Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 1827
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Złe przyzwyczajenia czy nieudolność radnych?

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 7 grudnia 2017, 7:29
Aktualizacja: Piątek, 8 grudnia 2017, 7:41
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Gorący okres wypracowywania projektu budżetu miasta na przyszły rok ukazuje wadę rządzących Jelenią Górą. Od czasu publikacji projektu budżetu na 2018 rok, radni mieli sporo czasu na wypracowanie konkretnych propozycji zmian, ale zamiast wskazać źródła przesunięć – urządzają koncert życzeń, licząc na przychylność prezydenta, a później krytykują zamiast uderzyć się w pierś.

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, Rada Miejska jest organem stanowiącym i kontrolnym, a Prezydent Miasta organem wykonawczym. Tak więc to radni powinni wypracować taki projekt budżetu, który będzie odpowiadać potrzebom mieszkańców i nie zrujnuje finansów miasta. Następnie zadaniem prezydenta i Urzędu Miasta, którego jest zwierzchnikiem – powinno być wykonanie zadań określonych w uchwale budżetowej.

Tymczasem w Jeleniej Górze, ale zapewne i w wielu innych samorządach, praktyka jest odmienna. Prezydent co prawda przedstawia projekt budżetu uwzględniając część wniosków radnych i mieszkańców, ale w trakcie prac komisji stałych Rady Miejskiej, niemal wszystkie propozycje, które radni składają, są przedstawiane bez źródła finansowania. Bez względu na to, czy dany radny chce zwiększyć środki dla którejś z instytucji kultury, na drogi, chodniki, oświetlenie ulic – wskazuje jedynie co chciałby, żeby było zrealizowane, ale nie wysili się lub brakuje mu odwagi, aby wskazać z czego należy zrezygnować na rzecz wniosku, który chce przeforsować.

W trakcie posiedzenia Komisji Finansów i Budżetu, która wczoraj (6.12) opiniowała wnioski pozostałych komisji oraz cały projekt, wyszło na jaw, że „tak zawsze było”. Zatem powodem braku konkretnych wniosków są złe przyzwyczajenia czy nieudolność radnych?

O zmianę sposobu podejścia do tematu apelował Konrad Sikora. - Bezustannie ulegamy sytuacji, w której rozpoczynamy koncert życzeń, a nasze życzenia kilkukrotnie będą przewyższały budżet i jego możliwości, więc robimy coś, co nie ma żadnego efektu – zauważył K. Sikora wywołując oburzenie części radnych, którzy podkreślali, że zawsze tak było i to prezydent może uwzględnić w projekcie część wniosków lub je odrzucić.

- Wiem jak jest zawsze, ale pytam jaki jest sens robienia tego dalej w ten sposób – dodał przewodniczący Rady Miejskiej. Uwaga młodego radnego nie spotkała się jednak z uznaniem pozostałych i koncert życzeń trwał w najlepsze. Głosowano m.in. propozycje Komisji Kultury (zwiększenie środków dla JCK do poziomu z tego roku, czyli 90 tysięcy więcej niż planuje prezydent), Komisji Gospodarki Komunalnej (50 tysięcy na dokarmianie bezdomnych kotów wolno żyjących) i najdalej idącą - Komisji Oświaty i Wychowania, która dotyczyła finansowania oświaty (zwiększenie środków o brakujące 10 milionów) – wszystkie bez wskazania z czego należy zrezygnować, aby zrealizować życzenia radnych.

- Z jednej strony znaczna część radnych nie chce słyszeć o oszczędnościach dzięki wprowadzeniu Centrum Usług Wspólnych czy o podniesieniu podatku od nieruchomości, bo to niepopularne, a z drugiej strony chce na wszystko bez pokazywania źródeł pozyskania środków - przyznaje Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry.

Reasumując, wielu radnych może mieć uzasadnione zastrzeżenia do prezydenta, ale zanim rzucą kamieniem – warto zastanowić się co sami zrobili, aby było lepiej... oprócz udziału w koncercie życzeń.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group