• Wtorek, 10 grudnia 2019
  • Godz. 8:06
  • Imieniny: Bogdana, Daniela, Julii
  • Czytających: 3458
  • Zalogowanych: 5
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Więcej stresów dla sześciolatków

Wiadomości: JELENIA GÓRA/ KRAJ
Czwartek, 8 stycznia 2009, 9:03
Aktualizacja: Piątek, 9 stycznia 2009, 7:48
Autor: TEJO
Nowa szkoła dla sześcioletnich dzieci będzie oznaczała definitywny koniec beztroski.
Fot. TEJO
Nie tylko wcześniej pójdą do szkoły, lecz także będą musiały uczyć się znacznie więcej niż dzisiejsi uczniowie i w rok przerobić program, na który obecnie przeznaczone są dwa lata.

Takie są najnowsze wnioski z przedstawionej dziś przez „Dziennik” podstawy programowej nauczania sześcioletnich dzieci w szkołach. Oburzają one rodziców, którzy włączyli się do akcji „Ratuj maluchy”. Zapowiadana przez pomysłodawców obniżenia wieku szkolnego bezstresowa szkoła, może stać się dla dzieci źródłem frustracji i kłopotów. Powód? Bardzo wysokie wymagania. Pod koniec pierwszej klasy od uczniów Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie wymagało tyle, co od dziewięciolatków wymaga się w Europie – alarmują rodzice.

Nowe wymogi – zdaniem ekspertów – mogą przyczynić się do lawiny przypadków dysleksji i dysgrafii. Dzieci nie poradzą sobie z tak wysoko postawioną poprzeczką. Do tego dochodzi liczba godzin. O ile dziś w zerówce sześciolatki spędzają do 10 godzin w szkole, w „nowej” pierwszej klasie będzie to dwa razy więcej.

Zarzutem jest także określenie obowiązku nabycia określonej wiedzy po pierwszej klasie. Według obowiązujących dziś zasad dziecko otrzymujące promocję do drugiej klasy, powinno umieć czytać, ale ma możliwość nadrobienia zaległości. W przyszłości płynne czytanie po pierwszym roku nauki będzie obowiązkiem.

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie widzi dramatu i uważa, że dzięki takiej podstawie programowej będziemy mieli mądrzejsze społeczeństwo. – Dzieci lepiej nauczą się czytać i pisać – uważają urzędnicy.

„Dziennik” nadmienia też, że wcale nie jest pewne, czy ustawa o obniżeniu wieku szkolnego wejdzie w życie. Jeszcze nie została przegłosowana, a prezydent Lech Kaczyński już rozważa jej zawetowanie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~Smart 8-01-2009 9:55
I bardzo dobrze, może wyrośnie z niej młodzież normalna, wykształcona, bardziej komunikatywne a nie "wychowywana bezstresowo", której we łbach się przewraca od nadmiaru wolnego czasu(wandalizm)
~Bandziorek 8-01-2009 10:02
Cos mi tu nie pasuje. Jezeli dziecko w przedszkolu spedze do 10 godz to w szkole bedzie spedzalo dwa razy wiecej czyli do 20 godz. A kiedy odrobi zadania domowe?
~Kasia1981 8-01-2009 10:31
20 godzin tyg. to zaledwie 4 godzinny dziennie zdąży odrobić zadania domowe. Przecież na zadanie domowe nie bedzie do napisania epopeja itp tylko kilka prostych zdań lub dodawanie
~Brunner 8-01-2009 11:06
Ten system nauczania jest coraz bardziej - chory. System obecny sprowadza się właściwie do oceniania a nie do nauczania większośc nauki jest realizowana w domu po szkole a panie nauczycielki tylko weryfikują tą wiedzę prześcigając się w zadawaniu zadań do domu. Niestey wykształcimy mądrych omnibusów, którzy będą znac się na wszystkim a w konsekwencji na niczym. Obecnie w szkole nie ma miejsca dla dzieci zdolnych nie ma czasu na rozwijaniew zdolności lub indywidualnych zainteresowań, czasy są obecnie dla specjalistów...Nikt nie patrzy także na to , że dzieci coraz więcej siedzą nie zapewnia to prawidłowego rozwoju fizycznego. Dziecko zamiast spontanicznie skakac i biegac zmuszane jest do siedzenia przez wiele godzin w ławkach. Już mamy taką sytuację, która wywołiuje dużą liczbę garbatych i schorowanych mądrali !!
