, że chętniej wybierają połączenia autobusowe, aby wydostać się ze stolicy Karkonoszy do innych miejscowości w kraju.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~D3 KORAL 10-07-2006 19:01
Zliwidować kolejnictwo a tory zostawić dla złomiażi a podkładami też się zajmą a usypane i dobrze ubite torowiska wybetonować i zrobić z nich trogi rowerowe. Tak było by najlepiej bo i tak się już nieopłaca dopłacać do transportu kolejowego jeżeli można to dołożyć do t. drogowego. ;D
~Stashek stashek@centrum.cz 10-07-2006 19:08
Gdyby nie to, że piją tuczące soki, to by schudły. Wiem, bo sam się odchudzam i też głodówkuję. A co do żądań miliarda czterystu tysięcy z naszych wspólnych podatków- gdybym był rządzącym odpowiedzialnym za tę sprawę, to miałbym w pogotowiu ludzi z kluczami francuskimi i zaraz po rozpoczęciu tej głodówki nakazałbym rozkręcić tory i sprzedać na złom. Przytoczone wyniki na trasie Wrocław- Jelenia mówią same za siebie, a oprócz tego prosze przeliczyć koszt przejazdu kilkudziesięciotonowego pociągu i 2-tonowego autobusu. Powtarzam- pociagi to przeżytek! A za zaoszczędzone pieniądze zbudować autostradę, żeby autobusy, busy i samochody miały gdzie jeździć. Oczywiście za prywatne pieniądze, a nie jak państwowe PKP. Podobnie jest ze strajkiem lekarzy w szpitalu w Lubaniu- jeśli chcą podwyżek- niech normalnie negocjują i spróbują znaleźć źródło ich sfinansowania, natomiast jeśli strajkują nie obsługując pacjentów, liczyłbym to jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy- bo na cóż mi pracownik, który nie pracuje? A po tygodniu dyscyplinarka- bez odprawy. Wiem, że zaraz wyskoczy mi chór "społecznych wrażliwców" ze śpiewką "im się należy", ale się uodporniłem. Pozdrawiam.
~obserwator_1 10-07-2006 19:49
wiocha w tym kolejnictwie jak nic, ludzie kradną złom, tory wszystko co sie da i nie dostają mandatów, ja dostałem mandat od sokistów za to że rzuciłem pojare, bo nie było w pobliżu kosza SKANDAL!!!! Takie jest właśnie w PKP
~nlg 10-07-2006 20:12
szybka kolej by się przydała, i taka podróż jelenia -wrocław- gdańsk w powiedzmy 5 godzin byłaby fajna, nie zawsze w końcu trzeba i chce się tłuc samochodem. a co do dotacji, to w calej europie dopłaca się do kolei i to więcej niż u nas. ale wydaje mi się, że urząd marszałkowski & wojewódzki we wrocławiu stosują mało wyrafinowaną strategię likwidacji przez zaniechanie. do wrocka pociąg 4 godziny, więc mało kto jeździ, mało kto jeździ, więc mało rentownie, niska rentowność, więc brak remontów, itd, błędne koło. jak podróż do wrocławia zajmie 5 godzin /czyli za jakieś dwa lata sądząc po tempie degradacji linii/ to już nikt, oprócz kolejarzy, do pociągu nie wsiądzie i wówczas ze spokojnym sumieniem urząd marszałkowski będzie mógł zamknąć tę linię /jak wcześniej do karpacza, a w tym roku pewnie do szklarskiej/ bo całkowicie nierentowna i nieużywana. tak oto słowo pis o potanianiu państwa ciałem się stanie.
