Piątek, 23 lipca
Imieniny: Bogny, Brygidy
Czytających: 6038
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wojna o 800 tys. zł. Co będzie z ul. Widok?

Wtorek, 24 lutego 2015, 14:50
Aktualizacja: Wtorek, 17 marca 2015, 13:42
Autor: Angela
Jelenia Góra: Wojna o 800 tys. zł. Co będzie z ul. Widok?
Fot. Angela
Bój stoczyli dzisiaj (24.02) na sesji Rady Miejskiej jeleniogórscy radni podczas dyskusji nad zmianami w budżecie. Kością niezgody było przesuniecie 800 tys. zł na przebudowę kanału burzowego w remontowanej od minionego roku ulicy Widok. – Dlaczego przebudowy kanalizacji nie wpisano do tej inwestycji od razu? – pytali radni, którzy żądali przesunięcia tej kwoty na inne cele. Jak skończyło się to starcie i czy po raz kolejny była to polityczna manifestacja siły nieoficjalnej koalicji PO– PiS?

Dyskusję rozpoczął przewodniczący rady Leszek Wrotniewski, który żądał ustalenia tego, kto nie wpisał przebudowy kanału deszczowego do remontu ulicy Widok, a następnie złożył wniosek o przesunięcie całej kwoty na budowę ronda.

- Kanalizację deszczową przejęliśmy od Wodnika, a firma projektowa z Leszna wywiązała się ze swojego zadania. Miała oczyścić kanał deszczowy, ale zanim to zrobiła, wykonała jego przegląd kamerą i wtedy okazało się, że część kanalizacji jest pozapadana, pozwężana i wymaga przebudowy – tłumaczył dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów Czesław Wandzel. – Tego przewidzieć nie dało się, bo na tym odcinku nie było żadnych awarii. Na przyszłość przed projektowaniem będziemy to sprawdzać. Nauczeni tym przykładem będziemy wnioskować o kompleksowe sprawdzenie całej sieci i przebudowy kanalizacji deszczowej w mieście, co będzie kosztowało około 150 mln zł. Teraz jednak musimy dokończyć to zadanie – dodał Cz. Wandzel.

Te wyjaśnienia nie przekonały radnych. – Polak mądry po szkodzie – ripostował Leszek Wrotniewski. - Ale my dalej nie wiemy, kto jest za tę sytuację odpowiedzialny: zarząd dróg czy projektant. Do czasu wyjaśnienia tej sprawy powinniśmy się zająć się tematem ważniejszym czyli przebudową skrzyżowania, na którym giną ludzie – mówił.

Radny Prawa i Sprawiedliwości Ireneusz Łojek pytał, dlaczego Miasto nie sprawdziło, w jakim stanie przejmuje od Wodnika kanalizację deszczową. I – mimo że radni opozycyjni zaprzeczają, by działali w koalicji PO-PiS - poparł wniosek L. Wrotniewskiego, by ustalić winnego.

Bronić inwestycji na ulicy Widok próbował zastępca prezydenta Jerzy Łużniak. - Jeżeli chcecie państwo zrealizować remont ulicy Widok do końca, to trzeba te pieniądze przekazać na to zadanie – mówił. – W innym wypadku zawnioskuję, by przerwać tę inwestycję, bo nie stać nas na położenie nowego asfaltu w tym roku i zrywanie go w przyszłym (by zrobić remont kanalizacji deszczowej). Panowie, zastanówcie się co wy proponujecie – apelował do radnych.

Poparł go radny niezależny Zbigniew Ładziński: - Co nam da dzisiaj szukanie winnego? Jestem przeciwny wstrzymywania remontu ulicy Widok, bo byłem tam i wiem, że jest on bardzo potrzebny. Dlatego apeluję, by przegłosować tę zmianę i dopiero później dochodzić, czy ktoś w tej sprawie zawinił – dodał.