~Gosć 8-01-2009 11:10
jasne, tylko tak moze twierdzić ktos kto nie miał jeszcze dziecka w szkole, moje pierwsze to odrabiało lekcje pół dnia w domu i to w 1 klasie - a gdzie czas na odpoczynek i jeszcze miejsce na zabawe wkoncu to jeszcze dzieci!
~ 8-01-2009 11:38
zgadzam sie z Brunnerem i Gościem, po prostu ręce człowiekowi opadają, moglibyśmy brać przykład ze szwajcarskiego systemu edukacji ; tam sześciolatek idzie, co prawda do szkoly, ale nie ma tam mowy a tak kosmicznych obowiązkach, jakie probuje się zafundować naszym dzieciom, jest natomiast czas na rozwijanie własnych, idywidualnych predyspozycji, a co najważniejsze - praktycznie wszystkie podręczniki są zostawiane w szkole!!!!!!!!!
~nauczyciel 8-01-2009 11:43
Czytać i pisać nauczą się wtedy kiedy osiągną dojrzałość szkolną a nie wtedy kiedy zarządzi Ministerstwo. Czy ktoś pomyślał o dojrzałości emocjonalnej dzieci ześcioletnich do przyjęcia takich wymagań i o przygotowaniu szkół na przyjęcie dzieci. Najpierw dobrze przygotujmy zmiany a nie wytawiajmy dzieci na próbę bo zrobimy im krzywdę. Po co ta bezmyślna pogoń za Europą.
~rodzic 8-01-2009 11:44
Do (SMART) Nie wiem czy wiesz co koń i krowa a co to jest dziecko, które ma głowę a nie łeb. Pewno sam miałeś kłopoty w szkole bo piszesz bez ładu i składu . Większość rodziców ma rację,że dzieci są przemęczone. Czy chcemy mieć drugą Japonie pod względem samobójstw dzieci?
~gocha121 8-01-2009 11:48
jeszcze troche to prosto po porodzie dzieci pują do szkoły bo jak Smart napisał ze bardzo dobrze on chyba niewie co znaczy miec dziecko
~Rodzic 8-01-2009 11:50
Dokładnie zgadzam się z Brunnerem i Gosć co ci tam z przodu napisali mogą wiedzieć o dzieciach skoro piszą tak bezsęsu ! Mój syn obecnie chodzi do kl.3 i nie do pojęcia jest jaki oni przerabiają materiał my te zadania co oni maja teraz w 3 kl.mieliśmi gdzieś w 5 lub nawet 6 kl.a więc o czym mówimy:)Nie wspomnę o zadaniach domowych jak im pani zada to dziecko kwitnie przy książkach ja tylko wróci ze szkoły zje obiad i do dzieła tak od 14 przynajmniej tak do 16:30 (to gdy sam wszystko rozumie ) a mimo tego że jest jednym z najlepszych uczniów w klasie to i tak wiele razy mószę mu pomagać bo są zadania z kosmosu nad ktorymi sama moszę czasami chwilę pomyśleć.A gdzie dzieci mają czas na własne zainteresowania ??? I pużniej się dziwić że dzieci siedzą przy kompie i graja na grach ,a co im pozostaje już wieczorem gdy jest ciemno i trzeba zaraz iść spać bo rano znów trzeba wstać i do szkoły.I nie ma sie co dziwić że młodzież jest jaka jest jak nie maja czasu na swoje zainteresowania ,i to z klasy do klasy jest coraz więcej zajęć i coraz więcej nauki.A więc ci co nie mają dzieci niech nie piszą tak bezsęsu:):)Pozdrawiam wszyskich rodziców i trzymam kciuki aby dzieci miały więcej czasu dla siebie ,i więcej czasu na rozmowę ze swoimi rodzicami którzy niestety też mószą b.ciężko pracować i niemogą poświęcić dziecią tyle czasu ile by chcieli:):)
~Alicja 8-01-2009 11:57
dziwne...w UK gdzie teraz mieszkam dzieci chodzą do szkoły od 4 roku życia i są tam od 8.45-15.15 mają czas na naukę podczas zabawy posiłki w godnych warunkach( nie na korytarzu siedząc na brudnej podłodze) itd. A 6 latki potrafią czytać, pisać i spelować(literować) wyrazy. Może zmienic podejście nauczycieli i szkoły polskie dostosować do dzieci a nie dzieci do szkół.