~Patol 10-07-2006 20:48
hej kolejaze zapraszam na grilla ;-)
~Stashek stashek@centrum.cz 10-07-2006 21:35
Szacowny nlg- w całej Europie się dopłaca, ale zadajmy sobie proste pytanie: PO CO? Pieniądz to nie jest jakaś abstrakcja- jest to MIARA WARTOŚCI WYTWORZONYCH DÓBR- zapytaj studenta 1. roku ekonomii. A znaczy to tyle, że jeżeli ja na ten przykład prowadzę firmę, która rozwozi przesyłki po mieście hulajnogami, a mój konkurent rozwozi rowerami (szybciej), to on prawdopodobnie zgarnie cały rynek przesyłek w mieście, a moja firma zbankrutuje (albo przerzuci się na, dajmy na to, małe samochodziki marki smart i wykosi jego rowery- he, he). Bo ludzie głosują nogami i pójdą do tej firmy, w której przesyłka będzie dostarczona najszybciej i najtaniej- i tej firmie, co chyba jasne, zapłacą. Zatem firma ta zgarnie słuszny zysk- premię za to, że robi coś (e.g. dostracza przesyłki) lepiej niż konkurencja! A konkurencja albo zacznie robić to samo tylko lepiej, albo z...hnie- i dobrze, bo w normalnej gospodarce jest to KARA za nieliczenie się z potrzebami klienta- wszak ta firma się z nimi nie liczyła, bo wykonywała usługę za drogo albo byle jak. A na jej miejsce zaraz powstaną 2 nowe. Otóż w tym przypadku ten naturalny proces jest zablokowany! Chociaż ludzie codziennie udowadniają, że mają kolej głęboko w nosie (vide poranne PKSy i Kry-Chy do Wrocławia contra pociągi), to jednak "państwo wie lepiej" co jest dla nas dobre i zdziera z tych firm haracz (podatek), za który utrzymuje... koleje, które się nie opłacają! Gdyby do nich nie dopłacać, z...łyby w ciągu tygodnia, można by obniżyć podatki firmom transportowym (albo obniżyć podatki w cenie benzyny), dzięki czemu busiki bylyby jeszcze tańsze! I woziły jeszcze więcej ludzi, których byłoby na nie stać, a teraz ich nie stać! Zatem jeżeli PiS chce dojść do tego w opisany przez Ciebie sposób, to popieram PiS. Chociaż wydaje mi się, że oni chcą czegoś zupełnie odwrotnego...
~Obserwator II 10-07-2006 21:59
Oj „Stashek” co Ty za bzdury piszesz. Skąd po pierwsze wiesz co piją. Zresztą gdzie się tak wypasłeś, że ….”głodówkujesz”. Kolej w całej europie stanowi podstawę transportu (duża część tirów pomyka w europie w wagonach - sam pracuje jako kierowca i widze jak tam dbają o stan dróg, żeby tiry nie niszczyły)) , przewozu ludzi do pracy jak i w celach turystycznych i państwo dba o takie miasteczka jak Karpasz, Szklarska. Tam nikt z podatników nie płacze gdzie idą ich podatki a dotacje w utrzymanie taboru są o kilkanaście razy większe. Dotacje na transport to ok. 80 % na drogi i ok. 20 % na kolej, także zlikwidowanie kolejnictwa nie poprawi ani nie wybuduje dróg i autostrad tak jak chcecie . Ktoś napisał żeby zlikwidowac kolejnictwo. Wszyscy będziemy jeździć autkami i dopiero będzie zabawnie , już widze jak się korki na ulicach zmniejszyły a w sezonie wszyscy w samochody i nad morze, góry . SUPER !! Z różnych okolic np. Jeleniej ludzie jadą zimą do pracy , szkoły własnie tą koleją bo np. autobusy tam nie dojadą. W całej europie kolej się rozwija i będzie się rozwijała ze względów ekologicznych jak i ekonomicznych i ciesze się ze te PANIE walczą w taki sposób za co szacuneczek ! Sam jeżdze samochodem , ale dlatego, ze kolej teraz jeździ jak jeździ, mam nadzieje że ten ciężki strajk otworzy oczy rządzącym i zamiast myśleć o stołeczkach zacznie myśleć i ludziach i wtedy sam się przesiądę na kolej . pozdrawiam
~jelonek 10-07-2006 22:04