Ten głos zaatakował radny Krzysztof Mróz (PiS), który dodatkowo zarzucił władzom miasta oszustwo przy tworzeniu budżetu. - Nikt z PiS-u nie był przeciwny budowie ulicy Widok, bo jest ona w opłakanym stanie. Ale zablokowanie tych pieniędzy jest jedynym sposobem, by dowiedzieć się kto zawinił. Nie szukamy winnego, żeby go powiesić, ale po to by miasto mogło dochodzić swoich racji finansowych i odszkodowań. Brakuje nam pieniędzy nawet na toalety w szkołach czy chodnik za 20 – 30 tys. zł, a tu odpuszczamy 800 tys. zł. Kiedy składaliśmy wnioski budżetowe nawet na małe zadania, słyszeliśmy od pani skarbnik, że nie ma pieniędzy, a 24 dni po uchwaleniu budżetu nagle znalazło się 800 tys. zł wolnych środków. Ja na takie czarowanie i oszukiwanie nie godzę się. I proszę nas nie szantażować prezydencie Łużniak, że zatrzyma pan inwestycję i będzie to wina radnych. Jako radni jesteśmy bowiem od tego, żeby ścigać tych, którzy narażają mieszkańców na koszty. Ja byłbym wdzięczny radzie, że tak naciska, by ustalić winnego i wyciągnąć konsekwencje wobec niego. I do czasu wyjaśnienia tej sprawy uważam, że te pieniądze powinny być przekazane na remont mostu w Cieplicach. Wprowadzenie ruchu wahadłowego przy Termach, to dla miasta kompromitacja. Dlatego te 800 tys. zł powinniśmy przekazać na to zadanie i szybko ogłosić przetarg w formule „zaprojektuj i wybuduj” i taki wniosek składam. Przypominam, że nadzór budowlany pozwolił na użytkowanie tego obiektu tylko przez najbliższe 24 miesiące, a my w tym roku planujemy tylko zrobić jego projekt – dodał radny K. Mróz.

Skarbnik miasta wyjaśniała, że nikt nikogo nie oszukał. – Pieniądze się znalazły, bo w tzw. międzyczasie otrzymaliśmy większe dofinansowanie na przebudowę ulicy Łomnickiej, niż zostało to zaplanowane w budżecie – mówiła Janina Nadolska.

- Zgadzam się z Krzysztofem Mrozem, że powinniśmy ustalić winnego – powiedział z-ca prezydenta Jerzy Łużniak - ale najpierw dokończmy remont ulicy Widok. Ja natomiast spowoduję, że wydział kontroli sprawdzi wszystkie działania związane z tą inwestycją. Jeśli jednak jej nie dokończmy, to zapłacimy kary umowne wykonawcy, którego obecnie mamy na placu budowy – ostrzegał J. Łużniak. - A obydwa zadania wskazane jako zastępcze przez radnych są już wpisane do budżetu na ten rok i będą realizowane – dodała skarbnik miasta.

Po tych słowach radny Piotr Miedziński zaproponował 15-minutową przerwę, by radni mogli ustalić w klubach, jak ostatecznie zagłosują.

O zamknięcie dyskusji wnioskował natomiast radny SLD Piotr Paczóski. - Ta dyskusja prowadzi nas wszystkich na manowce – twierdził - Trzeba rozstrzygnąć czy istnieje konieczność dokończenia remontu ulicy Widok. Więc zróbmy tę przerwę – mówił.

Zanim jednak radni poszli się naradzać, o rozsądne głosowanie zaapelował radny Wojciech Łużniak. - Te pieniądze tak, czy inaczej trzeba będzie wydać na przebudowę kanalizacji deszczowej, dlatego nie możemy pozwolić na to, by interes mieszkańców przegrał z naszą chęcią popisywania się przed publicznością – mówił.

I mimo że po przerwie zarówno Leszek Wrotniewski, jak i Krzysztof Mróz wycofali swoje wnioski, dodatkowe pieniądze na ulicę Widok nie zostały przyznane. Radny Ireneusz Łojek zawnioskował bowiem, by do czasu wyjaśnienia sprawy trafiły one na… poprawę wyniku finansowego czyli nie zostały na nic wydane, a czekały.

– Nie stać nas na to, by pieniądze trzymać na kupce i płacić kary za wstrzymanie robót – próbował przemawiać do rozsądku radnym Piotr Paczóski. Bezskutecznie. Wniosek poparło 11 radnych, a przeciwko było 10.

Pozostaje pytanie, czy za tę demonstracje siły zapłacą mieszkańcy, a jeśli tak - to ile?

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (34) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group