c0librii 8-01-2009 12:12
Już teraz dzieci mają za dużo godzin w szkole i stanowczo za dużo czasu muszą w domu poświęcać na naukę . Szczególnie te z zerówek i pierwszych klas . Co z tego , że w szkole w zerówce dziecko spędza 4-5 godzin jak później w domu musi ze 3-4 godziny spędzić na odrobieniu zadań domowych . To jest po prostu śmieszne . Syn znajomej chodzi do pierwszej klasy . Pierwszą lekcję zaczyna o godzinie 10.30 . W domu jest około 15 .00 . Przy odrabianiu spędza około2/3 godzin i idzie spać . Nie ma czasu na odpoczynek , czy zabawę. A przecież ma dopiero 7 lat. A pomysł z pięciolatkami w szkole to już porażka . nie wyobrażam sobie , żeby moje dziecko poszło do szkoły w tym wieku. Może gdyby szkoły i programy nauczania były do tego przystosowane i byli przeszkoleni odpowiednio nauczyciele . Ale wiem jak wyglądają zajęcia dla sześciolatków i dzieci nie sa do tago gotowe , szczególnie emocjonalnie.
piipi 8-01-2009 12:23
...do- (..Allicja..)...dziecko to nawet 4-letnie potrzebuje fajnego ciepelka,ktore ..TYLKO *dobre serduszko mamy jest *NAJcieplejsze !!.
~Smart 8-01-2009 12:33
Do rodzic. Taaa, to, że podczas szybkiego pisania na klawiaturze zamiast litery e postawiło się a to rzeczywiście jestem dyslektykiem do potęgi n. I oczywiście to jest pisanie bez ładu i składu. Poza tym mózg dziecka w tym okresie rozwoju jest chłonny jak gąbka i jest w stanie naprawdę dużo przyjąć pod warunkiem dobrego pokierowania i odpowiedniego transferu wiedzy - by nie było tak, że jak ktoś wcześnie to napisał, że nauczyciele tylko wymagają a nie uczą. A bezstresowe wychowanie to druga sprawa. Wg ciebie dzieci powinno wychowywać się w sposób: "nie biegaj, nie szalej, odpoczywaj i nie bij Stasia bo się spocisz..."?
~Edek do Smartz 09:55 8-01-2009 13:26
Masz dzieci?-chyba nie! bo ja mam i uważam, że nie każde dziecko nadaje się, aby w tym wieku poszło do szkoły!. Niektóre dzieci (zwłaszcza chłopcy) maja problem z mówieniem do 5 roku życia, a co dopiero pisanie, czytanie!.
~Brunner 8-01-2009 13:31
Pomysł Pani Hall i grupy sfrustrowanych nauczycielek który polega na tym reformujmy nie ważne dobrze czy źle jest tylko jakimś aktem politycznym a dzieci nasze są traktowane przedmiotowo! A zresztą rodzice także! Argument uczmy dzieci czytac a nie rozumiec tego co się czyta jest wzięty z jakiejś ideologii totalitarnej. Jeżeli moje dziecko chodzące do 5 klasy interpretuje wiersz pani w odpowiedzi odpowiada, że nie o to jej chodziło więc chodziło jej nie o to żeby dziecko myślał ale o to aby myślało tak jak pani nauczycielka. Takich przypadków i sytuacji można mnozyc a syn się irytuje pomimo, że należy do czołówki. A wychowanie sport rekreacja na to zgnuśniała szkoła nie ma czasu albo celowo tego problemu nie dostrzega! Pamietajmy, że każdy a tym bardziej młody organizm do rozwoju potrzebuje nie tylko zapełniania głowy regułkami ale także rozwoju fizycznego!
~polix 8-01-2009 13:45
jak sobie przypomne czasy szkolne to mi się plakać chce, widzę ze do dzisiaj się nic nie zmieniło, dalej wtłacza sie do tych biednych dziecięcych główek miliony niepotrzebnych nikomu informacji, często bardzo specjalistycznych, a nie rozwija się indywidualnych talentów i zainteresowań. No i to nieszczęsne narzucanie przez nauczycieli własnego sposobu myślenia, sprawiającego że umysł dziecka kształtuje się na odtwórczy na nie na twórczy (przyklad interpretacji wiersza). Szczęście mają ci co trafili na mądrych i rozsądnych nauczycieli, jest ich niestety niewielu. Aż boje sie co będę przeżywał jak moje dziecko pójdzie do szkoły. Znów te same stresy co kilkanaście lat temu?