do Stashek'a: (pogdybam sobie trochę) ciekawe czy gdybyś Ty był małym chłopcem, miał kilkoro rodzeństwa, Twoja matka zajmowałaby sie Wami i domem, a ojciec Twój był kolejarzem - to pisłabyś równie ochoczo o "zdychaniu" i o ekonomicznym rachunku? ps. i żeby była jasność, nie bronię tutaj PKP i nie mam z nimi nic wspólnego, nawet pociagami nie jeżdżę, ot tak przyszło mi do głowy..., pozdro
~Stashek stashek@centrum.cz 10-07-2006 22:27
Ad vocem Observator II: 1. Wypasłem się na pisaniu, oraz na świeżych bułkach (mieszkam niedaleko piekarni). Zresztą pierwszą pracę (fizyczną zresztą) podjąłem w wieku lat 14,5. Ale jeśli się wypasłem, to znaczy, że był ktoś, kto mi DOBROWOLNIE zaplacił- zatem spełniam użyteczną rolę w społeczeństwie. I z tego jestem dumny. Zazdrosny? 2. Skad wiem, co piją? Cytuję: "Od czwartku przyjmują tylko płyny, są osłabione, ale czują się dobrze. - Odwiedzają nas koledzy z pracy, rodziny, przynoszą soki i wodę, wszyscy nas wspierają - mówią panie." Wystarczy lepiej czytać. 3."tam nikt z podatników nie placze, gdzie idą ich podatki"- polecam strony konserwatywno-liberalne, oraz stowarzyszenia podatników (tax-payers associatons) w Niemczech, Francji, Szwecji i innych krajach "przodującego euro-socjalizmu". W Niemczech też byłem nieraz... 4. Z różnych okolic Jeleniej do szkoły ludzie jeżdżą autobusami PKS- wyjdź we wrześniu na dworzec PKP i porónaj, ile osób przyjedzie PKSem a ile pociągami. Zaskoczysz się. Ad vocem jelonek: mój Ojciec jest bezrobotny- jego firmę wykończył socjalistyczny ZUS. Moja Matka będzie bezrobotna za parę miesięcy- jej firmę wykańczają zbyt wysokie cła i podatki- socjalizm i merkantylizm. Będę "jedynym żywicielem". I żeby było jasne- nie pozwolę, żeby moja rodzina żyła z "socjalu", tylko będę pracował po 14 albo i więcej godzin dziennie, oczywiście w szarej strefie, po to, żeby żyli godnie. I to polecam wszystkim nierobom! A co do bycia małym chłopcem z kilkorgiem rodzeństwa- znam wielu takich i właśnie oni teraz, młodzi, przedsiębiorczy i kreatywni nie dają się złamać i myją szyby na Bankowej, nieraz po kilkanaście godzin, bez przerw, bez składek na ZUS, bez podatków, bez "urlopówki", bez.. Pracowaloby ich wiecej, gdyby nie nieludzki "berufsverbot" czyli zakaz pracy dzieci. Jak będzie trzeba, też będę mył, więc oby samochodów bylo jak najwięcej... Bo gdyby wszyscy myśleli ekonomicznie, to wszystkim byłoby lepiej!
~D3 KORAL 10-07-2006 22:29
"Obserwator II Kolej w całej europie stanowi podstawę transportu (duża część tirów pomyka w europie w wagonach - sam pracuje jako kierowca i widze jak tam dbają o stan dróg, żeby tiry nie niszczyły) [...] Wszyscy będziemy jeździć autkami i dopiero będzie zabawnie , już widze jak się korki na ulicach zmniejszyły a w sezonie wszyscy w samochody i nad morze, góry . SUPER !!" Teraz to mnie dobiłeś tym co napisałeś chyba jesteś kierowcą ale Malucha z przyczepką pewno jechałeś do Anglii pociągiem tunelem to w tedy się zgodze że TIR-y jeżdżą pociągami bo trogi tam nie ma i jeszcze też JEŹDZIŁY do włoch bo tam są duże góry ale już teraz normalnie autostradami się pomyka więc to co widziałeś to chyba jak osobówką leciałeś do pracy. Teraz prawie cały transport jeździ Autostradami bo się to opłaca. I tak już wszyscy jeździmy samochodami. Przyjżyj się pociągom ile w nich osób siedzi w nich, na każdy wagon przypada średnio 2 osoby. Więc wątpie żebyśmy odczuli ten niewielki przyrost samochodów a nad morze i tak jade PKS-em.
