• Sobota, 14 grudnia 2019
  • Godz. 18:51
  • Imieniny: Alfreda, Izydora, Jana
  • Czytających: 5924
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zebranie Delegatury Sudeckiej o górskich szlakach

Wiadomości: Region
Środa, 27 listopada 2019, 10:17
Aktualizacja: Czwartek, 28 listopada 2019, 13:51
Autor: Krzyztof Tęcza
Fot. Archiwum K. Tęczy
W siedzibie Oddziału PTTK w Wałbrzychu spotkali się na kolejnym zebraniu członkowie Delegatury Sudeckiej KTG ZG PTTK.

Tym razem głównym celem spotkania było omówienie spraw związanych z utrzymaniem górskich szlaków turystycznych. Chodziło o konkrety. Każdy oddział PTTK działający na terenie Dolnego Śląska opiekuje się przydzielonymi mu szlakami turystycznymi. To od władz danego oddziału zależy, jak wyglądają szlaki w terenie. Oczywiście trzeba przyjąć fakt, że nie w każdym oddziale zatrudnione są osoby na etatach i zdarza się, że na danym terenie zajmują się tymi sprawami osoby pracujące społecznie. Przekłada się to na wyniki ich działań, gdyż mają one ograniczony czas oraz możliwości działania. Tam jednak gdzie mamy pracowników etatowych, sprawy znakarskie mają się dobrze.

Najważniejszą sprawą było określenie nowego podziału szlaków znajdujących się na terenach zarządzanych przez zlikwidowany oddział PTTK we Lwówku Śląskim. Jest to obszar dosyć rozległy ze słabym połączeniem komunikacyjnym. Są to także tereny mniej odwiedzane przez turystów. Nie mniej i takie szlaki muszą być konserwowane i co jakiś czas odnawiane, nie mówiąc już o konieczności dokonywania zmiany ich tras wynikających ze zmiany własności gruntów po których przebiegają czy położeniu asfaltu na drogach, którymi biegną. To wszystko wymaga stałej kontroli i w miarę szybkich reakcji.

Dlatego na zebraniu przedstawiono wstępny przydział tych szlaków do poszczególnych jednostek i teraz po przeanalizowaniu możliwości ich obsługi poszczególne oddziały PTTK podejmą decyzję, którymi szlakami się zajmą. Oczywiście potrwa to jeszcze jakiś czas, wszystko bowiem trzeba dobrze przeanalizować pod kątem możliwości realizacji wziętych na siebie obowiązków.

Najważniejsze jest to, że nikt nie uchyla się od przyjęcia nowych obowiązków, co pozwala mieć nadzieję, że w najbliższym sezonie pojawią się na tych szlakach znakarze, którzy doprowadzą ich oznaczenia do zadowalającego poziomu. A jak ważnymi są sprawy związane z utrzymaniem szlaków turystycznych świadczy fakt, że na zebranie przybył członek ZG PTTK Jacek Potocki, który wspiera działania Delegatury dzieląc się swoimi pomysłami, opiniami i przekazując wiele cennych uwag związanych z przebiegiem danych szlaków i stanem ich oznaczenia w terenie.

Twoja reakcja na artykuł?

2
50%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
25%
Nudzi
1
25%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~sudecіak 27-11-2019 12:56
Jeleniogórski oddział PTTK zajmuje się głównie przenoszeniem szlaków z leśnych ścieżek na asfaltowe drogi (patrz np. ostatnia zmiana niebieskiego szlaku z Radomierza na Skopiec). Powód: bo na asfalcie turysta nie zabłądzi:D A może takie drogi są wygodniejsze dla dziadków z PTTK i znakarzy? Nowych szlaków turystycznych natomiast powstaje u nas jak na lekarstwo (w ostatnich latach jedynie dwa czarne szlaki do Starościńskich Skał i na grodzisko w Płoszczynie o wątpliwej przydatności dla turystów). Tymczasem np. w Górach Sowich albo Wałbrzyskich każdego roku powstaje tyle nowych szlaków że wydawcy map nie nadążają z ich aktualizacją. Świetnie widać w którym Oddziale PTTK pracują pasjonaci turystyki, a w którym dziadki pierdzące w stołki których aktywność sprowadza się jedynie do troskliwego pielęgnowania znajomości i układów w tzw. środowisku.
~Turysta 27-11-2019 13:22
do: ~sudecіak (12:56)
Jest jeszcze jeden nowy szlak - żółty na Stromiec o długości pół kilometra :-DD. Portal mapa-turystyczna.pl pokazuje jeszcze krótki żółty szlak do wapienników na Wapiennej, ale tam jak byłem ostatnio to żadnych znaków nie widziałem (pewnie znakarzom skończyła się farba). Ogólnie zgadzam się z poprzednikiem. Szkoda że PTTK nie dogadało się z nadleśnictwem i przy okazji wyznakowania szlaku nie wycięto choćby paru drzew na Stromcu, żeby powstała przynajmniej przecinka z widokiem na Karkonosze. A tak szlak kończy się w lesie na szczycie góry i jedyne co pozostaje, to wracać tą samą drogą. Można by też pomyśleć o wybudowaniu skromnej drewnianej wieży widokowej na szczycie (była taka przed wojną). No ale żeby takie rzeczy uzgodnić z nadlesnictwem, to trzeba osób zaangażowanych a nie takich, którzy dla własnej wygody przenoszą szlaki na asfaltowe drogi tylko dlatego, żeby mieć z głowy dogadywanie się z właścicielami gruntów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group