~gocha121 8-01-2009 14:16
-do Smarta-co do dzieći to masz wiedze chyba tylko z gazet \,ja mam dziecko w wieku 9 lat i wiem ile czasu dziecko potrzebuje zeby odrobić lekcjie,zjeść obiad a na zabawe już nie ma czasu,więc jeżeli nie masz dzieci to nie zabieraj głosu
~rodzic 8-01-2009 15:30
Do Smart Bez urazy , ale Jesteś lub Byłeś dziwnym nauczycielem lub dziwnym wojskowym? Sam nie wiem bo stawiasz wszystkich na baczność. Ciekawe jakie miałeś dzieciństwo?
~Gall Anonim 8-01-2009 16:02
To ja się teraz wypowiem. W wieku 6 lat gdy szedłem do zerówki to wówczas w zerówce nauki praktycznie żadnej nie było. Chyba jakiś elementarz i tyle. W klasie 1 zaczął się już polski, matma - oczywiście podstawowe rzeczy, literki, jakieś początkowe czytanie i pisanie, a z matmy dodawanie i odejmowanie w zakresie 10 czy 20 i poznawanie liczb. Pamiętam, że zawsze gdy przychodziło do czytania to prawie wszyscy próbowali złożyć wyraz z pojedynczych literek - z różnymi skutkami. Ja miałem o tyle dobrze, że już w miarę składnie potrafiłem czytać, więc dla mnie nie było to aż takie trudne, ale niektórzy koledzy czy koleżanki strasznie się przy tym męczyli. Kilka osób z tej klasy jeszcze w czasach 4-6 miało problemy z płynnym czytaniem. Tak było 10 lat temu. Teraz gdy sobie pomyśle o mojej kuzynce, która w tym roku będzie zaczynać edukacje w klasie 1 to nie sądzę, by ona na koniec roku szkolnego 2009/2010 potrafiła płynnie czytać po zaledwie roku nauki. O ile ta ustawa wejdzie w życie to jeszcze bardziej niż o kuzynkę martwię się o brata, który w takim układzie także w przyszłym roku szkolnym rozpocząłby naukę w klasie 1. Z całym szacunkiem dla tych wszystkich dzieci, ale na klasę której będzie powiedzmy 25 osób może 1-2 osoby nauczą się po roku nauki jako tako czytać. Weźmy sobie jeszcze pod uwagę fakt, iż z 6-latkiem jeszcze nie da się raczej porozmawiać o czymś konkretnym. Będąc w klasie I gim na wymianie w Niemczech miałem okazję być tam na lekcjach i ku mojemu zdziwieniu to co oni tam robili na matematyce to dla mnie było banalne, ponieważ miałem już to w podstawówce, a w gimnazjum po raz drugi jako utrwalenie wiadomości. Nie oszukujmy się, ale w Polsce wymagania są bardzo duże w stosunku do wieku i poprzez to wielu uczniów po prostu często sobie nie daje z tym rady i odpada, a wówczas często kończy się to załamaniem i mniejszą chęcią do dalszej edukacji. I ja, choć nigdy nie miałem większych problemów z nauką uważam, iż to, co jest teraz to jest za dużo, a to co będzie po wprowadzeniu ustawy to już będzie dużo za dużo dla dzieciaków.
~ 8-01-2009 16:04
biedne dzieci :( współczuje im bo ledwo usiedzą na miejscu w ławce..! A zresztą czytać i pisać nie każdy sześciolatek potrafi.
~Sindi 8-01-2009 16:06
Ministerstwo Edukacji Narodowej "uważa, że dzięki takiej podstawie programowej będziemy mieli mądrzejsze społeczeństwo"...Ja uważam natomiast, że tak zakładać mogą tylko bezmyślni ludzie!!! Już teraz poziom nauczania jest zbyt wysoki, ale widać planuje się chyba zrobić z dzieci chodzące komputery. Tylko czy to się uda??? Nigdy i za żadne skarby!!! Zabiorą dzieciństwo, każąc uczyć się ponad normę i potem będzie widać skutki, gdyż jak za młodu człowiek się nie wyszaleje i nie wybawi, to potem to się odbija na jego psychice a i nie tylko. PARANOJA!!! Pewnie większość z w/w Ministerstwa nie ma dzieci i stąd brak troski o społeczeństwo. Albo po prostu mają i chcą się ich pozbyć na większą ilość czasu. GRATULACJE DLA ŻĄDZĄCYCH!!!