~mc2 11-07-2006 0:28
kochani poczytałam i jestem zdziwiona taką różnicą zdań, a szczegolnie polemiką teoretyka... Kolej w każdym państwie istnieje, w żadnym państwie nie jest rentowny przewoźnik pasażerski, wobec czego państwo rekompensuje ... Ale w IV RP i w poprzednich państwo lekką ręką rozdawało ulgi przejazdowe dla różnych grup zawodowych, bezpłatne przejazdy dla jeszcze innych (w tym posłom) i NIGDY ich nie zrekompensowało! Skąd więc znaleźć na pokrycie tej różnicy, jeśli przewozy to świadczenie usług dla społeczeństwa? Właścicielem torów kolejowych jest rząd RP, a PLK ich zarządcom. Jeśli pasażerski nie ma wpływów z uwagi na brak rekompensaty za ulgi przejazdowe, jeśli ustawa o wpływach zwiększonego odpisu CIT i PIT ma błąd formalny, z którego nie wynika,że zwiększenie jest na kolej i samorządy z tego skorzystały (wpływ w skali RP to 1.300mln zł a na kolej trafiło ok.400 mln.zł)łatając dziury w szkolnictwo, służbę zdrowia, drogi itp, jeśli są to środki na przewozy regionalne, a kolej sama sponsoruje (bo nikt za to nie regulował przez wieki) przewozy międzywojewódzkie, międzynarodowe, to pytanie nie do kolei dlaczego tory tak wyglądają, tylko do rządu RP - czy chce koli w Polsce i jeśli tak to jakiej? Kolej w roku 2005 otrzymała 80 mln.zł z budżetu, a na utrzymanie przejazdów (skrzyżowanie kolei i drogi kołowej nam nie jest potrzebne, to gminy powinny decydować o wiaduktach)wydała 230mln.zł to jaką jest ta pomoc państwa i gdzie idą podatki? Kolej korzysta z lokomotyw spalinowych i z tytułu akcyzy zapłaciła niezły haracz na drogi kołowe, którego też nikt nie zwróci. Więc drogi szybkiego ruchu szumnie przez naiwnych nazywane autostradą są finansowane przez kolej! Co na to młody ekonomista?!A gdzie są nasze podatki- to pytanie do Prezydenta RP. Kolej na 23 tys km dostaje 80 mln zł, a miasto stołeczne Warszawa 2.300mln.zł, miasto Kraków ponad 900mln.zł. To jest na infrstrukturę miasta (oprócz podatków i innych dochodów), zapraszam do Warszawy i proszę zobaczyć jak pięknie wygląda cała masa samochodów, samochodzików i tirów również, bo mając taką kasę corocznie jeden niewielki człowieczek nie pomyślał o obwodnicy w takim mieście. Sama polecam samochód, ale do przewozu mebli, na wakacje, obojętnie jak daleko czy blisko, wolę jechać pociągiem, bo wypoczywam, a nie wściekam się, że ktoś przede mną myśli, że ma samochód.Nie porównujcie tak daleko, popatrzcie na sąsiadów - polecam Czechy. Nie wspominając o Belgii, Holandii, a gdyby tak było jak w Szwajcarii czy Norwegii to już luksus. Tylko dlaczego państwa myślące zajmują się tematem kolei bardzo poważnie? czy my jesteśmy tylko biedniejsi czy bardziej głupi?! Pozdrawiam koleżanki glodujące w JGórze, rozumiem o co chodzi i dziwię się, że ktoś im ubliża. Czy kolejarze mają zrobić tak jak górnicy-rzucać kamieniami, czy jak S - zatrzymać pociągi, czy blokować tory? Popieramy w kraju bandyctwo i nie szanujemy tych co protestują z narażeniem własnego zdrowia. Nie głodują o podwyżki ale o bezpieczną i szybką podróż. Więc gdzie jest społeczeństwo? Jak interesuje was wydawanie naszych podatków? pozdrawiam tych na soczkach i wodzie.wytrwałości!!!
~kolo 11-07-2006 9:14
Zlikwidować koleje i tych darmozjadów. Niech państwo przestanie dopłacać do tych darmozjadów. Jak można jeżdzić w takim syfie pociągami, przecież tam śmierdzi i jest syf na każdym kroku a oni mają czelność bilety sprzedawać. Niech zamkną w cholere kolej albo oddają ruskim...
