Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 1712
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Bo mama za dużo wypiła

Wtorek, 3 kwietnia 2007, 0:00
Autor: TEJO
Kompletnie pijaną kobietę z 10-miesięczną córeczką zatrzymał patrol straży miejskiej. Agnieszce W. grozi kara do pięciu lat więzienia.

Jeleniogórzanka raczyła się winem w parku Żiżki przy ul. Lipowej. Przebywał przy niej również pijany mężczyzna. Obok stał wózek z niemowlęciem.
– Agnieszka W. oświadczyła bełkotliwym głosem, że to jej dziecko, z którym wyszła na spacer, bo była ładna pogoda – informuje mł. insp. Grzegorz Rybarczyk, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.
Kompan Agnieszki W., z którym spożywała wino, dodał, że już wcześniej coś pili, ale było im mało, więc postanowili „poprawić” w parku.

Jeleniogórzanka była kompletnie pijana. Zdecydowano o jej zatrzymaniu i przewiezieniu na komisariat policji.
Tam okazało się, że kobieta ma prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Kobietę osadzono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do wytrzeźwienia.

Dziecko zostało zabrane do domu Agnieszki W., gdzie przebywał jej brat, Rafał. – Najpierw zadeklarował, że zaopiekuje się małą Klaudią – dodał G. Rybarczyk.
Strażnicy chcieli, aby Rafał W. podpisał stosowne oświadczenie o podjęciu się opieki nad dzieckiem do czasu powrotu siostry. Sprawdzili też warunki w mieszkaniu.
Zastali tam pijanego dziadka rodziny oraz opróżnione butelki po winie. Z kolei brat kobiety – mimo wcześniejszych zapewnień – oświadczył, że nie jest on sam w stanie zaopiekować się malutką Klaudią. Powiedział, że ma też swoje sprawy i musiałby pozostawić dziecko pod opieką osób trzecich.

Klaudię zabrało pogotowie ratunkowe w celu przebadania. Dziewczynka trafiła do domu małego dziecka. Przeciwko kobiecie zostanie wszczęte postępowanie o narażenie córeczki na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia. Grozi jej za to kara do pięciu lat więzienia.

Zdaniem wielu okolicznych mieszkańców park Żiżki to siedlisko patologii i pijaństwa. – Teraz, jak zrobiło się cieplej, zjeżdża się tu nie tylko okoliczny „element”. Tak jest od zawsze. A przecież bawią się tu nasze dzieci, a miejsce to jedyny park w okolicy. Wszyscy są narażeni na słuchanie bełkotu i wulgarnych uwag pijanych amatorów taniego wina – powiedziała nam jedna z mieszkanek pobliskiej ul. Daszyńskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group