~kl 8-01-2009 18:37
aż ludzie wy to odrazu macie jakis problem, i bardzo dobrze ze pójdą wczesniej do szkoły od tego są tez rodzice zeby dzieci jako tako poszły przygotowane do zerówki a nie jak teraz są w szóstej klasie a czytac nie umieją,za granicą dzieci idą do szkoły od piątego roku życia i radzą sobie.
~dżony 8-01-2009 18:50
Przecież reformę przesunięto o 3 lata!
~emigrant 8-01-2009 19:10
debile na gorze nie maja co uchwalac w sejmie i kroliki im sie w glowach pier... posylaj szesciolatki do skoly, bo chca wygonic coray mlodszych ludzi do pracy nie zapewniajac im jednoczesnie ani tej pracy, ani pomostowek, a czlowiek ma tylko plakac i placic...
~Agulka 8-01-2009 19:11
GŁUPOTA!!! po co dzieciom skracać dzieciństwo?nie dość,że będą i tak kilkanaście lat sie uczyć,to będą pracować na emeryturę do 60-65lat,albo do 99,bo nie wiadomo,co jeszcze nasz mądry rząd wymyśli.PORAŻKA
~Lisa 8-01-2009 23:20
Moi Państwo, czy któreś z was czytało podstawę programową? Myślę że nikt. A ja czytałam i powiem ,że wypisujecie straszne bzdury. Poziom wymagań w nowej podstawie jest obniżony w stosunku do dotychczasowego. Nikt do tej pory nie wymagał, ani nie będzie w dalszym ciągu wymagał płynnego czytania od dziecka w klasie 0 lub w klasie I. Poza tym to nie nauczyciele to wymyślili , tylko władze, ludzie, którzy prawdopodnie nie uczyli nigdy w nauczaniu początkowym. Nauczyciele też obawiają się tej zmiany, to im należy współczuć a nie dzieciom! 25 maluchów a ona jedna, do tego ponad 25 mających ciągle o coś pretensje rodziców. Pomyślcie jakbyście się czuli, jakby większość z was sobie poradziła?? Podłe są wszystkie negatywne opinie o nauczycielach, to jest bardzo ciężki i odpowiedzialny zawód. Przemyślcie zanim kogoś skrytykujecie. Pozdrawiam.
~autor 8-01-2009 23:31
I bardzo dobrze,im bardziej za mlodego dostana wd tym lepiej poradza sobie w przyszlosci.DO EMIGRANT: zmywaj gary i nie filozofuj fusie.
~dżony 9-01-2009 6:52
@Agulka - czym wcześniej zaczną tym lepiej dla nich! Tak to już jest.
~Smart 9-01-2009 8:55
Dziwne macie poglądy - szczególnie Agulka - nie rozumiem Twojego podejścia. Sugerujesz, by dziecko jak najdłużej trzymać z dala od nauki? Pomyśl, jaką krzywdę w ten sposób robisz dziecku, wyhodujesz analfabetę, który będzie zasłaniał się dysleksją, czego kiedyś nie było...
~ 9-01-2009 13:16
haha... współczuć nauczycielom ? Uśmiałam się. Gratuluje dowcipu :) a pomysł z posyłaniem 6 latków do szkoły to chyba jakaś kpina :) Polskie szkoły nie są gotowe do takich zmian. Ciekawe kto by te dzieci miał uczyć? Naprawdę bardzo mało jest prawdziwych nauczycieli. Wielu na to miano nie zasługuje.
~Sindi do "Smart" 9-01-2009 15:02
Pleciesz bzdury!!! Dyslekcja zawsze była, tyle że kiedyś mniej się na ten temat wiedziało. Jeśli chodzi natomiast o zasłanianie się nią, też nie masz racji. W naszych czasach jest niestety tak, że mało który nauczyciel bierze pod uwagę udokumentowaną dyslekcję dziecka.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group