~magister 11-07-2006 14:45
mc2 - napisz streszczenie, bo szkoda czasu na czytanie prac magisterskich, a czas to pieniądz, ponoć
~archi 11-07-2006 14:46
no i widać, że tylko mc2 jest osoobą inteligentą i widać, że wie o czym mówi. Reszta to czysty populizm. Ja nie jestem specem od kolei ani nie znam się na jej sytuacji finansowej. Jestem zwykłym pasażerem. Korzystam i nadal będę korzystał z usług kolei - choć czasami dziwnie to wygląda, gdyż jadę pociągiem do Wrocka i tam dopiero wsiadam w pociąg. Popieram w każdym razie każdą akcję dzięki której torowiska miały by szansę na remont! Jeśli pociąg będzie jeździł szybciej to na pewno będzie z niego korzystać więcej osób. Zwłaszcza, że komfort jazdy jest niewspółmierny...
~Stashek stashek@centrum.cz 11-07-2006 16:49
Ad vocem mc2: 1."Kolej w każdym państwie istnieje, w żadnym państwie nie jest rentowny przewoźnik pasażerski, wobec czego państwo rekompensuje.." Skoro w żadnym państwie nie jest rentowny przewoźnik pasażerski, to znaczy, że potwierdziłaś właśnie moją tezę- cały świat ma kolej w poważaniu i jeździ autobusami/busami/taksówkami/samochodami. Dziękuję. Tylko po co w takim razie ten złom trzymać i jeszcze doń dopłacać? 2. "państwo lekką ręką rozdawało ulgi przejazdowe dla różnych grup zawodowych, bezpłatne przejazdy dla jeszcze innych (w tym posłom) i NIGDY ich nie zrekompensowało"- tak, zgadzam się w 100%- bandytyzm i powinno oddać. Jestem przeciwny przywilejom dla jakichkolwiek grup- wszak wszyscy mamy być równi wobec Prawa? Ale- widziałaś-li kiedyś posła jadącego pociągiem...? 3. Właścicielem szyn jest tzw. Rząd III (III 1/2? IV?) RP- słusznie, bo jeżeli jest właścicielem autostrad i dróg asfaltowych, to dla równowagi powinien być też właścicielem dróg żelaznych. Tylko dlaczego nie wpuszcza na te drogi żadnej konkurencji dla monopolisty PKP? A nuż by wyszło, że jednak kolej się opłaca? 4. Nie wiem jakież to tajemnicze odpisy na samorządy- ale jeżeli była luka, której samorządy nie wykorzystały "na kolej" tylko na coś innego- to znaczy, że kolej jest potrzebna samorządom jak psu piąta noga i takoż ją traktują. 5. Kolej sama sponsoruje przewozy międzynarodowe i międzywojewódzkie- czyli się zadłuza, czy może się oplacają? A by the way- kto ma je sponsorować? Literka e i cyferka 5? Mojej firmy z hulajnogami (vide mój drugi wpis) nikt by nie zasponsorował, tylko by padła na ryj, pomimo spełniania ważnej funkcji społecznej, jaką jest doręczanie przesylek hulajnogą... 6. Kolej korzysta z lokomotyw spalinowych? Czyli socjalizm się cofnął? Bo socjalizm to- przypominam- władza radziecka plus elektryfikacja. Oj, cosik mi się wydaje, że jednak w większości korzysta z lokomotyw elektrycznych... Bandyckie akcyzy należy znieść- "w cenie paliwa 60% to podatek, na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek"- jak śpiewał był Kazik Staszewski. A z podatków na drogi stworzono fundusz kolejowy, czyli jest dokładnie odwrotnie- to jeżdżący samochodami dopłacają do kolei. Poza tym- dopłacają do niej również ci, którzy nią nie jeżdżą- i to jest fair? 7. Gdzie są podatki- Prezydenta? Raczej Ministra Finansów. A gdzie są- powiedział Szpotański: "kiedy zwycięskie toczą boje ze straszną, reakcyjną hydrą, to chcą mieć pewność, że na zawsze zdobędą to, co hydrze wydrą". Urzędnicza armia trochę kosztuje... 8. Czy mają zrobić jak górnicy- nie. Niech się cieszą, ze mają d***krację, bo w II RP za strajk na kolei poszłyby siedzieć. 9. Interesuje mnie nie wydawanie podatków- tylko to, żeby ich jak najmniej ode mnie zabrali... Ufff... Ad vocem kolo- zamknąć, ok. Ale czemu oddawać Ruskim? Przecież jak oni to przeliczą, to rozbiorą szyny i sprzedadzą na złom- a my co z tego będziemy mieli? Ad vocem archi- "Widać, ze tylko mc2 jest osobą inteligentną i wie o czym mówi"- nie podważam Jej inteligencji, ale za to Ty jesteś typowym przykładem polskiego yntelygenta- jak ktoś tłumaczy jasno i "na chlopski rozum", to Ty nie zrozumiesz i mówisz, że populizm, ale jak ktoś wysmaży politycznie poprawne gadanie z "szybką i bezpieczną podróżą" i o robotnikach, co "strajkują w interesie nie swoim, lecz całego spoleczenstwa", to przyklaśniesz... Zdravim!
~prezydent 11-07-2006 17:40
stashek, obiecywałeś pracować "po 14 godzin na dobę, albo i więcej" a z tego co widzę to głównie zajmujesz sie gadulstwem tutaj...zdecyduj się więc, pozdro
~Stashek stashek@centrum.cz 11-07-2006 18:11
Ad vocem Prezydent: Jak pisałem, płacą mi za pisanie. To robię w tzw. międzyczasie.
~Avast 11-07-2006 18:59
Stashek widze, ze wie wszystko więc niech jego przykładowa firma wozi autostrodami "dobra naturalne" i odbiorcy sie ucieszą napewno bo on ma napewno sposób na korki i inne problemy jakie często widzimy na drogach, jego firma NAPEWNO przewiezie jednym razem tyle ropy, węgla itp. co jeden skład pociągu. Do D3 Ko...l - Prawidłowo określenie "TIR" odnosi się do samochodu ciężarowego wykonującego międzynarodowy transport towarów, a nie, jak się wielu ludziom wydaje, do każdej większej ciężarówki. W Europie zachodniej TIR-y jeżdżą na platformach kolejowych, np. w Austrii cały tranzyt ciężarowy prowadzony jest pociągami mieszanymi o nazwie Landstrasse: TIR-y stoją na platformach, a kierowcy odpoczywają w wagonach pasażerskich i tak jest w całej europie, radze jeszcze koledze zanim sie bedzie z kogoś wyśmiewał poczytać lekturę o Transporcie multimodalnym, intermodalnym i kombinowanym. pozdrawiam i czekam na wypowiedź Stashka bo widze go w przyszłosci jako wielkiego polskiego ekonomistę który wie co robi. napewno jeszcze jaki wykład państwu napisze, milej lekturki
~xxx 11-07-2006 19:39
Moim zdaniem zamiast kolej likwidować powinno się ją naprawiać. Kolej jest zdecydowanie szybsza. Na trasie Jelenia Wrocław gdyby zrobić przynajmniej 160 km/h to by było to. Autem nie pojedziesz 160 zgodnie z przepisami a pociągiem się da. Cały czas wszyscy mówią że autem szybciej, gdyby jechać 90, 50, 60 km/h czyli zgodnie z przepisami to by było dłużej niż pociągiem. Ludzie kolej to nie tylko linia Wrocław - Jelenia Góra. Pociągi jeżdżą naprawde szybko. I wyobraźcie sobie że zamiast powiedzmy 500 osób w pociągu te 500 osób jedzie autobusami. Jakie byśmy nie mieli autostrady to w miastach i tak były by duuuże korki i tak, a kolej? w ciągu 2 minut przejeżdża od granicy miasta do stacji pkp prawie w centrum, i nie ma żadnych korków smrodu spalin itp
~ludzik 11-07-2006 20:01
biedne kobitki głodują, a Wy sie tu wymądrzacie jeden przez drugiego, smutne to jest
~yyy 11-07-2006 20:05
xxx- weź ty sie zbadaj, 160 km/h na trasie j.g. - wrocław? przez te wszystkie górki, mosty i zakręty?
~D3 KORAL 11-07-2006 22:10
TIR-Trasa I Remont Do Avast Sprecyzuj dokładniej gdzie w Zachodniej Europie ciężarówki jeżdżą koleją? Z tego co ja jeżdże i widze to pociągiem to się jedzie do anglii i wy innych krajach gdze np. góry są za duże i się poprostu nie opłaca i nie ma do tego warunków. Całkiem niedawno jakiś rok temu jeszcze jechałem pociągiem ze szwajcari do włoch bo tam są duuuuuże góry a pociąg jedzie przez tunele wyryte w skałach. I nie wiedziałem że australia jest w zachodniej eurpie ale tam też jeżdżą ciężarówki tylko że one mają po 3. 4 naczepy bo prucz prostej z miasta do miasta nie trzeba nigdzie skręcać.
~... 11-07-2006 22:29
d3 ko...l - ośmieszasz się
~Stashek stashek@centrum.cz 12-07-2006 9:18
Do W.Sz. Avast- hulajnogą węgiel? Ta firma rozwoziłaby raczej gazety, mleko... Chodziło mi tylko o przykład, że niektóre firmy są dotowane pomimo ich nierentowności, a niektóre upadają i nikt ich nie dotuje- to jest sprawiedliwe? Wytłumacz mi, proszę, w czym taka firma kolejowa albo huta czy inna kopalnia (też są dotowane) jest ważniejsza od szewca, fryzjera, czy firmy doręczającej przesyłki hulajnogą? 2. Masz rację- transport ciężkich towarów (np. węgla) na długich trasach jest opłacalny koleją! Więc skoro się opłaca, to zostawić, niech przynosi zyski!(Dopóki nie wrócimy do starych metod spławiania dużych ciężarów barkami wzdłuż Wisły czy Odry- transport statkami i łodziami jest jeszcze efektywniejszy niż koleją i cięzarówkami- poczytaj o tym!) Tylko pytanie- czy żeby wozić węgiel z Katowic (d.Stalinogród) do Gdańska (d. Danzig) potrzebna jest linia kolejowa Wrocław-Jelenia via Wałbrzych albo Pcim Dolny-Pcim Górny? Chodzi mi o to, żeby likwidowac to, co się nie opłaca- a to, co potrzebne, zostawic. Wszak pieniądz to miara wartości i użyteczności wytworzonych dóbr! Więc skoro kolejarze wytwarzają na trasie Wrocław-Jelenia dobra, za które nikt nie chce zapłacić dobrowolnie, to znaczy, że są to dobra niepotrzebne rynkowi- czyż nie? Wszystko trzeba robić z głową... 3. Transport towarów odbywa się w różny sposób- ale zauważ, że w większości krajów, w których TIR-y jeżdżą pociągami, zostalo to wymuszone w sposób sztuczny- na drodze nakazu panstwowego (uchwały, ustawy) i pod karą pieniężną. Czyli gdyby takiego przymusu nie było, prawdopodobnie jeździłyby autostradami. Zapytasz po co ten nakaz? Odpowiadam: koleje w większości panstw Europy są państwowe- a panstwa nie chcą zbankrutować... Bylbym Ci wdzieczny za odpowiedź, bo jako jeden z niewielu rozmawiasz tu na poziomie merytorycznym. Do sz. Ludzika- głodują, bo chcą zwrócić na siebie uwagę (i schudnąć- kobiety mają fioła na tym punkcie), natomiast dzieci w Afryce głodują na serio- przez Globalny Socjalizm: wysokie cła, dopłaty do rolnictwa, blokowanie rynków... Co Ty na to?
~ludzik 12-07-2006 9:49
stashek, nikt kto głoduje w pracy nie ma robi tego po to aby schudnąć, przemyśl to sobie raz jeszcze (nie bronię głodówek, strajków, i nierentownych przedsiebiorstw, ale też nie przepadam za tym gdy ktoś sie naigrywa z biednych ludzi, nawet tutaj), pozdrawiam
~xxx 12-07-2006 10:11
yyy - to ty sie zbadaj. Jest to jak najbardziej możliwe. Jakieś typki kiedyś z jakiegoś unwersytyetu przedstawili kiedyś jakąś propozycje gdzie pociągi mogłby by tyle jeździć. Tuneli nie ma za dużo jest jeden. Mosty są ale też nie dużo i nie długie. A co do gór to ten odcinek nie jest zbyt górzysty tory idą prawie prosto. Pod górke zaczyna sie na lini JG- Szklarska. A co do zakrętów to po to jest modernizacja żeby wymienić podkłady, szyny i lepiej wyprofilować linie.
~xxx 12-07-2006 10:16
dodam jeszcze że w niemczech i zachodnich krajach europejskich prędkość 160 km/h to jest normalność. Takie prędkośći osiągają pociągi podmiejskie. Natomiast na tych "lepszych" liniach są prędkośći ponad 200 km/h. 160 km/h na Wr-JG jest jak najbardziej realne tylko nam sie nie chce w to wieżyć, bo wiadomo żyjemy w polsce a w polsce sie nie da. Otóż się da tylko trzeba mieć troche kasy i trzeba chcieć. Dla lini Jg- Wrocław podniesienie szlakowej oznaczoło by ożywienie tej lini. Gdyby czas jazdy z Jeleniej do Wrocka był przynajmniej o 1,5 godziny krótszy pociągi jeździły by zapelnione w 150%. Już teraz z zapełnieniem nie jest źle a co by było jakby jeździły szybciej.
~yyy 12-07-2006 10:35
xxx, w krajach zachodnich wiele jest przykładów normalności które to jeszcze długo normalnością u nas nie będą, z braku forsy po prostu; upadajace PKP nie może sobie poradzić z bieżącymi wydatkami, a Ty im w takiej sytuacji proponujesz modernizację tras i wprowadzenie expresów (160, 200 km/h) ciekawe kto miałby za to zapłacić? poza tym linie expresowe mają to do siebie że bilet w nich kosztuje więcej (np. katowice -warszawa 295km -82zł w jedna stronę) i tym samym ogranicza to ich, jak to piszesz: "zapełnienie w 150%", nie wierzysz? polecam przejazdżkę, co trzecie miejsce zajęte, pozdrawiam
~xxx 12-07-2006 12:07
Jesteśmy w uni europejskiej są pieniądze tylko urzędnicy muszą umiec je znaleźć i dobrze wykorzystać. Np. linia E-30 Wrocław - Legnica- Węgliniec - Niemcy. Jest modernizowana do 160 km/h. Linia CMK z Krakowa do Warszawy w niedługim czasie bedzie prawdopodobnie modernizowana do powyżej 200km/h. Rzecz w tym że wolna prędkość pociągu to większe koszty, potrzeba więcej składów pociągów, więcej konduktorów, mechaników itp, mniej pasażerów. Gdyby prędkość była większa były by mniejsze koszty a i zyski z pasażerów większe przy jednorazowym większym wkładzie pieniędzy. A co do zapełnienia to jechałem w sobote z krakowa do Jeleniej Góry pociągiem Śnieżka a tydzień wcześniej w przeciwnym kierunku. Na odcinku Kłodzko - Katowice, Gliwice 120%. Na odcinku Jelenia - Kłodzko około 70 % co moim zdaniem przy takiej prędkości szlakowej jest bardzo dobrym wynikiem. Co prawda skład ma tylko 3 wagony, ale pociąg nie jedzie przez wszystkie stacje w wałbrzychu tylko przez główny więc nie było stacji pośrednich gdzie mogło by sporo ludzi wsiąść. Co do biletów to pisałem że chciałbym prędkość szlakową 160 ale dla pociąów regionalnych tzn wiadomo że by tyle nie osiągały bo by zaraz musiały chamować przed stacją ale chodziło mi o pociągi regionalne nie o expresy więc bilety nie były by dużo droższe jeżeli wogóle były by droższe. W zachodnich krajach dla pociągów regionalnych 160 to standart. Pamiętam te czasy kiedy na Wrocław do skladów piętrowych były dołączane zwykłe wagony bo sie ludzie nie mieścili, na Węgliniec jeździły również wagony piętrowe i kursów było dużo więcej. A teraz? udupia sie wszystko. Mam wrażenie jakby PKP PLK myślało tylko o dwóch liniach w polsce CMK i śląsk-Wrocław - Niemcy. Bo tylko te są modernizowane, o innych sie nie pamięta, ale dofinansowanie na te inne linie idzie. tzn powinno iść a idzie do kieszeni prezesów
~rondel 12-07-2006 12:35
Wszystkie kraje rozwiniete utrzymuja i ulepszeja koleje.Tory buduje sie z dokladnoscia nawet 1 mm.Wygladaja.jak odstrzelone z lasera.Pociagi smigaja po nich,az milo.Jezdza nimi pasazerowie i towary.I to jest normalne.Wszyskie te akademickie wywody sa zbedne.Tylko dlaczego w Polsce wszystko musi byc inaczj ?Dlaczego nie potrafimy czerpac dobrych wzorcow ?Jestesmy inni ?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group